Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

U Lenki nie wiem, wysłałam któregoś wieczora maila, ale na razie nie mam odpowiedzi. Jak nie będę mieć wieści do końca tygodnia to zadzwonię.

Rudzia natomiast... wzruszyłam się dzisiaj :placz:
Rudka boi się burzy... i dzisiaj była w ogrodzie kiedy właśnie zaczęło grzmieć. Wiedziałam, że pewnie się gdzieś schowa zaraz więc pobiegłam jej szukać. Przeważnie ucieka do garaży z maszynami rolniczymi i przeważnie samo otwarcie wrót powodowało, że wybiegała drugim końcem i biegła pod dom, gdzie już pozwolała mi się podejść. A dzisiaj otwieram wrota i nic... Już sobie pomyślałam, że pewnie zaszyła się w jakiejś dziurze i będę się musiała przedzierać przez maszyny... Grzmi w dodatku... A tu po chwili Rudzia... wyłoniła się zza maszyn i idzie do mnie, przestraszona, bo wciąż grzmi, a ona powolutku idzie ku mnie :crazyeye: Zapiąć na smycz się nie pozwoliła, a ja nie chciałam jej spłoszyć, widziałam, że patrzyła na otwarte wrota za mną, więc odsunęłam się, a ona wybiegła. Prościutko pod same drzwi domu i tam czekała już na mnie :loveu:

Posted

A ja wzruszam się ogromnie, jak widzę Murko, jakie cuda zrobiłaś z Rudzinką:loveu:, popłakałam się przy tym filmiku. To już zupełnie inny psiak.:lol:

Bardzo Ci dziękuję za pomoc i opiekę nad Lenką i Rudzią :iloveyou::modla:.

Trzymam mocno kciuki za domek dla Rudzi . Mam też nadzieję, że jakoś unormalizuje się sytuacja z Lenką, bardzo sie o nią boję.

Posted

erka, witaj wśród żywych :multi::multi::multi:

U Lenki wszystko ok :lol:
Dzwoniłam dzisiaj i p.Asia przyznała że wiele razy zamierzała do mnie zadzwonić, ale jak tak jakoś schodziło.
Lenka się poprawiła i od wizyty p.Bogusi ani razu nie warknęła. P.Bogusia udzieliła im cennych rad, nakazała Pani domu trochę "olewać" Lenkę i wymagać od niej (Lenka umie już podstawowe komendy :p).
Także ogólnie jest dobrze i idzie ku lepszemu :multi:

Posted

Rudeczka jeszcze wiele razy wszystkich wzruszy , oby jak pisze Tania już we własnym kochającym domku ( no nie to żebym myślała Mureczko ze jej źle u Ciebie :evil_lol: ale pora żeby mała już zameldowała się gdzieś na stałe - najbardziej żałuję że nie może u mnie :-()

Posted

Dzięku Murka za te wieści o Lence:lol:, kamień spadł mi z serca.
Już wiele razy miałam napisać do Ciebie z pytaniem o Lenkę, ale bałam się tego zrobić, bardzo się cieszę, że jest coraz lepiej:loveu:.

Lenka to moja ukochana sunia, przeszła długą drogę, z przerażonego stworzenia, które uciekało na sam widok człowieka, stała się psem może nie łatwym, ale kochającym całym sercem.

To Lenka już po kilku mies. odkąd zaczęłąm ją karmić, tak przerażonych oczu nie widziłam u psa, nawet jedząc nie spuszczała ze mnie wzroku.
Ale to i tak był duży postęp, bo przez długi czas tylko zostawiałam jedzenie i musiałam zniknąć z horyzontu, żeby podeszła.



A to Lenka teraz:lol:





Jeszcze raz dziękuję Murce i wszystkim, którzy przyczynili sie do tego,że Lenka jest w swoim domu.:loveu::loveu::loveu:
I mam nadzieję,że Rudce też tak się poszczęści.

Posted

Jak to dobrze,że z Lenką OK- oby tak dalej, a Rudzia robi fantastyczne postępy. Wierzę,że i do niej uśmiechnie się w końcu los.
Ps. Cały czs przedłużam jej allegro.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...