oktawia6 Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 JoSi napisał(a): Anemia to nie arytmia, która jest wynikiem sp....rzenia serca i jeśli się za bardzo przeciąży to serce może człowieka trafić. Kawy sobie piję trzy lub cztery dziennie, w "cudowne leki" nie wierzę, przez pracę wieloletnią w Farmakologii znam uboczne działania leków. Reklamy i opisywanie działania leków są czystym oszustwem ale na niektórych i placebo działa jak się wczują. Barbi bardzo kicha chwilami, ma takie ataki kichania, muszę zapytać co to jest bo na pewno nie przeziębienie tylko coś związanego z nosem. Ogólnie mało się rusza, głównie śpi, wita gdy przychodzę z zewnątrz, liże po rękach, kochana sunia. wiem Josi-wiem przyjmowałam Atenolol przez 10 lat - musisz o siebie dbac-musisz się wysypiac, nie dzwigac-i te schody....może sprzedac mieszkanie i przenieśc się gdzie indziej? moze parter? i nie denerwoac się-wtedy następuje największy wzrost ciśnienia trzymaj się z Barbusią:loveu: Quote
sleepingbyday Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 no własnie, co z przeprowadzka w końcu? Quote
JoSi Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 sleepingbyday napisał(a):no własnie, co z przeprowadzka w końcu? Dziewczyna z parteru interesującego jeszcze czeka ale chce się zamienić na moje mieszkanie. Bardzo kochała babcię, która ją wychowała gdy mamusia zapomniała o dziecku, więc sentyment przywiązał ją do ich wspólnego kiedyś mieszkania. Czyli czekam z utęsknieniem kiedy jej przejdzie i jeszcze nie szukam innego bo to jest idealne. Barbisia ma zupenie dobre serce, dużo lepsze od Tusi, oczy od Tusi i Ryfki, obie z narastającą kataraktą. W dziąśle dwa lub trzy szwy, trudno wyczaić nawet podczas smarowania, wszystko razem ze szwami i dziąsłami czarne. Jeszcze strach w niej tkwi, nie mogę szybciej się poruszać, podnosić głosu na rozrabiające koty, zaraz bierze to do siebie i ucieka. Nie wskakuje już na moje łóżko, śpi razem z resztą w naszej sypialni na swoim kocyku. Zawsze czytam w łóżku a Barbi leży obok na podłodze z podniesioną główką i patrzy na mnie nie spuszczając wzroku. Potrafi tak pół godziny patrzeć. Quote
AnnaB Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Ona tak leży i myśli : ciekawe czy JoSi też jest człowiekiem ? Ci których znałam nie mieli czasu wchodzili wychodzili czasem któryś kopniakiem przepędził...A ona ? pogłaszcze przytuli Może to anioł a nie człowiek ? Quote
mru Posted November 13, 2008 Author Posted November 13, 2008 albo: a co ta JoSi tak tam czyta? lepiej by wyjęła ten karton papierosów co Anna przywiozła... Quote
AnnaB Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Wiesz co Mru ,normalnie cie uwielbiam Uśmiać się na "dogo" nie jest łatwo a twoje posty nie pierwszy raz ubawiły mnie do łez :lol: Quote
sleepingbyday Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 no... daj zajarać, JoSi, nos mam juz w porząsiu :-) Quote
Maruda666 Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 JoSi, a może trochę asparginu? Może to takie byle co, ale nie zaszkodzi, a ja z własnego doświadczenia wiem, że skuteczny - po tylu kawach też swoją drogą możesz mieć za mało magnezu. Quote
JoSi Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 No dobrze... temat zdrowia opiekunki Barbi zakończony. Dzisiaj idziemy z Frotką na Piłsudskiego, w poniedziałek z Barbisią i okaże się co dalej. Ledwo napisałam o nie włażeniu na łóżko to zaczęła w dzień, Tusia przeniosła się z budki do mnie w nocy. Może to dziwne, ale trudno pisać obiektywnie o zmianach zdrowia Barbi, z nosa się nie leje ale trochę czegoś się wydziela i dalej ma seryjne kichanie raz na jakiś czas. Teraz nie dostaje nic poza smarowaniem dziąseł, czyli mała przerwa w antybiotykach. Zobaczymy jak mała. Quote
halcia Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Bardzo mnie wzruszyło to wpatrywanie sie w Ciebie przez Barbi.Pewnie tez Cie to rozkleja?Trzymajcie sie dziewczyny. Quote
JoSi Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 halcia napisał(a):Bardzo mnie wzruszyło to wpatrywanie sie w Ciebie przez Barbi.Pewnie tez Cie to rozkleja?Trzymajcie sie dziewczyny. Na tyle rozkleja, że trudno się czyta. Wzrok uciaka od książki do Barbi. Tą noc spędziła na moim łóżku przy trzech kotach, Tusia została w budce. Brat obiecał zawieźć nas w poniedziałek na Piłsudskiego do weta. Z góry przewiduję zakaz jazdy komunikacją miejską, dopiero by wymiotowała nerwowo przy zgrzytach, hamowaniach i tłumie ludzi. Wydaje mi się, że ma wiotkość stawów łokciowych, muszę spytać weta, który tego nie zobaczy w gabinecie u podkulonego i skręconego psa. Quote
mru Posted November 15, 2008 Author Posted November 15, 2008 bazarek na staruszkę naszą :p http://www.dogomania.pl/forum/f99/magnes-na-lodowke-smieszna-psia-zawieszka-bizuteria-na-barbi-do-23-11-a-124984/#post11250558 :) Quote
JoSi Posted November 16, 2008 Posted November 16, 2008 Piękny bazarek, zwłasza te magnesy z pieskami. Dziękuję, razem z Barbi. Obudziłam się rano z Tusią pod kocem, Barbi w jednym kącie łóżka, Fafikiem w drugim, kotem Hackerem gdzieś w kolanach, Gaborem przy brzuchu. Materac ma 1.20 m szer., 2 m długości, jeszcze się mieszczę. Dzisiaj muszę się zmobilizować do kąpieli Barbisi aż pełną czystość osiągnie. Z nią nie jest łatwo, ucieka z brodzika, bardzo się boi. Przygotowane są dwa szampony dr Seidla, jeden napewno nie wystarczy. Quote
Charly Posted November 16, 2008 Posted November 16, 2008 Mru powinnas się nazywać Bazarkowa a nie Mru:loveu::multi: Quote
sleepingbyday Posted November 16, 2008 Posted November 16, 2008 o kurczę... JoSI. zaczynam wet współczuć... barbi piekna i pachnąca po kąpieli, puszek sie z niej zrobi :cool3: Quote
mru Posted November 16, 2008 Author Posted November 16, 2008 Charly napisał(a):Mru powinnas się nazywać Bazarkowa a nie Mru:loveu::multi: ojeza :eviltong: bazarowa chyba hahaha Quote
JoSi Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 Barbi wczoraj po kąpieli, sprawozdanie po wecie. Quote
sleepingbyday Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 nie wygląda na zadowoloną :diabloti:, ale może to tylko wrażenie. jak poszła kąpiel? czekmay na njusy Quote
mru Posted November 17, 2008 Author Posted November 17, 2008 aaa kąpiel! właśnie patrzę co ona taka dziwna :eviltong: Quote
JoSi Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 Barbi u weta dostała zastrzyk przyspieszający gojenie. Nie jest bardzo dobrze, jeszcze tydzień smarowania dziąsła, w następny poniedziałek znów kontrola i okaże się czy konieczna jest korekta bo nie goi się całość tylko kawałek. Na całe szczęście znów brat mi pomoże jeździć i nosić. Kąpiel odbywała się dużo lepiej niż poprzednia, dużo mniej nerwowo. Futerko było myte szamponem trzy razy i trzy spłukiwane, znów spływał ciemny kolor w mniejszych ilościach. Niby sierść jest ładniejsza jednak nie do końca, jeszcze trochę czuje się na niej osad tłusty i nie błyszczy jak powinna. Martwi mnie dziąsło i ewentualność następnej narkozy, miałam nadzieję nie przeżywać tego więcej. Kichanie jest oznaką nie gojenia się całej przetoki. Quote
Miśka84 Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 :shake::shake::shake: Może uda się uniknąć kolejnego zabiegu? Oby... Quote
sleepingbyday Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 tfu, tfu... ma być dobrze.... miałam cicha nadzieję na dobre njusy... ale trochę nadziei JoSi dajesz.. Quote
JoSi Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 sleepingbyday napisał(a):tfu, tfu... ma być dobrze.... miałam cicha nadzieję na dobre njusy... ale trochę nadziei JoSi dajesz.. Sama miałam wielką nadzieję... Barbi katowana u weta jest jeszcze bardziej w domu szczęśliwa. Wczoraj wieczorem zachowała się jak szczeniak przed zabawą, na łokciach, tyłeczek w górze, merdanie ogonem. Dzisiaj łapką prosiła o trochę rybki kotów, drapnęła parę razy moją nogę z wyraźnym sygnałem: -nie bądź taka, daj trochę. Nauka chodzenia na spacerach byłaby prosta gdyby był ktoś, kto trzymałby ją na smyczy a ja mogłabym odchodzić tak jak wczoraj z bratem. Przeszła od samochodu przez uliczkę do klatki schodowej, dalej do środka i jak zwykle skończyła na wycieraczce sąsiadów z parteru. TZ nie wierzy w 12-to letni pobyt suczki w schronie, bo jak to możliwe, że siusia na szmatkę a nie gdzie popadnie. Gdyby się nie obrażał to by wiedział od czego zaczęła. Czasami jeszcze "gdzie popadnie" jeśli szmatka już zaliczyła parę celowanych nasiusiań. Quote
Miśka84 Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 Kochana babcia :loveu: i taka mądra:cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.