Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ellig napisał(a):
Pipi a kontaktowalas sie z lesnikami, oni naprawde chetnie pomagaja i daja drewno trzeba tylko do nich dotrzec poprosic o pomoc, najlepiej do najblizszego Lesniczego:)

Słyszałam o tym,że można brać z lasu odpady,które leśniczy pozwoli,ale trzeba samemu je szykować,pociąć je i samemu zabrać z lasu.Nie mam piły,nie mam czym zabrać,no i sama tego nie zrobię.Tu za wszystko trzeba płacić.Jak zdun naprawiał mi piec,to trzeba było gliny mu dostarczyć,przywieźć furę piasku ze żwirem i owszem poprosiłam jednego miłego pana i chętnie mi to przywiózł,ale musiałam zapłacić 150 zł.Zdun za zrobienie porządku z piecem ziął 50,a "przysługa"sąsiada kosztowała 3 razy tyle.Nie ma tu nic za darmo,nie ma takiego słowa jak proszę.Każdy zapyta,masz kasę?

Posted

kto wie, jak wyegzekwować od Gminy ustawowy obowiązek zajęcia sie porzuconymi np. szczeniakami????
jeśli gmina nie ma umowy ze schroniskiem??????

Posted

Pipi napisał(a):
Słyszałam o tym,że można brać z lasu odpady,które leśniczy pozwoli,ale trzeba samemu je szykować,pociąć je i samemu zabrać z lasu.Nie mam piły,nie mam czym zabrać,no i sama tego nie zrobię.Tu za wszystko trzeba płacić.Jak zdun naprawiał mi piec,to trzeba było gliny mu dostarczyć,przywieźć furę piasku ze żwirem i owszem poprosiłam jednego miłego pana i chętnie mi to przywiózł,ale musiałam zapłacić 150 zł.Zdun za zrobienie porządku z piecem ziął 50,a "przysługa"sąsiada kosztowała 3 razy tyle.Nie ma tu nic za darmo,nie ma takiego słowa jak proszę.Każdy zapyta,masz kasę?

Pipi, przepraszam ale moze zapytam wprost, rozmawialas z Lesniczym o pomocy dla Ciebie?Nie pisz o tym co slyszalas tylko zapytaj,pisalem o tym do ciebie ponad miesiac temu, wiem ,ze masz duzo pracy ale moze wystarczy zadzwonic.
Lesnicy to jednak troche inni ludzie niz urzednicy gminni:)

Posted

Kochana Ellig,nasz leśniczy,to człowiek u którego ja zamówiłam rok temu drzewo,nie za darmo,tylko za pieniądze i drzewa mi nie przywiózł/już nie będę tu pisała dlaczego/.Tu wszyscy się znają i wszyscy mnie nie akceptują.Nawet pytać nie będę,bo nie ma o czym gadać.Nie mieści się w głowie,wiem,ale tak tu jest.Jesteś przyjacielem zwierząt - jesteś wrogiem ludzi. . . . .
Pisałam wcześniej,że nawet zakupów spokojnie nie mogę zrobić,bo jest zaraz w koło mnie kilka osób,które doprowadzają mnie do łez,chora jestem od tego. . . . .

Były mrozy 20 st. miałam zamówione drzewo,ale z powodu zasypanych dróg nie przywieźli mi drzewa,bo samochód się zepsół.Poprosiłam naszą Policję o zorganizowanie transportu,/za pieniądze/,odpowiedź była taka,że ja chyba kpiny z policji urządzam.Gdyby nie ludzie ode mnie we wsi/jest taka jedna rodzina/zamarzłabym i mieliby o czym rozprawiać przy swoich płotach

Posted

Randa,ale czy Ty nie mylisz Saby z Norą?Saba ma zmiany skórne i Jamor jej nie przyjmie przecież?

Posted

Ostatnio coś pytałam o nużycę, ale zdaje się, ze odpowiedź była ok. Jeśli nie Saba - to inny psiur, może być Nora, tylko jak by Saba to rozstanie zniosła.

Posted

Przepraszam za off, ale...

Big jest wielki... I wielki mamy z nim problem. BIG problem.


Big jest stary, schorowany. Na ciele ma ślady po pogryzieniach. Mieszka w malutkim kojcu w przytulisku, z którego w każdym momencie może go czekać wywózka do Korabiewic... Prosimy o chociaż najmniejsze wsparcie! Inaczej walka o niego będzie z góry przegrana...

Wątek Biga: http://www.dogomania.pl/threads/1823...-A-cie-proszAE

Posted

Pipi napisał(a):
Kochana Ellig,nasz leśniczy,to człowiek u którego ja zamówiłam rok temu drzewo,nie za darmo,tylko za pieniądze i drzewa mi nie przywiózł/już nie będę tu pisała dlaczego/.Tu wszyscy się znają i wszyscy mnie nie akceptują.Nawet pytać nie będę,bo nie ma o czym gadać.Nie mieści się w głowie,wiem,ale tak tu jest.Jesteś przyjacielem zwierząt - jesteś wrogiem ludzi. . . . .
Pisałam wcześniej,że nawet zakupów spokojnie nie mogę zrobić,bo jest zaraz w koło mnie kilka osób,które doprowadzają mnie do łez,chora jestem od tego. . . . .

Były mrozy 20 st. miałam zamówione drzewo,ale z powodu zasypanych dróg nie przywieźli mi drzewa,bo samochód się zepsół.Poprosiłam naszą Policję o zorganizowanie transportu,/za pieniądze/,odpowiedź była taka,że ja chyba kpiny z policji urządzam.Gdyby nie ludzie ode mnie we wsi/jest taka jedna rodzina/zamarzłabym i mieliby o czym rozprawiać przy swoich płotach

W takim razie ja nie widze rozwiazania, bo skoro ta spolecznosc w ktorej mieszkasz jest tak bardzo konfliktowa to znaczy,ze zaden nakaz, zakaz nie pomoze a tylko beda Cie gnebic.............................:(

Posted

Mnie wszystko jedno,która by pojechała,ja po prostu nie mam słów wdzięczności.Robi się co raz cieplej i jeśli Jamor by przyjął Sabę,to myślę,że byłoby lepiej dla Saby,gdyby mogła ona jechać.Ale jak zwykle dodam,że nie ja decyduję,no tak,czy nie?. . . .

Posted

Ellig napisał(a):
W takim razie ja nie widze rozwiazania, bo skoro ta spolecznosc w ktorej mieszkasz jest tak bardzo konfliktowa to znaczy,ze zaden nakaz, zakaz nie pomoze a tylko beda Cie gnebic.............................:(

dokładnie. . . .ja tu jestem obca,inna,nie pasuję do otoczenia. . . .

Posted

Ellig napisał(a):
W takim razie ja nie widze rozwiazania, bo skoro ta spolecznosc w ktorej mieszkasz jest tak bardzo konfliktowa to znaczy,ze zaden nakaz, zakaz nie pomoze a tylko beda Cie gnebic.............................:(

To jest poprostu polska wieś, ale to nie znaczy, ze nie ma tam dla Pipi miejsca.Lekka inność od pozostałych zawsze budzi jakieś nieprzyjazne zachowania. Ale to nie tak, że nie ma rozwiązania. Rozwiązaniem jest, aby Pipi i psiaki zabezpieczyć (teraz głównie ogrodzenie) i pokazać, że nie jest sama. Oni już zaciekawieni, że ruch wokół Pipi się robi. Jak zobaczą, że sobie radzi, że ma gdzie psy trzymać i że ludzie za nią stoją, to trochę dopuszczą, a z czasem może i szacunek zyska, albo przynajmniej będą się bali jej czepiać(choć oczywiście zawsze dziwaczką będzie, bo przerasta ich o niebo). Ja to myślę, że przydałby się jakiś reportaż o Pipi w TVP czym coś w tym stylu?

Posted

Randa napisał(a):
To jest poprostu polska wieś, ale to nie znaczy, ze nie ma tam dla Pipi miejsca.Lekka inność od pozostałych zawsze budzi jakieś nieprzyjazne zachowania. Ale to nie tak, że nie ma rozwiązania. Rozwiązaniem jest, aby Pipi i psiaki zabezpieczyć (teraz głównie ogrodzenie) i pokazać, że nie jest sama. Oni już zaciekawieni, że ruch wokół Pipi się robi. Jak zobaczą, że sobie radzi, że ma gdzie psy trzymać i że ludzie za nią stoją, to trochę dopuszczą, a z czasem może i szacunek zyska, albo przynajmniej będą się bali jej czepiać(choć oczywiście zawsze dziwaczką będzie, bo przerasta ich o niebo). Ja to myślę, że przydałby się jakiś reportaż o Pipi w TVP czym coś w tym stylu?

Znam wiele polskich wsi na Pomorzu, na Mazurach, zyja tam wspaniali ludzie sa tam tez przytuliska takie jak u Pipi ale nie ma takiej niecheci , nie sa skonfliktowani, pomagaja chociaz tez sie dziwia.....

Posted

Pipi napisał(a):
Przyznam,że nie wiem co robić?Jeśli nie ma odezwu z strony p.wójta,to moja wizyta niczego nie zmieni.Już ja dobrze wiem co mówię.Pan wójt ma w dupie/przepraszam/.Arogancja na maxa.

. . . . .z ostatniej chwili. . . .dziś w nocy od wiatru upadł u mnie płot. . . .


jak to ma w d...e? dopiero dzisiaj to czytałam wychwalanie ciebie przez wójta !;) było napisane na 1 stronie wątku o psiaku z rana na szyi - to jak to jest? raz Pipi jest cacy? raz be?

Wójcie - no jak to jest???? gdzie te ochy i achy i pomoc????

Posted

"Słuchajcie!!!!!!Był dzisiaj pan kierownik z wydzialu gospodarki komunalnej i wymierzyli część mojej posesji,narysował plan,gdzie ma być brama,a gdzie siatka.Nie wie,jak dalej sprawa się potoczy.Przekaże to p. wójtowi.Jestem ogromnie wdzięczna,nie wiem co powiedzieć,bo jednak jest reakcja ze strony władz i bardzo się cieszę.Teraz pozostaje poczekać na decyzję.Pan kierownik nie wie jak to będzie dalej,ale wierzę,że psy będą odgrodzone.O matko,nie macie pojęcia jak się cieszę.Muszę cosik na uspokojenie wziąć,bo nosi mnie,ale dzisiaj ze szczęścia.Myślę,że będzie dobrze.A nad moim domem przed chwilą przeleciały dwa bociany.To nasze wioskowe,już są.O Mateńko kochaniutka,dziewczyny,ciocie kochane,co ja bym zrobiła bez Was" - przeniosłam z ogólnego wątku.Teraz już stanie płot/tak czuję/.Skoro wymierzone,to będzie dobrze. . . .

Posted

Dla Wójta taki płot i brama to dobra inwestycja. Przynajmiej po wsi nie będą się psy wałęsać i Wójt nie będzie miał z nimi problemu. Po tym widać że Wójt jest myślącym człowiekiem. To dobrze świadczy.

Posted

Okazało się,że z tym płotem to nie tak prędko.Musi iść drogą urzędową i na razie pismo z prośbą,potem odpowiedź.Tak więc jeszcze nie pora na płot.Oczywiście będę tu pisać,jak się sprawy mają.Bardzo,bardzo dziękuję Mamie kkanarek,Elik i kkanarek.Dziękuję Panu Wójtowi.

Posted

Pipi - Cieszymy się ,że jednak gmina chce pomóc Ci z tym ogrodzeniem i bramą -za to wszystko co robisz od tylu lat tym wszystkim zwierzętom wokol siebie .Za Twoje serce i zaslugi oraz tyle sił i zdrowia jakie wkladasz w pomoc zwierzętom w swej gminie i okolicy ! :p
---------------------------------------------------------------------------------------------------------

Andzia -to bylo wcześniej pisane i teraz już sytuacja zmienila się na lepsze. Musimy trzymać jednak pana Wójta i gminę za slowo ,by dotrzymali obietnic -w zamian za ogromna pomoc Pipi bezdomnym psom w gminie.

Posted

olga7 napisał(a):
Andzia -to bylo wcześniej pisane i teraz już sytuacja zmienila się na lepsze. Poczytaj spokojnie i popatrz na daty :).

to się okaże czy na lepsze, bo może sie tak stać, że z płotu nici będą........
ja mam ograniczone zaufanie ........

Posted

Ja bym powiedziała "pożyjemy- zobaczymy" ;)
A przy okazji: uaktualniłam allegro Płomyka i Jamnisi:
http://www.allegro.pl/item982622330_sliczny_plomyk_zamieszkal_w_kociej_budce.html
http://www.allegro.pl/item982623373_idealny_pies_dla_leniwych_ceniacych_spokoj_ludzi.html
No i Azulka ma nowe wyróżnione allegro:
http://www.allegro.pl/item982692748_mala_sliczna_azulka_okrutnie_potraktowana.html

Może tym razem cosik się ruszy z adopcjami ;)

Posted

Też mam ograniczone zaufanie odnośnie nabierania przez pisma mocy urzędowej...Czy ktos wie ile trzeba czekać,a ewentualnie po jakim czasie się przypomniec,żeby nie wyjść na totalnego oszołoma????

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...