karolciasz28 Posted April 10, 2009 Posted April 10, 2009 halcia napisał(a):Kiedy Karolciu? Dzisiaj:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Quote
SZPiLKA23 Posted April 10, 2009 Posted April 10, 2009 Karolcia chyba jedzie do babci odrazu po wzieciu Shelty Quote
halcia Posted April 10, 2009 Posted April 10, 2009 Czekam z zacisnietymi kciukami,zawiadom proszę.... Quote
Becia66 Posted April 10, 2009 Posted April 10, 2009 karolciasz28 napisał(a):Dzisiaj:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: no wreszcie...:multi:...juz myslałam że nic z tego....:loveu: Karolciu przygotuj jej jakis gruby koc lub starą kołdrę na legowisko żeby od razu miała miękko i przytulnie.....żeby poczuła że jest wreszcie w domu !!! Quote
Neczka Posted April 10, 2009 Author Posted April 10, 2009 SHELTY POOOJECHAAAŁAAA ! :loveu::loveu::loveu: Quote
Becia66 Posted April 10, 2009 Posted April 10, 2009 [quote name='Neczka']SHELTY POOOJECHAAAŁAAA ! :loveu::loveu::loveu: Rewelacja !!! :multi::multi::multi::multi::multi: Quote
Becia66 Posted April 10, 2009 Posted April 10, 2009 Czekamy z niecierpliwością na Karolciowe wieści.....:multi: Quote
Becia66 Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 Karolciu gdzie jesteś ?...:razz:...napisz coś bo my tu jajko zniesiemy.....wielkanocne.....:eviltong: Quote
karolciasz28 Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 Już jestem byłam całe święta u babci. Więc Shelty, teraz Łajka przyjechała i była troszkę zdezorientowana, ale gdy zobaczyła ilu ma ludzi do dyspozycji to od razu machała ogonkiem. Babcia jest bardzo zadowolona Łajka nie ucieka i sunia jest oazą spokoju:-o, nie prowokuje innych psów jak robił to Pikus [']. Jednym słowem suńka idealna:loveu: Quote
karolciasz28 Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 A i jeszcze chciałam dopisać,że podróż zniosła bardzo dobrze. A jak Pani Katarzyna Socha wyprowadziła ją z boksu to moja mama tak: ale ona grubiutka, może w ciąży:evil_lol: ja mówię no jak w ciąży przecież jest wysterylizowana. I na początku pani nie wiedziała o którego nam psa chodzi ale pani zadzwoniła do pana Kierownika i już wszystko było jasne:multi: Quote
karolciasz28 Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 A foty porobię w następną sobotę i wkleję w niedziele.;) Quote
Becia66 Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 Świetne wieści Karolciu więc tera z niecierpliwością czekamy na dalsze relacje i sesję zdjęciową. mam nadzieje że się Shelty szybko zaklimatyzuje i zostanie ukochanym pieskiem babci. Przygotowałaś jej jakies miłe legowisko ? Napisz cos więcej, gdzie mała śpi no i jak z jedzonkiem? :lol: Quote
karolciasz28 Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Legowisko ma przy drzwiach domu , ganek( ale nie za często tam śpi) wujek ma taką przybudówkę i tam ma słomę, sianko i poduszkę ( a w sobotę przywiozę jej koszyk żeby miała luksus:loveu:) I mało je nie wiem jak była karmiona w schronisku, czy też mało jadła, suchej karmy tak je po dwie granulki wraca i znowu dwie granulki:evil_lol: nie wiem kupię jej mokrą. Dostała kości z żeberka to zjadła wszystkie. A jak dostała skóre z boczku to poszła zakopała:evil_lol:. Jeszce musimy ją wykąpać ale to jak się zrobi cieplej. A i jeszcze umowę adopcyjną normalnie nam wypisała pani a karty suczki nie mogła znaleźć i pan kierownik ma nam przysłać pocztą. Quote
Becia66 Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 karolciu nie wolno dawać psu kości z żeberka ani z drobiu bo sa bardzo niebezpieczne dla psiaków.......Są twarde, ostre i mogą stanąc w gardle, wbić się gdziekolwiek w drogach pokarmowych bądż przebić jelito i śmierć w męczarniach. Prosze poinformuj babcie i wujka żeby nie dawali jej takich kości. Bezpieczne sa kości duże ale też w niewielkich ilościach od czasu do czasu. Shelty miała w schronisku coodziennie gotowane jedzenie - mięsko z kaszą lub makaronem więc nie ma sie co dziwić że nie chce jeśc chrupek. Martwi mnie to, że bedzie teraz gorzej żywiona.....:roll: Quote
Koperek Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Zaraz dostanę po uszach:eviltong:, ale jakbym Ci beciu napisała co Bruńcio wcina to byś się zdziwiła, że nadal żyje:diabloti: Wiedza to jedno, a umiejętności opiekuna drugie;) [quote name='becia66']karolciu nie wolno dawać psu kości z żeberka ani z drobiu bo sa bardzo niebezpieczne dla psiaków.......Są twarde, ostre i mogą stanąc w gardle, wbić się gdziekolwiek w drogach pokarmowych bądż przebić jelito i śmierć w męczarniach. Prosze poinformuj babcie i wujka żeby nie dawali jej takich kości. Bezpieczne sa kości duże ale też w niewielkich ilościach od czasu do czasu. Zgadza się- łamią się na bardzo ostre kawałki, które mogą uszkodzić ściany przewodu pokarmowego, ale... ...niektóre psiaki świetnie radzą sobie z nimi- znaczy umieją je jeść i ostre wypluwają. A tym, które z jakichś powodów- np. nadmierne żarłoki- nie powinny same takowych zjadać trzyma się w ręku i tylko obgryzają główki, ktore są niesamowitą odżywką dla kosteczek naszych milusińskich. [quote name='becia66']Shelty miała w schronisku coodziennie gotowane jedzenie - mięsko z kaszą lub makaronem więc nie ma sie co dziwić że nie chce jeśc chrupek. Martwi mnie to, że bedzie teraz gorzej żywiona.....:roll: Ależ beciu kochana- chrupki to nie jest gorsze jedzenie od gotowanego- ono jest inne. Fakt, że zależy jeszcze jakiej marki/producenta te "chrupki" są. A jeżeli bohaterka wątku nie chce jeść samego suchego to należy jej to czymś okrasić: np. białym serkiem, olejem, jajeczkiem (gotowanym lub surowym żółtkiem), surowym mięskiem itp.;) Quote
Becia66 Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 no to Koperku dostaniesz po uszach !!!...:mad::evil_lol: Wiem że rózne psy różnie jedzą ale co tu porównywać łagodną i delikatną Shelty do twojego Bruńcia...:eviltong: Moja koleżanka ma 2 briardy które ugotowane kurczaki zżerają w całości nawet bez dotknięcia miski....no z powietrza..:eviltong:.....ale mam też koleżankę której sznaucer miniaturowy dostał zapalenia otrzewnej po przebiciu jelita ostrą kością z indyka. Lepiej dmuchać na gorące, a skoro weci zabraniają kości z drobiu to tak trzymać. Wziąć też trzeba pod uwagę że Shelty mieszka na wsi i ma utrudniony dostep do weta w razie czego. Tak więc Koperku nie siej tu niezdrowej propagandy....:mad::diabloti: Quote
Koperek Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Ależ gdzie np. łopatki z kurczaka porównywać do kości indyczych?!?!:shake: Osobiście z indykiem już bardzo dawno temu się pożegnałam. A właśnie, że można porównać Shelticzkę do Bruńcia bo oba mają bardzo delikatne brzuszki! Niestety będę zmuszona polatać trochę z grubciem po prześwietleniach, usg i badaniach:-(, bo coś się tam porobiło od "zdrowego, orzechowskiego karmienia w wieku szczenięcym":angryy: I z tego też powodu gotuję małemu codziennie lekkostrawne jedzonko+ ścieram marcheweczkę i jabłuszko i tak jakoś żyjemy. No i żeby nie offować za bardzo to polecam wołowe kości! Najlepiej te z chrząstkami na końcach i przepołowione- wtedy psiak wyjada szpik, który jest nie do przecenienia! :) Pozdrowionka dla pięknej Shelcikowej damessy od Bruńcia z tego samego schroniska!:loveu: Quote
karolciasz28 Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Dobra kości juz nie będziemy dawać. Będzie miała gotowaną kaszke i ryż i sosik z mięska:eviltong: nie martwcie się będzie już tylko lepiej Quote
Koperek Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 karolciasz28 napisał(a):gotowaną kaszke i ryż i sosik z mięska:eviltong: yyyy... Znaczy się bez mięska??:diabloti: Quote
Becia66 Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Koperek napisał(a):yyyy... Znaczy się bez mięska??:diabloti: może miała na myśli cosik - a nie sosik.....:eviltong::evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.