filabrasileiro Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 Łomatko!!!! Potter - bardzo, bardzo mi przykro :shake: Mam nadzieję, że Cezaria przeszła pomyślnie operację/zabieg.... Jakoś nie zdążyłam napisać, że fila mają dosyć słabe serca i trzeba bardzo uważać z narkozą. W sierpniu jedna z moich suniek - Anabelka była sterylizowana, przy wadze 45 kg dostała narkozę jak dla 38 kg psa. Diuna - proszę, ucałuj ode mnie Cezarię :loveu: i powiedz jej, że teraz już wszystko będzie dobrze - bo przecież nie może być inaczej. Quote
PANGEA Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 Z dogami i narkoza jest podobnie. Mysle, ze to problem wszystkich albo prawie wszystkich molosow Quote
filabrasileiro Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 Pewnie masz rację. Ale - najważniejsze, że Cezaria dochodzi do siebie! :) Quote
PANGEA Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 Dobrze, ze nie skonczyla tak: http://www.dogomania.pl/forum/f28/zmasakrowana-matka-arlekinka-okolice-warszawy-pilnie-na-dzis-pomoc-128081/#post11512083 ta suka byla do oddania na allegro pare dni temu i znalazla dom :shake: Quote
filabrasileiro Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 :shake::shake::shake::shake: to po prostu straszne :shake::shake::shake::shake: Quote
Potter Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 Ceza rano trafiła do weta, który przyznał po objawach, że to może być ropomacicze. Nie chciałam już targać Cezarii na usg do Kielc i od razu zdecydowaliśmy się na zabieg. Po otwarciu okazało się, że miała początki ropomacicza. A więc dobrze się stało, że szybka decyzja, bo im późniejsze krojenie, tym możliwe większe powikłania i wolniejsza rekonwalescencja. Cezaria zabieg i narkozę przeszła dobrze, potem weszła nawet sama na II pietro. Koszt zabiegu: 215 zł Diuna B. zaoferowała swój dom na tymczas dla Cezy przynajmniej do czasu zdjęcia szwów, bo u nas w końcu zaczęła się zima i jest mróz nawet w dzień. A szpital w azylu jest zajęty przez 2 ciężko chore psy. A tu już po wszystkim u Diuny. Klatka będzie używana w czasie nieobecności Diuny w mieszkaniu (praca), o ile zajdzie taka potrzeba. Z tego co wiem, to dzisiaj Ceza urzęduje na kanapie. Dostała antybiotyk na jutro, no i trzeba obserwować, czy nie ma jakiś niepokojących upławów. Quote
Ewusek Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 na ostatniej fotce widac, ze jest taka biedna... Quote
Diuna B. Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 Noc minęła spokojnie,choć Ceza wędrowala gdzieś po domu;ale ja mam dobre spanie ,niewiele mi przeszkadza. Natomiast rano z jedzeniem rano problem-RC jest be ,zjadła 2 granulki i koniec.Za to ryż z mięsem i marchewką ,oj to tak wrąbała całą michę i teraz śpi grzecznie....w moim łóżku:evil_lol: Oj chyba nam będzie ciasno w nocy:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
paulina_k85 Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 :placz: biedactwo ... miejmy nadzieję że będzie dobrze -trzymam kciuki :p Quote
Linssi Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 A wiec Cezaria sie wersalkuje... hmm... kazdy by tak chcial! Dzieki Diuna ze ja wzielas do siebie.. to takie poczciwe psisko :loveu: Quote
Dana i Muszkieterowie Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 Cezaria mimo zabiegu wygląda o niebo lepiej niż na początku . Ogromne dzięki za działania dla : Pauliny 85 , dla Potter i Diuny B . Wasze zaangażowanie jest bezcenne ! Sunia teraz ma dobrze i oby była zdrowa i znalazła prawdziwy DOMEK ! Quote
filabrasileiro Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 [quote name='Diuna B.'] Oj chyba nam będzie ciasno w nocy:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Nie ciasno, tylko ciepło! :lol: Ja czasami sypiam z czterema, więc cóż znaczy jedna, mała chuda filka! :evil_lol: A poważnie - to ogromne, ogromne DZIĘKUJĘ - za opiekę nad bidulinką :loveu: Diuna, czy Ty oprócz Cezi masz jakieś inne psiaki? Chodzi mi o stosunek suni do innych zwierzaków. I jeszcze jedno - ważne jest, by sunia po posiłku nie schodziła ze schodów przez co najmniej 2 godziny - z uwagi na ryzyko skrętu. Potter - jak znajdziesz chFilkę - bo czytałam na wątku Stowarzyszenia, że macie straszne problemy w azylu :-(, to czy możesz napisać, co dalej będzie z Cezarią? Konkretnie chodzi mi o to, czy jest do adopcji. Jeśli tak, to rozumiem, że potencjalnie zainteresowanym podawać telefon widniejący w temacie Stowarzyszenia? Quote
Potter Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 Na razie Ceza ma zapewniony godziwy wikt i opierunek i jest bezpieczna. Na pewno zostanie pod naszą opieką przynajmniej do czasu zdjęcia szwów i pełnego wyzdrowienia. Muszę jeszcze skontaktować się z ZK - nie miałam na to czasu z powodu świąt i sytuacji w azylu, i całą tę sprawę jeszcze przemyśleć, ale na to potrzebuję choć chwili spokoju . Na pewno nie podejmę żadnej decyzji niekorzystnej dla Cezarii i szybciej narażę na szwank Stowarzyszenie niż psa. Quote
filabrasileiro Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 [quote name='Potter']Na razie Ceza ma zapewniony godziwy wikt i opierunek i jest bezpieczna. Na pewno zostanie pod naszą opieką przynajmniej do czasu zdjęcia szwów i pełnego wyzdrowienia. Muszę jeszcze skontaktować się z ZK - nie miałam na to czasu z powodu świąt i sytuacji w azylu, i całą tę sprawę jeszcze przemyśleć, ale na to potrzebuję choć chwili spokoju . Na pewno nie podejmę żadnej decyzji niekorzystnej dla Cezarii i szybciej narażę na szwank Stowarzyszenie niż psa. :multi::loveu::multi: Dziękuję! Daj znać, kiedy trzeba będzie zacząć jej szukać domu. A po co chcesz kontaktować się z ZK? Ten "pan" nie ma zarejestrowanej hodowli. To pseudohodowca. Wziął Cezę - dorosłą, odchowaną sukę, by na niej zarobić :angryy: Obie fila: pies i Cezia - nie uczestniczyły w wystawach. Tego akurat jestem pewna w 100%. Wystawiam swoje, a oprócz tego na filowym forum wklejamy od lat stawki i wyniki z wystaw. Wiem, że żadno szczenię z Amigo del Alma ani piesek z drugiej hodowli nie były wystawiane. Więc nie sądzę, by ten "pan" chciał płacić składki niejako w próżnię. Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku! By wszelkie problemy udało się rozwiązać, a piechy znalazły nowe, dobre domy! Quote
ewelinka_m Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 super, że Cezaria ma dt :multi: Diuna :buzi: Quote
andzia69 Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 Potter - a wiesz,ze to druga filka rodowodowa, bezdomna, w naszym cud-województwie?:cool3: tu watek pierwszej: http://www.forum.**********/showthread.php?p=652424#post652424 najpierw myślałyśmy, ze to mastiffka...potem okazało sie, że to filka...z rodowodem Quote
Diuna B. Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 Melduję sie na wątku.Cezaria dziś doszła do siebie, apetyt ma nieziemski,ale niestety nie na suchą karmę.RC nie uznaje ,za to za kaszą z mięsem ,to by się normalnie pokroić dała.Wrąbała dzisiaj 3 michy ( o 5,11 i 17 godz) ,a czuję że chciałaby jeszcze). Wycieku żadnego nie ma , koo idealne,acz obfite:evil_lol: ,ale poczuła się na tyle pewna siebie ,że zaczęły się przepychanki o dominację. Sprowadziłam ją szybko na ziemię, non stop powtarzam jej kto kim rządzi i wydaje mi się ,że wszystko będzie OK. Zaskoczyła mnie dzisiaj totalnie,bo jak zobaczyla na schodach sąsiada,który panicznie boi się wszelkich psów i odruchowo cofnął się przed nią, to wystartowała do niego ze szczekaniem i zjeżoną sierścią. Zuch kobitka ,a nie byle łaja !!!! Quote
Diuna B. Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 [quote name='filabrasileiro']Nie ciasno, tylko ciepło! :lol: Ja czasami sypiam z czterema, więc cóż znaczy jedna, mała chuda filka! :evil_lol: A poważnie - to ogromne, ogromne DZIĘKUJĘ - za opiekę nad bidulinką :loveu: Diuna, czy Ty oprócz Cezi masz jakieś inne psiaki? Chodzi mi o stosunek suni do innych zwierzaków. I jeszcze jedno - ważne jest, by sunia po posiłku nie schodziła ze schodów przez co najmniej 2 godziny - z uwagi na ryzyko skrętu. Potter - jak znajdziesz chFilkę - bo czytałam na wątku Stowarzyszenia, że macie straszne problemy w azylu :-(, to czy możesz napisać, co dalej będzie z Cezarią? Konkretnie chodzi mi o to, czy jest do adopcji. Jeśli tak, to rozumiem, że potencjalnie zainteresowanym podawać telefon widniejący w temacie Stowarzyszenia? Oprócz Cezariny ,mam 4 briardy,ale na działce. Na razie się nie kontaktują...może w przyszłości.. O skręcie żołądka wiem- niejeden briard na to schorzenie odszedł... Sucz je 3 razy dziennie-więc mam nadzieję,że skręt jej nie grozi,najpierw spacerek ,potem papu.... Quote
kika22 Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Wszystkiego naj w Nowym Roku dla wszystkich majacych na sercu dobro Cezarii:loveu: Quote
Diuna B. Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Cezaria zrobiła mi dzisiaj pobudeczkę o 5 rano:evil_lol: Strasznie jej się chciało....jeść. Zastanawiam się ,czy jakbym jej dała wiadro,to zostawiła by choć trochę.Zadomowiła się już u mnie calkiem nieżle,bo jak wczoraj ktoś zadzwonił do drzwi,to zaczęła szczekać.Widaćmi już zaczyna chałupy pilnować;) Quote
Diuna B. Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 A tu już nikt do biednej filusi nie zagląda:-( Quote
filabrasileiro Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 Ja zaglądam! Tylko - boję się pytać, co u Cezi, by nie zostać uznaną za namolną ;) - dlatego - cierpliwie czekam :lol: A Cezia.... będzie pilnować - ten typ tak ma! :loveu: A jak jej apetycik? Nadal zjadłaby wiadro z kopytami? Quote
Diuna B. Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 Cezia zadomowia się u mnie coraz bardziej,na pukanie do drzwi zaczyna poszczekiwać. Chodzi grzecznie w kagańcu na 3 spacerki ,jak byliśmy dzisiaj w domu z kotem,to zamiast ,,zająć się" Mruczkiem....wystartowała do jego miseczek;). Ja mogę z nią zrobić wszystko,dzisiaj wydarłam jej z pyska indyczą kość znalezioną na spacerze. Jednego nie mogę oduczyć-wchodzenia do kuchni-wyrzucenie jej z tego pomieszczenia jest dla mnie rzeczą niemożliwą:shake: Apetyt w dalszym ciągu extra -je tyle co 2 moje briardy.Preferuje jednak jedzonko gotowane,myślę,że nigdy nie była przyzwyczajona do suchej karmy. Quote
Benia-b Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 Ja też zaglądam codziennie i czekam z niecierpliwoscią na wieści;) A jak po zabiegu-nie ma problemu? Nie próbuje sie dostac do szwów? Widziałam, że ma piekne ubranko:loveu: Quote
filabrasileiro Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 Diuna B. napisał(a):Cezia zadomowia się u mnie coraz bardziej,na pukanie do drzwi zaczyna poszczekiwać. Chodzi grzecznie w kagańcu na 3 spacerki ,jak byliśmy dzisiaj w domu z kotem,to zamiast ,,zająć się" Mruczkiem....wystartowała do jego miseczek;). Ja mogę z nią zrobić wszystko,dzisiaj wydarłam jej z pyska indyczą kość znalezioną na spacerze. Jednego nie mogę oduczyć-wchodzenia do kuchni-wyrzucenie jej z tego pomieszczenia jest dla mnie rzeczą niemożliwą:shake: Apetyt w dalszym ciągu extra -je tyle co 2 moje briardy.Preferuje jednak jedzonko gotowane,myślę,że nigdy nie była przyzwyczajona do suchej karmy. Ha! Wyrzucenie fila z kuchni - graniczy naprawdę z cudem! Moja adoptowana Anabelka potrafi wleźć na.... blat kuchenny by dostać się właśnie do kocich miseczek, stojących na wysokościach :cool3: Diuna - Cezia Cię kocha! Beniu - dobrze Cię tu widzieć :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.