Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[FONT=Arial]Psi los…nie jest bajką ani snem…[/FONT]
[FONT=Arial]Taki jest psi los Parysa spod płotu. [/FONT]
[FONT=Arial][FONT=Arial]Parysa zobaczyłam kiedyś, jadąc samochodem. wydawało mi się, że na poboczu drogi leżą zwłoki psa.[/FONT]
Parys jeszcze 2 lata temu miał swojego pana, pana, który nie był może idealny, ale dbał o swojego psa, robił zakupy, gotował mu jedzenie. 2 lata temu Parysa dopadł pech. 2 lata temu zmarł jego pan. Do domu pana wprowadzili się nieznani ludzie, zwący się Rodziną pana. Niestety, nie była to Rodzina Parysa…[/FONT]
[FONT=Arial]W dniu ich przeprowadzki Parys stał się psem bezdomnym. Zamieszkał za płotem posesji, którą do tego dnia oglądał z drugiej strony. Nie mogąc dostać się do domu, zamieszkał pod płotem z jego drugiej strony, tej gorszej. Ze strony, po której nie było miski, nawet pustej, ze strony gdzie nie było czułego dotyku pana, ze strony, która nie była dla niego przyjazna. Z tej strony płotu zaczął Parysa prześladować pech. Najpierw pech dopadł jego pusty żołądek. Parys nie rozumiał dlaczego burczy mu w brzuchu, boli, ssie. Ale to nic. Parysa dopadł jeszcze jeden pech. Nie wiadomo dlaczego, (nikt nie był przy nim wówczas), Parysa dopadło wypadnięcie dysku. Być może zostało to spowodowane urazem mechanicznym, może kopnięciem, może stresem, może kontaktem z samochodem, Parys bowiem zamieszkał wprawdzie pod płotem, ale blisko jezdni. Potworny ból towarzyszył Parysowi w pierwszych tygodniach po urazie kręgosłupa. Ale Parys był dzielny. Poradził sobie jakoś z wypadniętym dyskiem, ale nie poradził sobie z niedowładem tylnych łap, szczególnie lewej.[/FONT]
[FONT=Arial]Parys jest dzielnym psem, porusza się sam, nawet biega czasami, aczkolwiek nie jest to taki zwykły, zdrowy bieg. Parys chodzi, aczkolwiek chodzenie jest dla niego wysiłkiem, porusza się trochę inaczej niż zdrowe psy, ale radzi sobie świetnie, choć czasami budzi ciekawość wśród ludzi. [/FONT]
[FONT=Arial]Parys ma w sobie wielką wolę życia. Na początku nieufny w stosunku do dobrych ludzi (nie dziwię się!) po jakimś czasie zaczyna cieszyć się na ich widok, jak go żegnają - płacze, wstaje, żeby biec za nimi. [/FONT]
[FONT=Arial]Parys. Niesamowity pies…[/FONT]
[FONT=Arial]Parys jest bardzo ładnym psem, ale również bardzo skrzywdzonym przez człowieka. W ciągu 2 lat bezdomności, spania pod gołym niebem na chłodzie, mrozie, deszczu, skwarze, o głodzie, stracił część zębów, ale powoli odzyskuje chęć życia. Uwielbia gotowane jedzenie lub puszki, suche jedzenie też zje. Nie jest wybredny. Życie go tego nauczyło. [/FONT]
[FONT=Arial]Parys, pies którego kocham, ale nie mogę go przyjąć pod swój dach potrzebuje domu, potrzebuje pilnie domu na tak zwane dożycie. Nie wiadomo ile ma lat, zdania są podzielone. Nie wygląda na starszego psa. Pięknie dba o czystość, nie załatwia się w domu.[/FONT]
[FONT=Arial]Parysek sięga grzbietem do kolana, uwielbia kontakt z ludźmi, pomimo tego co go spotkało bardzo lubi pieszczoty, drapanie (szczególnie przy uszach oraz łopatkach), wówczas kładzie się na boku i zamyka oczy z rozkoszy. W tej chwili znajduje się w klinice, szukamy dla niego chociaż domu tymczasowego. W klinice jest dużo zwierząt i nie zawsze Parysowi poświęca się tyle czasu, ile potrzebuje.[/FONT]


[FONT=Arial]Kochany Parysku, daj mi jeszcze trochę czasu , żebym pewnego dnia mogła powiedzieć:” TO JEST TWÓJ DOM NA ZAWSZE…[/FONT]












  • Replies 357
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dorothy napisał(a):
troszke go tam podstrzygliscie w tej klinice?
jest uroczy...


Podstrzyglismy, wyczesaliśmy, wykapalismy, ale potrzebuje tymczasu. Ciotki dzieki wielkie za trzymanie kciuków, ale pomóżcie znależć tymczas. Parys dogaduje się ze zwierzętami, nie załatwia w domu, potrzebne np. mieszkanie z wyjściem do ogrodka, bo o domu z ogrodem to nie marzę... Poza tym nie za długo może być w tej lecznicy.
Te 2 pierwsze zdjęcia w pierwszym poście zostały zrobione w miejscu gdzie go znalazłam.












Posted

Na zdjęciach nie widac, ale był chudy jak szczapa. Do tej pory na jego kręgosłupie i żebrach można sie uczyć anatomii. Swoją drogą nie za bardzo może przytyc, bo będzie mu się gorzej chodziło, no i znoszenie go na spacer też będzie cięższe :shake:

Posted

[quote name='Dorothy']czy lekarz powiedzial cokolwiek na temat rokowan w sprawie wypadnietego dysku i problemow z chodzeniem?[/quote]

Dysku nie da sie zoperować, lekarz stwierdził, że Parys poradził sobie z dyskiem, co do chodzenia to przydałby się rezonans, żeby stwierdzić, co siedzi w odcinku lędźwiowym, ale to kosztuje 600zł.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...