Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dusia jest yorkiem olbrzymem :)
malagos i dlatego ja jestem za oswajaniem Duśki w Azylu ona tu nie ma żle, tylko brakuje jej kontaktu z ludzmi poza ogrodzeniem na spacerach.

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A może ten wyskok Dusi przez zamknięte okno byl jedyny tylko i już -po nauczce -nie powtórzy sie nigdy ? Może ona tez nieco np.niedowidzi -i stąd taki wyczyn i desperacja -nie tylko dzikość ? A jak na mój gust -Dusia to raczej terier walijski bardziej- niż york chyba ,ale ja znawcą psów nie jestem .Faktem jest ,że jest śliczna i temperamenta .:razz: Do okielznania jednak i ujarzmienia . Nawet jeśli trafi do kojca hotelowego -lepsze to chyba niż schron ,gdzie nigdy nie wyjdzie na prostą -przy rzadkim kontakcie z ludzmi i wyprowadzaniu na krotkie spacery . Taubi -masz może na oku jakiś fajny ,przytulny DT lub hotelik ? Zdradz nam takie miejsca wolne ...:razz: .Może akurat Dusia tam się zaloguje na jakiś czas -zanim trafi do swego nowego ,dobrego domu ....:p

Posted

[quote name='dusje']Taubi, Owieczka ma dom. Prowadzi domowy hotelik dla psiakow, ale nie jest ich duzo. Nasza Milunia / juz w DS/ bardzo dobrze czula sie u Owieczki, zreszta wszystkie psiaki maja tam raj. Milunia tez wyszla na prosta.
Tutaj Owieczkowe psiaki, zobaczcie jakie szczesliwe.

http://www.dogomania.pl/threads/177589-Mila-czy-bAE-dzie-A-yAE-na-A-aA-cuchu-Nie-DostaA-a-szansAE-DT-a-teraz-JEST-JUA-W-DS-D/page74

Skopiowalam post Owieczki/ nie umiem przekleic na inny watek ale Owieczka nie bedzie miala za zle/

Juz się spowiadam
ja też jestem Warszawianka z krwi i kości i miszkalam w Wawie od urodzenia. Teraz tu tylko pracuje. Wyprowadziłam się na wieś 80 km za Wawę Okolice Nowego Miasta Nad Pilicą. Mam domek jednorodzinny z dużym , ogrodzonym podwórkiem i 9 h ziemi ,do tego pola, łąki, lasy itp.
Stali rezydenci to 4 koty ( mieszkają w domu kiedy chcą) Stara suka mix Bernardyna ( wychowała i opiekowała się przybłedami odkąd pojawiła się u mnie w domu) i mała kupka sierści Abiśka
Tymczasowo jest Guaro Tu jego wątek z którego wszystkiego można sie dowiedziec o mnie , moich zwierzakach i zobaczyć stertę fotek.

Za malo znam cioteczki z dogo .To w koncu o ktorym DT -hoteliku domowym pisze dusje ? O Owieczki tylko ,czy też o swoim ??

Posted

olga7 napisał(a):
A może ten wyskok Dusi przez zamknięte okno byl jedyny tylko i już -po nauczce -nie powtórzy sie nigdy ? Może ona tez nieco np.niedowidzi -i stąd taki wyczyn i desperacja -nie tylko dzikość ? A jak na mój gust -Dusia to raczej terier walijski bardziej- niż york chyba ,ale ja znawcą psów nie jestem .Faktem jest ,że jest śliczna i temperamenta .:razz: Do okielznania jednak i ujarzmienia . Nawet jeśli trafi do kojca hotelowego -lepsze to chyba niż schron ,gdzie nigdy nie wyjdzie na prostą -przy rzadkim kontakcie z ludzmi i wyprowadzaniu na krotkie spacery . Taubi -masz może na oku jakiś fajny ,przytulny DT lub hotelik ? Zdradz nam takie miejsca wolne ...:razz: .Może akurat Dusia tam się zaloguje na jakiś czas -zanim trafi do swego nowego ,dobrego domu ....:p


Jesli chodzi o kojec hotelowy to ja napewno nie bede za tym, w Azylu żle nie ma ma kontakt z ludzmi ale ciągle z tymi samymi, a tui chodzi o nowych ludzi! A wydawanie kasy na kojec hotelowy do dla mnie marnowanie pieniędzy.

Posted

To ja już nie wiem jak pomóc...
Porozsyłałm wątek Dusi, ale ja mało osób znam na Dogo i nie mam pojęcia do kogo pisać o oswajanie Dusi w schronisku.
Ona juz tak długo tam czeka. Jeżeli nie znajdą sie chętne osoby , które będą miały możliwość oswajania Dusi w schronisku czeka ją tam dożywocie. A jak sprawdzić w schronisku czy Dusia np.nie wybije szyby po raz kolejny.
W takim razie DT też odpada...?

Posted

Taubi -a jakie widzisz rozwiązanie lepsze -niż oswajanie suni w dt czy hoteliku ? Nie strasz wszystkie dt i hotele tym oknem -bo to byl może jedyny taki wybryk Dusi -jakoś nie zuawazyla szyby ? Skąd wiemy ? ;)
Może masz inne rozwiazanie -np. oswajanie Dusi w waszym domku ? :evil_lol:
Podawalam wcześniej przyklad Lenki -dzikuski ,ktora trafila do megii1 -a tam byla w kojcu a czesto też w mieszkaniu -i jakoś dalo się ją oswoić i na salony wyprawić .Może tam Dusię też wyprawić ?

Posted

taubi a myślisz, że to wystarczy...
Dobra spróbuje. Nie wiem czy uda mi sie to zrobić w tym tygodniu, ale zrobię to napewno.
Tylko napisz mi proszę co mam napisać w PW.

Posted

Taubi, zajrzyj prosze na strone Jamora, do niego trafialy nie takie przypadki :evil_lol:
Jamor jest szkoleniowcem z wieloletnia praktyka i cudownym podejsciem do psiakow. Nie naciskam, ale przynajmniej zapytaj Jamora / najlepiej znasz Dusie/, jak on widzi ewentualne szanse Dusi. Prosze Cie, zrob to dla niej :lol:

Posted

dusje napisał(a):
Taubi, zajrzyj prosze na strone Jamora, do niego trafialy nie takie przypadki :evil_lol:
Jamor jest szkoleniowcem z wieloletnia praktyka i cudownym podejsciem do psiakow. Nie naciskam, ale przynajmniej zapytaj Jamora / najlepiej znasz Dusie/, jak on widzi ewentualne szanse Dusi. Prosze Cie, zrob to dla niej :lol:


Ja jestem jak najbardziej za. Dajmy jej szanse.

Posted

Ja tam mysle pozytywnie i czuje ze stanie sie cud ;) ze Taubi jeszcze zmieni zdanie:cool3:

U Jamora kolejka jak po gratis Mercedesa :evil_lol: a 3 pozycja to dobra miejscowka :eviltong:

Aaa, moja sunia - choc zadna z niej dzikuska - tez sobie skoczyla przez zamkniete dzwi w pokoju ale bez szyby one byly. Co ciekawe wpasowala sie idealnie w jedno z obramowan / to takie drzwi z podzialem na kilka/ i dala susa ze ho ho...w pogoni za mna :evil_lol:

Posted

I tak Taubi jest jeden -a nas -ciotek -jest dużo i porwiemy Dusię -zanim sie obejrzy :evil_lol:. A Jamor jest blisko -w Warce .
A malagos -nie wiem jak daleko ,ale zobaczymy . Będziemy naciskać na Taubiego .;)
No i jest już u Jamora kolejny strachliwy pies -Gucio z Podlasia /od Pipi/ :
http://www.dogomania.pl/threads/179774-Gucio-Gdybym-mA-gl-marzyAE-chciaA-bym-juA-nigdy-siAE-nie-baAE
Jeszcze bardziej byl przerażony światem i wlasnym cieniem -niż Dusia . Co tam szyby -on deski wyrwałby ze strachu przed wszystkim .:razz: A teraz już taki nie jest -po kilku tyg.zaledwie ..:p

Posted

Ja mieszkam 100 km od Warszawy. Od 25 lat pracuję z psami, jestem lekarzem wet. Ale skoro taubi uważa, że można ją oswajać w schronisku, nie nalegam. Tylko kto to ma zrobić? Pracownicy? wolontariusze? to dlaczego do tej pory pies jest dzikawy? Jak sprawdzić, czy będzie załatwiać sie w domu, skoro jest w kojcu w schronisku? Nie bardzo mi się takie podejście podoba. Uciekam.

Posted

ja troche postrasze czym moze grozic wziecie Dusi do domu.
Po pierwsze okno - przyszedl raz jej taki pomysl, moze przyjdzie drugi raz moze nie.
Po drugie Dusia gdy się stresuje zaczyna robić kupe. podejrzewam, że nie będzie dla niej różnicy czy w domu czy na dworze.
Po trzecie skacze po budzie, podejrzewam, że może skakać po meblach - łózko, stól itp ;)

Co do ogrodzen, podwórka. Dusia wyszla w azylu z kojca z dość mocnymi prętami. Odgiela je.
Może przeskoczyć, może rozrywać siatkę.

MOIM ZDANIEM Dusi dobrze zrobiłby hotelik, a na pewno domowy.
MYŚLĘ, ŻE w hoteliku nawet w boksie, szybciej się oswoi niz w azylu w halasie i stresie.

Chociaz bywa i tak: psiak z mojego podpisu - Yogi, był w hotelu prawie pół roku. Pies przerazony, zerowe postępy, załatwiał się pod siebie, gdy ktos podchodzil, itp
Wziełam go na DT i co? Pies nie do poznania! Jest normalnym psem, tylko nieco wycofanym (do obcych).
Jedyne co u mnie robi to gryzie drobne rzeczy, których nie schowamy ;) albo skąds sciagnie.

Posted

[quote name='mariolka']ja troche postrasze czym moze grozic wziecie Dusi do domu.
Po pierwsze okno - przyszedl raz jej taki pomysl, moze przyjdzie drugi raz moze nie.
Po drugie Dusia gdy się stresuje zaczyna robić kupe. podejrzewam, że nie będzie dla niej różnicy czy w domu czy na dworze.
Po trzecie skacze po budzie, podejrzewam, że może skakać po meblach - łózko, stól itp ;)

Co do ogrodzen, podwórka. Dusia wyszla w azylu z kojca z dość mocnymi prętami. Odgiela je.
Może przeskoczyć, może rozrywać siatkę.

MOIM ZDANIEM Dusi dobrze zrobiłby hotelik, a na pewno domowy.
MYŚLĘ, ŻE w hoteliku nawet w boksie, szybciej się oswoi niz w azylu w halasie i stresie.

Chociaz bywa i tak: psiak z mojego podpisu - Yogi, był w hotelu prawie pół roku. Pies przerazony, zerowe postępy, załatwiał się pod siebie, gdy ktos podchodzil, itp
Wziełam go na DT i co? Pies nie do poznania! Jest normalnym psem, tylko nieco wycofanym (do obcych).
Jedyne co u mnie robi to gryzie drobne rzeczy, których nie schowamy ;) albo skąds sciagnie.

Mariolko, ze skacze po budzie? No, a moja sobie wchodzi na maske samochodu i stamtad na jego dach i tak sie wyleguje w cieple promieni slonecznych hihi :evil_lol: ale w domu nie ma problemu z wchodzeniem na stol. Z tym oknem, eh...a z zalatwianiem sie w domu - szczerze mowiac, nie znam psa ktory trafia ze schroniska do domu i nie narobi tu i tam i ze stresu i z innych powodow ;)
Nikt dotad nie sprawdzil jak Dusia zachowuje sie w domu, prawda?
Hotelik, jak rozumiem mialby przede wszystkim za zadanie oswojenie Dusi z czlowiekiem, ze smycza itp. Przeciez chodzi o wyadoptowanie zsocjalizowanej Dusi a nie Dusi dzikuski.
Jamor ma idealne podejscie i naprawde mnostwo ludzi jest pelnych uznania dla jego talentu i predyspozycji zawodowych, a najlepszym dowodem sa wlasnie psiaki z dogo i ich niesamowita przemiana. Nie wiem jakim przypadkiem musialaby byc Dusia, gdyby nawet jemu nie udalo sie sunki postawic na 4 lapy. Jak dla mnie - pobyt Dusi u niego jest dobrym przedsiewzieciem. Zgodze sie z Toba, ze wsrod wielu psow w boksie, nie da sie jej pomoc.

Posted

mi się też wydaje, że lepsze warunki na oswojenie z człowiekiem, na stemperowanie charakteru, na przygotowanie do adopcji ma w hoteliku czy dt niz w schronisku.

Posted

nie mowie ze musi skakac po meblach, czy przez okno, czy zalatwiac sie w domu. Tylko ze zawsze trzeba sie z tym liczyc. Był taki agent który skakał po samochodzie i w domu na poczatku robil tak samo, nawet spał na stole - stad moje slowa.

W ogole wydaje mi się, ze widzicie nieco w innym swielte Dusię, niz jest. Ona na smyczy chodzi. Nie boi się wychodzenia, boi się ludzi. Nie jest psem meeega wycofanym. Ona musi zaufać i pobyć z czlowiekiem. Nie wymaga jakiejś super socjalizacji. Pobyć z człowiekiem w ciszy i spokoju.
Yogi w hotelu uciekał przed siebie, tak jak Dusia w boksie. A w domu jest NORMALNYM psem. Może się okazać, że Dusia w domowych warunkach rowniez będzie normalna.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...