malagos Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Prosimy o pomoc finansową! Wczoraj wieczorem rozpaczliwy telefon z Różana, sunia i szczeniaki są w niebezpieczeństwie. Rano jadę z sasiadką, bo nie mam auta. Na miejscu spotykamy sie z 3 paniami, które pilotują sprawę suni. Suka wielkosci owczarka oszczeniła się w korytarzyku (lochach?) pod kosciołem, wejscie do korytarzyka nie zabezpieczone drzwiami było ledwie widoczne z tyłu koscioła. Ale robotnicy wykopali szeroki na jakieś 2 m rów, odsłaniajac fundameny koscioła i zalewają je betonem. Tym samym między wejsciem do lochu a ulicą zrobiła sie przepaść, 2 m szeroka i głęboka na wysokość człowieka. Suka nie mogła dostać sie do dzieci, a szczeniaki zostały pod kosciołem ... Dramat. Robotnicy nie chcą pomóc, ironizują, ze to człowiek jest wazniejszy od psa, po co wyciagać te psiaki, niech tam zdechną i takie tam. Zrozpaczona p. Kasia przeskoczyła ten rów i weszła do korytarzyka, ale szczeniaki przed nią uciekały głębiej. Dopiero po dostarczeniu latarki przez jedną z pań i wzięciu pod włos robotnika ("Tylko mężczyzna nam tu moze pomóc...") weszli tam oboje i po chwili miałam na rękach szczeniaki. 4 sztuki, takie 6-tygodniowe, kluchy niemozebne, jednakowiutkie jak z matrycy :crazyeye: Co ciekawe, 3 z nich mają u tylnych łapek po 6 palców. "Ot, św. Francieszk tak je naznaczył" - skomentowaly panie :lol: Nie było natomiast suki. Do dzieci przychodziła wieczorami, bo tu hałasuje betoniarka, pracują robotnicy. Panie obiecały, ze jak ją zobaczą, złapią i do mnie przywiozą. Jest jedna suczka i 3 chłopaczków. Łapki mają duże, będą wiec wielkości średniej. W pudle przyjechały do mnie na działkę za domem, siedzą w wolierze dla ptaków, bo boję si,ę, ze po prawie pół ha sadzie się rozejdą i ich nie znajdę :shake: Zjadły ryż z kurczakiem, przestały sie bać na ten moment, ale zaraz pokuliły sie w kątku kartonowej budki i kocykach :shake: Odpchliłam towarzystwo, bo aż sie ruszała sierść. No wiec, czwórka szczeniąt poszukuje domów.... Quote
BIANKA1 Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Czekam na zdjęcia maluszków . Dobrze , że je wyciągnełaś :lol: Kochana jestes :loveu: Quote
malagos Posted August 28, 2008 Author Posted August 28, 2008 Zaraz zabieram sie za wstawianie zdjeć, a teraz dzwoniła p. Kasia, że znalazła sukę ... Pani poszla jeszcze raz do koscioła, robotnicy zamknęli już metalowymi drzwiczkami wejscie do lochu, a jednak sunia wyważyła je i weszła szukajac dzieci :crazyeye: Jak tak wskoczyła, nie wiem... wiem tylko, ze p. Kasia sama sunię wyciagnęła i przeniosła na rekach przez wykop :crazyeye: :placz: I teraz do mnie jadą. Ale sie mamusia ucieszy na widok dzieci, całych i zdrowych! :loveu: Puszczę rodzinkę w sadzie, stoi stara buda, jakos przezyją :loveu: Kochani, pieski są po moją opieką, proszę o pomoc w utrzymaniu w platnym kojcu i choćby nieiwelki wkład w szczepienia i karmę ... zbieramy na jedno konto, moje, podam na pw! Kontakt: [email protected] gg 104 98 341 tel. 0692 781 745. Quote
malagos Posted August 28, 2008 Author Posted August 28, 2008 jakieś dziwnie wydłuzone zdjecie, ale widać p. Kasię, jak przeskoczyła wykop i stoi przy lochu Pierwszy maluszek ujrzał swiatło dzienne :multi: Pani Kasia, tulila te szczeniaki i tuliła.... Quote
BIANKA1 Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Ale fajne maluchy .:lol: Jakie maja wielkie łapska :loveu: Quote
tanitka Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 ale piekne kluchy Ci się trafiły, wcale fajne, grubiutkie:lol: Brawo malagos i Panie z Różana za sprawną akcję!:lol: Quote
jotpeg Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 biedna sunia musi umierac z niepokoju o dzieci... alez historia! do gazety!... Quote
malagos Posted August 28, 2008 Author Posted August 28, 2008 Sunia juz u mnie! Panie przywiozły sunię przed chwilą. Nie chciała iść, więc została do sadu wniesiona na rękach - aż piszczała z radosci na widok dzieci, one od razu dorwały sie do cyca- widać, ze i sunia odczuła ulgę, jak sciągały pokarm. Wg relacji p. Kasi, drzwi do lochu zostały celowo zalane betonem od dołu, bo metalowe drzwiczki nie zakrywaly całej powierzchni wejscia. Celowo! Nie wiemy tylko, czy wtedy, jak sunia weszła do środka szukajac dzieci, czy wślizgnęłą sie szparką miedzi drzwiami a betonem, jak juz robotnicy poszli. cudem p. Kasia wołajac sunie zobaczyła jej nochal w tej szczelinie i cudem ją wyciagnęła. :shake: Ale teraz będzie juz lepiej, prawda? :multi: Quote
malagos Posted August 28, 2008 Author Posted August 28, 2008 Proszę, pomózcie mi je ogłaszać... Quote
emilia2280 Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 ale akcja, kochana jestes Malagos. Pokaz nam sunie tez. I dzieci -po kolei mordki do zdjéc do ogloszen. Quote
maggiejan Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Malagas, dzierwczyno, jakież szczęście miały te pieski, że trafiły na Ciebie i te panie! Aż strach pomyśleć co by się z nimi stało... Quote
gosia15 Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Naprawdę piękna hisroria... I wspaniali ludzie :p, tylko ci robotnicy:mad:. A co na to Wielebny :cool1: ? Okazał już miłosierdzie czy później się wykaże?:shake: Quote
EVA2406 Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 :loveu:Małgosiu, dziękuję Ci bardzo. Jesteś WIELKA. Czytam i ...........:-(. Dobrze, że Pani kasia dotarła z tą wiadomością, bo co powiedział miejscowy weterynarz i proboszcz to już wiesz. Nawet jeśli znajdzie się ktoś tak jak Pani kasia i chce pomóc to wszędzie natrafia na "mur", znieczulicę i szyderstwa. Wiemy jak na wsiach i w takich małych miasteczkach traktuje się zwierzęta i jeśli my nie będziemy pomagać takim ludziom jak Pani Kasia to nigdy nie zmieni się mentalności społeczeństwa. Takie osoby jak Pani Kasia, która szukała ratunku dla tych psiaków, powinno się nagradzać, aby reszta zrozumiała, że tak właśnie powinno się postępować. Małgosiu jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc. Podaj jakieś konto, aby stworzyć skarbonkę dla psiaków i na zwrot kosztów za paliwo osobie, która pomogła Ci przewieźć szczeniaki. Quote
malagos Posted August 28, 2008 Author Posted August 28, 2008 gosia15 napisał(a):Naprawdę piękna hisroria... I wspaniali ludzie :p, tylko ci robotnicy:mad:. A co na to Wielebny :cool1: ? Okazał już miłosierdzie czy później się wykaże?:shake: wielebny zakazał karmić i nawet miskę z wodą zabral. A robotnicy , cóż, jak to chłopy, jeden przez drugiego ironizował, komentował, dogryzał (ja mówię, ze jestem z Towarzystwa Ochrony Zwierząt (tak jakoś wymyśliłam na poczekaniu), a on zaraz : to sobie pani łapie te psy. Ale jak sie zebrała grupka osób, i pytam :który z panów nie boi sie tych szczeniaków? to jeden wreszccie ruszył sie nam pomóc... :shake: Quote
Celina12 Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Co za hsitoria....:-(....tak to już jest na wsiach niestety....pies??? Niech sam sobie radzi...sam o pożywienie dba :shake:. Porozsyłam link do znajomych.... Quote
Isadora7 Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 malagos napisał(a):wielebny zakazał karmić i nawet miskę z wodą zabral. A robotnicy , cóż, jak to chłopy, jeden przez drugiego ironizował, komentował, dogryzał (ja mówię, ze jestem z Towarzystwa Ochrony Zwierząt (tak jakoś wymyśliłam na poczekaniu), a on zaraz : to sobie pani łapie te psy. Ale jak sie zebrała grupka osób, i pytam :który z panów nie boi sie tych szczeniaków? to jeden wreszccie ruszył sie nam pomóc... :shake: Co za pieprzone złamasy :mad::mad::mad: To ja puszczam już kciuki, gratuluje super akcji. Szczyle sliczne. Malagos w czym moge pomóc? Mów.:p Quote
malagos Posted August 28, 2008 Author Posted August 28, 2008 Emilko, zdjecia porobię jutro, bo nie mam aparatu, te robiła ta moja sąsiadka. Ale sunia - nazwałam ja Różanka, jest urocza, taka ufna, wylizała mi ręce, tuliła sie ... To młoda istotka, ze 2 lata góra. Nie jest duża, w kłębie ma ok.45 cm, szaro-rudy kolor z pręga na grzbiecie, tak jak szczenieta. Są takie podobne! Jak poszłam do nich z michą, ulokowałam rodzinę w budce na narzędzia- materac, koce, duzo miejsca, drzwi uchylone. Nareszcie maluchy odżyły, jak zjadły kolację, wysypały sie z tej szopki na trawę, zaraz jeden wisiał mi na nogawce, drugi szarpał pęd winorośli, trzeci siusiał, czwarty wlazł na kompost.... A sunia obchodziła je w koło, lizała, do mnie smi8ała sie otwartą mordką, a ogonki całej 5 ciagle w ruchu! Nareszcie są bezpieczne, uffff......... Quote
Wiedźma Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Linki porozsyłane. Będę oryginalna i powiem, że psiny miały szczęście, trafiając na Was. Quote
gosia15 Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Czy urząd gminy w tej miejscowości ma stronę internetową a na niej forum? Może na TAKIM forum opiszemy przykład miłosierdzia wielebnego:razz: ? Quote
malagos Posted August 28, 2008 Author Posted August 28, 2008 Isadora7 napisał(a):Co za pieprzone złamasy :mad::mad::mad: To ja puszczam już kciuki, gratuluje super akcji. Szczyle sliczne. Malagos w czym moge pomóc? Mów.:p Ogłoszenia? :oops: Male są do wydanie za jakiś tydzień, bo chyba nie mają tych 6 tyg, moze 5... Jeszcze ich nie odrobaczyłam, bo nasz gabinet zamknięty z powodu urlopu :evil_lol: Quote
agusiazet Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Faktycznie, małe jak z jednej matrycy:) Oby im się poszczęściło!!! Quote
anhan1 Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Gratuluję odwagi wśród "wsiowej" społeczności !!! :) :) :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.