Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

karolciasz28 napisał(a):
Nie mam dobrych wiadomości:placz:
Shelty bardzo drapie łapy i brzuch tak ją strasznie swędzi że na łapce na jednej rance nie ma sierści...:shake:
Przed chwilą z mamą szperałyśmy na internecie co to może być i wywnioskowałyśmy że Shelty ma uczulenie na jad pchli... To wszystko co tam piszę się zgadza.
We wtorek jedziemy do weta. Wieści będą dopiero w niedzielę za tydzień.

Moja kotka ma uczulenie na pchły,wystarczy,że ugryzie ją jedna pchła i na całym karku jej się takie wielkie strupy robią itp. Ale to nic strasznego,gdy [chły się wytępi to te strupy też znikają i jest po problemie.;)
Wydaje mi się,ze wet jej przypisze własnie jakiś fiprex czy coś.

  • 2 weeks later...
Posted

Jestem;)
No byłyśmy u weta 2 razy( czwartek,poniedziałek) a dzisiaj on przyjedzie do babci.
Stwierdził atopowe zapalenie skóry i kazał odstawić na 2 tygodnie wieprzowinę bo Shelty jest troszkę za gruba...
Dostała 3 zastrzyki: antybiotyk,coś na uczulenie nie pamiętam nazwy i wapno, z wapnem było najgorzej trzeba było kaganiec bo by ugryzła weterynarza.
I jeszcze jedna kuracja w piątek.
A i mówił że ta kuracja to jest jakaś odczulająca.
A i mam dobrą wiadomość Shelty na rankach już porasta sierść:multi:

Posted

karolciasz28 napisał(a):

A i mówił że ta kuracja to jest jakaś odczulająca.
A i mam dobrą wiadomość Shelty na rankach już porasta sierść:multi:


widac trafiona diagnoza była.....:lol:
Cieszymy się że sunia ma sie lepiej....:lol:

  • 2 weeks later...
Posted

Ze zdrówkiem coraz lepiej:lol: Diagnoza trafiona i od razu widać efekty;)
Przy ostatniej kuracji dostała kropelki od pcheł.
Szczepienie przeciw wściekliźnie dopiero w połowie września( a do dzisiaj ma napisane na zaświadczeniu) ale to tak późno przez to że brała te zastrzyki.

  • 3 weeks later...
Posted

Poszłyśmy dzisiaj na spacerek i nasza spryciula mi uciekła i była wieeelka pogoń za kotem.:evil_lol::eviltong: Ale trzeba było wracać bo zaczęło padać. Później Shelty załatwiła to co trzeba:evil_lol: i przyszła z powrotem do domu.
Nie mam zdjęć, a byłyby naprawdę śmieszne:p

Posted

halcia napisał(a):
Ale wraca jak ja wołasz,czy dopero jak "swoje"załatwi?

Wraca jak wołam. Ona jest bardzo posłuszna:loveu:
A jak tydzień temu poszłyśmy na łąkę to poszła w w jakieś kszaczory i nie przyszła, cwaniara dała mi do zrozumienia że to ja się zgubiłam a nie ona:diabloti:

Posted

karolciasz28 napisał(a):
Wraca jak wołam. Ona jest bardzo posłuszna:loveu:
A jak tydzień temu poszłyśmy na łąkę to poszła w w jakieś kszaczory i nie przyszła, cwaniara dała mi do zrozumienia że to ja się zgubiłam a nie ona:diabloti:


a zagoiło sie juz wszystko ?

Posted

becia66 napisał(a):
a zagoiło sie juz wszystko ?

Na szczęście tak!:lol:
Nie byłyśmy na spacerku bo brzydka pogoda, cały czas lało.:shake: Jak przestało gdzieś tak na pół godziny to poganiałyśmy i pobawiłyśmy się na podwórku i trzeba było iść do domu. Kiepsko z pogodą...
Dobrze że choć podwórko jest, bo na spacer to wszędzie mokro,a na drodze to... stanęło jakieś auto i wysiadło 2 pijaczków:roll: I mogłaby im Shelty coś zrobić , chociaż na smyczy, ale ona to ma różne pomysły:diabloti::p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...