Margo05 Posted May 17, 2008 Author Posted May 17, 2008 Nie :shake: Nie udało mi się dodzwonić :-( Znów nikt nie odbierał :-( Quote
rotek_ Posted May 18, 2008 Posted May 18, 2008 cięzko z jego zdrowiem:shake: cały czas mamy nadzieję ze bedzie lepiej Quote
Margo05 Posted May 18, 2008 Author Posted May 18, 2008 agnieszkal2 napisał(a):A co tak naprawde jest Czarnusiowi?:( Właśnie tego nie wiem i to mnie najbardziej przeraża. Czanuś już w ym tygodniu miał być wyleczony i miał możliwość pójścia do adopcji. A okazuje się, że On wciąż w szpitalu :placz: Z lekarzem pogadać o konkretach nie mam jak. Myślałam, żeby pojechać, ale ponieważ nie jestem wolontariuszką to nic się nie dowiem. Magdyska zaś pisze, że jako wolontariuszka też nie ma możliwości pójść na szpital :-( Nie wiem co mu jest. Nie wiem dlaczego ta choroba się przeciąga. Uruchomiłam wszystkich znajomych do szukania mu domu. Mamę do szukania fantów na bazarek. Może wtedy uzbiermy na nawet płatny DT, w którym będzie można go dobrze leczyć :roll: Quote
magdyska25 Posted May 18, 2008 Posted May 18, 2008 niestety nie dowiedziałam się niczego....poproszę jedną osobę, mam nadzieję że ona się czegoś dowie....:roll: Quote
Margo05 Posted May 18, 2008 Author Posted May 18, 2008 Mam nadzieję, że w końcu uda nam się dowiedzieć konkretów, bo ta niewiadoma nie daje mi spokoju i wiąże ręce :-( Quote
mysza 1 Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Teraz nie chcą go wydac, bo jest w szpitalu, tak? Strasznie to dziwne, co to za tajemnice? Quote
Margo05 Posted May 19, 2008 Author Posted May 19, 2008 Mysza nie mam pojęcia :roll: Nigdy dotąd nie miałam do czynienia ze schroniskiem. Nie wiem jakie zasady tam panują i dlaczego nie można uzyskać konkretnych informacji :shake: Już nie wiem czego próbować :-( Quote
mysza 1 Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Ale próbowałaś go zabrać, jak pojawił sie potencjalny dom i się nie zgodzili, dobrze rozumiem? Pytam, bo ja kiedys miałam do czynienia z Paluchem, dzwoniłam, wszystkich informacji mi przez tel udzielali. Ale chyba go nie uśpią, ja mam traumę, ze oni zamiast leczyć, uśpią, bo najprościej i najtaniej.:placz: Quote
Margo05 Posted May 19, 2008 Author Posted May 19, 2008 mysza 1 napisał(a):Ale próbowałaś go zabrać, jak pojawił sie potencjalny dom i się nie zgodzili, dobrze rozumiem? Pytam, bo ja kiedys miałam do czynienia z Paluchem, dzwoniłam, wszystkich informacji mi przez tel udzielali. Ale chyba go nie uśpią, ja mam traumę, ze oni zamiast leczyć, uśpią, bo najprościej i najtaniej.:placz: Niestety, potencjalnego domu jeszcze nie ma :shake: Ale pytałam czy pies może isć do adopcji. Odpowiedziano mi, że leczonego nie wydadzą. Dopiero jak wyzdrowieje. A On nie zdrowieje, skoro wciąż siedzi w tym szpitalu :roll: Mysza, ja nawet nie przyjmuję do wiadomości, że mogą nie leczyć, tylko ... Ja wierzę, że będzie dobrze i w końcu uda nam się Go wyrwać... Quote
morisowa Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Nie uśpią, tego możecie być pewni! Czarnuszek żyje, widziałam go i poza tą nieszczęsną szczęką nic mu nie dolega. Rozmawiałam dziś z lekarzem. Pies jest leczony na stan zapalny (to uznano za przyczynę szczękościsku) - problem w tym, że jak na razie brak poprawy :roll: A zasady na Paluchu są takie, że do adopcji wydawane są tylko zwierzęta zdrowe. Póki trwa leczenie, pies jest nie do adopcji. Quote
mysza 1 Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Wiara czyni cuda, jak już bedzie zbiórka, dokładam się do DT lub weta, co tam będzie potrzebne. Quote
Margo05 Posted May 19, 2008 Author Posted May 19, 2008 morisowa napisał(a):Nie uśpią, tego możecie być pewni! Czarnuszek żyje, widziałam go i poza tą nieszczęsną szczęką nic mu nie dolega. Rozmawiałam dziś z lekarzem. Pies jest leczony na stan zapalny (to uznano za przyczynę szczękościsku) - problem w tym, że jak na razie brak poprawy :roll: A zasady na Paluchu są takie, że do adopcji wydawane są tylko zwierzęta zdrowe. Póki trwa leczenie, pies jest nie do adopcji. Morisowa, przeogromne dziękuję za wiadomości :loveu::loveu::loveu: Chociaż martwi mnie ten stan zapalny :-( Dlaczego to się tak długo utrzymuje? Nie wiem jak można mu pomóc :shake: mysza 1 napisał(a):Wiara czyni cuda, jak już bedzie zbiórka, dokładam się do DT lub weta, co tam będzie potrzebne. Mysza, pięknie dziękuję :loveu: Z pewnością nie zapomnę :evil_lol:;) Quote
rotek_ Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 schronisko ma wręcz zakaz wydawania chorych zwierząt. Wieć to nie jest w najmniejszym stopniu dziwne spokojnie ciotki to ze w schroniskach się usypia to prawda:-( wet musi tylko podać przyczynę eutanazji....niestety czasami w kartę wpisują poprostu -APATIA:angryy: ten świat mnie przeraża dopóki czarnuś jest leczony mamy zawiązane ręce skoro coś nie przynosi rezulatów(nawet najmniejszych) to nie koniecznie musi być zapalenie Quote
morisowa Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 rotek_ napisał(a): to ze w schroniskach się usypia to prawda:-( wet musi tylko podać przyczynę eutanazji....niestety czasami w kartę wpisują poprostu -APATIA:angryy: ale nie na Paluchu - tu wręcz odwrotnie, czasem mogliby ulżyć psu w cierpieniu, ale trzymają psa do końca... Quote
Margo05 Posted May 20, 2008 Author Posted May 20, 2008 Trzeba być dobrej myśli. I mieć nadzieję, że się uda Czarnuszka wyleczyć, cokolwiek to jest :-( Quote
zonia Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 Nie załamujemy się cioteczki;) Będzie dobrze;):cool3::lol: Quote
Margo05 Posted May 20, 2008 Author Posted May 20, 2008 Zoniu, nie przyjmuję innej opcji :shake: Ale i tak nie mogę pozbyć się niepokoju... Kolejny raz biedak w szpitalu i wciąż nie wyleczony :-( Quote
mysza 1 Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Miejmy nadzieję, że mu pomogą i znajdą przyczynę wreszcie Quote
Margo05 Posted May 22, 2008 Author Posted May 22, 2008 Jest pewna szansa na domek. Sąsiadka mojej Mamy zainteresowała się Czarnuszkiem. Mama mówi, że ona o psa bardzo dba. Nie wiem tylko jak ona podchodzi do tematu w kwestii weterynarza. Bo znam już domu, które zwierzaczka owszem, ale wet? A po co? Nie chciałabym, aby taki dom dostał Czarnuszka :roll: Quote
rozi Posted May 22, 2008 Posted May 22, 2008 Daj spokój, lepszy dom, gdzie - jak mówisz - pani zadba o psa, niż schronisko! Quote
przyjaciel_koni Posted May 22, 2008 Posted May 22, 2008 morisowa napisał(a):Nie uśpią, tego możecie być pewni! Czarnuszek żyje, widziałam go i poza tą nieszczęsną szczęką nic mu nie dolega. Rozmawiałam dziś z lekarzem. Pies jest leczony na stan zapalny (to uznano za przyczynę szczękościsku) - problem w tym, że jak na razie brak poprawy :roll: A zasady na Paluchu są takie, że do adopcji wydawane są tylko zwierzęta zdrowe. Póki trwa leczenie, pies jest nie do adopcji. Dziękujemy Morisowej za wizytę tam, gdzie nie wpuszczają... Czy jest szansa, by dowiedzieć się więcej ? Mnie chodzi o info, czy był robiony RTG tej szczęki. Czy "stan zapalny" jest jedyną rzeczą, jak wchodzi w grę wg wetów... i nie robiono prześwietlenia... To dość istotne. Margo - Wiem, że Paluch wydaje tylko zwierzęta już po leczeniu... pojęciem względnym jednak jest... "koniec leczenia..." Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.