Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Viris napisał(a):
Dziewczyny, ja się pochlastam przecież..... byłam w weekend w okolicach Opola :placz::placz::placz::placz:

A może by zrobić wizytę połączoną z ewentualnym transportem od razu? Ja kilka razy tak robiłam wioząc psiaka do nowego domku - z założeniem że jeśli coś będzie nie tak to psa nie wydaję po prostu.
Gdy były problemy z wizytą przedadopcyjną to tak robiłam właśnie.


ponieważ nikt sie nie odzywa z tamtych okolic...to właśnie o tym samym pomyślałam;) bo to najlpiej we 2 pojechać i wyczaić co i jak i podpowiedzieć:lol:

Iwop? Krysia? - to kiedy jedziecie?:diabloti:

i cos wam powiem..................................................................................................................................................................................................................................................................................................................
albo i nie................................:evil_lol::evil_lol::evil_lol:













dzisiaj poszłam do Misia...nóżka...prawie nie ma sladu po ranie - widać troszke zaczerwienione malutkie pozostałości, ale jest pięknie zagojone:p
i wydaje mi się...ze to kolanko ciut jakby mniej obrzęknięte (no chyba, ze sobie wmawiam bo takie chce widzieć) i.....tak jakby od czasu do czasu paluszki dotknęły jednak ziemi!!!! może bedzie dobrze, tylko my za szybko chciałybyśmy tej poprawy?;) i jak leży na plerkach i się wyciaga to tą nónę też wyciąga - to chyba nie jest tak źle!:lol::lol::lol:

  • Replies 600
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wiesz Andzia, Ty to umiesz stopniować emocje. Najpierw nic lepiej, za chwilę jednak lepiej. Dobrze, że chociaż w dobrą stronę.
Jeśli chodzi o tą wizytę przedadopcyjną połączoną z transportem, podchodziłabym do sprawy rozważnie. Ewentualna podróż w dwie strony dla Misia-Pysia mogłaby być uciążliwa.

Posted

Madziek się nie odzywa...więc dalej nie mamy nikogo do kontroli:shake:
Hotelik ma opłacony chyba do 10 (nie pamietam dokładnie) - tak więc jeśli nikt się nie znajdzie to chyba jednak trzeba myśleć o połączeniu wizyty i ew. zostawienia go lub nie i wtedy przedłużać hotelik albo nie...

Posted

Czyli ostrożnie optymistyczne wieści odnośnie łapki Misia :multi:. Może powoli będzie następować poprawa, może to wymaga długiego czasu. Tak ciężko mi myśleć o nim jak o niepełnosprawnym.

Jestem tego samego zdania co Ty Iwop

nie wiem czy to dobry pomysł taka łaczona wizyta adopcyjna...:shake: A jakby było coś nie tak...?:oops:
no ale z drugiej strony jak nie ma nikogo, kto by wizytę przeprowadził to co.

Może uda się porozumieć z Madziek.

Posted

Możecie mi w skrócie napisać historię Misia, i jak teraz ma się jego łapka? tzn jest całkiem sprawny, zdrowy ? czy coś jest nie tak i są specjalne wymagania ?

Ja muszę jeszcze tylko TZa uświadomić o kolejnych moich psich planach :diabloti:

Posted

Misiu słodko się uśmiecha. Kurde mam nawał teraz różnych rzeczy, najchętniej bym do Kielc pojechała na Misiowe Miziaki :-(
Super że z łapką coraz lepiej. Co z tą wizytą w końcu - ja nie mówię że wizyta z transportem ( 2 w jednym ) jest dobrym rozwiązaniem - ale gdy pies ma szanse na dom to czasem trzeba się na takie kroki decydować. Tylko dlatego że nie ma kto przeprowadzić wizyty pies ma dalej siedzieć w hotelu?:shake:

Posted

Wiosna a jakie plany masz względem Misia...?:oops:

Ja teraz mam chorą jamnisię (z mojego wątku) i codziennie na kroplowki musze z nią jeździć...:shake:

To do kiedy hotelik był opłacony...? Pamiętacie? Bo chyba musze zrobic nastepny przelew... Przepraszam, ale ja teraz mam trudności w kontaktach :(

Posted

[quote name='iwop']Wiosna a jakie plany masz względem Misia...?:oops:

[/quote]


oj Iwop, Iwop - przecież pisalam, że Wiosna ma sprawdzić domek dla Misia

hotelik zapłacony chyba pi razy oko do 10 lutego - więc gdyby się ze wszystkim uporać to nie trzeba by nic płacić

Posted

[quote name='wiosna']ja plan mam tylko przez Ozimek przejechać :lol:[/quote]


wysłałam ci sms dane pani z telefonem - zadzwon proszę i umów się jakoś

Misiu ma ok. 10 mies - rok max, został ciężko pogryziony w łapę - a dokładnie okolice stawu kolanowego, udo. Rana prawie wygojona, pozostał jeszcze obrzęk stawu, ale z dnia na dzień bolesność się zmniejsza i od czasu do czasu Misio podeprze się łapką - więc idzie ku dobremu. Oczywiście dalej bierze caniviton, Traumeel w maści i tabletkach, altacet na opuchliznę - i to pewnie do momentu aż całkiem stanie na łapkę.

Posted

Wiosna!!!!! Jasne, że wiosna!!!! przecież Ona mieszka w tamtych okolicach.
Byłoby wspaniale jakby wiosna akurat przejeżdżała przez Ozimek :lol: . To byłaby świetna wizyta przedadopcyjna

Posted

A Miś wygląda ...... bossssko!!!! :multi: Uśmiech w rozmiarze XXL od ucha do ucha. Dobrze, że ma uszy bo miałby uśmiech naokoło głowy :D.

Łapka pewnie z czasem będzie sprawna jeśli nie całkowicie to w dużym stopniu. Urazy torebki stawowej leczy się przeważnie długo.
Nie wiem czy to dobry przykład ale ja kiedyś lekko uszkodziłam sobie torebkę stawową w stawie łokciowym (zamknęłam drzwi samochodu łokciem). Bolało mnie prawie półtora roku, ale zagoiło się i nie mam już problemu ze stawem.

Posted

[quote name='wiosna']wizyta umowiona na jutro ;)[/quote]

super!:multi::multi::multi: dzieki! zwróć proszę uwagę na to jakie są 2 pozostałe psiaki pani - gdzie mieszkają, w jakim są stanie,i ogólnie porozmawiaj, ze Misiu to na razie psiak wymagający uwagi

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...