Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wiadomo, że najlepszy byłby domowy tymczas ale i tak hotelikowy kojec gdzie codziennie ktoś by z nią pracował to lepsze rozwiązanie niż schroniskowy boks. W azylu Dusia wychodzi na spacer przynajmniej raz w tygodniu, wolontariusze starają się także oswajać ją w boksie ale ona i tak musi opuścić schron żeby bardziej mogła przekonać się do człowieka bo tu więcej się już raczej nie zdziała. Nie pomaga też to, że siedzi w boksie z Brutusem, który jest jeszcze bardziej strachliwy niż ona. :( Najlepiej zna ją bumel i pewnie jeszcze dziś opisze jak aktualnie Dusia się zachowuje.

Tutaj jest wątek Brutusa:
http://www.dogomania.pl/threads/125086-BRUTUS-piAE-kny-lAE-kliwy-psiak-z-Psiego-AnioA-a-Szukamy-DT-Warszawa/

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bidulek, taki duzy i sliczny i taka strachliwa ciapa:shake:

A moze daloby sie i jego wyslac do Jamora z Dusia? Mogliby przeciez mieszkac w jednym boksie:cool3:

Posted

Skoro dwie kompetentne i znające Dusię osoby - Mariolka i Siekowa - popierają pomysł wysłania Dusi do dobrego hotelu, to chyba warto jednak ten pomysł przemyśleć...

dusje napisał(a):
A moze daloby sie i jego wyslac do Jamora z Dusia? Mogliby przeciez mieszkac w jednym boksie:cool3:


Podtrzymam moje zdanie, że Brutus i Dusia powinni być rozdzieleni - to tylko przeszkadza im w socjalizacji!

Posted

[quote name='siekowa']Wiadomo, że najlepszy byłby domowy tymczas ale i tak hotelikowy kojec gdzie codziennie ktoś by z nią pracował to lepsze rozwiązanie niż schroniskowy boks. W azylu Dusia wychodzi na spacer przynajmniej raz w tygodniu, wolontariusze starają się także oswajać ją w boksie ale ona i tak musi opuścić schron żeby bardziej mogła przekonać się do człowieka bo tu więcej się już raczej nie zdziała. Nie pomaga też to, że siedzi w boksie z Brutusem, który jest jeszcze bardziej strachliwy niż ona. :( Najlepiej zna ją bumel i pewnie jeszcze dziś opisze jak aktualnie Dusia się zachowuje:lol:
:roll:

Tutaj jest wątek Brutusa:
http://www.dogomania.pl/threads/125086-BRUTUS-piAE-kny-lAE-kliwy-psiak-z-Psiego-AnioA-a-Szukamy-DT-Warszawa/



Wielkie dzięki za informacje:lol::lol::lol:
W takim razie może dusje ma racje. Tylko czy tak u Jamora można. :roll:

Posted

mariolka napisał(a):

W ogole wydaje mi się, ze widzicie nieco w innym swielte Dusię, niz jest. Ona na smyczy chodzi. Nie boi się wychodzenia, boi się ludzi. Nie jest psem meeega wycofanym. Ona musi zaufać i pobyć z czlowiekiem. Nie wymaga jakiejś super socjalizacji. Pobyć z człowiekiem w ciszy i spokoju.
Yogi w hotelu uciekał przed siebie, tak jak Dusia w boksie. A w domu jest NORMALNYM psem. Może się okazać, że Dusia w domowych warunkach rowniez będzie normalna.


idac za postem Mariolki dla mnie sytuacja jest prosta zamiast hopac tu watek i sie zastanawiac do jakiego hotelu wziac Dusie przelozcie ten czas na oglaszanie jej w rocnych mediach, dla mnie zabieranie jej do hotelu to strata kasy innemu psu w to miejsce hotel moze uratowac zycie.Jesli Dusie bedzie widac w ogloszeniach to w koncu ktos sie nia zainteresuje a tak jak ktokolwiek ma ja zabrac z azylu skoro nikt o niej nie wie?To nie jest pies ktory nie nadaje sie do adopcji, ona jest jak najbardziej adopcyjna tylko jej czas aklimatyzacji w nowych warunkach moze potrwac dluzej...wg mnie wazne jest takze to aby Dusia zamieszkala w nowym domu gdzie jest juz inny pies, sama oddawalam w zeszlym miesiacu 2 psy ktore byly bardzu wycofane niz Dusia nie potrafily nawet chodzic na smyczy...poszly do nowych domow gdzie byly inne psy po 2 tygodniach nie poznalam psow z ktorymi spedzilam kupe czasu...wystarczyl spokoj, zadomowiony juz kompan ktory pokazal ze czlowiek jest fajny i tyle...

Posted

[quote name='siekowa']Wiadomo, że najlepszy byłby domowy tymczas ale i tak hotelikowy kojec gdzie codziennie ktoś by z nią pracował to lepsze rozwiązanie niż schroniskowy boks. W azylu Dusia wychodzi na spacer przynajmniej raz w tygodniu, wolontariusze starają się także oswajać ją w boksie ale ona i tak musi opuścić schron żeby bardziej mogła przekonać się do człowieka bo tu więcej się już raczej nie zdziała. Nie pomaga też to, że siedzi w boksie z Brutusem, który jest jeszcze bardziej strachliwy niż ona. :( Najlepiej zna ją bumel i pewnie jeszcze dziś opisze jak aktualnie Dusia się zachowuje.

Tutaj jest wątek Brutusa:
http://www.dogomania.pl/threads/125086-BRUTUS-piAE-kny-lAE-kliwy-psiak-z-Psiego-AnioA-a-Szukamy-DT-Warszawa/



A ja się podpisuje pod tym co napisała siekowa:lol:

Posted

[FONT=Verdana]Czytam niektóre posty i słabnę… pojawiło się jakieś płaszczenie ze strachu brzuchem po ziemi… robienie pod siebie. Z nią nie jest tak źle, jakby mogło się to po niektórych wpisach wydawać.

[/FONT] [FONT=Verdana]Owszem, załatwia się praktycznie od razu po wyjściu z boksu, ale przecież towarzyszą jej wtedy ogromne emocje, w końcu spacery ma rzadko, obok Brutek zestresowany, nakręcony, wokół ujadające psy. Niestety samo zapinanie Dusi smyczy również podnosi te emocje, bo trzeba ją zagonić do rogu boksu, itd. Nigdy, jak siedziałam z nimi w środku boksu czy zbliżałam się do niej, nie robiła pod siebie.
[/FONT] [FONT=Verdana]Na spacerach nie próbuje uciekać, wyrywać się, owszem zachowuje dystans i krąży wokół człowieka– wychodzi z niej syndrom psa zamkniętego na co dzień w kojcu.

[/FONT] [FONT=Verdana]Dusia i Brutus dawno powinny być rozdzielone i zamieszkać raczej ze spokojnymi, stabilnymi psami, ale tak się do tej pory nie stało i szanse na to w schronisku są raczej kiepskie.
[/FONT] [FONT=Verdana]W ogóle nie zauważam u Dusi takiej nerwowości i strachliwości jak u Brutusa, owszem jest ostrożna, zachowuje dystans do człowieka i przełamanie jej nieufności może trochę potrwać, zwłaszcza że smaczki trzeba mieć naprawdę dobre (byle czego Dusia nie weźmie), ale tak jak pisałam już wcześniej, wystarczyły 2, 3 tygodnie w miarę regularnej pracy z Dusią, żeby się przełamała, żeby zaczęła podchodzić.
[/FONT] [FONT=Verdana]
[/FONT] [FONT=Verdana]W schronisku trudno jednak o tę regularność i może być ciężko znaleźć jej od razu DS. Ja bym nie skreślała opcji DT czy rzetelnego hotelu, bo uważam, że wszędzie tam, gdzie nie ma wokół 150 zestresowanych psów i gdzie ktoś może z nią regularnie pracować i przełamywać jej brak zaufania do ludzi to dobra opcja dla Duśki. [/FONT]

Posted

bumel napisał(a):
[FONT=Verdana]Czytam niektóre posty i słabnę… pojawiło się jakieś płaszczenie ze strachu brzuchem po ziemi… robienie pod siebie. Z nią nie jest tak źle, jakby mogło się to po niektórych wpisach wydawać.

[/FONT] [FONT=Verdana]Owszem, załatwia się praktycznie od razu po wyjściu z boksu, ale przecież towarzyszą jej wtedy ogromne emocje, w końcu spacery ma rzadko, obok Brutek zestresowany, nakręcony, wokół ujadające psy. Niestety samo zapinanie Dusi smyczy również podnosi te emocje, bo trzeba ją zagonić do rogu boksu, itd. Nigdy, jak siedziałam z nimi w środku boksu czy zbliżałam się do niej, nie robiła pod siebie.
[/FONT] [FONT=Verdana]Na spacerach nie próbuje uciekać, wyrywać się, owszem zachowuje dystans i krąży wokół człowieka– wychodzi z niej syndrom psa zamkniętego na co dzień w kojcu.

[/FONT] [FONT=Verdana]Dusia i Brutus dawno powinny być rozdzielone i zamieszkać raczej ze spokojnymi, stabilnymi psami, ale tak się do tej pory nie stało i szanse na to w schronisku są raczej kiepskie.
[/FONT] [FONT=Verdana]W ogóle nie zauważam u Dusi takiej nerwowości i strachliwości jak u Brutusa, owszem jest ostrożna, zachowuje dystans do człowieka i przełamanie jej nieufności może trochę potrwać, zwłaszcza że smaczki trzeba mieć naprawdę dobre (byle czego Dusia nie weźmie), ale tak jak pisałam już wcześniej, wystarczyły 2, 3 tygodnie w miarę regularnej pracy z Dusią, żeby się przełamała, żeby zaczęła podchodzić.
[/FONT] [FONT=Verdana]
[/FONT] [FONT=Verdana]W schronisku trudno jednak o tę regularność i może być ciężko znaleźć jej od razu DS. Ja bym nie skreślała opcji DT czy rzetelnego hotelu, bo uważam, że wszędzie tam, gdzie nie ma wokół 150 zestresowanych psów i gdzie ktoś może z nią regularnie pracować i przełamywać jej brak zaufania do ludzi to dobra opcja dla Duśki. [/FONT]


Bumel bardzo dziekujemy Ci za to co nam napisałaś o Dusi.
Ja też uwazam, że terzba dac suni szanse. Nie rozumiem dlaczego taubi tak się upiera i nie chce skorzystać z naszych propozycji.

Posted

To nie jest tak ze ja nie chce...
Tylko moim zdaniem dawane Dusi z boksu do boksu to absurd.
Ona nigdy nie pójdzie do domu z ogródkiem, dlatego uwazam ze wchodzi w gre tylko hotel domowy, bo trzeba uczyc ja zachowania w mieszkaniu.

Posted

Bo to nie tutaj mialo byc, ale zaraz poszukam bo temacik na czasie i dolacze tu. Uno momento:evil_lol:
Kto po prawej, kto po lewej a kto posrodku?;):evil_lol:

Posted

a ja nadal nie rozumiem jednego, jak chcecie oddac psa do DS skoro ten pies nie ma ogloszen

i na pewno tersc z ktora Dusia mialaby byc oglaszana nie moze byc taka jak do tej pory

Posted

taubi napisał(a):
To nie jest tak ze ja nie chce...
Tylko moim zdaniem dawane Dusi z boksu do boksu to absurd.
Ona nigdy nie pójdzie do domu z ogródkiem, dlatego uwazam ze wchodzi w gre tylko hotel domowy, bo trzeba uczyc ja zachowania w mieszkaniu.


Taubi, nigdy nie mow nigdy;)

Posted

dusje napisał(a):
Taubi, nigdy nie mow nigdy;)


Jesli chodzi ze nigdy nie pojdzie do domu z ogrodkiem, to napewno nie pojdzie bo przeskakuje ogrodzenia

Posted

Kostek napisał(a):
a ja nadal nie rozumiem jednego, jak chcecie oddac psa do DS skoro ten pies nie ma ogloszen

i na pewno tersc z ktora Dusia mialaby byc oglaszana nie moze byc taka jak do tej pory


Ja zrozumialam ze watek powstal w celu znalezienia dodatkowych sil do pracy z Dusia.

Nie tak dawno byl na dogo psiak ktory przypadl do gustu pewnej rodzinie. panstwo pokonali kilkaset km zeby dojechac do schronu i osobiscie poznac psiaka z mysla o natychmiastowej adopcji. Spalilo na panewce - byl tak wystraszony ze za nic nie dal sie przekonac do odjazdu.
'Jaki sens ma dawanie ogloszenia psu nie przygotowanym do adopcji?

Jesli juz tak bardzo jestes na nie - dlaczego wiec nie poprosic Jamora o kilka spotkan z Dusia, dowiezc ja na miejsce raz w tygodniu i w ten sposob probowac?

Posted

taubi napisał(a):
Jesli chodzi ze nigdy nie pojdzie do domu z ogrodkiem, to napewno nie pojdzie bo przeskakuje ogrodzenia



Taubi, Mona tez pokonywala do 2m/ prostuje, bo zanizylam/ ogrodzenia a zamieszkala w domku z ogrodkiem i jakos nie w glowie jej akrobatyczne wyczyny:evil_lol:

Posted

taubi napisał(a):
Jesli chodzi ze nigdy nie pojdzie do domu z ogrodkiem, to napewno nie pojdzie bo przeskakuje ogrodzenia



i do tego wyskakuje przez okna więc do bloku to też nie za bardzo:cool3:

A poważnie mówiąc wydaje mi się, że istnieją jednak takie ogrodzenia, których pies średniego wzrostu nie przeskoczy... Nie dajmy się zwariować...

Posted

ona wyszla z oknem tuz po tym jak przyjechala do azylu i zostala rozdzielona z 2 kumplami z ktorymi dlugo sie blakala teraz watpie aby swoj wyczyn powtorzyla

dusje Ty chyba nie wiesz za bardzo co mowisz...co Jamor zrobi z Dusia gdy ta bedzie co tydzien przestraszona transportowaniem jej z miejsca na miejsce, czy Ty w ogole poznalas Duske osobiscie?
co to znaczy dla Ciebie pies nie przygotowany do adopcji?bo dla mnie Duska moze isc jak najbardziej do adopcji tylko do domu gdzie jest drugi pies i do kogos kto nie bedzie probowal byc madrzejszy niz jest

oddalam tak 2 psy i maja sie zajebiscie

Dusje porownywanie psow o 2 odmiennych charakterach jest wg mnie bez sensu

Posted

I własnie inne psy były przyczyna wyskoczenia przez szybe.
Bo Dusia bardzo się przywiązuje do innych psów i dlatego domem dla niej musi byc taki gdzie jest juz pies .

Posted

Kostek napisał(a):
ona wyszla z oknem tuz po tym jak przyjechala do azylu i zostala rozdzielona z 2 kumplami z ktorymi dlugo sie blakala teraz watpie aby swoj wyczyn powtorzyla

dusje Ty chyba nie wiesz za bardzo co mowisz...co Jamor zrobi z Dusia gdy ta bedzie co tydzien przestraszona transportowaniem jej z miejsca na miejsce, czy Ty w ogole poznalas Duske osobiscie?
co to znaczy dla Ciebie pies nie przygotowany do adopcji?bo dla mnie Duska moze isc jak najbardziej do adopcji tylko do domu gdzie jest drugi pies i do kogos kto nie bedzie probowal byc madrzejszy niz jest

oddalam tak 2 psy i maja sie zajebiscie


Zapytaj wiec Jamora, czy to ma wogole sens. Psy domowe tez uczeszczaja na zajecia socjalizacyjne i sa nie mniej wystraszone. Jesli nie ma sensu nie ma tez dalszej rozmowy na ten temat.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...