Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziękuję Wam za życzenia świąteczne, ale jak na razie nie mam sie z czego cieszyć w te święta. Dzisiaj pojechałam tym córki samochodem z zepsutą maglownicą, to znaczy urządzeniem trzymającym drążki kierownicy, narażając może nawet życie, do Nowego Dworu Mazowieckiego, gdzie Pani zgłosiła po programie chęć zaadoptowania Vegi. Niestety na miejscu okazało się, że Pani myślała, że jest mniejsza. Pani może by ją wzięła bo jej i jej córce się podobała, ale małżonek i zięć, powiedzieli, że absolutnie nie bo jest za duża. Mąż tej Pani nawet straszył, że jeśli ona ją wezmie, to on ją, to znaczy Vegę wyrzuci na ulicę. Vegę zabrałam, Panu powiedziałam, że ja tak nie daję psa, tylko na umowę adopcyjną z wieloma warunkami i gdyby ją wyrzucił, to miałby sprawę sądową za znęcanie i porzucenie zwierzęcia. Zyskałam tyle, że wydałam kasę na paliwo, narażałam się, a jakiś gbór nie chciał takiego ładnego pieska. Jest jeszcze jedna Pani, która może wezmie Vegę, pojadę do niej po świętach, trzymajcie kciuki, żeby Pani ją zechciała i domek okazał się w porządku. Do adopcji na dzień dzisiejszy jest: Carny, Ares, Kora, Łysek, Daszek, sunia w lecznicy i Vega. ŻYCZĘ WAM WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE W TE ŚWIĘTA I PÓZNIEJ TEŻ.

Posted

NIE mogę pomóc finansowo ale rozsyłam watek -wiem, ze znajoma wplaciła , jak mogę pomóc ???-kazda inna ( poza finansami:oops:)mozliwa???
Mam ogromny szacunek dla Pani:oops:

Posted

Myślę, że sam fakt, że jest Pani tutaj z nami na wątku, już jest pomocą. Jeśli Pani może szukać domków dla psiaków, to jest następna pomoc. Cieszę się, że jednak jest ze mną trochę osób, które rozumieją naszą trudną sytuację.

Posted

Obiecuję,ze porobię ogłoszenia i bedę szukała domków -do końca tyg. jestem bez tchu ..prawie, ale od przyszłej niedzieli -zacznę robic ogłoszenia , czy allegro ktoś robi, ...czy jest jakiś banerek -to pomaga bardzo...!!!!!!!

Posted

koss napisał(a):
Obiecuję,ze porobię ogłoszenia i bedę szukała domków -do końca tyg. jestem bez tchu ..prawie, ale od przyszłej niedzieli -zacznę robic ogłoszenia , czy allegro ktoś robi, ...czy jest jakiś banerek -to pomaga bardzo...!!!!!!!


Koss - dzięki :Rose:, bannerek jest spójrz post Pani Joli,ten obok Daszka.:loveu:

Posted

Dziewczyny, przepraszam ale dochodzi jeszcze mała czarna suczka 4- miesiące, nazwałam ją Bella. Mieli ją wziąść ludzie po świętach, niestety zrezygnowali. Jutro mam obiecane przez Abrakadabra, że zawiezie mnie z dwiema suczkami (białą- maleńką- ma trzy tygodnie, i żółtą dwumiesięczną) do ludzi którzy je biorą. Biorę ze sobą jeszcze Daszka i Korę, bo facet powiedział, że może wezmie dwa. Ja nadal mam niestety unieruchomiony pojazd, a drugi w zasadzie nie do jazdy, bo można sobie i komuś narobić krzywdy jak puści maglownica. Jestem zmuszona korzystać
z pomocy innych.
To jest właśnie Bella

A i jeszcze jedna sprawa odkąd musiałam zrobić zmianę z jolantaboczkowska na bajk21, to zniknęły mi banerki i muszę za każdym razem kopiwać, edytować dwa razy i wklejać, może ktoś by mi je wstawił na stałę, bo przedtem zrobiła mi to Margoo, a teraz nie ma kto, a ja nie potrafię.

Posted

[quote name='bajk21.']Dziewczyny, przepraszam ale dochodzi jeszcze mała czarna suczka 4- miesiące, nazwałam ją Bella. Mieli ją wziąść ludzie po świętach, niestety zrezygnowali. Jutro mam obiecane przez Abrakadabra, że zawiezie mnie z dwiema suczkami (białą- maleńką- ma trzy tygodnie, i żółtą dwumiesięczną) do ludzi którzy je biorą. Biorę ze sobą jeszcze Daszka i Korę, bo facet powiedział, że może wezmie dwa. Ja nadal mam niestety unieruchomiony pojazd, a drugi w zasadzie nie do jazdy, bo można sobie i komuś narobić krzywdy jak puści maglownica. Jestem zmuszona korzystać
z pomocy innych.
To jest właśnie Bella

A i jeszcze jedna sprawa odkąd musiałam zrobić zmianę z jolantaboczkowska na bajk21, to zniknęły mi banerki i muszę za każdym razem kopiwać, edytować dwa razy i wklejać, może ktoś by mi je wstawił na stałę, bo przedtem zrobiła mi to Margoo, a teraz nie ma kto, a ja nie potrafię.


Wysłałam Pani mały instruktaż odnośnie bannerków:loveu:

Posted

Pojechałam dzisiaj tym córki samochodem do Warszawy, chociaż nie powinnam, ale zachorował mi wnuczek, więc musiałam. Oddałam taką maleńką biało- czarną suczkę, następnie przejęła mnie Abrakadabra i pojechałyśmy oddać drugą suczkę. Bałam się już, po sytuacji z Vegą i Bellą, że znowu ludzie się wycofają, ale obie suczki zostały wyadoptowane. Szukam jeszcze w Warszawie miejsca dla drugiej żółtej suczki, bo ten Poznań to ostateczność. Reszta na razie stoi i nikt nie dzwoni, może coś się ruszy, czasu coraz mniej, jak na razie nie znalazłam żadnego domu, a teraz trudno mi szukać. Coraz bardziej się denerwuję.
Banerki wchodzą, dziękuję Bigosik.

Posted

bajk21. napisał(a):
Pojechałam dzisiaj tym córki samochodem do Warszawy, chociaż nie powinnam, ale zachorował mi wnuczek, więc musiałam. Oddałam taką maleńką biało- czarną suczkę, następnie przejęła mnie Abrakadabra i pojechałyśmy oddać drugą suczkę. Bałam się już, po sytuacji z Vegą i Bellą, że znowu ludzie się wycofają, ale obie suczki zostały wyadoptowane. Szukam jeszcze w Warszawie miejsca dla drugiej żółtej suczki, bo ten Poznań to ostateczność. Reszta na razie stoi i nikt nie dzwoni, może coś się ruszy, czasu coraz mniej, jak na razie nie znalazłam żadnego domu, a teraz trudno mi szukać. Coraz bardziej się denerwuję.
Banerki wchodzą, dziękuję Bigosik.


Jola - Daszek jest taki śliczny i grzeczniutki :lol: - znajdzie jakiś domek. Na pewno!
Wyślij mi zdjęcia Vegi na e-maila. Rodzina z Dąbrowy Górniczej szuka psiaka. Chcieli pieska (konkretnego - Maksia z innego wątku). Niestety nie zgadzają się na kastrację :mad:.

Może Vega podbije im serca....?

Posted

bajk21. napisał(a):
Pojechałam dzisiaj tym córki samochodem do Warszawy, chociaż nie powinnam, ale zachorował mi wnuczek, więc musiałam. Oddałam taką maleńką biało- czarną suczkę, następnie przejęła mnie Abrakadabra i pojechałyśmy oddać drugą suczkę. Bałam się już, po sytuacji z Vegą i Bellą, że znowu ludzie się wycofają, ale obie suczki zostały wyadoptowane. Szukam jeszcze w Warszawie miejsca dla drugiej żółtej suczki, bo ten Poznań to ostateczność. Reszta na razie stoi i nikt nie dzwoni, może coś się ruszy, czasu coraz mniej, jak na razie nie znalazłam żadnego domu, a teraz trudno mi szukać. Coraz bardziej się denerwuję.
Banerki wchodzą, dziękuję Bigosik.


Polecam się na przyszłość, jakoś damy radę. Porozsyłam jeszcze wątek, i dołożę się do starań w miarę możliwości.

Posted

bajk21. napisał(a):
Pojechałam dzisiaj tym córki samochodem do Warszawy, chociaż nie powinnam, ale zachorował mi wnuczek, więc musiałam. Oddałam taką maleńką biało- czarną suczkę, następnie przejęła mnie Abrakadabra i pojechałyśmy oddać drugą suczkę. Bałam się już, po sytuacji z Vegą i Bellą, że znowu ludzie się wycofają, ale obie suczki zostały wyadoptowane. Szukam jeszcze w Warszawie miejsca dla drugiej żółtej suczki, bo ten Poznań to ostateczność. Reszta na razie stoi i nikt nie dzwoni, może coś się ruszy, czasu coraz mniej, jak na razie nie znalazłam żadnego domu, a teraz trudno mi szukać. Coraz bardziej się denerwuję.
Banerki wchodzą, dziękuję Bigosik.


Pani Jolu ale juz czesc pieskow poszla do nowych domow wiec juz jest lepiej
a do kiedy jest czas z tym nowym domem?

Posted

Poszła maleńka biała tak jak pisałam, oba żółte szczeniaki - dzisiaj zawiozłam ze znajomą drugą żółtą, do młodego człowieka, który zanim ją dostał, już zakupił dla niej posłanie i miseczki,a dzwonił do mnie co pół godziny za ile czasu ją przywiozę, będzie miała naprawdę wspaniały domek. Oprucz niej jest w tym domku jeszcze sunia York, od razu się zakumplowały. Następnie pojechałyśmy do Ursusa po Azę, odebrać ją ze sterylki i zawiozłyśmy ją do Pana, który chce ją zaadoptować, ale najpierw wziął ją na próbę, czy się ze sobą dogadają. Mam nadzieję, że ją zatrzyma na stałę. Tak, bardzo się cieszę, że trochę psów dostało szansę, ale czas mam tylko do końca sierpnia, bo chociaż baba skróciła termin do końca czerwca, to ja trzymam się pierwszej umowy i nie mam zamiaru stąd odejść przed końcem sierpnia.

Posted

A ten koniec sierpnia jest jakoś na piśmie? Zresztą przecież na pewno podpisywałyście jakąś umowę najmu z jakimś terminem i okresem wypowiedzenia przed tym terminem. To wszytko powinno być na piśmie. Jak to wygląda? Na piśmie zawsze jest ważniejsze niż ustnie.

Posted

Łysek nie ma zdjęć, Bella tylko jedną fotkę :-(
Potrzebne są zdjęcia do ogłoszeń, a p. Jola nie ma możliwości zrobienia fotek.
:shake:
Czy ktoś wybiera się do p. Joli, odwiedzi psiaki z aparatem i zrobi trochę zdjęć??

Posted

Tak, to prawda, że niema na piśmie, ale ona też niema na piśmie. Cieszę się, że się odezwałaś Margoo, a może wracasz na forum, bardzo by mnie to ucieszyło. Zabrakło Ciebie tutaj, ale nie mogę narzekać mam kilkoro przyjaciół, którzy robią co mogą aby mi pomóc, nie zostawili mnie w potrzebie. Dziewczyny, czy któraś z Was mogłaby zrobić bazarek dla mnie? Mam kilka witrażyków zrobionych przez moją córkę, może udałoby się uzbierać na zreperowanie tego mojego grata.

Posted

Szkoda tylko, że pomóc nie mogę :( Rozglądam się za domem, ale z psami jest ciężka sprawa. Ludzie nie chcą słyszeć o takiej ilości zwierząt. Jeden, góra dwa psy, ale nie więcej :(

Posted

bajk21. napisał(a):
Tak, to prawda, że niema na piśmie, ale ona też niema na piśmie.


To może być hryja. Nawiasem mówiąc, nie bardzo mieści mi się w głowie jak można wynająć dom bez umowy na piśmie. Ciekawe dla kogo to się finalnie okaże korzystniejsze. Mam oczywiście nadzieję, że dla Pani.

Posted

Umowa nie została podpisana, nie dlatego, że ja nie chciałam, tylko dlatego, że nie chciała właścicielka, bo tak to musiałaby płacić fiskusowi, a bez umowy to mówiła wszystkim, że ona nam udostępnia za pilnowanie, ale ludzie i tak znając ją wiedzieli, że to nie jest prawda. Dla kogo to się skończy zle, myślę , że ja i tak nie wyjdę z tąd przed końcem sierpnia, co zresztą zkomunikowała jej podczas płacenia wynajmu moja córka.
Dziewczyny w tym całym zamieszaniu zapomniałam podziękować Żabusi i jeszcze komuś, ale nie wiem komu, może sam się ujawni, za pomoc finansową, bardzo mi pomogła, ponieważ teraz jak muszę gdzieś jechać to trzeba dać na paliwko, żeby mnie zawieziono i dzwonić po ogłoszeniach, a kasy mało. Jeszcze raz przepraszam, że dziękuję po takim długim czasie, ale za dużo mam na głowie i to z tego powodu. Dzisiaj zobaczyłam psiaka, młodziutki, same kości i skóra, ale boi się podejść, na razie dałam mu jeść i żeby podszedł do jedzenia musiałam odejść dalej. Jutro, jeśli jeszcze będzie to znowu dam mu jeść, ale ja nie mogę już go zatrzymać, może ktoś z was ma jakieś ewentualne miejsce dla niego? Pomyślcie, ja spróbuję zrobić mu zdjęcie.

Posted

[quote name='paros']Łysek nie ma zdjęć, Bella tylko jedną fotkę :-(
Potrzebne są zdjęcia do ogłoszeń, a p. Jola nie ma możliwości zrobienia fotek.
:shake:
Czy ktoś wybiera się do p. Joli, odwiedzi psiaki z aparatem i zrobi trochę zdjęć??

Łysek ma dwie fotki, mam zapisane na dysku w razie czego. Chętnie bym pomogła w kwestii zdjęć,ale z Włocławka to jest kawałek spory,a nie mam na razie opcji wybrać się w te okolice... Errrr...mapa dogo? może?

Posted

[quote name='bajk21.']Umowa nie została podpisana, nie dlatego, że ja nie chciałam, tylko dlatego, że nie chciała właścicielka, bo tak to musiałaby płacić fiskusowi, a bez umowy to mówiła wszystkim, że ona nam udostępnia za pilnowanie, ale ludzie i tak znając ją wiedzieli, że to nie jest prawda. Dla kogo to się skończy zle, myślę , że ja i tak nie wyjdę z tąd przed końcem sierpnia, co zresztą zkomunikowała jej podczas płacenia wynajmu moja córka.
Dziewczyny w tym całym zamieszaniu zapomniałam podziękować Żabusi i jeszcze komuś, ale nie wiem komu, może sam się ujawni, za pomoc finansową, bardzo mi pomogła, ponieważ teraz jak muszę gdzieś jechać to trzeba dać na paliwko, żeby mnie zawieziono i dzwonić po ogłoszeniach, a kasy mało. Jeszcze raz przepraszam, że dziękuję po takim długim czasie, ale za dużo mam na głowie i to z tego powodu. Dzisiaj zobaczyłam psiaka, młodziutki, same kości i skóra, ale boi się podejść, na razie dałam mu jeść i żeby podszedł do jedzenia musiałam odejść dalej. Jutro, jeśli jeszcze będzie to znowu dam mu jeść, ale ja nie mogę już go zatrzymać, może ktoś z was ma jakieś ewentualne miejsce dla niego? Pomyślcie, ja spróbuję zrobić mu zdjęcie.

Nie ma za co. Boże, gdybyś rzeczywiście był to byś na to nie pozwalał... Kolejny pies (czy sunia) na ulicy! Jak sunia to będzie się na ulicy rozmnażać :placz:. Ja też nie mogę jej zabrać. Od jesieni zeszłego roku przybyły mi 3 sunie, w sumie mam już 8 psiaków.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...