Ada-jeje Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Dzialajac przez rok w terenie nauczyli nas ludzie jak z nimi postepowac, takie same wnioski wyciagnelam z bycia na dogo. O ilez latwiej jest wplacic 100 zl. czekajac na podziekowanie i zyc dalej swoim zyciem, anizeli poswiecac kilkanascie godzin na dobe dla zwierzat w potrzebie, placic krociowe rachunki za telefony dla zalatwiania spraw tychze zwierzakow no i posiwcic swoje auto do dyspozycji tychze zwierzakow, za to co najwyzej przez niektorych mozna jeszcze zostac oplutym. :-( Podkreslilam sowo niektorych bo jest duzo osob ktorzy dodaja nam sil i wspieraja nasza dzialalnosc. Tym osobom klaniamy sie nisko i dziekujemy. :lol: Quote
Basia i Barni Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 [quote name='Ada-jeje']Dzialajac przez rok w terenie nauczyli nas ludzie jak z nimi postepowac, takie same wnioski wyciagnelam z bycia na dogo. O ilez latwiej jest wplacic 100 zl. czekajac na podziekowanie i zyc dalej swoim zyciem, anizeli poswiecac kilkanascie godzin na dobe dla zwierzat w potrzebie, placic krociowe rachunki za telefony dla zalatwiania spraw tychze zwierzakow no i posiwcic swoje auto do dyspozycji tychze zwierzakow, za to co najwyzej przez niektorych mozna jeszcze zostac oplutym. :-( Podkreslilam sowo niektorych bo jest duzo osob ktorzy dodaja nam sil i wspieraja nasza dzialalnosc. Tym osobom klaniamy sie nisko i dziekujemy. :lol: oj tak racja . pamietajmy,że potrzebni jesteśmy wszyscy. Jesteśmy tu dla psiaków. Gdyby nie wpłaty pieniedzy nie byłoby operacji. Jedni robia ogłoszenia, jedni proponują transport, jedni DT- jedni dzwonią i pytają -a bez każdego z tych elementów nie byłoby całości . każdy na swój sposób pomaga i to jest najważniejsze Quote
stonka1125 Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 w ogóle się nie przejmujcie i róbcie swoje,ja jestem z wami całym sercem tak jak ze wszystkimi którzy robią tyle co wy,tak że trzymam kciuki za wszystko co robicie i przede wszystkim nie zniechęcajcie ,i to ja kłaniam się nisko i dziękuję:loveu: Quote
Bamboo ® Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 [quote name='Ada-jeje']O ilez latwiej jest wplacic 100 zl. czekajac na podziekowanie i zyc dalej swoim zyciem, anizeli poswiecac kilkanascie godzin na dobe dla zwierzat w potrzebie Oczywiście, że pomoc materialna a pomoc fizyczno-organizacyjna to dwie zupełnie różne sprawy. Pamiętajmy jednak, że ludzie zaliczają się do różnych grup-są tacy, którzy: -mają pieniądze i wspomagają schroniska i fundacje -mają czas i poświęcają go na działanie prozwierzęce -mają możliwości techniczno-fizyczne i wykorzystują to w celu ratowania zwierząt -nie mają nic z powyższych, a jednak mimo to próbują jakoś pomóc -mają kasę, czas i możliwości a nie robią kompletnie nic Dlatego nie umniejszajmy faktu, że ktoś wpłacił choćby 5 zł, bo może było to dla niego ostatnie 5 zł w portfelu...tzw. "wdowi grosz". Nie sądzę też, aby oczekiwali na podziękowanie, bo po prostu zwykle się takich podziękowań nie pisze. Oni przecież nie wiedzą (chyba:razz:) o pomyśle wysłania tychże podziękowań i dlatego się ich nie spodziewają. [quote name='Ada-jeje']przez niektorych mozna jeszcze zostac oplutym. Obawiam się, że zostałam zaliczona do tych "niektórych" :roll: A ja tu tylko pomóc chciałam. :shake: Myślę, że cała ta niemiła dyskusja jest skutkiem jednego wielkiego nieporozumienia: ktoś nie dopowiedział, ktoś inny powiedział za dużo, a jeszcze inny nieprecyzyjnie czy niefortunnie się wyraził.. Żebym nie została źle zrozumiana powiem, że ja naprawdę doceniam to co robicie, mimo że Was nie znam. Nigdzie nie podważałam i nie podważam ani Waszego zaangażowania w sprawę, ani sposobu wydawania pieniędzy przez fundację. Nie wiem, o jakich "niektórych" była mowa, ale mam wrażenie, że zarzut został skierowany m.in pod moim adresem :roll: Jeśli tak to jest mi bardzo przykro, bo nie takie miałam intencje wypowiadając się w tym wątku.. Jeśli nie to przepraszam, tym razem być może ja źle zrozumiałam aluzję.. To tyle ode mnie, chciałabym aby topór wojenny został zakopany, bo jak wiadomo "zgoda buduje, niezgoda ruinuje" ;) Quote
Mikadominika1 Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Zostawmy już ten temat bo zdenerwować się można jak się to czyta :angryy:. Jak się uzbierała jakaś większa kwota to niektórzy szaleją. Dziewczyny wydadzą tą kasę dla psiaka / psiaków które są najbardziej potrzebujące i koniec. Tak jak było z Dziadziem. A kto jest bardziej zainteresowany sposobem działalności itd ( tak jak to było ze mną przy Dziadziu ) to sobie może wejść na proanimals. Ja ufam w pełni dziewczynom Quote
sleepingbyday Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 ale kto szaleje, kto? pokażcie mi te posty, no pokażcie, kto miał cos do kasy, jak będzie wydana, albo do sposobu działania dziewczyn.NIKT! poddałam pomysł, niektórym sie spodobał, była próba obgadania go i wykorzystania. PO-My-SŁ, a NIE pretensje, a NIE podejrzenia. nikt nikogo nie umniejsza, nikt nikomu nic nie zarzuca! nie chcecie tego zrozumiec chyba! to NIEPOJĘTE!!!! odpowiadacie na oskarżenia, bronicie przed zarzutami, KTÓRYCH NIE BYŁO! :shake: Quote
Ulaa Posted December 7, 2008 Author Posted December 7, 2008 Dlaczego nie potraficie uszanować pamięci Opałka i wciąż piszecie takie posty?! Piszcie je na pw, albo załóżcie oddzielny wątek! Prosiłam o spokój na wątku, to jest Tęczowy Most...... Lepiej niech wątek będzie zamknięty i Opałek spoczywa w spokoju niż mieć natrzaskanie kolejne kilka stron awantury i zbeszczeszczoną pamięć. Jeśli zobaczę jeszcze jednego posta tego typu, piszę prośbę do moda o zamknięcie. Tutaj ma być spokój. On odszedł......... Quote
gonia66 Posted December 10, 2008 Posted December 10, 2008 Opałku...pamiętam też... [*] [*] [*]..................:-( Quote
Ulaa Posted December 15, 2008 Author Posted December 15, 2008 Opałku, opiekuj się Rudaskiem [*] :placz: który niedawno do Ciebie dołączył :placz: Quote
Ulaa Posted December 15, 2008 Author Posted December 15, 2008 A oto meil, który został wysłany darczyńcom z allegro: Drogi Darczyńco Serdecznie dziękujemy Ci za wpłatę na rzecz potwornie skrzywdzonego psa Opałka. Jesteśmy wdzięczni za zrozumienie dramatycznej sytuacji, w której się znalazł, a my z nim - i okazaną wrażliwość na cierpienie żywego stworzenia. Nieobojętność na krzywdę, pochylenie się nad losem beznronnego zwierzęcia jest niezwykle rzadkie w dzisiejszych czasach, a zarazem bardzo budujące. Daje nam to siłę i nadzieję na lepsze jutro, a także motywuje do dalszego, aktywnego działania na rzecz zwierząt. Nadspodziewanie duży i szybki odzew na nasz apel dał wspaniałe świadectwo Waszego humanitaryzmu, w myśl zasady: "miarą człowieczeństwa jest nasz stosunek do zwierząt." Niestety, mimo hojnych datków oraz zaangażowaniu i poświęceniu wielu znakomitych lekarzy weterynarii, Opałka nie udało się uratować... Odszedł podczas operacji, która mimo, że bardzo ryzykowna, okazała się niezbędna. Reanimacja nie przyniosła żadnego efektu... Część uzbieranej kwoty została przeznaczona na opłacenie badań i pobytu Opałka w klinice weterynaryjnej. Resztę postanowiliśmy rozdysponować pomiędzy inne psy, będące pod opieką Fundacji, które również ucierpiały w wypadkach samochodowych oraz na skutek zaniedbania przez człowieka - podobnie jak Opałek . Teraz także pomagasz im: Krówek - niespełna 2letni mix Dalmatyńczyka, kochany i łagodny. Został porzuony, a błąkając się wpadł pod TIRa. Doznał złamania miednicy i innych urazów, z których najpoważniejszym jest zanik czucia w części łapy. Zostały amputowane już 2 paluszki całkowicie zniszczone brakiem czucia w nich. Grozi mu amputacja całej łapki - staramy się do tego nie dopuścić. Krówek jest od kilku miesięcy bez przerwy leczony i rehabilitowany. To młody, kochany i radosny psiak. Zasługuje na szczęsliwe życie. Pirat - ok. 5 letni mieszaniec Owczarka Niemieckiego. Ma wydłubane oko i chorą skórę. Został porzucony i odłowiony przez Straż Miejską trafił do schroniska. Nie radził sobie tam, a oko w takich warunkach groziło infekcją. Zabraliśmy go do hoteliku, gdzie jest bezpieczny i będzie leczona jego skóra, oczko zabezpieczone. Bari - ok 2 letni czarno-biały śliczny mieszaniec. Potrącony przez samochód, z urazem przedniej łapki. Pamięć o małym czarnym bezbronnym kundelku - Opałku - nie zginie nigdy. Jego tragedia poruszyła tyle dobrych serc, ilu ten biedny piesek zapewne nigdy nie spotkał na drodze swego smutnego życia... Jesteśmy pewni, że w ostatnich chwilach wiedział o tym. Opałku, bądź szczęśliwy za Tęczowym Mostem... Biegaj znowu młody i zdrowy, wolny od bólu, strachu, smutku i cierpienia... Przepraszamy, że nie mogliśmy Ci pomóc! Lecz pomożemy Twoim psim braciom, którzy tak jak Ty cierpią w milczeniu lub cichym skomleniem wzywając pomocy. Pomożemy. Żegnaj Opałku Dziękujemy w ich imieniu. Fundacja Pro Animals - Na Pomoc Zwierzętom www.proanimals.org Quote
Lionees Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Piękne podziękowanie,bardzo wzruszające:-( Opałku... [*] Quote
gonia66 Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 Dostałam maila i bardzo mnie wzruszył...znałam historie Opałka na bieżąco i nie oczekiwałam nawet na maila..ale przyznam, że poczyłam sie niesamowicie..a jeszcze te foteczki pieskow, który pomaga Opałek dzieki nam...to cudownie..Dziewczyny- świetnie...ja bym pewnie nawet nie znalazła tych psiaków,a nawet gdyby- wpłaciłabym może na jednego.. a tak patrząc na całą cudowną trójeczkę- mam świadomość, że pomagam po troszkę każdemu z Nich i serce mi sie raduje, bo wiem, ze w ich życiu- odnajduję żywego Opałka..Jego cząsteczke- którą zdążyłam w tak krótkim czasie pokochać i za którym normalnie tęsknię...ale już nie muszę tęsknić, bo Opałek..jest jakby żywy w tych Pociechach, których foteczki i opis otrzymałam..OGROMNE DZIEKI OPAŁKU...OGROMNE DZIEKI DZIEWCZYNY ZA DOBRĄ AKCJĘ...NIE ZAPOMNĘ...:loveu: Quote
sleepingbyday Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 Ulaa napisał(a):A oto meil, który został wysłany darczyńcom z allegro: doskonałe! dzieki! Quote
Gogonek Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 Mail chwyta za serce jak nie wiem. Ja się jak zwykle poryczałam:-( Piękne słowa, piękna akcja:shake: Opałku Słoneczko, to również podziękowania dla Ciebie. Za to, ze byłeś, ze walczyłeś, że nas w sobie rozkochałeś. A teraz kiedy juz nie cierpisz, i jesteś szczęśliwy za TM za to, że pomagasz innym. Zawsze będziemy pamiętać ... [*] Quote
Gogonek Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 [*] [*] [*] w nowym roku też pamiętamy... Quote
Ulaa Posted January 14, 2009 Author Posted January 14, 2009 Ciekawe czy byli właściciele pamiętają... i czy mają już nowego pieska :angryy: Quote
Redpit Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 [*] Opałkowi :-( a tym, którzy go porzucili :mad:... wszystkiego NAJgorszego w następnych latach :diabloti:... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.