fona Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 Opałku, wyjdź z tego, pieniądze się znajdą na pewno! Quote
gonia66 Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 Nie..no nie damy go cioteczki za nic. Kupiłam cegielki na Allegro i zaraz wyślę linka do wszystkich znajomuch na dogo i nie tylko.Kasa bedzie na pewno, byleby lekarze podjęli sie tej operacji i dali mu szanse..przecież już dawno powinien zgodnie z obrazeniami umrzeć a on lizał Was, podnosił głowkę..stara się jak może żeby żyć- my też musimy zrobić wszystko...przecież mógł umrzeć w tych krzakach..mogli go nie znaleźć...a on doczołgał się jakoś na to podwórko..nie wiedzieć jak..ale dał radę...robimy co możemy...nie oddajmy go...zreszta wiem, że nikt tu tego nie zrobi..dwa razy został już yrwany śmierci...teraz też musi sie udać...zaraz wołam do "góry" o wsparcie...Was też proszę...wspólna modlitwa "góry przenosi"... Quote
gonia66 Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 Pieniążki już przelałam (trochę więcej niz zakupiłam na Allegro, żeby nie wykupić cegiełek), link do Allegro rozesłalam jak umiałam..może jeszcze na NK spróbuję, ale tam nie wiem kto ma Allegro:/ Póki co..ruszyła następna aukcja, będzie kasa..reszta już do Pana należy... Quote
sleepingbyday Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 [quote name='hanek']Opałek wciąż nie był operowany, ponieważ wciąż go diagnozują. I jeszcze nie skończyli, mają mieć gotowe wszystkie badania jutro. Ale nie jest dobrze. Okazało się, że oprócz przepukliny i tego okropnego złamania jest jeszcze problem ze stawem biodrowym i pęknięty ostatni krąg lędźwiowy, czyli praktycznie złamany kręgosłup. Nie wiem co będzie. Lekarz się wyraził, że coraz to gorsze rzeczy mu znajdują i że nie jest pewien co robić. I że my też mamy się zastanowić. Ale pełny obraz będziemy znali dopiero jutro. ten wet zatem jest coraz lepszy, bo zycie mu podstawia coraz trudniejsze sytuacje do rozwiązania. w strasznym stanie jest opałek, koszmar jakiś..... oby do jutra... opałek chociaz na przeciwbólach,w cieple... a nie pod tym krzakiem... c za ludzie.... w takich sprawach każda chwila ważna jest dla szans przezycia.... nie no ja dzis nie moge, opałek, erka, ten mój szczeniak ganiany po skrzyżowaniu to mały pikus, naprawdę... Quote
EVA2406 Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Opałku, trzymaj się psinko. Śliczne dostałeś imię. Dla mnie cegiełek zabrakło, ale choć troszkę wpłacę na ratowanie życia psinki. Quote
Gogonek Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Wiadomo coś? Rano miały być wyniki? Gryzę paluchy, w nocy nie mogłam spać:-(, Z nowego allegro już wykupiono 15 cegiełek, pieniądze się uzbiera, ile już mamy na ratowanie Opałka?. 3maj się maleńki, tyle ciotek jest z tobą Quote
saganka Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Dziewczyny, najwazniejsze, zeby on nie cierpial! Pamietajmy o tym. Ratujmy go, ale nie za wszelka cene, nie za cene przedluzania mu cierpienia.. Quote
Weronikaa Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Renata5 napisał(a):(...).nie pozwólmy jej zgasnąć,tyle ludzi chce go ratować!!!:placz: Nie damy Opałka !!!! :-( On wygra tą walkę o życie ! Jesteśmy z nim całym serduchem !!!! Wstawiajcie do podpisu bannerki i rozsyłajcie znajomym linki do wątku i Allegro maluszka ! Razem nam się uda ! Quote
gonia66 Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Ale kto to oceni..jak bardzo cierpi???Myślę, że on ju ż bardziej nie może cioerpieć niż cierpiał, a jednak chce bardzo żyć!!!!Same to widzicie..jaką ma wolę życia mimo cierpienia..on nie powie, że ma dość i że już nie chce..albo, że jeszcze chce i wytrzyma..dajmy mu samemu zasdecydować..jeśli będzie miał dość, sam odejdzie..tego jestem pewna..przecież wiecie cioteczki, że mądre psinki tak właśnie robią...Opałek zdecydowanie nie chce się poddawać..na razie i mam nadzieję, że się opłaci...bardzo czekam na dobre wiadomosci... Quote
zachary Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Czekamy na wieści o psince, co tam jeszcze weci zdiagnozowali?:placz: Quote
Mikadominika1 Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Ula do mnie pisała smsa. Opałek odszedł za TM w trakcie operacji :placz: Quote
Poker Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 biedny maluszek, :-(jego organizm nie wytrzymał.Dobrze,że choć w ostatnich chwilach zaznał ciepła ludzkiej ręki .......... Quote
Ada-jeje Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 :-(:placz::-( a ja wlasnie mialam dzwonic i pytac, co z Opalkiem, chociaz bylysmy poinformowane od poczatku ze tak moze sie stac, w tej smutnej chwili jedyne co nas moze pocieszyc to, to ze nie odszedl pod krzaczkiem w bolu i cierpieniu i to ze odszedl podczas operacji a my nie musialysmy dokonac wyboru. Opalku spij spokojnie. :-( Quote
Weronikaa Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Mikadominika1 napisał(a):Ula do mnie pisała smsa. Opałek odszedł za TM w trakcie operacji :placz: :placz::placz::placz::placz::placz::placz: W hołdzie Maleńkiemu, Bezbronnemu, Cierpiącemu Opałkowi... ... :cry: :-(:-(:-(:-(:-( Nie chciał już cierpieć... BIEGAJ TERAZ SZCZĘŚLIWY PO ZIELONYCH ŁĄKACH TM :placz: Quote
Mikadominika1 Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 [*]. już Cię nie boli Opałku :-( Quote
saganka Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Dla malenkiego staruszka Opałka ['][']['] - spij juz bez bolu...:-(:-(:-( Quote
Gogonek Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 :placz::placz::placz::placz::placz:, net mi wysiadł, liczyłam , że to może dobry znak a tu....:cry::cry::cry::cry::cry: - najważniejsze że już Cię nie boli malutki [*] [*] [*] Quote
hanek Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Przed południem zadzwonił dr Derkowski, miał już komplet badań Opałka. Okazało się, że ma 4 urazy, począwszy od najmniej poważnego: złamanie miednicy, kilkuodłamowe ale bez dużych przemieszczeń; wieloodłamowe złamanie podudzia, prawdopodobnie ze zmiażdżeniem; przepuklina pourazowa, do której wpadały jelita i pęcherz; no i pęknięty wzdłuż trzon kręgu lędźwiowego. Doktor powiedział, że w tej sytuacji są dwa wyjścia: eutanazja albo operacja. Co do operacji, to potrzebne by były dwie. Pierwsza, najpoważniejsza, kilkugodzinna operacja to przepuklina i kręgosłup, a jak wszystko by dobrze poszło to za kilka dni operacja podudzia. Mówił o eutanazji, ponieważ te 4 urazy to bardzo dużo jak na jednego, niemłodego psa i ryzyko niepowodzenia jest duże, ewentualne leczenie też długie, a z tym wiążą się duże koszty. Spytałam, czy jest w takim razie sens go operować, czy są szanse, jakieś. Powiedział, że gdyby nie widział szans to by się nie podejmował operacji i w ogóle jej nie proponował jako jednego z wyjść. Więc uzgodniliśmy, że trzeba spróbować. Miał dzwonić gdyby się coś okazało podczas operacji (np poważne obrażenia w jamie brzusznej). Niestety, Opałek odszedł niedługo po wprowadzeniu go w stan narkozy. Reanimacja nic nie dała... Nie wiem ile wyniosą koszty badań, nie mogę się dodzwonić do Arki. Zapewne będą mniejsze niż zebrana kwota. Nie mam w tym momencie głowy żeby o tym myśleć:shake: Jedyne pocieszenie to to, że zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy żeby mu pomóc. I że nie zostawiliśmy go samego na pastwę losu. Quote
Mikadominika1 Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Tak, najważnijsze że nie odszedł w bólu i z zimna pod krzakami. Quote
gonia66 Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Kolejny Misio, który wyzwolił w nas mnóstwo ludzkich odruchów..i odszedł...dobrze, że odszedł sam nie każąc nam dokonywać wyboru za niego...Bardzo mi źle z tego powodu..miałam nikłą- bo niklą, ale nadzieję...Mimo tego jestem dumna z tego, że tylu ludzi odpowiedzialo na apel...Opalek jak i inne Psiaki sprawił, że wraca mi wiara w dobro ludzi..w to, że jednak świat wcale nie jest taki zły..w blyskawicznym tempie aukcje rozchodziły się jak "ciepłe bułeczki"...miałam wiadomośc na PRIV dlaczego aukcja zakonczona, też ktoś chciał wpłacić nawet nie wchodząc chyba na wątek-inaczej by wiedział...i dla kogo taki odzew??No??dla "ZWYKŁEGO KUNDELKA"..STAREGO, POKIERESZOWANEGO KUNDELKA...mnóstwo ludzi kazałoby się nam popukać w głowy...a ja jestem szczęśliwa...to jest bardzo budujące...naprawdę Opałku..byłeś mi potrzebny, choć znałam Cię tylko z widzenia i tylko kilkanaście godzinek...Biegaj Maleńki za TM...jesteś już szcześliwy i zdążyłeś chyba zaznać choć odrobinę miłości z naszej strony..bo wierzę, że w duchu odczuwałeś naszą miłość....wierzę naprawdę...a teraz śpij sobie i odpoczywaj bez bólu... [*] [*] [*]... Quote
Mikadominika1 Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Pięknie napisałaś. Ja jestem szczęśliwa że związałam sie tu z Wami na forum i że dane mi jest widzieć że jest tyle ludzi o dobrych sercach. Dziękuję Wam. śpij opałku [*] Quote
Gogonek Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Zgadzam się z Mikadominika, Gonia66, po tym co napisałaś rozryczałam się jak bóbr, aż nie widzę klawiatury:placz: Chyba wszyscy pokochaliśmy tą malutką psinkę od pierwszego wejrzenia i wszyscy mieliśmy nadzieje. Bądź szczęśliwy za TM Quote
Lionees Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Pokochałam Cię Opałku...:placz: [*] [*] [*] Quote
Natalia i Galwin Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 [*] [*] Dobrze, że już go nie boli... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.