Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ŁACIA JEST w SCHRONISKU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:multi: :multi: :multi: :multi: :multi:
:multi: :multi: :multi: :multi:
:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi:
:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi:

Posted

To teraz jak już wszyscy się uspokoili, mogę pisać co i jak.

Zupełnie nie rozumiem sytuacji, która zaistniała.
Wczoraj podobno nie było Łatki w jej starym, boksie-18. Dzwoniłam wieczorem zapytać-facet nic nie wiedział. Dziś rozmawiałam z babką na recepcji, że idę poszukać suni, a ona, że jak ją znajdę to powiem w którym jest boksie...

Chodzę, szukam. Przeszłam wszystkie zewnętrzne boksy-Łatki nie ma...
Pozostało dosłownie kilka wewnętrznych. Przechodzę przez jedną halę-Łatki nie ma...Wchodzę do drugiej, oglądam ostatnich kilka boksów-Łatki nie ma...Słabo mi momentalnie, łzy napływają do oczu, gdy nagle pracownik wchodzi na halę.
Pytam go co z psem.
A on: no jest przecież, tam gdzie była.
Opisuję sunię, myślę-możemy pomylił, nie wie o której mówię.
On: no przecież mówię, że jest.
Mówię: to niech mi pan ją przyniesie, proszę...
Czekam.
Patrzę-niesie Łatkę na rękach!!!!!!!

Boże żebyście wiedzieli jak mi ulżyło! Przywitałam się, wycałowałam pychola, wlazłam z nią do wewnętrzego boksu. Co się okazało-teraz wydaje się do śmieszne.

Boks Łatki ma dwie części-wewnętrzną i zewnętrzną. Oddzielają je małe drzwiczki, które dzisiaj były otwarte. Gdy chodziłam na zewnątrz-Łatka musiała wejść do środka, gdy chodziłam wewnątrz-Łatka wyłaziła na zewnątrz. Małpa z niej niezła nie? :loveu:

Zamkęłyśmy się w wewnętrzym boksie, wyciągnęłam suchą Purinkę z plecaka i dałam wszystko mojej kochanej suni. Była tak głodna, że nie macie pojęcia! Jak dla mnie, wspólokatorzy nie dopuszczają jej do miski, jest jeszcze chudsza niż w sobotę :-( Porobiłam parę fotek, wycałowałam, wyprzytulałam i obiecałam do uszka, że ją stamtąd zabiorę. Tylko nie do klatek hotelowych, tylko do normalnego domu, gdzie ktoś będzie ją kochał. Nie wiem jak to zrobię, ale muszę co wymyśleć....

Posted

Dałam im dziś zdrowo do zrozumienia, że mam oko na tą sukę i w razie czego będę o nią walczyć. na razie Łatka jest bezpieczna...
Ale nawet pracownik prosił mnie, żebym ją stąd zabrała, bo jak twierdził-ma straszną depresję...no to już jak widzi to taki ktoś to wyobraźcie sobie jak musi czuc się Łatka :placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...