Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 446
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Będą spać na glebie i basta :mad:

Domniemam, że Karmel zeżarł łóżko Luny. Jego poducha ocalała :razz:
Teraz jest na zasadzie kto pierwszy ten lepszy. Rzadko Luna go wyprzedza w wyścigu. Niby nie jest szybszy ale przemyka jej pomiędzy nogami :evil_lol:

Posted

Karmelowy zauważyłam powarkuje na młodszą córkę (8lat) która darzy go dużą sympatią. To urodzona psiareczka. Ja wiem, ze czasami psy które nie wychowywały się z dziećmi na taki nadmiar pieszczot (bo na pewno Wiki mu nie dokucza) reagują negatywnie. Widzę, że on nie chce jej chapnąć a jedynie powiedzieć "odejdź", "zostaw mnie". Podobnie reaguje na Lunę która zbyt mocno nakłania go do zabawy. Dodatkowo ma silne poczucie własności więc odpędza warczeniem Lunę od swojej zabawki, swojego łóżeczka, swojej kosteczki, swojej Pani.
Wiem, że Wiktorii trochę przykro bo naprawdę się nim opiekuje, wychodzi na spacery... Ale cóż - zwróciłam jej uwagę aby zaczęła go trochę ignorować. Jestem jedyną osobą w domu na którą nie zdarzyło mu się warknąć.
Gdy jest koło mnie zmienia się jak ten kot ze Shreka. Oczy maślane....

Chcę po przeprowadzce przygarnąć jeszcze jednego psa. Sabina to dość duża suczka w typie baseta. Jednak mam pewne obawy bo w w/w sytuacji Karel jest niegroźny ale z większym psem sprawa jest już inna.
Co o tym sądzicie?

Poza tym w niedzielę miałam gości na działeczce a z nimi czarną roczną labladorkę. Na początku było strasznie. Luna z Karmelem strasznie ujadały na nią. Chciały atakować. Karmel wręcz łapał ją za tyłek. Luna za nim.
Labka już miała być odwieziona do domu ale poszliśmy na żywioł. Zamknęłam Karmela i puściłam Lunę i Labkę na żywioł. Niech się dzieje wola nieba.
Początkowo Luna dopadła czarną ale labka zaczęła śmiesznie podskakiwać sygnalizując chęć do zabawy. Na to Luna przystała ochoczo. I zaczęło się poniewieranie trawy przez kolejne pół dnia. Aż labka opadła z sił. Potem puściłam Karmela który był dość zdziwiony zmianą sytuacji ale załatwił to strategicznie. Niby zaakceptował jednak gdy Luna zaczęła okazywać niezadowolenie, że labka nie ma siły już dalej się bawić Karmelowy wykorzystał sytuację podjudzając ją przeciwko labce.
Potem znowu ujadanie i szarżowanie co skończyło się ponownym zamknięciem Karmela w domu. I powrócił spokój.

No tak.. Rozpisałam się....
Niemniej naprawdę byłam przerażona pierwszą reakcją psów na nowe stworzenie w otoczeniu. I zastanawiam się jak to się poukłada z nową mieszkanką na działce.
Macie jakieś doświadczenia w podobnych sytuacjach?
Pytam zarówno o reakcję na dzieci jak i na inne psy w otoczeniu.

Posted

nasz znajda Gacek bardzo boi się dzieci, chyba nawet bardziej niż dorosłych
w grudniu byli u nas na nocleg znajomi z 4 letnim dzieckiem, to mu się to nie podobało i jak chłopiec podchodził bliżej to Gacek warczał - oczywiscie pilnowalismy małego jak oka w głowie
po kilku godzinach pod naszym szczególnym nadzorem chłopiec dawał mu chrupki - najpierw nie z rączki, tylko kładł przed psem, ale tak, żeby pies widział, że chrupki są od dziecka, po jakims czasie Gacek nawet niesmialo zaczął zaglądać do pokoju, gdzie był chłopiec (oczywiscie nie sam), zaproszony niesmiało wszedł - kolejne chrupki brał już z dłoni bez warczenia

zauważyłam, że dobrze jest okazywać spokój, nie robić nic na siłę i dać psu czas na przekonanie się, że dziecko nie chce mu nic zrobić, że warto się z dzieckiem kumplować, bo dziecko ma smakołyki

u nas to zadzialało, ba Gacek jest chorobliwie łakomy na Chappy :evil_lol: normalnie musi wcinać Royal Canin, które nie jest tak pyszne jak Chappy, wobec tego Chappy jest dla niego rarytasem za ktory robi wszystko co chcemy :evil_lol:

Posted

Alfabio, a kiedy przeprowadzka? Pochwalisz się nowym psiakiem, którego chcesz adoptować?

Przy okazji - spójrzcie na wątek o spanielce (w moim podpisie) - może macie pomysł, jak można jej pomóc??

Posted

[quote name='anciaahk']Alfabio, a kiedy przeprowadzka? Pochwalisz się nowym psiakiem, którego chcesz adoptować?

Przy okazji - spójrzcie na wątek o spanielce (w moim podpisie) - może macie pomysł, jak można jej pomóc??


Przeprowadzka 1-3 maja.
Adopcja najwcześniej z końcem maja jeśli Sabina do tego czasu nie znajdzie DS. W tej chwili przebywa w DT.
Tu jej watek http://www.dogomania.pl/forum/f28/saba-niezwykla-5-letnia-sunia-w-typie-basseta-ma-dt-szuka-ds-wroclaw-122664/

Jeśli Sabinie uda się znaleźć DOM wcześniej w kolejce jest druga protegowana Kora http://www.dogomania.pl/forum/f28/pomocy-szkielet-psa-kora-mix-boksera-blaga-o-pomoc-w-oplaceniu-hotelu-132651/

Dwóm pomóc prawdopodobnie nie dam rady. Obie dziewczyny są w DT. Dlatego zależy mi na znalezieniu domku dla Sabci gdyż adopcją Kory póki co nikt się nie interesuje. Pozdrawiamy

Posted

Ja bym się specjalnie nie martwiła jak psy zareagują na nowego, one samo ułożą sobie hierarchię, nie ma co ingerować za bardzo:cool3:. A co do córki, to najwyraźniej Karmel postawił ją sobie w hierarchii niżej, Wiki faktycznie musi trochę zmienić swoje zachowanie wobec niego, bo mu się wydaje, że on rzadzi a ona powinna słuchać:p

Posted

Mam niezły filmik na telefonie jak futrzaki rozrywają już rozerwanego różowego słonia. Widać tam w 100% zadziorny i władny charakterek karmelowego. A nade wszystko jego piękne zaokrąglone boczki.
Ale muszę:
1. zrzucić film na kompa męża
2. nauczyć się wrzucać filmy na forum (proszę o instrukcję na PW na pewno przyspieszy spr)

Pozdrawiam

Posted

Alfabio dobrze, że do maja niedaleko. Z psiakami kurcze masz trudny wybór - na widok każdego serducho się kroi.
Lunka śliczna :loveu:, a Karmelek rzeczywiście charakterny, chociaż świetnie go Lunka oszukała:evil_lol:, uśmiałam się.
Wymiziaj ich ode mnie.

Posted

alfabia napisał(a):
Trzeba było uprzedzić!!!!! :p:mad:

:loveu:

No co ty, my nie samobójcy, żeby o takich rzeczach uprzedzać:evil_lol:

Posted

Wczoraj zadałam zwierzolcom odrobalanie i odpchlanie (odpchlanie zabezpiecza na ok 4 tyg również od kleszczy). Leki miałam wcześniej ale wet doradzał poczekać po biegunkowych historiach. Tabletki zostały ukryte w kulkach z chleba i pasztetu. Łyknęły jak pelikany :lol:
Profilaktycznie zostały na noc na wsi aby dowolnie wypróżniać brzuszki po odrobalaniu. Darek dzwonił, że były zadowolone i przeszczęśliwe dziś rano.
Powoli myślimy o częstszym zostawianiu ich na noc na działce.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...