agatkia Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 Ostatnie zdjęcia Paryska...:-( Parysek w dąbrówce: Parysek w podróży: Quote
Dorothy Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 kochany psiaku :-( nie umiem nawet wyrazic jak strasznie mi zal z jednej strony- odszedles kochany z drugiej- nie nacieszyles sie zyciem... wszyscy tu bylismy sercem z Toba... bardzo, bardzo żal że życie takie krótkie, że przychodzimy, odchodzimy, zostaje nas tyle ile w ludzkiej pamięci. Ty w naszej zostaniesz. Quote
Redpit Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 :-( Szkoda słów... jedyne co tu dodać - to życzę tej rodzince, która go wyrzuciła za płot, by w ostatniej chwili nikt im szklanki wody nie podał... i szybko znaleźli się za tym płotem jak Parys :angryy: :mad: (nie powinno się życzyć, ale takim "taboretom"). Dziś cały wątek przeszedłem - nie wiedziałem, że było az tak źle :-( - dobrze, że ostatnie minuty były w domu:( :stormy-sad: Parysku [*] to nie tak miało być - dzięki Agatkia i Fundacjo . Ps. klinika - bez komentarza...:mad: a sugerowanie uspania....:-o:shake: Quote
asiuniap Posted April 7, 2009 Author Posted April 7, 2009 Eh Parysiaku, tak nie chciałabym się z Tobą żegnać. Dlaczego jest tak na tym świecie, że niekiedy psy, kiedy już trafią do kochającego domu szybko odchodzą? Może tu chodzi o godną śmierć... O ostatnie chwile spędzone w ramionach kochającego człowieka? Mój niuniu kochany, wydaje mi się, że dałeś mi znak, że odszedłeś, w zasadzie jestem tego pewna, ale niech to zostanie między nami. Życzę Ci wszystkiego najlepszego. Bądź szczęśliwy. A to Twoje ostatnie zdjęcia zrobione przeze mnie na tydzień przed Twoim odejściem. Nie wydawałeś się bardzo chory, ale zapewne życie Cię zahartowało aby cierpieć w milczeniu, bo od kogo mogłeś kiedyś oczekiwać pomocy... Quote
ARKA Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 [quote name='Redpit'] Ps. klinika - bez komentarza...:mad: a sugerowanie uspania....:-o:shake: Chyba czegos nie rozumiesz. Tak postepuje czlowek, dobry lekarz, ktorego celem jest ratowanie zycia zwierzat ale jesli to zycie ma byc tylko pasmem cierpienia i bolu a pies jest nieuleczalnie chory to trzeba mu oszczedzic tych niepotrzebnych cierpien,pozwolic godnie zasnąc. To sie nazywa GODNA smierc. Parys, wiem ze to nie bylo mile przyjete, wg.mojej oceny powinien conajmniej dwa miesiace temu z pomocą wetow spokojnie zasnąc. Po co bylo to ciaganie ciezko chorego psa? Nie mam zalu do fundacji niemieckiej ale do tych co psem zajmowali sie bezposrednio i ich pies byl. Quote
Redpit Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 [quote name='ARKA']Chyba czegos nie rozumiesz. Tak postepuje czlowek, dobry lekarz, ktorego celem jest ratowanie zycia zwierzat ale jesli to zycie ma byc tylko pasmem cierpienia i bolu a pies jest nieuleczalnie chory to trzeba mu oszczedzic tych niepotrzebnych cierpien,pozwolic godnie zasnąc. To sie nazywa GODNA smierc. Parys, wiem ze to nie bylo mile przyjete, wg.mojej oceny powinien conajmniej dwa miesiace temu z pomocą wetow spokojnie zasnąc. Po co bylo to ciaganie ciezko chorego psa? Nie mam zalu do fundacji niemieckiej ale do tych co psem zajmowali sie bezposrednio i ich pies byl. Z pewnością, taka GODNA :shake: czekałaby go u ciebie... na szczęście trafił w inne - LEPSZE ręce, gdzie próbowano pomóc - uśpić można zawsze - skąd wiesz, jaki może zdarzyć się cud?? Z tym rozumieniem - to chyba jest odwrotnie... sama nie rozumiesz pewnych rzeczy i widać zadziałało powiedzenie - "uderz w stół a odezwą się nożyce". Zwrócę się do ARKI jak będą zbierane podpisy pod eutanazją wśród ludzi ... (po co cierpieć - lepsza GODNA ...). Quote
Redpit Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 Cytat asiunap: " Może tu chodzi o godną śmierć... O ostatnie chwile spędzone w ramionach kochającego człowieka?" w tych słowach zamykam swój komentarz, co do sugerowania uspania. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.