Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Z braku innych info wstawiam to, co udało mi się stworzyć na wiadomej bazie.


"Odsznurowany" Miś i jego nadzieje.


Nie miał nic, choć...gdyby się nad tym głębiej zastanowić...
Nie miał nic...za wyjątkiem jemu tylko znanej, bolesnej przeszłości, kawałka sznura owiniętego wokół szyi, widoku śmietnika, do którego został przywiązany i...zapachu pana.
Ów pan, a zachowało się po nim wyłącznie psie wspomnienie, wyposażył 10 miesięcznego Misia w znaki zapytania, niezrozumienie sytuacji i wizję niepewnej przyszłości.
Z premedytacją "zacumował" pupila w "śmietnikowym porcie", by ten nie mógł zawrócić i podążyć ukochanym mu śladem.
Czyjeś serce, gdy zobaczył nieszczęśnika, ścisnął żal. Chwila zastanowienia, decyzja i Misiowi przywrócono wolność. Poczłapał więc biedak za wybawicielem i zamieszkał na klatce schodowej, gdzie nie dane było mu zagrzać miejsce. Zastraszony, z podkulonym ogonem, Obraz Nędzy i Rozpaczy, prawdopodobnie tam też właśnie został pogryziony. Nie umiał się bronić! Jego dni w tym przypadkowym azylu były więc policzone ale...Anioł Stróż czuwał. Czterołapek za jego to sprawą trafił do hoteliku, gdzie czeka na kolejny łut szczęścia.

Błagamy Państwa o pomoc, o dom dla tego zrównoważonego, pięknego, łagodnego wobec innych stworzeń psa!
Dzień po dniu, uzewnętrznianą potrzebą bycia blisko człowieka, spojrzeniem, którym mówi: "Zrobię dla Ciebie wszystko! Proszę jedynie o szansę!", Misio prosi o łaskę.
Pewne jest jedno, on nie zawiedzie!
Pomóżmy mu tym razem wyciągnąć dłuższy koniec zapałki!


Oosoby zainteresowane losem Misia proszone są o kontakt z Panią....., dzwoniąc na numer...lub pisząc na adres mailowy.................


Tym z Państwa, którzy skłonni są wspomóc finansowo zahotelowanie psia i leczenie jego chorej łapki, której powrót do zdrowia pozostawia jeszcze wiele do życzenia, pozostawiamy dane do wpłat:
........................................

Nie wiedzieć czemu, Miś nie obciąża, pomimo braku złamania, wspomnianej łapki. Wciąż nie ustępuje jej obrzęk. Z trudem goją się rany. Daleki od pożądanej formy jest usztywniony staw.

  • Replies 600
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Majqua, sorry ale Miś nie budził żadnego respekt ani stachu! Bo może wynikac , że był agresywny... Siedział biedny i zastraszony z podkulonym ogonem! Był szczuty i został pogryziony własnie w tej klatce bo nie umial się bronić! Nie był w żadnym azylu... :(

Posted

[quote name='iwop'](...) Nie był w żadnym azylu... :(
Co zasygnalizowałaś, poprawiłam.
Iwop, plizzz, wczytaj się w tekst powtórnie. Wiem, że pies nie był w azylu!!! Słowo "azyl" to przenośnia/ metafora, zamiennik, by nie klepać wciąż "klatka schodowa"...

Posted

No coś Ty Iwop, kto nie ma takich momentów (głowa do góry :lol: ;)),
a swoją drogą, jeśli Ty tak to odczytałaś, to może zdanie z "azylem" jest jasne tylko dla mnie (czyli je sknociłam) i wtedy klapa. Mam je przerabiać?

Posted

[quote name='iwop']
Asior masz dom?????:multi:jej... powiedz coś!

mam Panią, która chciała adoptować Balzaka, ale Balzak jest trudnym psem i niewiedomo jak zareaguje na jej dwa jamniory.
pani koniecznie chciała jakąś bide przygarnąć , więc zaproponowałam jej Elwisa, od razu się zdecydowała, ale okazało się,że akurat w tym momencie napisał zbójini na wątku, ze Elwis ma domek , więc napisałam do Pani o Miśku :) i się zgodziła, tylko zapytała:

Dobrze,jesli jest to potrzebujący piesek to go wezmę.Dobrze by było,gdyby umiał się załatwiać na dworze i był łagodny.To jest pies, nie
suka,prawda?I aktualnie jest mu potrzebny weterynarz?Czekam na jakieś
konkretne informacje.Pozdrawiam
Zosia

Posted

iwop, jak zauważyłaś, Pani napisała , ze dobrze by było gdyby zachowywał czystość, więc myśle, ze jak mu się coś zdarzy to nie będzie problemu ;)
Powiedz mi co mam napisać Pani, ze jak ma "zfinalizować" adopcję.. pani mieszka w albo opolu albo w olsztynie, zabij mnie zapomniałam, ale wysłałam już do niej zapytanie....
Moze podam jej namiary na Andzie, albo kogoś kto by to poprowadził do końca ;)

Posted

Asiorku - jeśli pani jest z Krakowa... dobrze by było gdyby się zdecydowała na Misia, żeby poszła do ortopedy (wiem, ze macie tam jakiegos w krakowie) na konsultacje...

Rana pięknie się goi...lecz co do kolana....pozostaje wiele do życzenia - dalej jest spuchnięte, ciepłe, Misiu nie podpiera się nią:shake: na pewno go boli, bo jak próbowałam tam go dotyka to delikatnie łapie zębami za rękę....a więc do pełnego wyleczenia długa droga....Na pewno staw jest ruchomy, bo jak przeraca się na plecy to wyciąga trochę tą nóżkę - więc moze kiedyś...bedzie dobrze...

ale Misiu odzyskał wigor - śmiga na tych 3 nóżkach, do każdego napotkanego psiaka piszczy - chciałby sie pobawić...Pani Ewa kupiła Misiowi pluszaki i Misiu nosi sobie kurczaka, dzika i je rozpracowywuje:p bardzo chce być jak najbliżej człowieka i jak spojrzy tymi swoimi ślepkami to się człowiek rozpływa....

Jego ktoś musi pokochać takim jakim jest...a jeśli stanie na ta 4 łapkę to dopiero będzie nagroda dla tego kogos:p

Do mnie jak pisałam 2 osoby dzwoniły...ale jak powiedziałam, ze jego nóżka nie jest w pełni sprawna to juz nie zadzwoniły:-(

Posted

Asior napisał(a):
Andziołku.. nieładnie :p nie czytasz ze zrozumieniem :eviltong:
Pisałam, ze Pani jest albo z Opola albo z Olsztyna :rolL:



tos ty chyba ten post spłodziła zanim ja spłodziłam swój:evil_lol:

jak z Olsztyna - to dobrze - tam na Uniwerku jest super ortopeda;)
Jak z Opola...to średnio...chyba, ze do Wrocławia - zależy jak bardzo będzie zdeterminowana:p

w razie co to chyba mój tel. jakby co:razz:

co do finalizowania - czy to domek sprawdzony przez kogos?

Posted

Ale wiadomość!!!!

Tylko Asior Pani MUSI wiedzieć, że Miś ma problem zdrowotny z kolanem i BYĆ MOŻE na zawsze będzie utykał i chodził na 3 łapkach. Pomimo, że Ona będzie starała się go wyleczyć.
Niech na chłodno przemyśli sprawę.
Czy bierze pod uwagę czas potrzebny na leczenie i wożenie do weta, no i przede wszystkim koszty z tym związane????
Czy akceptuje fakt, że Jej pies może być kaleki na zawsze????

W tej chwili nikt nie powie czy będzie chodził na 4 łapach i ile to będzie kosztowało.

Posted

Pani wie, ze psiak wymaga leczenia, reszte wszystko przedyskutuje Andzia z Panią .. jeśli mi poda swój telefon...( Andziołku, nie mam twojego tel. :cool3: )
Domek na razie nie sprawdzony, dlatego zapytałam Pani gdzie mieszka.

Posted

no właśnie nie, bo ja rano sie zapytałam gdzie mieszka i od tamtej pory nie miałam odpowiedzi, ale wczoraj Pani też tak późno do mie pisała, to moze jeszcze dziś się odezwie.. :roll:
miejmy nadzieje, bo potem jej napisałam o konieczności wizyty przedadopcyjnej i mam nadzieje, ze to nie dlatego nie odpisuje...:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...