__Lara Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 [quote name='wilczek007']Przepraszam dziewczyny przez dwa dni nie miałam dostepu do neta ani możliwosci skoczenia do schroniska:-( tak wiec wieeelkie dzieki ze jestescie i robicie w sumie wszystko za mnie:oops: :oops: :oops:....fajnie że tyle uzbierane:lol:...a nowa aukcja alegro to n ajaki cel?...[/quote] Na Wanilkę, zbieramy jeszcze na jej dt/ sterylizację? Quote
Lionees Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 [quote name='__Lara']Na Wanilkę, zbieramy jeszcze na jej dt/ sterylizację?[/QUOTE] No dokładnie...pieniążki zawsze się suni przydadzą... Allegro poszło jak burza;) Quote
dusje Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 [quote name='wilczek007']Przepraszam dziewczyny przez dwa dni nie miałam dostepu do neta ani możliwosci skoczenia do schroniska:-( tak wiec wieeelkie dzieki ze jestescie i robicie w sumie wszystko za mnie:oops: :oops: :oops:....fajnie że tyle uzbierane:lol:...a nowa aukcja alegro to n ajaki cel?...[/quote] wilczku:lol:, pilnuj sprawy. Kiedy bedziesz w schronisku i czy przyniesiesz nam swieze wiesci? Podobno Wanilka miala byc wydana po tygodniu, a teraz mowa juz o 2 tygodniach. Dowiedz sie u wetki o co chodzi. Quote
dusje Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Wszystkim Kochanym Ludziom Za Ich Serca i Wybudowanie Domku Dla Wanilki: Quote
Rybka_39 Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Luka, laski- a czy ktoś zapytał Emilię o to miał zapytać? Deklarowała kasę na operację- a że operacja została przeprowadzona...:roll:, to może do sterylki się dorzuci? Quote
__Lara Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 [quote name='Rybka_39']Luka, laski- a czy ktoś zapytał Emilię o to miał zapytać? Deklarowała kasę na operację- a że operacja została przeprowadzona...:roll:, to może do sterylki się dorzuci? No właśnie ja nic nie wiem... wie ktoś co i jak? dusje, wilczek ? Quote
roxi-malina Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 [quote name='__Lara']No właśnie ja nic nie wiem... wie ktoś co i jak? dusje, wilczek ?[/QUOTE] Ja niestety nic:roll: Quote
Red Dingo Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 caly czas czytam watek .. i nie ukrywam ze czekam na konkretne wiesci i zdjecia sunieczki od osoby ktora ja odwiedzi .. wszyscy sie bardzo postarali zeby jej pomoc .. czy nie ma kogos aby ja odwiedzil ? Quote
dusje Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 [quote name='__Lara']No właśnie ja nic nie wiem... wie ktoś co i jak? dusje, wilczek ?[/quote] Najprosciej byloby o to zapytac bezposrednio emilie:lol: Red Dingo:lol: zgadzam sie z Toba. Monika55 jest chora ale wilczek moglaby sie przejsc do schronu i dowiedziec sie o mala, nie mowiac juz o zrobieniu kilku fotek. Jak sie juz powiedzialo A to...............;) Najgorsze tym wszystkim, ze tak na dobra sprawe brak wiesci o Wanilce, a my nie mozemy jej w zaden sposob pomoc:-( Quote
__Lara Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 No właśnie, wilczku, prosimy o jakieś wieści, zdjęcia, bo narazie mamy fundusze, ale co z tego jak brak jest przepływu informacji co o Wanilce.... --------------------------------------------------------- Kolejne wpłaty dla suni: Root007 15zł ryu_o 25zł magda1987 7zł Gonia13 20zł Agata P. 50zł Don Kurczakos 21,65 Razem: 547, 65zł :D Serdecznie dziękujemy :loveu: ------------------------------------------------------ Wilczku, pojedź do suni i zrób nowe zdjęcia. Rybka_39 ułożyła bardzo ładny tekst ogłoszenia dla suni, wystawi się jej wtedy allegro adopcyjne. Quote
__Lara Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Dusje, żeby to było w klinice...ale to jest w śmierdzącym schronisku, z zarazkami.... oby się to tragicznie dla suni nie skończyło :( jak dla mnie większym ryzykiem jest trzymanie jej tam w tych bakteriach niż transport. Tym bardziej, że sunia ma zabezpieczoną ranę, mało się przewoziło psów po kastracji/ sterylizacji zaraz po zabiegu? myślę, że to transport byłby możliwy, pieniądze na hotel są. Byłyby nowe zdjęcia to i by aukcja adopcyjna była. Quote
__Lara Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Powiem szczerze, że trochę mnie to zaczyna irytować... ten brak zdjęć itd. Zawsze jest problem w uzbieraniu kasy, funduszach, a tutaj są fundusze, ale brak informacji o psie....:shake: Quote
gonia66 Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 No właśnie tego w ogole nie rozumiem..ile razy na jakikolwiek watek nie wchodzilam- jesli psu grozila operacja- w pierwszym rzedzie czekano wtedy najpierw na znalezienie przynajmniem DT..oczywisci jesli z operacja mozna bylo zaczekac...w tym przypadku sytuacja jest tym bardziej zagadkowa i niejasna ze skoro byl zalatwoiny i w zasadzie pewny DT...skoro mamy kase..nie rozumiem zupelnie dlaczego pies nadal jest w schronie i ma wyznaczony czas minimalny pobytu tam..czy to sa jakies zagrywki personalne??Arka namieszla i zostawila wszystko a tak naprawde o Sunin nie wiemy nic...cioteczki z dogo jak zwykle kochane i stanely na wysokosci zadania..pieniadze sa i co??jestesmy bezsilne..tosie mija z celem...czy tylo dwie dziewczyny moga chdzic do schronu?/Nikt wiecej nie jest z tego tereny i nie moze sie udac albo zadzwonic zeby wszystko wypytac i nam tu napisac konkrety??? Quote
dusje Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Nie wiem, jakie jest Wasze zdanie, ale moje to takie, ze sunia powinna przechodzic rekonwalescencje w domowych warunkach, w cieple i pod solidna opieka, podobnie jak to sie ma z naszymi wlasnymi psami w takich przypadkach. Kto z nas trzyma w klinice psa po przebytej operacji:shake:???????? No chyba ze musi przebywac na intensywnej terapii. Ale 2 tygodnie czekania na wydanie psa????????? Szok:angryy: Quote
__Lara Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 [quote name='gonia66']No właśnie tego w ogole nie rozumiem..ile razy na jakikolwiek watek nie wchodzilam- jesli psu grozila operacja- w pierwszym rzedzie czekano wtedy najpierw na znalezienie przynajmniem DT..oczywisci jesli z operacja mozna bylo zaczekac...w tym przypadku sytuacja jest tym bardziej zagadkowa i niejasna ze skoro byl zalatwoiny i w zasadzie pewny DT...skoro mamy kase..nie rozumiem zupelnie dlaczego pies nadal jest w schronie i ma wyznaczony czas minimalny pobytu tam..czy to sa jakies zagrywki personalne??Arka namieszla i zostawila wszystko a tak naprawde o Sunin nie wiemy nic...cioteczki z dogo jak zwykle kochane i stanely na wysokosci zadania..pieniadze sa i co??jestesmy bezsilne..tosie mija z celem...czy tylo dwie dziewczyny moga chdzic do schronu?/Nikt wiecej nie jest z tego tereny i nie moze sie udac albo zadzwonic zeby wszystko wypytac i nam tu napisac konkrety???[/quote] Gonia66, zadzwonić to nie ma sensu, bo wetka powie co już powiedziała, że psa nie wyda przez następne 2 tygodnie... po prostu nie chciała chyba dobrze dla psa skoro Monika pojechała po psa, był załatwiony dt, a nie wydała go przed zabiegiem...tym samym skazała sunię na siedzenie w brudnym schronie. Ale przydałyby się przede wszystkim zdjęcia. JaK mamy szukać domu dla suni jak nie wiemy nawet teraz jak wygląda po operacji? Co do osób to obawiam się, że może być problem kto by tam mógł jeszcze pójść oprócz Moniki i wilczka...ponoć tylko one zostały z wolontariatu w JZ, który zniszczyła jedna osoba... Quote
dusje Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 [quote name='__Lara']Dusje, żeby to było w klinice...ale to jest w śmierdzącym schronisku, z zarazkami.... oby się to tragicznie dla suni nie skończyło :( jak dla mnie większym ryzykiem jest trzymanie jej tam w tych bakteriach niż transport. Tym bardziej, że sunia ma zabezpieczoną ranę, mało się przewoziło psów po kastracji/ sterylizacji zaraz po zabiegu? myślę, że to transport byłby możliwy, pieniądze na hotel są. Byłyby nowe zdjęcia to i by aukcja adopcyjna była. Widocznie wetka nie widzi brudu i smrodu:angryy: W zyciu nie powierzylabym jej swojego psa do leczenia. Bezdomny pies -to mozna z nim robic co sie chce i decydowac o jego byc albo nie byc:mad: Moj wet po uslyszeniu tej historii dostal drgawek nerwowych i brzydko zaklal :evil_lol: gonia napisala: No właśnie tego w ogole nie rozumiem..ile razy na jakikolwiek watek nie wchodzilam- jesli psu grozila operacja- w pierwszym rzedzie czekano wtedy najpierw na znalezienie przynajmniem DT..oczywisci jesli z operacja mozna bylo zaczekac...w tym przypadku sytuacja jest tym bardziej zagadkowa i niejasna ze skoro byl zalatwoiny i w zasadzie pewny DT...skoro mamy kase..nie rozumiem zupelnie dlaczego pies nadal jest w schronie i ma wyznaczony czas minimalny pobytu tam..czy to sa jakies zagrywki personalne??Arka namieszla i zostawila wszystko a tak naprawde o Sunin nie wiemy nic...cioteczki z dogo jak zwykle kochane i stanely na wysokosci zadania..pieniadze sa i co??jestesmy bezsilne..tosie mija z celem...czy tylo dwie dziewczyny moga chdzic do schronu?/Nikt wiecej nie jest z tego tereny i nie moze sie udac albo zadzwonic zeby wszystko wypytac i nam tu napisac konkrety??? Brak slow i tyle:angryy: Quote
dusje Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 [quote name='__Lara']Gonia66, zadzwonić to nie ma sensu, bo wetka powie co już powiedziała, że psa nie wyda przez następne 2 tygodnie... po prostu nie chciała chyba dobrze dla psa skoro Monika pojechała po psa, był załatwiony dt, a nie wydała go przed zabiegiem...tym samym skazała sunię na siedzenie w brudnym schronie. Pani wet nie czuje sie w obowiazku poinformowac nikogo na biezaco, chociaz wie ze mnostwo osob chce sie dowiedziec o stanie Wanilki. Tak wyglada dzialalnosc jej stowarzyszenia z glownym celem - POMOC PSOM W SCHRONISKU Ale przydałyby się przede wszystkim zdjęcia. JaK mamy szukać domu dla suni jak nie wiemy nawet teraz jak wygląda po operacji? Moze nie trzeba bedzie szukac domu;) Moze juz pani wet ustalila przyszlosc Wanilki Co do osób to obawiam się, że może być problem kto by tam mógł jeszcze pójść oprócz Moniki i wilczka...ponoć tylko one zostały z wolontariatu w JZ, który zniszczyła jedna osoba... Tu masz racje, niestety. Quote
wilczek007 Posted February 3, 2009 Author Posted February 3, 2009 jestem juz dziewczyny, nie dało rady wczesniej niestety:shake: Mam fotki, przesłałam monice55 niedługo pewnoe wstawi.Wanilke siedzi w jednym z najbardziej mozliwie dorbych pomieszczeń bo wiadomo że schronika to nie hotele. Ma sie dobrze;) Z tym adoptowaniem psów po operacji dowiedziałam sie tyle: pies po takim zabiegu musi odbyć dwutygodniową kwarantannę, w celu obserwacji czy nic mu sie nie bedzie pogarszać. Ponoć schronisko ma taki prawny obowiązek, i jakby wydano ja w takim stanie i cos by sie stało onaczało by to że schronisko podchodzi do sprawy byle jak i nie przestszega przepisów...Ja jako wolontariusz wiecej niewiem:shake: Przepraszam że nie moge wam dawac wieści od suni codziennie ale to nie mam na to wpywu...:-( Quote
_ogonek_ Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Kurcze no szkoda. Ja sugeruję może komuś z miejsca żeby pojechał zabrał i na DT..... _______________ tylko one zostały z wolontariatu w JZ, który zniszczyła jedna osoba... można wiedzieć o kogo chodzi?? Quote
wilczek007 Posted February 3, 2009 Author Posted February 3, 2009 NIE WYDADZĄ SUNI.MUSIMY POCZEKAĆ DWA TYGODNIE...:niewiem: zamiast cudowac zaczniemy może szukać tego DT bo jak sie nie da zminić niezmienialnego to cóz zrobic? Quote
monika55 Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Przepisy schroniska reguluja takze sprawe odwiedzin. Tam, gdzie sa boksy na powietrzu moze wejsc kazdy. Ale juz do pomieszczen zamknietych nie.Rowniez na robienie zdjec nalezy miec pozwolenie. Jak zauwazylyscie, wiekszosci naszych zdjec towarzyszyla osoba tam pracujaca. Takie sa przepisy i nie do mnie nalezy komentarz.Wiec widzicie jak to jest z tymi odwiedzinami.Lamac przepisow nie nalezy. Zdjecia wstawie jak tylko dojda. Quote
Doda_ Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Gdzie przebywa sunia? Może spytajcie Wiosnę? Prawdopodobnie bedzie miec wolne meijsce ale nie wiadomo dokladnie, trzeba ja spytac. Quote
wilczek007 Posted February 3, 2009 Author Posted February 3, 2009 [quote name='monika55']Przepisy schroniska reguluja takze sprawe odwiedzin. Tam, gdzie sa boksy na powietrzu moze wejsc kazdy. Ale juz do pomieszczen zamknietych nie.Rowniez na robienie zdjec nalezy miec pozwolenie. Jak zauwazylyscie, wiekszosci naszych zdjec towarzyszyla osoba tam pracujaca. Takie sa przepisy i nie do mnie nalezy komentarz.Wiec widzicie jak to jest z tymi odwiedzinami.Lamac przepisow nie nalezy. Zdjecia wstawie jak tylko dojda. otóż:-? własnie, jeszcze i to prawda... Quote
_ogonek_ Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 dziwne te przepisy co niektóre :roll: no ale cóż. Kciukam za dobry domek ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.