agatkia Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 Widzę, Irenka już napisała. Dziewczyny, potrzebna jest wielkość w centymetrach! Nie wystarczy: "do kolana". Uda sie go zmierzyć? :) Quote
zachary Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 Czy jakieś ciotki mają kontakt telefoniczny z asiuniap? Ona codziennie jest u Paryska to powie lub zmierzy! Quote
zachary Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 Panca, Ty miałaś dzwonić do asiuniap.Czy udało Ci się z nią skontaktować? Quote
tyciaNi Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 CZY COŚ WIĘCEJ JUŻ WIADOMO W SPRAWIE PARYSKA?:crazyeye: Quote
tyciaNi Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 Zachary i agatkia wysyłam zaraz do was pw;) Quote
Magdina Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 no i coz peisiem??? prosze o jakies wieści o Parysku Quote
Panca Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 tak,udalo mi sie skontaktowac z Asia podobno Pani Irena do niej dzownila i ustalily ze tymczas w Niemczech mozliwy jest od stycznia Quote
asiuniap Posted December 20, 2008 Author Posted December 20, 2008 Rozmawiałysmy. Zmierzę go, choć lot samolotem w klatce może być dla niego baaaardzo stresujący. Na razie potrzebny pilnie dom od 23 do 28 grudnia!!!! Od 28.12. ma go wziąć do hotelu Pati. Quote
tyciaNi Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 czyli biedak nie ma żadnego lokum akurat na Święta :shake::angryy: Quote
agatkia Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 Witajcie. Z moich informacji wynika, że osoby, które bezpośrednio zajmują się Parysem nie są przekonani do wydania go do niemiec- nic dziwnego, też bałabym sie wydać psa w ciemno. Z drugiej strony- czekałam na telefon, żeby rozwiać wszelkie wątpliwości, i nikt do mnie nie zadzwonił. Ponoć Parys ma szansę na terapię w Polsce i istnieje spore prawdopodobieństwo, że będzie chodził. Z tego wynika, że pomoc Fundacji Niemieckiej jest niepotrzebna. Postaram się wyjaśnić dzisiaj wszystko, bo na chwilę obecną ludzie w Niemczech (ani ja) kompletnie nie wiedzą na czym stoją, i czy chcemy skorzystać z ich pomocy, czy ludzie opiekujący się Parysem chcą rozwiązać jego problem we własnym zakresie. Quote
zachary Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 Asiuniap, wieczorem 23 grudnia czekam z niecierpliwością na wieści po konsultacji Paryska u dr Sterny. Jak się nie odezwiesz będę się martwić całe swięta, a tego chyba mi nie życzysz?:shake: Quote
agatkia Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 Wszystko już wiem. Pomoc fundacji niemieckiej aktualna. Wszystko dogrywać będziemy na początku stycznia. Quote
irena Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 Jeszcze raz bardzo prosze o podanie wielkosci Parysa (wysokosc w cm do podstawy szyi). Jest to konieczne nie tylko ze wzgledu na ewentualny transport, ale od tego jest zalezny tez dom tymczasowy. Inne sa ustawy zwiazane z psami o wielkosci do 40 cm, a inne dla psow wiekszych. Dopoki nie znamy wielkosci psa stoimy w miejscu i nie mozemy nic konkretnie przedsiewziasc. Quote
tyciaNi Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 hej, informacje potrzebne ... PILNIE!!! :razz: Quote
tyciaNi Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 szczęśćia dla wszystkich psich ryjków na Nowy Rok życzę :loveu: i dla tych walczących o to szczęście również ...pozdrawiam Quote
zachary Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 Asiuniap, dzisiaj Parysek miał mieć konsultację ortopedyczną u dr Sterny.I co? Jak tam szczegóły? Quote
asiuniap Posted December 23, 2008 Author Posted December 23, 2008 Ano nic nowego. Potwierdził wypadnięcie dysku i porażenie lewej strony. Mówił, żeby już nic nie robić, bo jest za późno. Wszelkie operacje robi się zaraz po urazie, a u niego nie wiadomo, kiedy doszło do urazu, na pewno dawno. Mówił, że w takich przypadkach organizm sobie jakiś radzi i operacja nie poprawiłaby sprawy. W kręgach robią się zwyrodnienia po takim czasie i operacja mogłaby ten stan jeszcze pogorszyć. W momentach, kiedy zmienia się pogoda, psa tak jak człowieka może boleć, może być w gorszej kondycji, wówczas mozna stosować leki niesterydowe, bo sterydy podaje się do 8 dni po urazie. Jeśli chodzi o wózek, powiedził, że nie wie, że można spróbować czy będzie mu się lepiej poruszało. Założył mu na tę ciągnącą nogę ortezę, to takie coś usztywniające staw skokowy, mówił, że jak będzie mu się w tym lepiej chodziło, to trzeba zrobić ortezę na miarę. Ale prawdę mówiąc, chyba chodziło mu się gorzej, choc może chodził za mało i powinien poćwiczyć chodzenie. Aha, no i pływanie jak najbardziej. Można kupic mu szelki i podczas chodzenia zakładać pod brzuszek, żeby lepiej mu się chodziło. Na koniec powiedział, że on by nic przy nim nie robił, w sensie operacji. Dowiedziłam się wczoraj, że są zastrzyki homeopatyczne, tylko czy zadziałają po takim czasie, nie wiadomo. Nic nie wiadomo. Wiadomo jedynie, że jutro wyjeżdżam i już mam takie wyrzuty sumienia, że go zostawiam w klinice :-( Koleżanka będzie przychodzić a w niedzielę jedzie do hotelu. I płakać mi się chce, bo widzę jak się denerwuje kiedy dzieje się coś nowego. U lekarza byli studenci, zaczęli go badać, zabrali go ode mnie, to zaczął muczeć, szukał mnie, nawoływał, jak podeszłam i zaczęłam głaskać przestał się trząść. Tak mi go szkoda, nie będzie mnie przy nim jak pojedzie do hotelu, w nowe miejsce :-(:-( On tak boi się jazdy samochodem, będzie jechał na kufie sam z tyłu, bedzie się denerwować i trząść :shake: Sorki, rozkleiłam się, ale tak go lubię. Lekarz mówił, że najprawdopodobniej był bardzo skopany, stąd ten uraz. Quote
Dorothy Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 Jezu strasznie zal psiaka :-( te Niemcy to pewne? Quote
Panca Posted December 24, 2008 Posted December 24, 2008 Wesolych Swiat wszystkim martwiacym sie o los Parysa...mam nadzieje ze juz wkrotce bedzie w DS i skoncza sie jego stresy i tulaczka Quote
tyciaNi Posted December 24, 2008 Posted December 24, 2008 ja również dołączam się do życzeń :loveu: Szczęśia , Zdrowia, Miłości i Ciepła na Zawsze ;) Quote
zachary Posted December 24, 2008 Posted December 24, 2008 Parysku, trzymaj się psiaczku w te smutne chwile bez asiuniap.Ona była twoją ostoją i opiekunką przez cały czas, a teraz jej nie będzie:-(.Mam nadzieję, że jednak będziesz miał do czynienia z równie dobrymi ludźmi, którzy pomogą ci przetrwać ten stres związany ze zmianą miejsca i otoczenia.Wszystko co złe już za tobą.Ciotki już o to zadbają:loveu:. Quote
asiuniap Posted December 27, 2008 Author Posted December 27, 2008 Gościnnie weszłam na kompa. Nie jest pewne, że Parys jutro pojedzie do hotelu bo ma wejść tam na miejsce psiaka (z dogo zresztą), który ma być dziś zabrany ale nie mozna skontaktować się z dziewczyną :shake:. Ja do dziś miałam załatwioną opiekę nad nim w klinice, tj. koleżanka do niego przychodziła, co będzie jeśli nie pojedzie do hotelu? Nie mam pojęcia! Ja wracam po Nowym Roku, co będzie z Parysem :shake: Czy ten pies musi mieć takiego pecha???? Quote
Magdina Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 ja własniew wróciłam ze Swiat i zaglądam do Parysa i co z nim? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.