Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 357
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzisiaj rano Parysek przyjechał do Dabrówki. Chciałam mu cyknac fotki, ale spał zabełtany w kocyk i jakoś nie miałam serca go niepokoić...
Jedzie do Niemiec dziś w nocy, około 3. Zaczyna się dla niego lepsze życie. Życie, na które zasłużył. JUUUUPIIII!!:cool3::cool3::cool3:

Posted

Parysku, trzymam kciuki za powodzenie akcji transportowej i późniejszej walki o lepsze życie.:thumbs:.Dzięki wielkie wszystkim, którzy pomogli Paryskowi, którzy byli jego Aniołami:Rose::Rose::Rose:.Agatkia:calus:,pati:lilangel:asiuniap:calus:

Posted

zachary napisał(a):
Parysku, trzymam kciuki za powodzenie akcji transportowej i późniejszej walki o lepsze życie.:thumbs:.Dzięki wielkie wszystkim, którzy pomogli Paryskowi, którzy byli jego Aniołami:Rose::Rose::Rose:.Agatkia:calus:,pati:lilangel:asiuniap:calus:

to ja tez jeszcze sie przylaczam do podziekowan:iloveyou:

Posted

Ja też bardzo dziękuję i proszę Irenko o jakieś info po przyjeździe Parysia do nowego domu :modla::modla::modla:

Zrobiłam żabciowi zdjęcia jak go chipowałam w czwartek, ale nie wstawiłam jeszcze :oops:, jutro znów wyjeżdżam służb. na tydzień.
Parysek chyba by dobrze leżał na lóżku. Zauważyłam jak go wiozłam do weta, że na kanapie w samochodzie przekrękcił sie do pozycji leżącej na brzuszku, a kładłam go do samochodu na bok.

Posted

#244 (permalink) irena


Zarejestrowany: Sep 2008
Postów: 31



Parysek zniosl podroz bardzo dobrze. Lezal w lozeczku kolo Claudi, ktora sie o niego w czasie podrozy troszczyla. Parysek bardzo lubi byc glaskany i przepada za smakolykami. Upomina sie gdy robi sie przerwe - podnosi glowe i poszczekuje.Mielismy wrazenie, ze uwielbia byc w centrum zainteresowania.Co mnie ucieszylo to to, ze widzac mnie drugi raz, zamachal ogonem. To przeciez dobry znak.
W Dortmundzie czekala juz na niego jego pani, ktora juz od dzisiaj chce z nim rozpoczac cwiczenia. To jest bardzo mila i ciepla osoba.
Zdjecia z podrozy Parysa umieszcze jak rowniez wszystkie nowe informacje znajda sie na watku.
Dziekuje za transport Parysa. Do konca bylismy spieci,czy wszystko sie uda.

Posted

Irenko, wielkie dzięki za to co napisałaś o Parysku i jak napisałaś :calus:Czekam na dalsze wieści i fotki.Ciekawe jak będzie się nazywał Parysek u swojej pani w Dortmundzie? Irenko, Parysek musiał zamachać ogonkiem na Twój widok, nie miał innego wyjścia;).

Posted

Parysku, mielismy taka nadzieje, ze ci pomozemy......


Parys zmarl wczoraj w nocy na rekach swojej pani.....


W niedziele, po przyjezdzie do Dortmundu bylismy bardzo szczesliwi, gdy uslyszelismy,ze machanie ogonem i istniejace reflaksy w tylnych lapach Parysa rokuja dobrze i jego nowa opiekunka stwierdzila nawet, ze jest szansa,ze Parys bedzie jeszcze chodzic.
W poniedzialek Parysek zostal przedstawiony lekarzowi. Tak bylo juz wczesniej umowione. Jego pani niepokoila sie tez jego calkowitym brakiem sil. W nocy nie byl w stanie sie na drugi bok obrocic, znowu mial silna biegunke.
Diagnoza lekarza zdruzgotala nas zupelnie. Zdaniem lekarza Parysek byl krotko przed zaprzestaniem pracy organow wewnetrznych - watroby, nerek. Lekarz nie widzial wlasciwie szansy.Sugerowal nawet uspienie, gdyz jak twierdzil, w najblizszym czasie Parys bedzie bardzo cierpiec i bole ma juz prawdopodobnie teraz.
Chcielismy sie upewnic, ze rzeczywiscie nic juz dla niego nie mozna zrobic.
Lekarz dal mu zastrzyk wzmacniajacy organizm i kortyzon przeciwko stanowi zapalnemu.
Chcielismy znac opinie jeszcze innego lekarza. Jutro mielisy byc z Parysem w klinice zwierzecej. Chcielismy wiedziec, czy jest jeszcze jakas szansa.

Szansa jednak nie byla Paryskowi pisana.....

Parysa jest nam okrutnie zal i wszystkich,ktorzy byli z nim emocjonalnie zwiazani.

To, ze nie bylam w stanie nic dla niego zrobic traktuje jako osobista porazke.....

Przepraszam, ze juz wczoraj nie napisalam o jego smierci, ale chcialam najpierw osobiscie porozmawiac z Asiuniap. Asia dzieki, ze choc bylo ci bardzo,bardzo przykro, przyjelas wszystko po ludzku.....

Ostatnie zdjecia Paryska beda zamieszczone na tym watku:-(

Posted

strasznie mi przykro:-(:-(:-(zycie ostro mu dalo w kosc i jak pojawilo sie swiatelko w tunelu piesio sie poddal....
biegaj szczesliwy po krainie wiecznych lowow
[*]
[*]
[*]
dziekuje asiuni p, Pati,Agatkia oraz Irenie za to co dla niego zrobily

Posted

Boże nic nie było po nim widac pzred wyjazdem go kapałam i wierzgał jak młody Bóg Asiuniap zabrała do do weta pzrekręcał sie był żwawy.
jakie miał wyniki morfologii i biochemii??

to straszne

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...