Jump to content
Dogomania

Amstaff *LUIS* W schronie przez lata-wyszedł na moment-teraz znów schron potem.ma dom


Recommended Posts

Posted

agaci-x napisał(a):
Kaśka wszczyna bójki ale już wie, że Luisek to swój chłop. Na spacerach Kaśka nadal ma kaganiec a Luisek chodzi bez. Już mu siusiaka lizała i jak Luis wącha jej tyłek to ona sobie z tego nic nie robi. Także postępy jakieś są. Laska potrzebuje dużo czasu ale za chiny jej nie oddam nikomu. Luis chyba by się zawył na śmierć ;)



:lol::lol:

widzę, ze postępy szybsze niż u nas....u nas dopiero po roku jest luz ;) a jak to cieszy :loveu:

  • 3 weeks later...
  • Replies 912
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

Brak mi słów... Luisek strasznie źle się czuje. Na chwilę obecną ma 39,5 stopni gorączki i cały się trzęsie. Co prawda od 2 dni mało jadł ale myślałam że przyczyną był upał. Zawsze jak było gorąco to Lusiek nie miał apetytu. Dziś od rana nie jadł nic tylko pił. Ciągle mu się pogarsza. Mój TZ dzwonił do weta i jutro rano idę do niego na badania. Wet twierdzi, że mogła mu walnąć wątroba lub nerki. Na chwilę obecną nie ma dyżurującego weta w Żaganiu tylko jak coś to trzeba do Żar jechać. A my nie mamy ani transportu ani kasy żeby pojechać tam taxą. Wet powiedział, że do rana napewno wytrzyma. Widać, że lusiek źle się czuje ale cieszy się i trochę chodzi po domu. W tej chwili dzieje się tak:
-wymioty
-biegunka
-gorączka
-nie trzymanie moczu
Nerwy mnie zaraz zjedzą doszczętnie. Aha i Luisek kupkę chce zrobić a wcale mu się nie udaje. Dzisiaj zwymiotował kulkę trawy wielkości swojej głowy ( wczoraj na spacerze zajadał się trawą ).
Sorki za to, że mój post nie trzyma się kupy ale jestem strasznie zdenerwowana...:placz:

Posted

kurcze Agata a nie zaczopowały mu sie jelitka ?? Ciężko tak na odległość , i ciężko doradzać zeby pomóc a nie zaszkodzić ... bo moze lewatywa ...cholerka , do rana daleko :shake:

Posted

Kupkę dzisiaj zrobił ale taką rzadką z trawą. Potem nie mógł zrobić bo nie miał czym. Ciągle pije i po domu sika. Teraz zasnął i przestał się trząść. Wiem ,że nie zjadł nic na spacerze ani nic z tych rzeczy więc nie mógł się zatruć. Kurczę ciągle coś. I ostatnio jak przechodził przez tory kolejowe to się przewrócił i zrobił mu się krwiak wielkości pięści. Biedny Luisek szkoda mi go jak cholera. Biedak całe życie poniewierany a jak już mu się życie poukładało to zaczęły się choroby czepiać.... jak nie urok to ....:-(

Posted

qrcze :-(

ostatnio moja Fionka miała biegunkę i wymiotowała żółcią z trawą ... nie chciała tez jeść ... myślę że to może być przez upał choć pewności nie mam, po dwóch dniach przeszło
najważniejsze że Lusiek pije, moja zołza przez ponad miesiac się na wodę "obraziła"

daj znać jak będziecie po wizycie u veta

Posted

Jeszcze nie byliśmy u weta ale zaraz się wybieramy. Luisek całą noc ładnie przespał. Po przebudzeniu się jego temperatura wynosiła 38 stopni. Także spadła o 1,5 stopnia. Na spacerze jadł znowu trawę a po powrocie do domu opił się wodą i wygrzebał gdzieś spod swojego posłania starą suchą kromkę chleba. Właśnie się zajada. Widać, że słaby jest i schudł strasznie. Jeszcze raz mu zmierzę temperaturę i jedziemy do lekarza. Po wizycie dam znac.

Posted

No i po wizycie. Lusiek dostał antybiotyk, coś na wymioty i jakiś lek rozkurczowy. Wetowi ciężko było ocenić co mu jest. Nie wiadomo czy to wirusowe czy może zwykłe zatrucie. Temperaturę ma już w normie. Jutro do kontroli. Badania krwi za tydzień. Zobaczymy jak się ma wątroba i nerki po tym długotrwałym leczeniu encortonem.

Posted

No w tej chwili Luis biega i się cieszy. Temperaturę ma w normie i widzę, że ma się dobrze - jakby nic mu nie dolegało. Jutro tak czy siak idziemy do weta na kontrolę. Potem trzeba będzie przejść się z Kaśką bo pchełki załapała i teraz nie wiadomo co jest. Niby już nie ma tego paskudztwa a nadal się drapie i ma takie maciupeńkie chrostki jakby po pogryzieniu przez jakieś dziadostwo. Może to jakieś uczulenie?? Nie wiem... trzeba to zbadać.

Posted

ufffff....ulżyło



jak krostki to pewnie uczulenie na ukąszenia pcheł :mad: zakrop gadzine przy okazji czymś na pchły i kleszczory to już nie powinna łapnąć

Posted

ab-agnieszka napisał(a):
Zrobie to jeszcze raz.

Boskie te placki:loveu:


:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

ty masz 2 blade naleśniczki w ogrodzie ;)


super plackaty balkonik ;)

Posted

oooooooooo se cioteczka Agata dywaniki pierdyknęła na balkon :evil_lol:
tylko mi się wydaje że jeden bardziej wypłowiały jakiś :eviltong: pewnikiem z przeceny :diabloti:

słodkie są :loveu: szkoda ze ja mam tylko jeden i w dodatku wyłysiały :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...