Zofia.Sasza Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Mnie też przeraża :-( A Grześka trzeba jakoś zawiadomić. Ślę pw do weronii. Quote
donacja Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 O matko! Czy to się nigdy nie skończy? Byłam tam przed świętami i żadnego żywego psa tam nie było. Przyznam ,że nie patrzyłam dokładnie, bo jacyś ludzie się tam kręcili po polach, a ja byłam sama, ale chyba te zwłoki bym zobaczyła... Żywych psów nie było w gospodarstwie na pewno. Quote
emilia2280 Posted April 16, 2009 Author Posted April 16, 2009 kometa napisał(a):chyba nie wie. Poza tym to nie było tam śladu psiaków. Mnie jednak najbardziej przeraza fakt ze biedrzycka nadal zabiera psy i nie wiadomo co z nimi robi! albo inaczej-wiadomo...ale nie wiadomo gdzie... jak takie szmaty chodzá po ziemi i jeszcze ktos z nimi robi interesy? bo przeciez za darmo tego nie robi, ktos jej placi za to :angryy::angryy::angryy: detektywa wynajác zeby to lajno sledzil? Quote
Ewelina.w38 Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 czy z tym wrednym babskiem na prawde nic nie można zrobic?z tego co pamiętam to sprawa miala byc jeszcze w apelacji (ale moge sie mylic), ale czy ta kobieta nie dostala zadnego wyroku?nie ma zadnego zakazu?to jakas paranoja!!!:angryy::angryy::angryy: Quote
salibinka Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 Jak sprawa B.? Umorzono? Uniewinniono? W toku? Quote
beka Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 salibinka napisał(a):Jak sprawa B.? Umorzono? Uniewinniono? W toku? A to wredne babsko. I co Grzegorz wie? Quote
kahoona Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 beka napisał(a):A to wredne babsko. I co Grzegorz wie? akt oskarżenia skierowany został do sądu - czekamy na termin Quote
kometa Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 Grzegorz wie, sprawa dopiero ma byc, ale biedrzycka dziala i nic sobie z tego nie robi... Quote
karluta Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Witam wszystkich zaangażowanych w sprawę. Może ktoś w skrócie napisał by mi na PW o co w tym wszystkim chodzi, jak pomóc i gdzie dokładnie ta pomoc jest potrzebna. Wybaczcie moją niewiedzę, ale czytani ponad stu stron wątku to zbyt wsztrząsające i czasochłonne przeżycie. Dostałam link do tego wątku na forum zaginionepsy.waw.pl z poleceniem skontaktowania sie z p. Biedrzycką. Link był odp. na moje pytanie kim p. Biedrzycka jest... Po przeczytaniu pierwszych zdań skostniałam... Czy ktos wie czy u tej osoby są jakieś beagle?? Szukam mojego zaginionego ponad miesiąc temu bez śladu:( Jeśli ktoś wie coś o jakimkolwiek znalezionym, przebywającym w schronie, przytulisku lub błąkającym się beaglu bardzo proszę o kontakt:-( Quote
sleepingbyday Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 karluta, jakies 3 tyg temu widziałam na nowym świecie bezdomnych (takich wieloletnich, zawodowych bezdomnych) z biglem na smyczy. jechałam autobusem, więc mi tylko mignęło, jakbym szła, to bym zagadała, na bank był to bigiel. bezdomni mają w okolicach żerania miejsca, gdzie latem mieszkają, może tam im sie przyplątał, skoro ty z tarchomina ? ja nie wiem dokładnie, gdzie, ale street workerzy i jacys pracownicy społeczni będą wiedzieć, gdzie w wawie mieszkają bezdomni w sezonie. warto rozejrzeć się w środowisku, taki pies nie przeszedł bez echa. zastanowiłabym się nad prajwet dedektywem, szybko i fachowo ci przetrząśnie środowisko. co prawda nie mam kompletnie pojęcia, jakie sa ceny takich usług, ale może nie dramatyczne? zresztą, jak wszystko zawiedzie, to może warto... Quote
karluta Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 Sleepingbyday, bardzo Ci dziękuję. O tym beaglu na Nowym Świecie czytalam na beaglowym forum. Niestety dziewczyny, które po tej informacji tam były i sprawdzały nic nie znalazły. Ja byłam tam wczoraj i też nic nie widziałam:( Na Żeraniu byłam, na pętli autobusowej wisi moje ogłoszenie (w biurze kierowców więc o sprawie wiedzą), rozmawiałam z pracownikami giełdy:shake: A kojarzysz może czy ten beagle z Nowego Światu to tri- czy bicolorek? Quote
elik Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 [quote name='salibinka']Eliku, bardzo się cieszę:multi::multi:. Podeślij fotki, to wstawię tutaj :lol: [email protected] Mówisz - masz :loveu: Trwało długo, ale wreszcie dzisiaj wysłałam kilka zdjęć Małej i reszty sfory :p Jeśli znajdziesz czas, to bardzo proszę o ich wstawienie - dziękuję :Rose::Rose::Rose: Jutro wyjeżdżam i wrócę dopiero 18 maja, nieprędko więc je zobaczę :-( Quote
salibinka Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 Mała Lili na łonie (czy raczej udzie ;)) rodziny: Eliku, pisałaś, że to ciąg dalszy fot, ale ja dostałam tylko te dwie (jeden mail);). Quote
sleepingbyday Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 karluta, zabij mnie - nie wiem, czy był tri, czy bi. ja o tym nowym świecie tez pisałam na GL. na nowym świecie nie ma go co szukac, bo ci bezdomni tam nie mieszkają. to trzeba środowisko przetrząsnąć. Quote
karluta Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 sleepingbyday napisał(a):karluta, zabij mnie - nie wiem, czy był tri, czy bi. ja o tym nowym świecie tez pisałam na GL. na nowym świecie nie ma go co szukac, bo ci bezdomni tam nie mieszkają. to trzeba środowisko przetrząsnąć. Zabijać nie będę:P Spróbuję się na początek w Pomocy Społecznej czegoś dowiedzieć. Dzięki:) Quote
kahoona Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 WAŻNA INFORMACJA! Dzisiaj Arka i Emir odkryły kolejne nielegalne schronisko Ewy B. w miejscowości Kociołki koło Kozienic. To jakieś 20 km od poprzedniego. W schronisku przebywa od 80 do 100 zwierząt. Na teren weszła policja z lekarzem weterynarii. Odwiedziłyśmy prokuraturę i Panią wiceburmistrz, którą poinformowałyśmy o problemie. Złożyłyśmy zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa i jesteśmy w tej sprawie pokrzywdzonym. Wnioskowałyśmy o zabezpieczenie dowodów i obecność technika policyjnego. Policja spełniła nasze prośby, wygląda na to, że władza lokalna i mieszkańcy nie pozwolą kontynuować tej dochodowej działalności. Wiemy, że to nie koniec i szykuje się następne miejsce. Ewa B. przyjmuje psy od hycli m.in. z okolic Wołomina i Mińska Maz. Zatrudnia pijanego, wytatuowanego faceta, agresywną starszą kobietę i jej nieletniego syna. Mieszkańcy wsi zgłaszali władzom i policji zakłócanie porządku, smród i zagrożenie, ponieważ posesja dzierżawiona przez Ewę B. prawie graniczy ze szkołą. Ewa B. również się pojawiła, choć na początku pracownicy twierdzili, że wróci za tydzień. Przedtem, udało jej się trochę "posprzątać". Jadąc tam drugi raz z policją otrzymałyśmy wiadomość od mieszkańców, że intensywnie pakuje się psy do samochodu dostawczego. Dlaczego - możemy się domyślać. Na posesji widać kilkanaście psów, niektóre wyraźnie wymagające pomocy weterynaryjnej, jeden ciągnie za sobą tylne nogi. Dodatkowo widziałyśmy psa tosa inu i sukę jużaka, identyczną jak ta, która zniknęła z Krężela, podobno wyadoptowaną. Reszta psów zamknięta w stodołach, jak w Krężelu. Mieszkańcy twierdzą, że w domu odbywa się kontrolowane rozmnażanie, a szczeniaki są sprzedawane. Właścicielka posesji podobno wypowiedziała B. umowę dzierżawy. Zdjęcia z interwencji poniżej w poście Mariee. Tym razem również nie odpuścimy. Bardziej szczegółowe info na PW - niepełnoletni pracownik Ewy B. wykrzyczał nam, że forum jest czytane. Quote
gosia15 Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Brak słów. Ręce opadają. :angryy: Ta kobieta powinna przejść na rentę, najlepiej inwalidzką. Quote
bela51 Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 Na rentę? Nasze państwo miałoby płacic rentę takiej kreaturze? Ta baba powinna zgnić w więzieniu. Ale niestety mamy takie prawo, jakie mamy. Quote
Ewa i flatki Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 Wrrrr :angryy: Mam nadzieję, że pomimo posiadania umiejętności czytania przez wspólników B. nie uda się jej nigdzie znalezć miejsca do założenia nowego koncentraka :mad: Quote
karluta Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 To przerażające:angryy: Chyba z Panią ktoś powinien porozmawiać:mad: Forum jest czytane??? WOW, to czytac nawet umieją:evil_lol: Quote
donacja Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 O matko! Przecież to się w głowie nie mieści. Przecież ta kobieta powinna mieć sądowy zakaz zbliżania się do psa na odległość 100m. Jawne kpiny w biały dzień... Quote
Zofia.Sasza Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 Co do jużaczki, to mnie to wcale nie dziwi. W końcu Grzesiek sam mi powiedział, że Biedrzycka załatwiała tę "adopcję". :shake: Quote
sleepingbyday Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 wielka sprawa medialna, prokuratura, X fundacji prozwierzęcych i zaangażowanie mnóstwa wolontariuszy i osób prywatnych, a tymczasem ona sobie robi to samo spokojnie niedaleczko, tuz obok. czy nie wydaje wam sie, ze coś tu jest bardzo nie tak? jak to możliwe, ze system az tak kuleje??? to jest nasza wielka porażka, że ona dalej działa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.