ARKA Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 [quote name='dusje'] Internet jest dla wszystkich, masz racje, ale tylko ty jedna poczulas sie w obowiazku dzwonic do wetki. Nie pisz, ze za moja sprawa, sprostuj to!!!! Oczywiscie,ze ja z wlasnej woli zadzwonilam do wetki dowiedziec sie CO Wanilce własciwie dolega, pisalam to 10-siec razy! Co do guzow.......przez telefon zobaczylas co bylo? Powiedz pani dr zeby nie klepala glupot, skoro sama nie wie co operowala :angryy: Nawet gdybym widzial nie jestem wetem aby oceniac co to jest. Ne mam powdow aby nie ufac lekarzowi, ze mowi prawde, zwazywszy,ze Wanilka to mloda sunia nie stara.... Guzy sutkow dotykaj suki powyzej 6-8 roku zycia. Jamniczka wg niej tez nie nadawala sie do operacji!!!! Jej kolega po fachu jednak ja zrobil i basta. Wiesz co, poczytaj troche ze rozumieniem i obiektywnie i nie wmawiaj, ze ktos jest wielbladem jak nie jest. Jamniczka byla starsza sunia, z problemami serca. Sunia byla owszem operowana w klinice gdzie: sa kardiolodzy, to raz. Dwa, mają narkoze wziewna,przede wszystkim. Film juz pewnie obejrzalas i co? nadal nie wiesz czym sie martwie ja i inni? Czy tez pracownica nie dosc jasno wyrazila sie o warunkach pobytu chorego psa w schronie. W kazdym schronisku sa i beda psy po operacjach i przezywaja. A co do postu Emir to mieszaj sytuacji, zupelnie inna sytuacja. Quote
__Lara Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 [quote name='ARKA'] W kazdym schronisku sa i beda psy po operacjach i przezywaja. [/quote] Ale ten mógł tego uniknąć.... i zagrożenia zarażenia się jakimś paskudztwem. Quote
dusje Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 O nie Arko, co do pieniedzy to sytuacja w obu przypadkach jest identyczna - ratowanie psow, a wypowiedz Emir jest jednoznaczna w temacie zbiorki pieniedzy i rozliczan. Labilna jestes w mysleniu i ocenie sytuacji, bardzo labilna.... Roznica jest taka,. ze nie kazdy chory pies moze isc na DT, co w przypadku Wanilki bylo zalatwione. Quote
__Lara Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 [quote name='ARKA']Nie jest identyczna-nie wiedzisz tej roznicy? Tam psu pomagaja i zbierają jednoczesnie pieniadze a tu kasa lezy i czeka. I nie mow mi,ze wlasnie z tych pieniedzy np. kubraczek nowy, na zmiane, Wanilce sie nie nalezy!!! NIKT nie ukrywal, przeciez wszyscy pisali, ze schronisko w Jastrzebiu nie ma pieniadze na wydatki okoloperacyjne i operacje. To jeśli nie ma pieniędzy to dlaczego suni nam nie wydano przed zabiegiem skoro my miałyśmy pieniądze? Kasa leży i czeka, bo nie chcą wydać psa, tak by już dawno nie leżała. Może to nasza wina? Quote
ARKA Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 [quote name='dusje']O nie Arko, co do pieniedzy to sytuacja w obu przypadkach jest identyczna - ratowanie psow, a wypowiedz Emir jest jednoznaczna w temacie. Nie jest identyczna-nie wiedzisz tej roznicy? Tam psu pomagaja i zbierają jednoczesnie pieniadze a tu kasa lezy i czeka. I nie mow mi,ze wlasnie z tych pieniedzy np. kubraczek nowy, na zmiane, Wanilce sie nie nalezy!!! NIKT nie ukrywal, przeciez wszyscy pisali, ze schronisko w Jastrzebiu nie ma pieniadze na wydatki okoloperacyjne i operacje. Quote
dusje Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 [quote name='ARKA']Nie jest identyczna-nie wiedzisz tej roznicy? Tam psu pomagaja i zbierają jednoczesnie pieniadze a tu kasa lezy i czeka. I nie mow mi,ze wlasnie z tych pieniedzy np. kubraczek nowy, na zmiane, Wanilce sie nie nalezy!!! NIKT nie ukrywal, przeciez wszyscy pisali, ze schronisko w Jastrzebiu nie ma pieniadze na wydatki okoloperacyjne i operacje. Tu doszlas do sedna sprawy. Kasa miala nie lezec, kasa miala byc zainwestowana w operacje Wanilki poza schroniskiem. Dostrzegasz roznice? Klopoty schroniska sa znane, to jasne jak slonce, skoro jednak wetka podjela sie operowania to widac pieniadze sie znalazly. Kubraczek na zmiane powinien tez sie znalezc. W koncu kubraczek z Wanilka nie wyjedzie!!!! A jesli musialaby nadal go miec to dostanie w prezencie na wlasnosc!!!! Quote
gonia66 Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 [quote name='ARKA']Nie jest identyczna-nie wiedzisz tej roznicy? Tam psu pomagaja i zbierają jednoczesnie pieniadze a tu kasa lezy i czeka. I nie mow mi,ze wlasnie z tych pieniedzy np. kubraczek nowy, na zmiane, Wanilce sie nie nalezy!!! NIKT nie ukrywal, przeciez wszyscy pisali, ze schronisko w Jastrzebiu nie ma pieniadze na wydatki okoloperacyjne i operacje. Ej..no spoko spoko..czytam i probuje sie nie wtracac ale mam dośc..Arko- przesadzasz...skoro schronisko wJastrzebiu jak piszesz nie ma pieniedzy na operacje-to po co sie zabierali za takowa i za co zrobili???Teraz kiedy moga wydac psa- i mieliby go "z glowy" czyli i wydatki na Niego tez-nie chcą...coś tu jest nie tak...pies mial być operowany w najlepszej klinice..na to byly zbierane pieniazki...i na dom czy hotelik...a poniewaz operacja zostala wykonana(mamy wszyscy nadzieje ze nie trzeba bedzie poprawiac nic:mad:)..to widocznie schronisko bylo na to stac...a pieniazki zostaja zostawione na przyszly hotelik albo wydatki dla Wanilki..ale o tym zadecyduja dziewczyny ktore te pieniazki zebraly jak zabiore Wanilke ze schronu...w to akurat nie masz prawa ingerowac..mysle ze juz dosc namieszalas na tym watku...pora to skonczyc...to jest watek suni- rozliczenia sa dokonywane- wiemy dokladnie ile jest pieniedzy..a juz jak beda wydane..to nie Twoja sprawa..chyba ze cos wplacilas i zadasz aby za ta wplate kupic..nop kubraczek..inaczej...napisze krotko..wara od pieniedzy Wanilki...przepraszam- nerwy mnie juz poniosly na dobre.....:mad: Quote
dusje Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 gonia, Arka nie rozumie roznicy i tu lezy problem. Na marginesie, na Wanilke czeka dom, nie hotelik. Nalezaloby sie zastanowic jak mozna pomoc schronisku. Jesli wetka wykzalaby odrobine dobrej woli, to ma wolontariuszy i moze ich na biezaco informowac o chorych wymagajacych operacji psiakach. Moze prosic ich o szukanie na dogo pieniedzy na zabieg i domkow dla nich. Skoro jednak tego nie robi to do kogo jest pretensja? Czy nie tak powinna wygladac dzialalnosc stowarzyszenia, realizowanie zalozonych celow? Gdzie mozna przeczytac o tym stowarzyszeniu? Cichociemni,partyzantka czy harcerzyki? Quote
Doda_ Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 Prosze Was tylko o spokoj, Wanilka tez. :shake: Klotnie na PW.. az strach wchodzic na watek Wanilki :shake: Quote
dusje Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 [quote name='Doda_']Prosze Was tylko o spokoj, Wanilka tez. :shake: Klotnie na PW.. az strach wchodzic na watek Wanilki :shake:[/quote] Watek byl smutny ale prowadzony w mily i przyjazny sposob. Arka wprowadzila niepokoj i niesmak. Quote
ARKA Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 [quote name='dusje']Jesli wetka wykzalaby odrobine dobrej woli, to ma wolontariuszy i moze ich na biezaco informowac o chorych wymagajacych operacji psiakach. Moze prosic ich o szukanie na dogo pieniedzy na zabieg i domkow dla nich. Skoro jednak tego nie robi to do kogo jest pretensja? Czy nie tak powinna wygladac dzialalnosc stowarzyszenia, realizowanie zalozonych celow? Gdzie mozna przeczytac o tym stowarzyszeniu? Cichociemni,partyzantka?[/quote] No przeciez te panie i dziewczyny,z dogo, z wątku, jak rozumiem sa wolontariuszkami/czy tez czlonkami stowarzyszenia. Same pisaly,ze byly na jakis tam spotkaniach stowarzyszenia wiec tu jest "rozdwojenie jaźni". Quote
wilczek007 Posted February 4, 2009 Author Posted February 4, 2009 sorki że wam przerwe ale czy mi ktos wytłumaczy cóz to znaczy: nie umiem nic wysłać...nie mam zapchanej skrzyni... [LIST=1] [*]...... has exceeded their stored private messages quota and cannot accept further messages until they clear some space. [/LIST]?????????????:angryy:.....:-( nie umiem angola:oops: Quote
dusje Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 [quote name='ARKA']No przeciez te panie i dziewczyny,z dogo, z wątku, jak rozumiem sa wolontariuszkami/czy tez czlonkami stowarzyszenia. Same pisaly,ze byly na jakis tam spotkaniach stowarzyszenia wiec tu jest "rozdwojenie jaźni".[/quote] Panie byly na zebraniu niezobowiazujaco i nie cierpia na rozdwojenie jazni. Jesli zebranie ma charakter otwarty to wejsc moze kazdy, kogo interesuja poruszane tematy, nie jest tak? Rzecz jednak, nie w tym fakcie lecz w materii wspolpracy na linii lekarz - wolontariat. Przeciez wolontariat ma nie tylko sprzatac boksy, moze doskonale sprawdzic sie w wyszukiwaniu domow, zbiorce pieniedzy itd. To, co robi wolontariat w innych schroniskach tutaj obecnych. Quote
ARKA Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 [quote name='gonia66']Ej..no spoko spoko..czytam i probuje sie nie wtracac ale mam dośc..Arko- przesadzasz...skoro schronisko wJastrzebiu jak piszesz nie ma pieniedzy na operacje-to po co sie zabierali za takowa i za co zrobili??? Nie slyszalas ze mozna zrobic "na kredyt"?? Teraz kiedy moga wydac psa- i mieliby go "z glowy" Widocznie dla Ciebie jest to normalne, ze psa zaraz po operacji wydaje sie, nie wiadomo gdzie i nie wiadomo komu. Dla mnie, to nie jest normalne!!! wiemy dokladnie ile jest pieniedzy.. Wplywy z allegro są, na biezaco??:roll: Quote
ARKA Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 [quote name='dusje']Panie byly na zebraniu niezobowiazujaco i nie cierpia na rozdwojenie jazni. Jesli zebranie ma charakter otwarty to wejsc moze kazdy, kogo interesuja poruszane tematy, nie jest tak? Rzecz jednak nie w tym fakcie lecz w materii wspolpracy na linii lekarz - wolontariat. Przeciez wolontariat ma nie tylko sprzatac boksy, moze doskonale sprawdzic sie w wyszukiwaniu domow, zbiorce pieniedzy itd. To co robi wolontariat w innych schroniskach tutaj obecnych. I wlasnie chyba to wilczek robila, czyz nie?? Quote
dusje Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 [quote name='ARKA']Nie slyszalas ze mozna zrobic "na kredyt"?? Widocznie dla Ciebie jest to normalne, ze psa zaraz po operacji wydaje sie, nie wiadomo gdzie i nie wiadomo komu. Dla mnie, to nie jest normalne!!! Wplywy z allegro są, na biezaco??:roll:[/quote] Arka na kredyt mozna wszystko: kupic dom, samochod, wstawic sobie silikonowe cycki i zrobic operacje psu. Pytanie: kto ma splacac ten kredyt? My? Przeciez pisalas, ze my nie jestesmy strona, zgadza sie? Zapytaj wilczek, ok? Quote
wilczek007 Posted February 4, 2009 Author Posted February 4, 2009 dzieki wam...myslałam ze jak troche posprzątam to starczy ale widac mało:evil_lol: i przestancie sie kłócic bo i tak sie nie dogadacie za nic widze...:razz: jescze troche i mi się za cos oberwie...:roll: Quote
Doda_ Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 [quote name='dusje']Watek byl smutny ale prowadzony w mily i przyjazny sposob. Arka wprowadzila niepokoj i niesmak.[/quote] Wlasnie sama to zauwazylam.. :shake: NAPRAWDE, JESZCZE RAZ BARDZO PROSZE O SPOKOJ.. TO WATEK WANILKI, A NIE KLOTNI !! Quote
gonia66 Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 [quote name='ARKA']Nie slyszalas ze mozna zrobic "na kredyt"?? Widocznie dla Ciebie jest to normalne, ze psa zaraz po operacji wydaje sie, nie wiadomo gdzie i nie wiadomo komu. Dla mnie, to nie jest normalne!!! Wplywy z allegro są, na biezaco??:roll:[/quote] Owszem, slyszalam o operacjach na kredyt..ale z udzielajacym tego z kredytu sie ustala takie rzeczy...moze ci ktorzy wplacali pieniadze nie chciali operacji w schronie- napisane bylo zreszta ze to ma nie byc w schronie i na taka operacje zbieralismy pieniazki,,,,nalezalo uzgodnic...wtedy bylaby inna gadka z cala pewnoscia... Nie jest dla mnie normalne ze zabiera sie po operacji psa BYLE GDZIE I BYLE Z KIM...zawsze ile watkow ledzilam przed operacja szukano D na to aby pies mogl dochodzic do siebie po operacjiw cieplarnianych warunkach przy boku czlowieka ktory go glaska..tuli i do niego mowi...chyba wiesz o czy pisze..Sunia miala ustalone dokladnie gdzie ma jechac i z kim- nie bylo to byle gdzie i z byle kim..jak do oddania Wanilki- to BYLE kTO..jak do placenia- to juz wiadomo do kogo sie zwracac??No paranoja...Mnie osobiscie po obejrzeniu filmiku podoba sie schronisko...panie ktore braly udzial wygladaja na madre i zyczliwe...schronisko na zadbane..nie moge powiedziec..w porownaniu do innych miejsc...jest nawet super..ale zeby nie wim jakie bylo piekne- nie powiesz chyba ze to to samo dla psa co DOM i CZLOWIEK???Wanilka jest śliczna na fotkach po operacji..ale zobacz jaka smutna i samotna...bo nie ma kto jej przytulic i z nIa siedziec dzien i noc..a sunia wyraznie tego potrzebuje..moze warunki sanitarne sa..nie wiem tego..ale nie ma tego co w rekonwalescencji jest najwazniejsze..nie ma MILOSCI....kiedy u Niej bylas i ja przytulalas ostatni??Jak dlugo???No prosze...a zreszta co ja sie tu produkuje..dobrze wiesz o co mi chodzi tylko uparcie tkwisz przy swoich racjach zupelnie nie rozumiem dlaczego..tak jakby Ci na tej Suni w ogole nie zależalo..:-(:-(:-(A nam zależy na Wanilce...ma juz dom w perspektywie..ale nie..mimo ze schronisko biedne- woli ja trzymac i czekac......na co???Na filmiku byl pokazany pies po operacji- Pani mowila tam ze jest do wziecie- w tej chwili..tylko dowod....widac nie kazdy ma takie chody....i tu chodzi naparwd e o dobro psa??co ja pisze..dobro PSOW????szczerze mowiac zaczynam watpic.... Quote
wilczek007 Posted February 4, 2009 Author Posted February 4, 2009 nawet dogo sie psuje tak trzaskacie a klawisze....:razz: Quote
ARKA Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 [quote name='dusje']Pytanie: kto ma splacac ten kredyt? [/quote] A co Ciebie ten "kredyt' zaczal nagle interesowac?? I o co mam spytac wilczek? Same piszecie,ze nie zlecalyscie, ze nie umawialyscie sie z wetka, a tak wogole nie byl to "wasz" pies. Paranoja. Quote
dusje Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 [quote name='wilczek007']sorki że wam przerwe ale czy mi ktos wytłumaczy cóz to znaczy: nie umiem nic wysłać...nie mam zapchanej skrzyni...[LIST=1] [*]...... has exceeded their stored private messages quota and cannot accept further messages until they clear some space. [/LIST]?????????????:angryy:.....:-( nie umiem angola:oops:[/quote] Jednak skrzynka jest zapchana ;) Quote
ARKA Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 [quote name='wilczek007']sorki że wam przerwe ale czy mi ktos wytłumaczy cóz to znaczy: nie umiem nic wysłać...nie mam zapchanej skrzyni... ...... has exceeded their stored private messages quota and cannot accept further messages until they clear some space. ?????????????:angryy:.....:-( nie umiem angola:oops: A w skrzynce wyslane sprawdz, czy tez wyczyscilas?? Quote
wilczek007 Posted February 4, 2009 Author Posted February 4, 2009 nie da rady pisac na PW...wyczysciłam ale nic.Trudno poczekam se...:roll: Co do dojazdu do schroniska...tego sie nie da załatwić ze wzgledów technicznych...chciałam ci dusje napisac na PW ale nic z tego nie wychodzi...:shake: Quote
dusje Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 [quote name='ARKA']A co Ciebie ten "kredyt' zaczal nagle interesowac?? I o co mam spytac wilczek? Same piszecie,ze nie zlecalyscie, ze nie umawialyscie sie z wetka, a tak wogole nie byl to "wasz" pies. Paranoja. Mnie ten kredyt nie interesuje bo nie jestem kredytodawca a zatem nie podpisywalam z nikim umowy o udzielenie kredytu, wiec dla mnie sprawy nie ma i nie bylo. Ty piszesz o jakims kredycie:-o Nie piszemy ze nie byl to nasz pies, piszemy ze moglby do nas nalezec po wysciu ze schroniska!!!! Nie przekrecaj,prosze. Co do pytania: Cytat: Napisał dusje Panie byly na zebraniu niezobowiazujaco i nie cierpia na rozdwojenie jazni. Jesli zebranie ma charakter otwarty to wejsc moze kazdy, kogo interesuja poruszane tematy, nie jest tak? Rzecz jednak nie w tym fakcie lecz w materii wspolpracy na linii lekarz - wolontariat. Przeciez wolontariat ma nie tylko sprzatac boksy, moze doskonale sprawdzic sie w wyszukiwaniu domow, zbiorce pieniedzy itd. To co robi wolontariat w innych schroniskach tutaj obecnych. I wlasnie chyba to wilczek robila, czyz nie?? O to spytaj wilczek, jesli chcesz sie konkretnie dowiedziec. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.