Margo05 Posted April 28, 2008 Posted April 28, 2008 Będzie dobrze. Musi byc. Ja nie przyjmuję innej opcji. Quote
iwop Posted April 29, 2008 Author Posted April 29, 2008 Czekamy na wiadomości... Oby nie było tak jak tutaj: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=105804 :placz: Quote
Masza4 Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 NÓŻ SIĘ W KIESZENI OTWIERA!!! :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: Niedługo jadę. Trzymajcie kciuki :-( Quote
iwop Posted April 29, 2008 Author Posted April 29, 2008 Masza pewnie juz wie co się stało...:oops: Quote
iwop Posted April 29, 2008 Author Posted April 29, 2008 Masza napisz coś jak będziesz wiedzieć...:-( Quote
luka1 Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 często tu jestem i śledzę los maleńkiej. Też bardzo mnie niepokoi co z nia sie dzieje - może telefon do Maszy? Quote
emilia2280 Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 Wiecie co, jak Lacia sié znajdzie- wyciágajcié já natychmiast. To nie zarty- w schronach "giná" stare psy. My tu gadu gadu a jak jest pomoc to psa juz nie ma... To paranoja. Quote
Masza4 Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 ŁACIA JEST w SCHRONISKU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Quote
Masza4 Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 To teraz jak już wszyscy się uspokoili, mogę pisać co i jak. Zupełnie nie rozumiem sytuacji, która zaistniała. Wczoraj podobno nie było Łatki w jej starym, boksie-18. Dzwoniłam wieczorem zapytać-facet nic nie wiedział. Dziś rozmawiałam z babką na recepcji, że idę poszukać suni, a ona, że jak ją znajdę to powiem w którym jest boksie... Chodzę, szukam. Przeszłam wszystkie zewnętrzne boksy-Łatki nie ma... Pozostało dosłownie kilka wewnętrznych. Przechodzę przez jedną halę-Łatki nie ma...Wchodzę do drugiej, oglądam ostatnich kilka boksów-Łatki nie ma...Słabo mi momentalnie, łzy napływają do oczu, gdy nagle pracownik wchodzi na halę. Pytam go co z psem. A on: no jest przecież, tam gdzie była. Opisuję sunię, myślę-możemy pomylił, nie wie o której mówię. On: no przecież mówię, że jest. Mówię: to niech mi pan ją przyniesie, proszę... Czekam. Patrzę-niesie Łatkę na rękach!!!!!!! Boże żebyście wiedzieli jak mi ulżyło! Przywitałam się, wycałowałam pychola, wlazłam z nią do wewnętrzego boksu. Co się okazało-teraz wydaje się do śmieszne. Boks Łatki ma dwie części-wewnętrzną i zewnętrzną. Oddzielają je małe drzwiczki, które dzisiaj były otwarte. Gdy chodziłam na zewnątrz-Łatka musiała wejść do środka, gdy chodziłam wewnątrz-Łatka wyłaziła na zewnątrz. Małpa z niej niezła nie? :loveu: Zamkęłyśmy się w wewnętrzym boksie, wyciągnęłam suchą Purinkę z plecaka i dałam wszystko mojej kochanej suni. Była tak głodna, że nie macie pojęcia! Jak dla mnie, wspólokatorzy nie dopuszczają jej do miski, jest jeszcze chudsza niż w sobotę :-( Porobiłam parę fotek, wycałowałam, wyprzytulałam i obiecałam do uszka, że ją stamtąd zabiorę. Tylko nie do klatek hotelowych, tylko do normalnego domu, gdzie ktoś będzie ją kochał. Nie wiem jak to zrobię, ale muszę co wymyśleć.... Quote
iwop Posted April 29, 2008 Author Posted April 29, 2008 Ale może na razie jakiś hotelik... Bo ja się boję żeby naprawde nie zginęła... Quote
Masza4 Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 Dałam im dziś zdrowo do zrozumienia, że mam oko na tą sukę i w razie czego będę o nią walczyć. na razie Łatka jest bezpieczna... Ale nawet pracownik prosił mnie, żebym ją stąd zabrała, bo jak twierdził-ma straszną depresję...no to już jak widzi to taki ktoś to wyobraźcie sobie jak musi czuc się Łatka :placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.