pati Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 nie uważam zeby Parys odmawiał chodzenia. On chodzic by chciał tylko nie może. Skoro przywieziono go do mnie nie ruszającego sie wcale a teraz stoi robi niezgrabne ruchy porusza sie do przodu oczywiscie trzymany pzreze mnie ale rusza sie to moze ejst jakas szansa. I nie wiem jak z bolem. Parys nie jęczy, nie ujada, spi spokojnie, oddycha miarowo. Nic nie wskazuje aby cierpiał. Psy cierpiące zachowuja sie inaczej ale to tylko moje zdanie. Quote
zachary Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Tak asiuniap, pisałaś na pw,że dziękujesz za wpłatę na leczenie Paryska i te pieniądze bardzo Wam pomogły. Na którymś wątku napisałaś,że dług w lecznicy 1200 zł. Wcześniej pisałaś o rezonansie za 600 zł.Wpłacając 2000 zł wiedziałam z Twojego wątku tylko o długu 1200 zł, więc zostawałoby jeszcze 800 zł na jakieś badania. Sądziłam,że napiszesz na wątku, że dług w jednej lecznicy w wysokości akurat mojej wpłaty został tą wpłatą uregulowany.Ty napisałaś mi tylko na pw, że te pieniądze bardzo Wam pomogły. Tyle.Pomogły.I mam nie interesować się nawet w jaki sposób pomogły? Quote
ARKA Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 pati napisał(a):I nie wiem jak z bolem. Parys nie jęczy, nie ujada, spi spokojnie, oddycha miarowo. Nic nie wskazuje aby cierpiał. Psy cierpiące zachowuja sie inaczej ale to tylko moje zdanie. Kazdy pies cierpiacy zachowuje sie inaczej. U mojej suni sw. pamieci bylo tak jak z parysem(okazalo sie ze nowotwor, ktory wszedl w kregoslup). Na koniec bylo tak,ze tylko szyja i glową ruszala a reszta ciala jakby nie jej-jak sparalizowana, bala sie poprostu poruszyc. Lapy sztywne-jak ja postawilas to tak stala.:-( Quote
pati Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 ARKA napisał(a):Kazdy pies cierpiacy zachowuje sie inaczej. ano włąsnie dlatego nigdy pewnosci nie bedzie ani ze tak ani ze nie Quote
MalgosMalgos Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Bursztyn prawdopodobnie w poniedzialek dostanie swoj wlasny wozeczek. Ten, w ktorym chodzi teraz Fundacja prawdopodobnie wypozyczy Parysowi, bedzie moze mogl chociaz przednich lapek uzywac. Jak pieknie sie to udaje - do obejrzenia filmiki na watku Bursztyna z Ostrody. Malgosmalgos Quote
Dorothy Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 asiuniap napisał(a):Dorothy może zajmiesz się Parysem? Albo coś poradzisz odnosnie dalszego leczenia? Może podam Ci mój tel. Wyślesz mi strzałkę kiedy będziesz chciała uzyskać info o psie, wtedy od razu odpalę dogo i spełnię Ttwoje wymagania. Pasuje ci?! pzykro mi ale wtedy kiedy ja pisalam, Ty jeszcze milczalas. odezwalas sie laskawie PO mnie. I wyjezdzaj mi tu z grafikiem, zachary czeka od dawna na informacje, na wiesci, na rozliczenia, a Ty uprzejmie sie nie odzywasz, widze ze moje awanturowanie sie poskutkowalo, odezwalas sie, i jestem zadowolona, o to wlasnie chodzilo. I nie zycze sobie info o psie na pw ani przez telefon, zycze je sobie tutaj na watku. To chyba oczywiste? :p jak mam poradzic cos odnosnie dalszego leczenia jesli nie zamieszczasz informacji ani odpowiedzi na nasze pytania?? czy ja duchem swietym jestem? Jak masz psa pod opieka i ktos na niego lozy zwyczajnie odezwij sie i udziel informacji zamiast sie oburzac. Nie rozumiem. kTO niby ma nam udzielac informacji o psie jesli onbyl pod TWOJA opieka? Swiety Piotr??? ciesze sie ze wyjasnienia sie pojawily... :shake: beznadzieja.... jesli pies ma wypadniety dysk z przodu to poruszanie sie na wozku moze byc ryzykowne, bo wtedy wystepuje silne obciazenie przednich lap i obreczy barkowej... naprawde powinien wypowiedziec sie o tym lekarz, zanim wsadzicie go w wozek, bo moze sie skonczyc paralizem calkiem.... Quote
pati Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Parys uzywa przednich łap i tylnych z moja pomocą również Quote
asiuniap Posted January 11, 2009 Author Posted January 11, 2009 zachary napisał(a):Tak asiuniap, pisałaś na pw,że dziękujesz za wpłatę na leczenie Paryska i te pieniądze bardzo Wam pomogły. Na którymś wątku napisałaś,że dług w lecznicy 1200 zł. Wcześniej pisałaś o rezonansie za 600 zł.Wpłacając 2000 zł wiedziałam z Twojego wątku tylko o długu 1200 zł, więc zostawałoby jeszcze 800 zł na jakieś badania. Sądziłam,że napiszesz na wątku, że dług w jednej lecznicy w wysokości akurat mojej wpłaty został tą wpłatą uregulowany.Ty napisałaś mi tylko na pw, że te pieniądze bardzo Wam pomogły. Tyle.Pomogły.I mam nie interesować się nawet w jaki sposób pomogły? Zachary bardzo Cię przepraszam. Zrozumiałam, że nie chcesz, żeby informować na wątku o Twojej wpłacie. To zboczenie fundacyjne. Sa darczyńcy, którzy nie życzą sobie publikowania informacji w necie o ich wpłatach. Już parę razy mielismy z tego powodu nieprzyjemności. Wówczas, kiedy pisałam o długu w tej lecznicy, wynosił on 1200, a nawet więcej bo każdego dnia doliczano ok. 40 zł w zależności czy coś więcej przy nim robiono czy nie. Jeszcze raz przeanalizowałam jego wizyty u specjalistów i Parys w sumie był u 4 lekarzy. Najpierw u chirurga ortopedy, potem u chirurga robiącego dodatkowo specjalizację z neurologii, poźniej znów u neurologa (poleconego) i na koniec u chirurga ortopedy. Wszyscy w zasadzie mówią to samo. Zachary, jesli nie podoba Ci się sposób wydatkowania Twoich pieniędzy, zwrócimy Ci je. Trudno. Oczywiście, jestem gotowa wysłać Ci skan faktury za jego pobyt w lecznicy, także faktury z wizyt u lekarzy. Quote
asiuniap Posted January 11, 2009 Author Posted January 11, 2009 Dorothy napisał(a):pzykro mi ale wtedy kiedy ja pisalam, Ty jeszcze milczalas. odezwalas sie laskawie PO mnie. I wyjezdzaj mi tu z grafikiem, zachary czeka od dawna na informacje, na wiesci, na rozliczenia, a Ty uprzejmie sie nie odzywasz, widze ze moje awanturowanie sie poskutkowalo, odezwalas sie, i jestem zadowolona, o to wlasnie chodzilo. I nie zycze sobie info o psie na pw ani przez telefon, zycze je sobie tutaj na watku. To chyba oczywiste? :p jak mam poradzic cos odnosnie dalszego leczenia jesli nie zamieszczasz informacji ani odpowiedzi na nasze pytania?? czy ja duchem swietym jestem? Jak masz psa pod opieka i ktos na niego lozy zwyczajnie odezwij sie i udziel informacji zamiast sie oburzac. Nie rozumiem. kTO niby ma nam udzielac informacji o psie jesli onbyl pod TWOJA opieka? Swiety Piotr??? ciesze sie ze wyjasnienia sie pojawily... :shake: beznadzieja.... jesli pies ma wypadniety dysk z przodu to poruszanie sie na wozku moze byc ryzykowne, bo wtedy wystepuje silne obciazenie przednich lap i obreczy barkowej... naprawde powinien wypowiedziec sie o tym lekarz, zanim wsadzicie go w wozek, bo moze sie skonczyc paralizem calkiem.... Nie odezwałam sie łaskawie po Tobie. Wszelkie informacje o jego stanie zdrowia były opisane na wątku przed Toba, np. patrz quoty powklejane wczoraj przez Arkę. Wystarczy tylko poczytac. Teraz Parys czeka na dom i to wszystko. Cały czas mam kontakt z Pati. Niełatwo znaleźć dom dla takiego psa. Jeśli chodzi o ortezę to, jak pisałam wcześniej, został mu założony tymczasowy łupek, usztywniający staw skokowy. Pisałam, że po tym chodziło mu się gorzej. Nie był w stanie podciągać nogi i wyglądało to jakby ciągnąl za sobą kij, zresztą sprawiało mu to większy wysiłek. Także po wizycie u jednego neurologa wet zapisał Mathocarbamol zwiotczający mięśnie. Było znacznie gorzej. Na drugi dzień Parys nie był w stanie iść, leciał przez ręce, chodził na kolanach. lek odstawiono. Oprócz tego weci zastanawiali się czy właczyć mu leki zagęszczające strukturę kości. Ortopeda absolutnie zakazał, mogłoby to pogorszyć przemieszczone kręgi. Teraz jest pomysł, żeby spróbować z homeopatią. Odwiedzę Parysa za 1,5 tygodnia. Teraz naprawdę nie dam rady. Jeśli chodzi o wózek, ortopeda powiedział, żeby spróbować, łapy są sztywnawe więc nie wiadomo czy z wózkiem będzie mu lepiej. Arko jesli bym wiedziała, że Parys cierpi, nie narażałabym go na cierpienia. Jeśliby go sparalizowało i nie byłoby szans na nic, oczywiście że wiadoma decyzja byłaby podjęta... Quote
zachary Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Asiuniap, na dogo występujemy pod nickami.Podanie więc informacji,że osoba występująca pod tym nickiem wpłaciła pieniądze na Parysa, nie spowodowałoby,że na dogo przestanę być anonimowa.Owszem, jak kiedyś poza dogo/nie wiedząc jeszcze o tej stronie/ wpłacałam pieniądze na konto Fundacji w ramach akcji:ratujmy razem, to czasem zastrzegałam,żeby na stronie nie podawać mojego nazwiska i imienia.Jak zaczęłam pomagać finansowo na dogo, to ciotki, jedna za drugą uświadamiały mnie,że dla przejrzystości wątku, uczciwości, podaje się wszystkie wpłaty z nickami, bo nick i tak zapewnia anonimowość, a czytający wiedzą,że psu się pomogło, a nie sprzeniewierzyło tę kasę.I tak zdaję sobie sprawę z tego,że mogą się zdarzyć niezbyt uczciwe ciotki, ale cóż... Oczywiście,że nie chcę, aby Fundacja zwracała mi pieniądze, jak też nie chcę, abyś przesyłała mi kopie faktur.Chciałam tylko, abyś pisała nam tyle, co napisałaś wczoraj prawie o północy.Był nawet w 3 klinikach:crazyeye:.Wcześniej, 3 grudnia o godzinie 23:24, a więc gdy był już w ostatniej klinice z której pojechał do Pati, pisałaś: w okolicy szyjnej jest jasna poświata,która raczej nie potwierdza wypadnięcia dysku.Poczekajmy na opinię ortopedy.Czyli do 23 grudnia tak naprawdę nie było to wiadome? A był wcześniej w 2 drogich klinikach...Teraz jest u kochanej Pati, cudownej dogomaniaczki,która ma na szczęście i serce i cierpliwość. Asiuniap, nie opuszczaj Paryska zanim nie znajdzie bezpiecznej przystani na resztę życia:modla:. Quote
asiuniap Posted January 11, 2009 Author Posted January 11, 2009 zachary napisał(a):Asiuniap, na dogo występujemy pod nickami.Podanie więc informacji,że osoba występująca pod tym nickiem wpłaciła pieniądze na Parysa, nie spowodowałoby,że na dogo przestanę być anonimowa.Owszem, jak kiedyś poza dogo/nie wiedząc jeszcze o tej stronie/ wpłacałam pieniądze na konto Fundacji w ramach akcji:ratujmy razem, to czasem zastrzegałam,żeby na stronie nie podawać mojego nazwiska i imienia.Jak zaczęłam pomagać finansowo na dogo, to ciotki, jedna za drugą uświadamiały mnie,że dla przejrzystości wątku, uczciwości, podaje się wszystkie wpłaty z nickami, bo nick i tak zapewnia anonimowość, a czytający wiedzą,że psu się pomogło, a nie sprzeniewierzyło tę kasę.I tak zdaję sobie sprawę z tego,że mogą się zdarzyć niezbyt uczciwe ciotki, ale cóż... Oczywiście,że nie chcę, aby Fundacja zwracała mi pieniądze, jak też nie chcę, abyś przesyłała mi kopie faktur.Chciałam tylko, abyś pisała nam tyle, co napisałaś wczoraj prawie o północy.Był nawet w 3 klinikach:crazyeye:.Wcześniej, 3 grudnia o godzinie 23:24, a więc gdy był już w ostatniej klinice z której pojechał do Pati, pisałaś: w okolicy szyjnej jest jasna poświata,która raczej nie potwierdza wypadnięcia dysku.Poczekajmy na opinię ortopedy.Czyli do 23 grudnia tak naprawdę nie było to wiadome? A był wcześniej w 2 drogich klinikach...Teraz jest u kochanej Pati, cudownej dogomaniaczki,która ma na szczęście i serce i cierpliwość. Asiuniap, nie opuszczaj Paryska zanim nie znajdzie bezpiecznej przystani na resztę życia:modla:. Aaaa wpłacałaś na Ratujmy?:diabloti: Jeszcze raz przepraszam. Informuję, że kochana ciotka Zachary wpłaciła na P arysia aż! 2 tys złotych :loveu::loveu::loveu: Bardzo dziękuję w imieniu fudacji :multi: (datę wpłaty podam jutro). Pieniążki zostały przeznaczone na zapłatę za jego pobyt w ostatniej klinice. Jeszcze raz wielkie dzięki!!! Tak, Parys był aż w 3 klinikach. Co do tej poświaty, tak orzekł neurolog po konsultacji z ortopedą z sggw. Natomiast Sterna (ten ostatni) powiedział, że dysk jest wyraźnie wypadnięty, wierzę Sternie bo jest dobrym i doświadczonym ortopedą. Zresztą ten pierwszy ortopeda też stwierdził wypadnięcie dysku. Quote
Nika_88 Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Wiem że Paryskowi dysk wypadł dość dawno, ale czy to znaczy że niemożna go spowrotem "wcisnąć" na miejsce? Nie mozna tego jakoś zoperować? Quote
ARKA Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 asiuniap napisał(a): Niełatwo znaleźć dom dla takiego psa. Jeśli chodzi o ortezę to, jak pisałam wcześniej, został mu założony tymczasowy łupek, usztywniający staw skokowy. Pisałam, że po tym chodziło mu się gorzej. Nie był w stanie podciągać nogi i wyglądało to jakby ciągnąl za sobą kij, zresztą sprawiało mu to większy wysiłek. Także po wizycie u jednego neurologa wet zapisał Mathocarbamol zwiotczający mięśnie. Było znacznie gorzej. Na drugi dzień Parys nie był w stanie iść, leciał przez ręce, chodził na kolanach. lek odstawiono. Oprócz tego weci zastanawiali się czy właczyć mu leki zagęszczające strukturę kości. Ortopeda absolutnie zakazał, mogłoby to pogorszyć przemieszczone kręgi. Teraz jest pomysł, żeby spróbować z homeopatią. Nie wiem, ale ja w homeopatie zabardzo nie wierze, mam bardzo ograniczone zaufanie..bardzo:shake: A co myslicie aby ten preparat zastosowac? Powiem tak: nad moja suka wisiala wizja operacji. Zaczelam czytac o naderwanych wiezadlach itd. O operacjach raz udanych i raz nie. Nie podobala mi sie to:shake: Zrobilam"rzut na tasme' zakupialam ten preparat. Fela bierze go niecale dwa tygodnie i juz dobrze opiera sie na lapie:loveu:, dobrze chodzi a bylo zle, nie opierała sie na lapie,wogole:shake:. Fela adoptowalam, ponad dwa lata temu i juz miala ten problem, bylo rtg i stwierdzono stary uraz kolana i naderwanego wiezadla, czasami byly nawroty kulawizny ale tym razem dlugo i przestala stawac na tej lapie. I naprawde Fela jakby odzyla, nawet sie boje, ze teraz jest zbyt ruchliwa aby znow cos sobie "gapa" nie zrobila:evil_lol: . Wszyscy polecają ten preparat. Najtaniej mozna go kupic w tej aptece wysylkowej. Dla Paryska butelka starczylaby na dwa/trzy miesiace, tak mysle. 5ml na 10kg. Z tego co czytalam trzeba podawac co dwa miesiace przez dwa miesiace ... CHONDROCAN BIOSOL płyn 500ml ad u.v. Chondrocan: wspiera procesy reperacyjne w systemie stawowym podczas leczenia schorzeń układu ruchu psów odżywia i regeneruje chrząstki stawowe, ścięgna, więzadła i kości zmniejsza a nawet usuwa skutki wcześniejszych braków w odżywianiu lub uszkodzeń stawów zapobiega ubytkom chrząstek poprawia ruchomość łagodzi bóle pochodzenia reumatycznego wstrzymuje proces rozwoju osteoartrozy chroni organizm przed działaniem wolnych rodników dzięki selenowi i witaminie E pobudza odporność pomaga usuwać zmęczenie Przeznacznie: w silnych dolegliwościach układu ruchu w celu intensywnej regeneracji chrząstek stawowych, kości, ścięgien, wiązadeł w razie uszkodzeń i obrażeń stawów, ścięgien i wiązadeł w przypadku dysplazji stawu biodrowego dla starszych psów dla zwiększenia ruchomości i przedłużenia aktywnego życ Quote
ARKA Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Rozmawialam ze znajomym lek.ortopoda z Lublina, z uczelni lubelskiej i prywatna praktyka. Operowall nam kilka lat tem psiaka zabranego ze schroniska w Sochaczewie. Kacper mial stare pekniecie kregoslupa, powloczyl tylnymi lapami. Mial robione dwie operacje.Odbaczenia kregoslupa i kolana juz zdeformowanej lapki od tego. Kacprowi operacja pomgla, o tyle,ze zaczal poruszac sie lepiej. Opowiedzialam o Parysku. Jesli to mozliwe prosil o przeslanie rtg ale z tego co mu opisalam, jak Parys sie porusza, twierdzi ze to juz poszlo zadaleko-skutki wypadniecia dysku. Spytalam czy Parysa to boli, powiedzial, ze potwornie!!! asiuniap moge dac Ci namiar na weta. Rtg mozna jakos zeskanowac i nawet e-mial przeslac. Oni jedyni wyleczyli u mojej suki paleczki ropy blekitnej, ponad dwa lata temu. Gdzie W-wie "wozilam" sie ponad miesiac z tym i zadnych zmian. Fakt, ze teraz ma nawrot ale i tak dlugo nie miala nawrotu a stan uszu byl fatalny, wtedy, lejaca sie ropa z uszu, smierdzaca, rana od drapania. Znow im wysylam wymaz z ucha Feli. Powiedzial, ze ten preparat czeski nic nie da.... Quote
Dorothy Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 jak macie na mysli bonharen, to nic nie da, ja niestety przetestowalam na sparalizowanym Filipie. Zero poprawy po 9 injekcjach...:shake:to zbyt zaawansowany stan. Na temat preparatu o ktorym pisze ARKA tez slyszalam pozytywne opinie. Czy on jest bardzo drogi? Quote
tyciaNi Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Dorothy i ARKA wysyłam, do Was PW, odpiszcie proszę :oops: Quote
ARKA Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Dorothy napisał(a):Czy on jest bardzo drogi? ;) zalezy ile pies wazy. Masz link podany do apteki, ktora sprzedaje najtaniej, jest cena. 120,60zl plus za wysylke kurierska. Ja kupilam w syropie, troszenkę tanszy jest w proszku. Dla mojej suki, 32 kg, wystarczy na miesiac,syrop. Quote
zachary Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Ja oczywiście kupię potrzebny Paryskowi lek, tylko napiszcie gdzie i na jaką wagę psa? Quote
ARKA Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 zachary napisał(a):Ja oczywiście kupię potrzebny Paryskowi lek, tylko napiszcie gdzie i na jaką wagę psa? :shake: zachary, Paryskowi ten preparat nic nie pomoze, pytalam o to weta z Lublina:shake: Ale wet zapytany czy pies cierpi, czy go to boli, powiedzial, ze potwornie!!! Dlaczego Parys nie dostaje lekow p/bólowych???? Quote
pati Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 wiecie co ja powiem tak .jestem zdania ze jak ktos nie ma pzred soba wynikow badan, nie widzi psa to wszelkie porady na odległosc sa bezcelowe. Parys na pewno POTFORNIE nie cierpi. jest mu niewygodnie to moze, cięzko to moze ale zeby wił sie z bólu to NIE czy macie mnie za osobe ktora widzi psa cierpiącego i nie poda mu tabletki pzreciwbólowej??!! Czy go boli nie wiem ale o potwornym cierpieniu io jakim pisze Arka nie ma mowy. Widze psa wiem jak sie zachowuje. Zdarzaja sie wyjatki od reguły pamietajcie o tym . na przykład moj pies zjadł u hodowcy zabawke zył z nia baaardzo długo według zdrowemu rozsądkowi i medycynie. Powinien był umrzec. ktos powie nie możliwe a ja mam zywego psa w dobrej formie. Wszeliie rozmowy tu na wątku a moze uspic a po co ma tak cierpieć to wszystko dobrze sie pisze za ekranu monitora. Przyjedzcie zapraszam poznajcie parysa merdającego ogonem i wtedy zabierzcie go do uśpienia. Takie decyzje naleza do osoby ktora sie niem zajmuje nie do mnie a juz na pewno nie do was . Nie zrowumcie mnie zle ani nie uważajcie mojego posta jako atak na was . Chcecie podpowiedziec lek ok kazda rada sie przyda , chcecie wespzrec dobrym słowem swietnie ale nie piszcie ze ztreba mu podac pzreciwbolowe tabletki bo on tak bardzo cierpi, zeby mu skrocic cierpie nie i pozwolic godnie odejść Jak przyjdzie na to czas asiuniap na pewno sie nie zawaha ale na arzie walczymy o Parysa i walczyc będziemy. Quote
ARKA Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 pati, nie do Ciebie sa moje slowa a wrecz do asiuniap. Wiem, ze nie Tobie decydowac czy podac lek p/bolowy czy nie. Kazdy z nas moze wykonac telefon do swojego weta powiedziec jaka diagnoza i zadac proste pytanie, czy pies ma przy tym schorzeniu bol. Quote
pati Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 kazdy mogł zadzwonic do swojego weterynarza i zapytac czy pies z zabawka w brzuchu zył by ponad miesiac kazdy wet powiedziałby NIE ZDECHŁBY a jadnak ja mam taakiego gagatka w domu. Skoro weci nie pzrepisali mu nic pzreciwbolowego to widocznie stwierdzili ze mu nie potzeba lekow. Ja natomiast gdy widziałąbym ze on cierpi podałabym lek i bez pytania weta czy mogę jest ból - jest przecowbolowy. Quote
asiuniap Posted January 13, 2009 Author Posted January 13, 2009 Wpadłam na chwilę, to mało ważne, ale juz mam zjeb***ki od pracodawcy. Dziękuję Wam, kochane, za rady i troskę. Arko podaj mi proszę na pw namiary do weta z Lublina. Jeśli chodzi o ból, weci mówili, że na początku tj zaraz po wypadnięciu duysku bolało go potwornie. Jak stwierdził jeden z wetów, Parys sobie poradził z dyskiem, cokolwiek to znaczy. Wszyscy twierdzili, że go nie boli, i że ewentualnie może go pobolewać przy zmianie pogody, tak jak u ludzi. Wiele czasu spędziłam z Parysem w klinice, jak wracaliśmy ze spaceru oporządzałam jego posłanie, dawałam jeść i pić, głaskałam, rehabilitowałam, rozmawiałam z nim, śpiewałam i przede wszystkim obserwowałam. Nie widziałam, żeby go bolało. Czy pies uśmiechający się, przeciągający się, ziewający, trącający mnie nosem, żebym nie przestawała go drapać za uchem może bardzo cierpieć? Sama nie wiem. Pati, jakbyś była u swojego weta, może poproś o jakiś lek p/bólowy dla Parysa? Wysłałam Ci na pw namiary do faktury. Może spróbować, może zacznie się dźwigać i lepiej chodzić :niewiem: Quote
asiuniap Posted January 13, 2009 Author Posted January 13, 2009 pati napisał(a):nie dostałam pw Poszło ;) Arka dziękuję! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.