gameta Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 :crazyeye::crazyeye::crazyeye: jak wstawiałam zdjęcia w pierwszym poscie tego wątku, to myślałam, że wstawiam zdjęcia psiej bidy... a tu się okazuje, że to jest koń domowy :crazyeye: Rozmiary ma niezwykle okazałe - ale jest piękna w całej swej okazałości :) Quote
eliza_sk Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 No dziewczynka jest imponujących rozmiarów - gabarytami bliżej jej do wielbłąda chyba niż psa :evil_lol: Ale jest taką niesamowitą pieszczochą, że nie da się opisać. Maleństwo jakby nie zdawało sobie sprawy ze swoich gabarytów i naciera na obiekt do przytulania całą sobą - patrz poniżej, tam gdzieś pod psem to ja po przytulanku ... Quote
Benia-b Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 rufusowa napisał(a): filabrasileiro Twoj post powiedział nam (nie znających rasy) więcej niż internet :p Wspaniale by było gdyby trafiła do Filo-maniaków :loveu: Jola zawsze uświadamia-tylko nie wszyscy czytają z uwagą jej posty-stąd ma adoptowaną Anabelkę:cool1:-choć jej była właścicielka była przed zakupem fili na forum i dokładnie wiedziała co ją czeka- jakos umkneły jej chyba najważniejsze "szczegóły" i nie wytrzymała nawet kilku miesięcy życia z filą.. Filomaniacy mają już Cezarię w swoim dziale na molosach-może Jola zna jeszcze jakies filkowe forum i sunię tam umieści.. Cezaria naprawdę pięknie wygląda:loveu: Quote
rufusowa Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Benia-b napisał(a):Jola zawsze uświadamia-tylko nie wszyscy czytają z uwagą jej posty-stąd ma adoptowaną Anabelkę:cool1:-choć jej była właścicielka była przed zakupem fili na forum i dokładnie wiedziała co ją czeka- jakos umkneły jej chyba najważniejsze "szczegóły" i nie wytrzymała nawet kilku miesięcy życia z filą.. Filomaniacy mają już Cezarię w swoim dziale na molosach-może Jola zna jeszcze jakies filkowe forum i sunię tam umieści.. Cezaria naprawdę pięknie wygląda:loveu: Jola dobrze ze jesteś :loveu: to przykre, ze dorośli ludzie się zachowują jak dzieci na zasadzie "chce i koniec" a potem zwierzęta płacą za ich beztroskę :shake: najgorsze ze cięzko to wychwycić...wydaje się, ze wszystko jest dobrze i przyszły właściciel zdaje sobie sprawę z problemów a tu klops... Cezarie reklamowałabym tylko dla miłośników i znawców rasy...ma tak niepowtarzalne cechy, że ciężko to będzie pojąć osobie znającej nawet inne rasy bojowe Quote
filabrasileiro Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Bardzo dziękuję :oops: Eliza - ja nie znam Cezy. Nigdy jej nie widziałam, ciężko jest mi więc ocenić jej temperament. Czytam tylko, co o niej zostało napisane.... i... staram się przełożyć na fila. Kilka postów wcześniej Diuna pisała o całkowitym braku chęci ze strony Cezy do wpuszczenia do domu Diunowej mamy.... O szczekaniu na ludzi na klatce schodowej. Myślę, że lepiej będzie jeśli sunia trafi do domku świadomego wszelkich ewentualnych niedogodności związanych z tą właśnie rasą. Pewnie z moją Anabelką też mogłabyś się tak poprzytulać i jeszcze z 2-3 filami...na kilkadziesiąt. Ale - to moja Anabelka jest wyjątkiem i Axa mojej przyjaciółki - a nie pozostałe. Za to ręczę. My - właściciele fila tez szukamy dobrych, odpowiedzialnych ludzi, którzy byliby godni Cezy. Poruszeni jej historią tworzymy stronę adopcyjną fila. Chcemy zrobić coś więcej niż tylko wpłacać pieniądze :oops: Moja Anabelka.... Szczenię, po które jego była właścicielka pojechała z Gdańska do Czech.... Wcześniej chciala kupić inną filkę, jednak czytając filowe forum, podjęła decyzję, że jeszcze nie pora na fila.... Ale - znalazł się ktoś, kto przekonał ją, że szczenię fila w mieszkaniu w bloku przy niemowlęciu i drugim małym dziecku - to jest właśnie to! I zapadła decyzja o kupnie Anabelki.... Wielka radość, setki zdjęć..... I po 4 miesiącach od "wyprawy" po fila post o podjęciu decyzji.... Że Anabelka dłużej z nimi zostać nie może.... Dlaczego? Mały słodki filecik rósł znacznie szybciej niż ludzkie dziecko... Wsztystko było w porządku, dopóki dziecko było na tyle małe, że większość czasu spędzało w łóżeczku, na rękach. Zaczęło raczkować, mała filcia - no cóż jak to filcia - czasem zdarzyło jej się usiąść na dziecku, uderzyć ogonem, starszy chłopiec zaczał się jej bać.... Anabelka spędzała dnie oddzielona barierką od reszty "stada". Wyła. Szczekała. Przeszkadzała. Czułam się odpowiedzialna za to, że nie potrafiłam na tyle skutecznie pisać o filach, by zniechęcić byłą właścicielkę Anabelki do jej zakupu... Dlatego podjęłam decyzję, że mała zamieszka z nami.... Nie wiedziałam, ze Belusia - sunia bez grama ojerizy jest sunią bardzo dominującą. Dziś wiem, że w pewnym sensie zrobiłam krzywdę swojej rodzinie i swoim psom przywożąc do domu Belusię. Ale - być może uchroniłam ją przed losem Cezy...... Stosunki pomiędzy Anabelką i Amber - moją starszą sunią - szefową tego bałaganu od początku układały się nie najlepiej. Prawdziwy horror zaczał się w okresie dojrzewania Anabelki. Nasze życie sprowadzało się do kontrolowania gdzie jest która suka, do konsultacji z behawiorystami i szkoleniowcami i ciężkiej, ciężkiej pracy. Dziś moje dziewczyny żyją razem, razem śpią, bawią się -jednak pamiętając jak walczą fila i jak trudno je rozdzielić stosujemy wobec panienek zasadę ograniczonego zaufania. Nigdy nie zostawiamy ich razem podczas naszej nieobecności. Nigdy nie wypuszczamy ich razem do ogrodu, nie ma w naszym domu żadnych zabawek - jako hmmm "czynnika kryminogennego", a wszelkie patyczki (bo Anabelka jest "patyczkowa" ) są skrzętnie zbierane. Zabawki dostają tylko wtedy, gdy są rozdzielone. A patyczki - Anabelka z nimi biega poza naszą posesją, kiedy na spacer po polach i łakach wychodzi w parze z Jeffem. Bo moje psy na spacery chodzą dwójkami właśnie. Mój sukces.... To głupie, ale zaswój sikces uznaję to, że Belusia nie dostaje już zadyszki po przebiegnięciu kilku metrów, że.... nie zalatwia się na smyczy....Wcześniej Anabelka zalatwaiła swoje potrzeby fizjologiczne na najbliższym trawniku na smyczy.... Siusiu, qupa i..... możemy wracać.... :crazyeye:Trwalo to wszystko ze 3 minuty..... Dzisiaj Belusia potrzebuje znacznie większej intymności....:lol: Tak więc - historia Anabelki utrwalona na zdjęciach jej byłej włascicielki a rzeczywistość.... To zupełnie różne bajki.... Kocham ją bardzo - moją Anabelkę, tak bardzo, że gdy musiałam podpisać zgodę na operację (Belusia została wysterylizowana), myślałam, ze pęknie mi serce, chociaż weci mówili, że to tylko formalność... A Ceza - bo to przecież topic Cezy a nie Anabelki - wierzę, że znajdzie prawdziwy dom :loveu: A w ogóle to grubasela się z niej robi! :loveu: Quote
eliza_sk Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Ale filabrasileiro - nie miałam nic złego na myśli pisząc "a propos ...." - tak mi się tylko skojarzyło, bo rzeczywiście wszędzie piszą, że to strasznie nieufna rasa - a tu masz, takie powitanie :multi: Quote
filabrasileiro Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Eliza - ja to wszystko piszę, by ona do Was nie wróciła! :shake: By ktoś, kto ją adoptuje, był świadomy że oprócz ogromnych pokładów miłości, jakie z pewnością ofiaruje mu Ceza wiążą się również pewne niedogodności a czasem wyrzeczenia. Całym sercem pragnę, by właściwi ludzie zobaczyli Ceziulca i go pokochali :loveu: Quote
eliza_sk Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 filabrasileiro napisał(a):Eliza - ja to wszystko piszę, by ona do Was nie wróciła! :shake: By ktoś, kto ją adoptuje, był świadomy że oprócz ogromnych pokładów miłości, jakie z pewnością ofiaruje mu Ceza wiążą się również pewne niedogodności a czasem wyrzeczenia. Całym sercem pragnę, by właściwi ludzie zobaczyli Ceziulca i go pokochali :loveu: Oj cioteczka, przecież ani chwilę nie powątpiewałam w Twoje szczere intencje, bardzo się cieszę, że na wątku zjawił się ktoś taki jak Ty, który uświadomi nam wszystkie za i przeciw tej rasy :loveu: Quote
Benia-b Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 eliza_sk napisał(a):Oj cioteczka, przecież ani chwilę nie powątpiewałam w Twoje szczere intencje, bardzo się cieszę, że na wątku zjawił się ktoś taki jak Ty, który uświadomi nam wszystkie za i przeciw tej rasy :loveu: Jakie przeciw:diabloti:-trzeba fortecę wybudować-toż buduję:evil_lol: Quote
rufusowa Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 uff...ale historia nie wiem co tej kobiecie strzeliło do głowy zeby przy dwojgu małych dzieci wprowadzic do domu dorastającego psa rasy bojowej, ktory neiwątpliwie ma wiele energii a mało wyczucia....cieszę się, ze historia ma dobre zakończenie i doceniam Twoje poświęcenie....bo to na pewno nie było i nie jest łatwe....(znam to chowanie zabawek i obserwację na każdym kroku) Mam nadzieję, ze Cezaria trafi równie dobrze :loveu: Quote
paulina_k85 Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 No suuupcio :loveu: prawie nie poznałam ;) :multi: Quote
paulina_k85 Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 ... chciała bym ją jeszcze kiedyś zobaczyć :) ale boje sie ze mnie ukąsi ;P:diabloti: Quote
eliza_sk Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Zapraszam na kalendarzową aukcję na nasze psiaki: KALENDARZE WIELOPLANSZOWE-charytatywna na PSIAKI (524775824) - Aukcje internetowe Allegro KALENDARZE WIELOPLANSZOWE-charytatywna na PSIAKI (524794776) - Aukcje internetowe Allegro\ ELEGANCKIE WIELOPLANSZOWE-charytatywna na PSIAKI (524812570) - Aukcje internetowe Allegro Quote
Benia-b Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Diuna-co dziś u Was nowego? Radzicie sobie?? Quote
Dana i Muszkieterowie Posted January 8, 2009 Posted January 8, 2009 Filusia cudna - oby Ceza :lol::lol::lol::lol: znalazła DOMEK z marzeń ! Cielaczek kochany....:multi::multi::multi::multi: Fotki please jeszcze !! ;);););) Quote
Diuna B. Posted January 8, 2009 Posted January 8, 2009 Już jestem..wczoraj robiliśmy z Cezą próbę dzieci tzn poszliśmy w goście tam ,gdzie było 7 letnie dziecko.Ceza była bardzo wylewna,bawiła się z Kacperkiem ,ale jak przypadkiem machnęła ogonem i trafiła w niego ,to chłopaczyna poczuł.... Dziś była próba kota ,niestety niezbyt udana,bo jak kot zobaczył wchodzące ,,maleństwo" to z dzikim wrzaskiem dał dyla:evil_lol: Ale sądzę,że z kotem dałoby się ją oswoić,bo kot jej specjalnie nie interesuje;wypatrzyła go potem za tapczanem,pomedytowała trochę ze zmarszczonym czołem i ...poszła opróżniać kocie miseczki.Nie widać było po niej cienia agresji,tylko zainteresowanie nową sytuacją. Nie reaguje,kiedy na ulicy podchodzą do mnie znajomi,witamy się,natomiast ,kiedy na ulicy przebiegł,koło mnie człowiek,wyrywała się ,żeby go pogonić:evil_lol: No i rzeczywiście dobra jest na lansa-zainteresowanie budzi olbrzymie;) Quote
Potter Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 Piszę pro forma: Cezaria jest teraz psem jak najbardziej adopcyjnym. Przeanalizowałam całą sytuację, porozmawiałam jeszcze z kilkoma innymi prawnikami i podjęłam decyzję o wystawieniu Cezy do adopcji (z braku czasu ogłaszam to dopiero teraz, ale szukanie domu i ogłoszenia w necie są już od kilku dni). Podjęłam następujące kroki: - skontaktowałam się z ostatnimi "legalnymi" i udokumentowanymi właścicielami z Rynu, którzy mają oficjalnie, na piśmie zrzec się praw do psa - najprawdopodobniej w niedzielę odwiedzi ich filabrasileiro w celu podpisania stosownego dokumentu - na podstawie par. 1 i 15 rozporządzenia z 14.06.1966 r. w sprawie rzeczy znalezionych, powiadomiłam Urząd Gminy i Miasta w Chęcinach (właściwy miejscowo) o fakcie znalezienia zwierzęcia - podałam opis psa, nr tatuażu i załączyłam zdjęcia takie powiadomienie jest dopełnieniem wymaganych aktów staranności przez znalazcę psa i wyłącza jego odpowiedzialność w przypadku ewentualnych zarzutów (absurdalnych tutaj zresztą) o przywłaszczenie sobie cudzego zwierzęcia Zrobiłam w tej sprawie wystarczająco dużo jeśli chodzi o formalności: - ustaliłam hodowcę, skontaktowałam się z nim, od niego uzyskałam informację nt nabywców psa - skontaktowałam się z nimi, ustaliłam okoliczności pozbycia się przez nich psa, jednak bez namiaru na kolejnego nabywcę, ponieważ pierwsi właściciele nie dysponują jego nazwiskiem, adresem, ani nr telefonu, ślad prowadzi tylko do woj. świętokrzyskiego - zawiadomiłam właściwą gminę o fakcie znalezienia psa Aukcja na Allegro, którą udało się odszukać, może dotyczyć Cezarii, a może nie (suka na zdjęciu jest podobna). Jednak: - w kieleckim oddziale ZK nie ma zarejestrowanych żadnych hodowców Fila brasileiro, dlatego człowiek z aukcji nie może być w żaden sposób legalnym hodowcą psów tej rasy, a więc mamy tu do czynienia z zwykłą pseudohodowlą i nielegalnym rozmnażaniem dla zysku - sprawdzono, iż nikt Cezy nie szukał - nigdzie, ani w środowisku hodowców, ani w mediach, nie pojawiła się informacja o naszej zaginionej filii; tak nie zachowałby się odpowiedzialny i poczuwający się do opieki nad zwierzęciem właściciel w przypadku kradzieży bądź zabłąkania się psa; zachodzi więc uzasadnione, graniczące z pewnością przypuszczenie, że Ceza została przez swojego ostatniego właściciela porzucona - ten wątek jest jawny i publikowany w internecie, a więc każdy ma do niego dostęp i szansę na dowiedzenie się o Cezarii (teraz ponadto z Allegro) Najważniejsze dla mnie jest przyszłe dobro Cezarii. Teraz, kiedy została już wysterylizowana, wykluczono chociaż ryzyko ponownego potraktowania jej przez człowieka wyłącznie jako źródła łatwego zarobku. Należy jej teraz znaleźć odpowiedzialny, nowy dom i za wszelką cenę uniknąć sytuacji w których ponownie groziłoby jej porzucenie, albo nawet coś gorszego. Na początku ludzie dzwonili w sprawie Cezy, ale głównie w celach informacyjnych: jak się czuje, czy wyjdzie z tego, czy łagodna do dzieci, itp. W sumie było 7 telefonów, z czego później odezwała się tylko jedna osoba, aby przekazać, że się jednak nie zdecyduje. Jutro Ceza będzie miała zdejmowane szwy i szczepiona. Wpłaty na Cezarię: 02.01.2009 - Benia-b - 100 zł 07.01.2009 - Paweł (hodowca Cezarii) - 100 zł Quote
eliza_sk Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 no to szukamy małej domu. Cezaria ma: allegro na kilka województw, gumtree na kilka miast, ale gratkę na kilka województw, swietokrzyskieschronisko.net i adopcje.org. Quote
Kora Posted January 9, 2009 Author Posted January 9, 2009 Potter, jaka Ty dzielna dziewczynka jestes;). Quote
Diuna B. Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 Filunia już po wizycie u weta ;szwy zdjęte,sucz zaszczepiona na wirusówki ,a waży....54,5 kg. j Jak Potter przywiozła ją do mnie w zeszły wtorek to ponoć ważyła niecałe 50 kg,więc za 10 dni przybyło jej 5 kg i wygłąda już całkiem normalnie. Quote
filabrasileiro Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 Będę w niedzielę w Rynie i załatwię formalności. A filunia - piękna! Diuna - pod Twoją opieką ona zaraz dołączy do klubu kwadransowych grubasów! :lol: A tak naprawdę - bardzo się cieszę, że Ceza jest w takiej formie! Quote
Diuna B. Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 No fakt,że lubię psu dać jeść:oops:....tylko gdzie ten domek :shake: Quote
filabrasileiro Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 Domek się znajdzie, zobaczysz! Wspaniały, cudowny i jedyny! Bo Ceza :loveu: musi być właśnie w takim domku! Quote
Diuna B. Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Ale tu puściutko:shake: Ja nie miałam wczoraj czasu na dogo,bo musiałam się trochę zająć moimi briardzikami,a filunia ....wystartowała wczoraj na takiego debila.Debil podszedł do nas i pyta czy ten pies jest ostry;kazałam mu odejść natychmiast,ale gdzie tam taki posłucha.Powiedział ,,no to zobaczymy" i zamachnął się na nas ręką.Ceza wystartowała jak rakieta myślałam,ze ją nie utrzymam,rozwścieczona ma siłę byka,dobrze że była w kagańcu.Debil zmył się natychmiastowo,tylko z oddali usłyszałam ,,o k....a,ostra" i tyle go widziałam.A filecik do samego domu gulgotał strasznie zdenerwowany. Mam pytanie-czy file warczą tak gardłowo jakby dosłownie ryczały,czy to tylko Ceza tak ma? Quote
eliza_sk Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 A ja właśnie ogłoszeniuję Cezarię. Mała ma już: Allegro - na 5 województw Ale gratka – kilka województw Gumtree - kilka woj. na dwa profile Psy.pl Drobnecentrumofert – małopolska Kupiepsa.pl – łódzkie, małopolska, mazowieckie, dolnośląskie, śląskie pineska.pl Jakby ktoś miał za dużo czasu to można ją gdzieś poogłaszać :oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.