karolciasz28 Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 becia66 napisał(a):Jakie cudne zdjęcia Karolciu. Coś mnie ściska ze wzruszenia jak widzę kota który się tuli do psa. Czy od początku była taka komitywa ? ? Tak od początku, Kicia jak trafiła do babci miała nie cały miesiąc (:shake::angryy:) i ten kot nie ucieka przed psem jak to robią inne koty i po prostu Łajka się przyzwyczaiła. A dziewczyny czy znacie kogoś kto mógłby i chciałby norweskiego kota leśnego?? Kot jest wielkości średniego psa... szczegóły na pw A i jeszcze jedno, to kiedy przyjedziecie do babci?? Tylko żeby to była sobota. Zdzwonimy się Beciu, albo z Majuska się zdzwonię i przyjedźcie we trójkę. Połazimy, pogadamy, itp..:cool1::cool1: Quote
karolciasz28 Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 Kicia u babci jest w zaawansowanej ciąży,miała być szczepiona,ale wet powiedział że za młoda(:angryy:) i stało się, jeśli urodzi kotki i jeśli będą kotki to nie wiem, sterylka jest niemożliwa...Boże...:-( Ale kuzynka ma kotkę i ją zaszczepiła i kociaków nie ma, ale najważniejsze jest to że koty zostaną bo na pewno nie trafią do ciemnej wioskowej społeczności...:roll: Quote
halcia Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 Wetom czasem rozum odmawia posłuszenstwa.Mozna jeszcze sterylke aborcyjna,ale babcia sie pewnie nie zgodzi.Oby było mało maluchów.Moze znajda sie chetne domy w sasiedztwie.Zdjecia cudne,wzruszajace. Quote
karolciasz28 Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 Kocica urodziła już, cztery maluchy...jednego pewnie kuzynka weźmie jak podrosną bo ona kocia mama;) Quote
Becia66 Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 nie zdziwiłabym się jakby Łajka kociakom matkowała.... Następne koty, szkoda - bo tyle ich w schronach siedzi i umiera....:shake: Quote
karolciasz28 Posted May 28, 2010 Posted May 28, 2010 Wezmę aparat to może jakieś foty przywiozę ze spaceru. Łajka małych kotów.. się boi..:evil_lol: Quote
Becia66 Posted May 28, 2010 Posted May 28, 2010 karolciasz28 napisał(a):Wezmę aparat to może jakieś foty przywiozę ze spaceru. Łajka małych kotów.. się boi..:evil_lol: Przywież Karolciu i daj popatrzec na szczęśliwą Łajkę bo u nas ostatnio same nieszczęścia.... Quote
karolciasz28 Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Tutaj jestem trochę przestraszona, bo gdzieś daleko grzmiało.;) Za to tu uśmiech od ucha do ucha!:p Tutaj bo burzy już. Zawsze po burzy ma takie zapłakane oczy. Quote
karolciasz28 Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 A teraz pokażemy maleństwa. Mają już 3 tygodnie :) No i gdzie jest nasza mama?;):loveu: Fajni jesteśmy, co nie?:p:p Jeżeli ktoś chce to jednego możemy oddać w dobre ręce, jak podrośnie. Quote
Becia66 Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Śliczne zdjęcia Karolciu i widać zwierzątka zadbane.....Mam nadzieję że drugi kociaczek też znajdzie fajny domek. Popytaj wśród koleżanek w Przemyślu. Quote
karolciasz28 Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Trochę wieści: Kicie ( piszę tak bo każdy na nie inaczej woła i nie mają "stałych" imion ;-) ) są już bardzo duże za niedługo foty, i bardzo niegrzeczne ;) - Łajka źle znosi upały, jeść nie chce tylko na wieczór jak się ochłodzi, - czy Łajka w schronisku też nie tolerowała innych psów? Bardzo nie lubi innych samic, dogaduję się tylko z niektórymi samcami.;) -jak często odrobaczacie swoje psy? bo czytałam na necie piszą inaczej pytałam weta też mówił inaczej -Łajka poluje na krety:-o W piątek będę miała fotki. W soboty w nocy! odwiedził nas pijany pan:diabloti:, o tyle dobrze że Łajka śpi w domu, bo on wszedł normalnie na podwórko, i jeszcze by wielka awantura była jakby go Łajka pogoniła., do tego jest to pan wyjątkowo znienawidzony prze naszą suńkę. Henio ma na imię:p Quote
Becia66 Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Henio - strzeż sie Łajki !!! :evil_lol: Łajka był w boksie z 2 innymi suniami i doskonale sie z nimi zgadzała ale warunki schoniskowe to co innego niż dom, tu czuje się panią całą gęba i nie musi się z nikim dzielić. Generalnie odrobaczenie powinno sie przeprowadzać co 3 miesiące, tak mnie dawno poinstruował mój wet i tak robię. Karolciu - moje psy tez jakieś ospałe przez te upały i praktycznie wychodzą na zewnątrz tylko kiedy muszą. nie chcą wychodzić z domu w ktorym jest dość chłodno bo zaciągam rolety zewnetrzne w miarę jak słońce się przemieszcza. W tej chwili mam ciemnicę od zachodu... Quote
karolciasz28 Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 A to Łajka nie jest ospała wręcz przeciwnie! Zabawy gonitwy to tak. Widziałyście kiedyś prawie osiemdziesięcioletnią babcię bawiącą się z psem?:razz::p, ja tak zeszłej soboty.:lol: Łajka jest bardzo straszną zazdrośnicą, jak się bawię z kotami i jej nie pogłaskam, to dopina się szczekaniem.:cool1: Cały czas musi być w centrum uwagi.:evil_lol: Quote
karolciasz28 Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 Dziewczyny wiecie co.. Majuska robiła wizytę przed adopcyjną dla psa ze Śląska w tej wsi, gdzie mieszka moja babcia.:p:evil_lol: Czyli w Adamówce. Jakbym wiedziała to bym ją nakierowała żeby odwiedziła Łajkę. Teraz jak Majuska wie gdzie Adamówka to przyjeżdżać mi do babci, ok??:razz: A żeby było śmieszniej to ta wizyta była u mojej cioci:-D:-D:-D Zaraz zobaczycie Łajkę z kumplem.:cool1: Quote
majuska Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 To jest Karolciu ten psiak od cioci?? Quote
karolciasz28 Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 majuska napisał(a):To jest Karolciu ten psiak od cioci?? Nie to psiak też cioci, ale innej ;-) Quote
Becia66 Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 karolciasz28 napisał(a): A żeby było śmieszniej to ta wizyta była u mojej cioci:- A ja osobiście rozmawiałam z twoją kuzynką - dzwoniła z Krakowa w sprawie Teddiego....- chyba dobrze kojarzę ? Quote
karolciasz28 Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Becia66 napisał(a):A ja osobiście rozmawiałam z twoją kuzynką - dzwoniła z Krakowa w sprawie Teddiego....- chyba dobrze kojarzę ? Bardzo dobrze. :lol::lol: Quote
karolciasz28 Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Od wtorku nie ma jednego z młodych kotów- jaśniejszego. Nie wiemy gdzie jest, czy w ogóle żyje...:-( Przeszłyśmy z kuzynką całą wioskę, pytałyśmy wszystkich sąsiadów i nic. Łajka szukała w polach, przebuszowałyśmy stodołę u babci i u sąsiadki. Pewnie gdzieś wyszedł i pewnie psy, już nie raz tak było że znajdowałyśmy koty zagryzione, albo łapkę lub ogon, masakra. Strasznie się martwię:placz::placz: Quote
Becia66 Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Karolciu strasznie duzo lisow wygłodzonych przychodzi pod domostwa. Ja mieszkam blisko centrum Rzeszowa i lisy widuję codziennie, nawet boje sie z psami wieczorem wychodzić żeby jakiś nie rzucił się na moje. Słyszałam własnie że bardzo dużo kotów pada ich ofiarami.... Quote
majuska Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Karolciu nie traćcie nadziei na razie, może być tak, że jeszcze wróci...ale Becia ma rację, lisów jest strasznie dużo, i ja widuję je często na moim osiedlu, a to blokowisko, więc co dopiero na takich terenach jak u Twojej babci... Quote
karolciasz28 Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Wiecie ja też pomyślałam o lisach.Jeżeli właśnie u Was pod blokiem są lisy ( zresztą u mnie na działce która jest zaraz za blokiem były młode lisiątka!) To co dopiero na takiej wiosce gdzie zaraz za domem rozprzetrzeniają się pola, i lasy. Myśleliśmy najpierw że może padł ofiarą samochodu, ale przeszłam wzdłuż drogę i też nic. A tak na temat Łajki to w czwartek jedziemy na manicure. :) Quote
Becia66 Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 karolciasz28 napisał(a): A tak na temat Łajki to w czwartek jedziemy na manicure. :) a lakier będzie różowy czy czerwony ? :eviltong: Quote
karolciasz28 Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Becia66 napisał(a):a lakier będzie różowy czy czerwony ? :eviltong: Beciu, Beciu tipsy będą!:p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.