rufusowa Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 agaci-x napisał(a):Kaśka wszczyna bójki ale już wie, że Luisek to swój chłop. Na spacerach Kaśka nadal ma kaganiec a Luisek chodzi bez. Już mu siusiaka lizała i jak Luis wącha jej tyłek to ona sobie z tego nic nie robi. Także postępy jakieś są. Laska potrzebuje dużo czasu ale za chiny jej nie oddam nikomu. Luis chyba by się zawył na śmierć ;) :lol::lol: widzę, ze postępy szybsze niż u nas....u nas dopiero po roku jest luz ;) a jak to cieszy :loveu: Quote
agaci-x Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 Brak mi słów... Luisek strasznie źle się czuje. Na chwilę obecną ma 39,5 stopni gorączki i cały się trzęsie. Co prawda od 2 dni mało jadł ale myślałam że przyczyną był upał. Zawsze jak było gorąco to Lusiek nie miał apetytu. Dziś od rana nie jadł nic tylko pił. Ciągle mu się pogarsza. Mój TZ dzwonił do weta i jutro rano idę do niego na badania. Wet twierdzi, że mogła mu walnąć wątroba lub nerki. Na chwilę obecną nie ma dyżurującego weta w Żaganiu tylko jak coś to trzeba do Żar jechać. A my nie mamy ani transportu ani kasy żeby pojechać tam taxą. Wet powiedział, że do rana napewno wytrzyma. Widać, że lusiek źle się czuje ale cieszy się i trochę chodzi po domu. W tej chwili dzieje się tak: -wymioty -biegunka -gorączka -nie trzymanie moczu Nerwy mnie zaraz zjedzą doszczętnie. Aha i Luisek kupkę chce zrobić a wcale mu się nie udaje. Dzisiaj zwymiotował kulkę trawy wielkości swojej głowy ( wczoraj na spacerze zajadał się trawą ). Sorki za to, że mój post nie trzyma się kupy ale jestem strasznie zdenerwowana...:placz: Quote
ab-agnieszka Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 Biedny Luisek mamnadzieje ze wszystko sie dobrze skonczy bo przeciez musi. Moze to takie chwilowe zalamanie Quote
Alicja Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 kurcze Agata a nie zaczopowały mu sie jelitka ?? Ciężko tak na odległość , i ciężko doradzać zeby pomóc a nie zaszkodzić ... bo moze lewatywa ...cholerka , do rana daleko :shake: Quote
agaci-x Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 Kupkę dzisiaj zrobił ale taką rzadką z trawą. Potem nie mógł zrobić bo nie miał czym. Ciągle pije i po domu sika. Teraz zasnął i przestał się trząść. Wiem ,że nie zjadł nic na spacerze ani nic z tych rzeczy więc nie mógł się zatruć. Kurczę ciągle coś. I ostatnio jak przechodził przez tory kolejowe to się przewrócił i zrobił mu się krwiak wielkości pięści. Biedny Luisek szkoda mi go jak cholera. Biedak całe życie poniewierany a jak już mu się życie poukładało to zaczęły się choroby czepiać.... jak nie urok to ....:-( Quote
ab-agnieszka Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 Agata strasznie mi przykro wiem ze taka bezradnosc czlowieka dobija. Bedzie dobrze Luisek napewno sie pozbiera. Quote
Alicja Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Aga daj znak jak minęła nocka , :kciuki: żeby sie wszystko dobrze skończyło Quote
fioneczka Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 qrcze :-( ostatnio moja Fionka miała biegunkę i wymiotowała żółcią z trawą ... nie chciała tez jeść ... myślę że to może być przez upał choć pewności nie mam, po dwóch dniach przeszło najważniejsze że Lusiek pije, moja zołza przez ponad miesiac się na wodę "obraziła" daj znać jak będziecie po wizycie u veta Quote
agaci-x Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Jeszcze nie byliśmy u weta ale zaraz się wybieramy. Luisek całą noc ładnie przespał. Po przebudzeniu się jego temperatura wynosiła 38 stopni. Także spadła o 1,5 stopnia. Na spacerze jadł znowu trawę a po powrocie do domu opił się wodą i wygrzebał gdzieś spod swojego posłania starą suchą kromkę chleba. Właśnie się zajada. Widać, że słaby jest i schudł strasznie. Jeszcze raz mu zmierzę temperaturę i jedziemy do lekarza. Po wizycie dam znac. Quote
malawaszka Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 ehhh Luisku kiedy skończą się Twoje problemy? trzymam :kciuki: Quote
agaci-x Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 No i po wizycie. Lusiek dostał antybiotyk, coś na wymioty i jakiś lek rozkurczowy. Wetowi ciężko było ocenić co mu jest. Nie wiadomo czy to wirusowe czy może zwykłe zatrucie. Temperaturę ma już w normie. Jutro do kontroli. Badania krwi za tydzień. Zobaczymy jak się ma wątroba i nerki po tym długotrwałym leczeniu encortonem. Quote
ab-agnieszka Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Oby mu lepiej bylo. Dobrze ze juz nie ma temperatury. Quote
fioneczka Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 czyli Luiskowi troszkę lepiej ... uff to leczenie encortonem to przekleństwo ... moja Fionka długo brała encorton, co prawda nerki, wątroba i reszta ok jednak odpornosć organizmu spadła do zera :-( zaczął szaleć gronkowiec ... teraz jest makabra :-( http://www.dogomania.pl/forum/12863119-post1435.html uwazajcie na encorton a właściwie na ilosci i częstotliwość podawania Quote
malawaszka Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 jezu biedna niunia :-( fioneczka a kapiecie ją w manusanie? Quote
fioneczka Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 tu odpowiem zeby Luiskowi wątku nie zaśmiecać http://www.dogomania.pl/forum/f85/lodz-fniz-fiona-placze-krwawymi-lzami-ma-super-dom-104692/index143.html Quote
Alicja Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 mam nadzieje ze to tylko jakaś wirusówka była :kciuki: Quote
agaci-x Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 No w tej chwili Luis biega i się cieszy. Temperaturę ma w normie i widzę, że ma się dobrze - jakby nic mu nie dolegało. Jutro tak czy siak idziemy do weta na kontrolę. Potem trzeba będzie przejść się z Kaśką bo pchełki załapała i teraz nie wiadomo co jest. Niby już nie ma tego paskudztwa a nadal się drapie i ma takie maciupeńkie chrostki jakby po pogryzieniu przez jakieś dziadostwo. Może to jakieś uczulenie?? Nie wiem... trzeba to zbadać. Quote
fioneczka Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 Lusiek ma sie dobrze :multi::multi: ... kamień z serca a krostki u Kachy ... moze faktycznie mieć uczulenie na ukaszenia pcheł Quote
Alicja Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 ufffff....ulżyło jak krostki to pewnie uczulenie na ukąszenia pcheł :mad: zakrop gadzine przy okazji czymś na pchły i kleszczory to już nie powinna łapnąć Quote
ab-agnieszka Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 Zrobie to jeszcze raz. Boskie te placki:loveu: Quote
Alicja Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 ab-agnieszka napisał(a):Zrobie to jeszcze raz. Boskie te placki:loveu: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: ty masz 2 blade naleśniczki w ogrodzie ;) super plackaty balkonik ;) Quote
fioneczka Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 oooooooooo se cioteczka Agata dywaniki pierdyknęła na balkon :evil_lol: tylko mi się wydaje że jeden bardziej wypłowiały jakiś :eviltong: pewnikiem z przeceny :diabloti: słodkie są :loveu: szkoda ze ja mam tylko jeden i w dodatku wyłysiały :diabloti: Quote
agaci-x Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 Z przeczeny?? To był najdroższy dywan jaki znalazłam :eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.