pati Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 parys wiczorową porą i z kolegą jego stan bez wiekszych zmian nadal sam nie chodzi wynosze go i wnosze sika i kupka pod siebie Quote
asiuniap Posted January 6, 2009 Author Posted January 6, 2009 Niuniuś kochany :loveu: Pati, przepraszam ale nie dam rady podjechać do Parysia w tym tygodniu. Z powodu mrozów siadł mi akumulator a i roboty w robocie nazbierało się od metra. Zaraz wyślę do Ciebie pw. Agatko jak tam sprawy? Quote
Magdina Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 trzeba z nim do dobrego veta!zrobimy składke!!!biedactwo!! Quote
asiuniap Posted January 6, 2009 Author Posted January 6, 2009 Hopsiaj do góry słoneczko. Rozmawiałam dziś z Pati. Rehabilituje go razem z mamą, rowerkują, super dziewczyny :lol: Pati nawet wstaje o 3 w nocy, żeby go odsikać :mdleje: Rezultat, suche posłanie! Quote
zachary Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Pati, dzięki za to co robisz dla Paryska:calus::Rose: Quote
agatkia Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Rozmiawiałam z Irenką. Musimy czekać. Wierzę, że znajdzie w Niemczech dom. Pamiętam o nim, choc nie mam czasu pisać na wątku. Quote
Panca Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 ja tez wierze ze znajdzie dom ..tak jak Bursztyn:loveu: Quote
agatkia Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Parys został dzis zamieszczony na stronie Fundacji- mocno trzymajmy kciuki, musi mu sie udać. Quote
zachary Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Asiuniap, zmobilizuj się w przyszłym tygodniu i odwiedź Paryska! On na pewno czeka na Ciebie, przecież wiesz...:-( Quote
tyciaNi Posted January 8, 2009 Posted January 8, 2009 a co dokładnie wpływa na to że pies nie chodzi? to wina nóg czy kręgosłupa? Quote
asiuniap Posted January 9, 2009 Author Posted January 9, 2009 Ireno Agatko czy coś wiadomo ws Parysia? Być może niedługo nie będę w stanie się nim zajmować, a zależy mi na znalezieniu mu stałego domu. Quote
irena Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 Tak jak napisala Agatka ,Parys znajduje sie na stronie pomagajacej fundacji. Musimy dalej trzymac za niego kciuki. Jak sie czuje Parysek? Czy robi jakiekolwiek postepy? Quote
zachary Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 Czy Parysek robi postępy? To może nam napisać tylko Pati u której on jest ! Może wkrótce się pojawi i coś skrobnie o naszym pupilku. TyciaNi, pewnie się nie dowiesz, tak jak i my, czy to wina nóg, czy kręgosłupa,że psiak nie chodzi.Jak przeczytasz cały wątek, to dojdziesz do takiego samego wniosku. Była mowa o wypadnięciu dysku, potem, że jakaś biała poświata na zdjęciu rtg odcinka szyjnego wskazuje,że to nie wypadnięcie dysku...Widzieli go i konsultowali lekarze z kliniki w której przebywał ponad miesiąc, trzech innych i super chirurg ortopeda, i co ? Nie wiadomo co??? Poza tym, że nie będzie na pewno sprawnym psem!!!Mógł mieć badanie rezonansowe, które mogłoby wykazać przyczynę stanu psiaka, ale to badanie kosztowałoby 600 zł.Nie zrobiono go, bo asiuniap nic na ten temat nie pisała.W ogóle nie znalazłam na tym wątku informacji,że: psiakowi zrobiono takie a takie badania, ustalono to i to.Informacje o jego zdrowiu są porozrzucane, chaotyczne i zdawkowe.Skąd w ogóle wiedza o tym,że całe życie przebywał z jakimś psem Maksem, który niedawno odszedł za TM, skoro Parys był znaleziony sam przy ulicy, bez żadnego psiego przyjaciela.Ja wpłaciłam na Parysa 2000 zł po to również, aby można było zrobić mu badanie rezonansowe i ustalić w końcu przyczynę niedowładu tylnych kończyn.Teraz jak wiecie piesek leży u Pati i ona ma problem... a jak się znajdzie domek inny, to on będzie miał problem z ustaleniem, co jest Parysowi? Oby nie za późno na pomoc... Quote
Dorothy Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 Nie rozumiem. Poszly pieniadze na badania, i to spore, badan nie zrobiono, Parys nie chodzi, nikt nic nie wie? Hmm, na twoim miejscu zachary naciskalabym , zeby ktos odpowiedzialny za Parysa i otrzymane w zwiazku z nim od Ciebie i nie tylko pieniadze pojawil sie tu moze i wytlumaczyl, bo dla mnie to kpiny. Pies cierpi, nie wiadomo jak mu pomoc, kasa na pomoc sie rozeszla, a pies wisi w prozni. Wkurzylam sie. Quote
irena Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 Tak, za wiecej informacji o stanie Parysa bylabym wdzieczna. On zostal na stronie zamieszczony ,ale wszyscy zainteresowani beda sie pytac o jego stan i ewentualne prognozy.Wczoraj moj znajomy sie o niegi pytal.Sprawa upadla, jest szukany mniejszy pies. Byly jednak pytania o lekarskie diagnozy. Wiecej informacji z pewnoscia bardzo sie przyda. Quote
pati Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 z Paryskiem to jest tak .Tyle łapy sa niesprawne, rozjezdzają się, krzyżują. Parys bez mojej pomocy nie zrobi sam kroku. Trzeba go trzymac za tyłek. Przednie łapy raz lepiej raz gorzej. Sa sztywne jak druty ma je caly czas rozstawone. pozycja musi byc dla niego uciążliwa. Pies cwiczy chodzenie na szelkach ktore uszyła mu moja mama. Idzie mu lepej. Na poczatku nawet ne stał na nogach. Teraz stoi chce isc do przodu. Jak sie we jak trzymac tył Parysek robi klka kroków , obwąchuje teren . Na pewno tzreba mu czasu, cerplwosci i pracy z nim. Trzeba by tez stwerdzic od czego tak ma? czy go to nie boli? czuy mozna zrobic dla neigo cos więcej. Moze jakies badania właśnie . Quote
Dorothy Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 wlasnie...przeciez na te badania zachary wyslala 2000 zl... co sie z nimi stalo?? i dlaczego nie ma badan??? domagamy sie wyjasnien. Quote
zachary Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Właśnie, dobrze by było, aby założycielka wątku- asiuniap, wyjaśniła nam wyżej podane kwestie.Domyślam się,że nie tylko ja byłam sponsorem Paryska. Na wątku była wzmianka,że dług w tej lecznicy w której trzymany był Parys/ bo chyba nie leczony i nie diagnozowany / wynosił 1200 zł.Pewnie więc lwia część kasy poszła na to, ale to tylko moje domysły.W tej chwili cudowna kobieta-Pati, robi co może według własnych obserwacji i intuicji, a tak być nie powinno.Powiem szczerze,że jestem z lekka załamana takim potraktowaniem psa i nas, którzy mu pomagamy:-( Quote
pati Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 eee tam zaraz cudowna ale dziekuje za uznianie . Zawsze to miło jak ktoś docenia prace innego. U paryska zmiana jest widoczna w psychice. Trafił do mnie zasikany, smierdzący smutny, nie ruchomy,leżacy i patrzący pzred siebie. Wystarczyła kapiel, suche ciepłe posłanie głaskanko i pojawiła sie smiejaca mordka. Parys probuje cześto opierac sie na pzrednich łapkach zeby móc wiecej widzieć. To fajny psiak tylko skrzywdzony pzrez los okrutnie. W sumie to ja nie wiem co z nim robic. Rehabilitacja polega na tym, ze robimy z nim rowerek , probujemy zginac zastane stawy, masujemy. Mniej wiecej co 4-5 dni go kapiemy bo zdarza mu sie zsikac pod siebie wiec podczas kapieli na koniec nalewamy duzo wody i unosimy drania w wannie i przebiera łapakami probując pływać. Takie zwykłe rzeczy Quote
Dorothy Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 taaaa, a ten kto zainkasowal kase nadal milczy ;] Quote
pati Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 ja bym sie wstrzymała z opniami az wypowie sie asiuniap. Nie wolno rzucać na ludzi bezpodstawnych podejrzeń. Quote
Dorothy Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 ARKA przestan bo dostaniesz w ucho ;) zachary wyslala na utrzymanie i badania Parysa dwa tysiace zlotych. A badan nie zrobiono. Pies nie chodzi a wlascicielka konta bankowego milczy. Wiec sie tu domagam zeby ktos to wyjasnil. a co do met- nie bronie met, w zasadzie nie mam nicdo tego co tam sie dzieje pomiedzy nia a reszta swiata, ale nieznosze kiedy tak tendencyjnie zaczyna sie watek. Upierdliwa jestem wiem, ale dogo az roi sie od czegos takiego, obrzydliwe babskie gierki. Brrr. Jak cos maja do niej czemu nie pojada i sobie nie wyjasnia?? ja sie tam juz nie odzywam, slabi mnie komentarz typu "prowokacyjne posty",niektore dziewczynki powinny zdecydowanie wrocic do intryg przy filizankach dla barbie. Quote
Dorothy Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 pati napisał(a):ja bym sie wstrzymała z opniami az wypowie sie asiuniap. Nie wolno rzucać na ludzi bezpodstawnych podejrzeń. przepraszam, ja tylko niebezpodstawnie podejrzewam, ze ona milczy.:p i nic wiecej nie powiedzialam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.