majuska Posted August 16, 2009 Posted August 16, 2009 Czarne kuleczki to na bank po pchłach , no to chyba jednak o to chodzi...no to lećcie do weta jak najszybciej i trzymam kciuki!! Quote
karolciasz28 Posted August 16, 2009 Posted August 16, 2009 A to chyba nic poważnego? Bo trochę się wystraszyłam.... Dzięki majuska za kciukole :calus: na pewno się przydadzą. Quote
majuska Posted August 16, 2009 Posted August 16, 2009 wiesz co, mi sie wydaje, że szybko zażegnacie problem, chociaz nie chcę sie znowu strasznie wymądrzac...;) Quote
polciuaa Posted August 16, 2009 Posted August 16, 2009 karolciasz28 napisał(a):Nie mam dobrych wiadomości:placz: Shelty bardzo drapie łapy i brzuch tak ją strasznie swędzi że na łapce na jednej rance nie ma sierści...:shake: Przed chwilą z mamą szperałyśmy na internecie co to może być i wywnioskowałyśmy że Shelty ma uczulenie na jad pchli... To wszystko co tam piszę się zgadza. We wtorek jedziemy do weta. Wieści będą dopiero w niedzielę za tydzień. Moja kotka ma uczulenie na pchły,wystarczy,że ugryzie ją jedna pchła i na całym karku jej się takie wielkie strupy robią itp. Ale to nic strasznego,gdy [chły się wytępi to te strupy też znikają i jest po problemie.;) Wydaje mi się,ze wet jej przypisze własnie jakiś fiprex czy coś. Quote
Becia66 Posted August 16, 2009 Posted August 16, 2009 karolciu - nowego kotka też trzeba odpchlić bo sie będą zarażać nawzajem....:roll: Quote
karolciasz28 Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 Kotka tez odpchlimy:p Wet by obciął od razu Shelty pazurki. Quote
karolciasz28 Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 Jestem;) No byłyśmy u weta 2 razy( czwartek,poniedziałek) a dzisiaj on przyjedzie do babci. Stwierdził atopowe zapalenie skóry i kazał odstawić na 2 tygodnie wieprzowinę bo Shelty jest troszkę za gruba... Dostała 3 zastrzyki: antybiotyk,coś na uczulenie nie pamiętam nazwy i wapno, z wapnem było najgorzej trzeba było kaganiec bo by ugryzła weterynarza. I jeszcze jedna kuracja w piątek. A i mówił że ta kuracja to jest jakaś odczulająca. A i mam dobrą wiadomość Shelty na rankach już porasta sierść:multi: Quote
Becia66 Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 karolciasz28 napisał(a): A i mówił że ta kuracja to jest jakaś odczulająca. A i mam dobrą wiadomość Shelty na rankach już porasta sierść:multi: widac trafiona diagnoza była.....:lol: Cieszymy się że sunia ma sie lepiej....:lol: Quote
karolciasz28 Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 Jutro wkleję foty.:lol: Ale ma tylko 2 bo mi się aparat rozładował :roll: Quote
Becia66 Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 wklejaj Karolciu - czekamy i napisz jak z jej zdrówkiem.... Quote
karolciasz28 Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Ze zdrówkiem coraz lepiej:lol: Diagnoza trafiona i od razu widać efekty;) Przy ostatniej kuracji dostała kropelki od pcheł. Szczepienie przeciw wściekliźnie dopiero w połowie września( a do dzisiaj ma napisane na zaświadczeniu) ale to tak późno przez to że brała te zastrzyki. Quote
karolciasz28 Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 A oto nasze słoneczko:loveu: Popatrzcie na jej łapkę... To właśnie to wygryzione i jeszcze ma na drugiej. Quote
Becia66 Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 chyba sie jej przytyło co-nieco.....:razz: Quote
majuska Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 becia66 napisał(a):chyba sie jej przytyło co-nieco.....:razz: kolejna parówa...:eviltong::evil_lol: Quote
karolciasz28 Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 No przytyło:evil_lol: Wet mówił że przytyje po zastrzykach i miał rację:eviltong: Quote
karolciasz28 Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 A tu nasza śpiąco-leżąca ferajna:evil_lol: Quote
halcia Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 Siersc cudna,błyszczaca.....ale parówa,tak to Babcie lubia podkarmiac. Quote
karolciasz28 Posted October 4, 2009 Posted October 4, 2009 Poszłyśmy dzisiaj na spacerek i nasza spryciula mi uciekła i była wieeelka pogoń za kotem.:evil_lol::eviltong: Ale trzeba było wracać bo zaczęło padać. Później Shelty załatwiła to co trzeba:evil_lol: i przyszła z powrotem do domu. Nie mam zdjęć, a byłyby naprawdę śmieszne:p Quote
halcia Posted October 4, 2009 Posted October 4, 2009 Ale wraca jak ja wołasz,czy dopero jak "swoje"załatwi? Quote
karolciasz28 Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 halcia napisał(a):Ale wraca jak ja wołasz,czy dopero jak "swoje"załatwi? Wraca jak wołam. Ona jest bardzo posłuszna:loveu: A jak tydzień temu poszłyśmy na łąkę to poszła w w jakieś kszaczory i nie przyszła, cwaniara dała mi do zrozumienia że to ja się zgubiłam a nie ona:diabloti: Quote
Becia66 Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 karolciasz28 napisał(a):Wraca jak wołam. Ona jest bardzo posłuszna:loveu: A jak tydzień temu poszłyśmy na łąkę to poszła w w jakieś kszaczory i nie przyszła, cwaniara dała mi do zrozumienia że to ja się zgubiłam a nie ona:diabloti: a zagoiło sie juz wszystko ? Quote
karolciasz28 Posted October 10, 2009 Posted October 10, 2009 becia66 napisał(a):a zagoiło sie juz wszystko ? Na szczęście tak!:lol: Nie byłyśmy na spacerku bo brzydka pogoda, cały czas lało.:shake: Jak przestało gdzieś tak na pół godziny to poganiałyśmy i pobawiłyśmy się na podwórku i trzeba było iść do domu. Kiepsko z pogodą... Dobrze że choć podwórko jest, bo na spacer to wszędzie mokro,a na drodze to... stanęło jakieś auto i wysiadło 2 pijaczków:roll: I mogłaby im Shelty coś zrobić , chociaż na smyczy, ale ona to ma różne pomysły:diabloti::p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.