Dorothy Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 woda w garnku:crazyeye: niedowiary...... :mdleje: Quote
ARKA Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Jak te psy moga sie zmiesci w tych malych budach, czy tam sa jeszcze jakies wieksze budy na wybiegu????:mad: Quote
gameta Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Hanek, czy ostała się po czystce ta Ariedalka/welshyca ? Masz więcej zdjęć ? Widział ją ktoś ? :roll: Quote
kuba123 Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Dorothy napisał(a):woda w garnku:crazyeye: niedowiary...... :mdleje: i garnek czysty:evil_lol: Quote
kuba123 Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 [quote name='ARKA'] Jak te psy moga sie zmiesci w tych malych budach, czy tam sa jeszcze jakies wieksze budy na wybiegu????:mad: schroniskowy MISTRZ STOLARKI:evil_lol: ma tylko jeden wymiar na budy :angryy: a MALARZ jeden kolor farby i wszystkim słońce świeci:vamp: Quote
gonia66 Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 HAnek...dzieki za fotki..proszę..napisz..czy tam już była czystka robiona???Co dziś robilyście w schronisku??Pozwolili Wam legalnie robić zdjęcia?Bo nie widać, aby byly robione z ukrycia???....nie..no ta woda..te ciasne klatki...to mnie przeraża..ale sama niew iem czy nie lepsze niż te ogromne wybiegi..przecież tam psy się pewnie non stop gryzą...:placz:Jam ma sie godzić takie ofromne stado??I jeszcze do tego pewnie nie dla każdego jest buda...ale mnie to sie wydaje oglądając te fotki, ze tam zrobiona juz jakiś mały porzadek..słoma w budach jest widać,nawet jakieś "zasłonki" przed niektórymi wejściami do bud widać...na fotkach nie widać psow chorych, padających...wszystkie bidy wyciągnęłyscie dziewczyny??Czy.....no....:placz::placz::placz:CZy dziś coś wyciągałyście stamtąd????Ale pytań zadałam..wiem, ale jestem berdzo wstrząśnięta tym, co zobaczyłam....a gdybym tam miała pojść...nie wiem co by ze mną było.....:-( Quote
gameta Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 [quote name='gonia66']czy tam już była czystka robiona??? Gonia66, posty na wątkach mówią jednoznacznie - TAK, ZOSTAŁA ZROBIONA CZYSTKA Wiem skądinąd, że nie ma już tam tych najbardziej potrzebujących pomocy :shake: Quote
Ada-jeje Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Budy male stoja w szeregu jak w wojsku, 23 grudnia przypadalo okolo 3 psy na jeda bude, dzis wyglada na to ze jest jeden pies na jedna bude. Nie pytalysmy o wejscie do schroniska, nie pytalysmy rowniez o zezwolenie na robienie zdjec a na protest pracownika ze nie wolno i trzeba zapytac wlasciciela, odpowiedzilam zeby wlasciciel pofatygowal sie do nas i pokazal nam regulamin. P. P. nadjechal pozniej i jestem pewna ze gdyby byl to by na nas sie rzucil, jak lew na zdobycz, to jest czlowiek (mafia) z nizszych polek. Zrobil mnie i hanek takie same fotki jak hanek zrobila psom. Wiem ze bez Policji sie nie obejdzie, jutro tez wykonam dalsze telefony, bo po naszym wyjezdzie nie wydal znow psa, jednej z naszch. Chyba krew go zalewa bo nie ma zadnego doplywu kasy, za to wezwania do UM non stop. W UM akurat panie sprawdzaly ( LIczyly) ksiazke przyjec i adopcji psow. Quote
Morgan:-) Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Czy da się jakoś wymóc na UM, żeby ze szczególną dokładnością sprawdzili co stało się z większością psów?? To jest zakur:angryy: morderca Quote
hanek Posted January 5, 2009 Author Posted January 5, 2009 Nie widziałam ariedalkowej suni, ale to nie znaczy, że jej tam nie ma, bo na tyle jestem ślepa na rasopodobne, że mogłam przeoczyć, jeśli mi się nie rzuciła w oczy. Mogłam wziąć za kundelka, sorki, ale do takich wypraw bardziej nadaje się Ulaa. Quote
hanek Posted January 5, 2009 Author Posted January 5, 2009 Tak na szybko odpowiem. Nie wiem czy legalnie robiłyśmy fotki, bo Pałkowa na początku się o to rzucała i zaraz zaczęła dzwonić do syna, który jej powiedział, że już jedzie i kupi po drodze aparat żeby nam zrobić zdjęcia i umieścić w internecie (on to mówił w formie groźby). Zanim przyjechał to już z grubsza obeszłyśmy całość. Nie brałyśmy żadnego psa. Szukałyśmy biglowatego i pytałyśmy pracowników, ale ani my nie znalazłyśmy, a pracownik powiedział, że go już nie ma. Nie wiem co by było gdybyśmy go chciały adoptować, czy by się zgodzili. W każdym razie adopcje "postronnych" osób przebiegaja normalnie - jak przyjechałyśmy to jakaś rodzinka sobie chodziła po terenie i wybierała psa. Ada-jeje twierdzi, że dzisiejsza ilość psów to około 1/4 tego co było. W czym na pewno kilkanaście było w stanie krytycznym podobnym Łatce, i ich już nie ma, wszystkie psy raczej zdrowe się wydają, nie widziałyśmy żadnych drastycznych przypadków. Są szczeniaki, w sobotę ktoś podrzucił pod schronisko. Nie wiem jak długo będą zdrowe. Quote
gonia66 Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 O Jezu......umarłam chyba już...miałam nadzieję, że....Matko:placz::placz::placz:Co teraz będzie???Jeszcze podrzucają tam psy, skoro taka anty-reklama poszła w świat???Dlaczego nie wydali Wam dzis psa???Jak tłumaczyli to??Cioteczki..a macie fotki"starego schroniska"???Przecież to jakiś horror jest a mafia przy czymś takim to pikuś..nie mogę.....:placz::placz::placz: Dla wszystkich "sprzątniętych" i niewygodnych piesków.... [*] [*] [*]....:-(:-(:-( Quote
iwona_k1 Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Musi się wytłumaczyc z tych psów bo rejestr przyjetych i adoptowanych musi być.Aż tyle mu nie uciekło!:placz: Quote
epe Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Mimo braku rejestracji- co jest pewne- można się doliczyć przyjęć inną metodą! Ale po co uświadamiać czytajacego ten wątek wroga!:evil_lol: Quote
Morgan:-) Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 iwona_k1 napisał(a):Musi się wytłumaczyc z tych psów bo rejestr przyjetych i adoptowanych musi być.Aż tyle mu nie uciekło!:placz: To, że musi wcale nie znaczy, że jest :( Jeżeli masowe uśmiercanie, to wet powiatowy musiał maczać w tym palce - ciekawe jakie były prawne podstawy do wymordowania większości psów w schronisku. I gdzie tu kurna etyka, którą każdy wet zobowiązuje się stosować? Mniemam, że to ten pan, który tak frywolnie uśmiecha się na fotce którą ktoś tu wczesniej zamieścił ?? :angryy::angryy::angryy: Quote
kuba123 Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 pod warunkiem że wszystkie były rejestrowane Quote
Ada-jeje Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Przeciez to weterynarz lub wet powiatowy wydaje decyzje o uspieniu psa, zwlaszcza chorego a tych tam nie brakowalo, chociaz mozna je bylo leczyc ale napewno nie w tamtych warunkach. Quote
iwona_k1 Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Ale taka ilość chorych psów to też chyba nie jest całkiem w normie? Quote
Morgan:-) Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 iwona_k1 napisał(a):Ale taka ilość chorych psów to też chyba nie jest całkiem w normie? Tymbardziej w schronie w którym wg pałki i powiatowego wszystko było w jak najlepszym porządku i pod kontrolą :angryy: do momentu w którym przyszły i szumu narobiły te cholerne babsztyle z organizacji "pro". Z pewnością zaraziły psy jakimś choróbskiem - i trzena było większość powybijać :diabloti: Quote
Ada-jeje Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Jestem tez umowiona na rozmowe telefoniczna z Karina i zobaczymy czy juz mamy sprawe kierowac do prokuratora o czym dzis wspomniala, tylko bylo zbyt malo czasu na prowadzenie rozmowy. Quote
zula131 Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Przeraża mnie myśl, w jaki sposób te kreatury pozbywały się "dowodów rzeczowych" - przecież z morbitalu ten ich mengele musi się chyba rozliczać... I co zrobili z taką ilością ciał... Jeden wielki koszmar :placz::angryy::placz::angryy: Quote
epe Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 A to jest piec,w którym można to robić zgodnie z przepisami? Bo nie w każdym piecu jest to dozwolone! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.