Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Rozumię Waszą decyzję,choć z drugiej strony-każdy pies,który jest w moim domu jest traktowany tak samo...Łatka dostałaby wszystko,co jej potrzebne-mizianko,zabawę,czas na kanapie(tylko w dzień...:evil_lol:)
Niemniej rozumię,że boicie się dać ją do"zapsionego"domu...Co prawda na razie są tu tylko dwa psy,ale "w kolejce"czekają Kapsel i Micia...
Natomiast z innych psów-Malinka-cioteczki zdecydowały,że nie potrzebuje piline DT,Kers-mój TZ na niego się nie zgodził...A o Rudym tylko pomyślałam wstępnie,nic konkretnego nie proponowałam,bo pojawiła się bardziej potrzebująca Łacia...
W razie gdybyście jednak zmieniły zdanie-dajcie mi znać.Na razie nie proponuję DT żadnemu innemu psu oprócz tych,co są"zaklepane".
"Gromadka"rozbije się po domu,Łatka pewnie nie odczułaby tego...Mój dom jest ciut większy od boksu...
Trzymam kciuki za Łatkę-jakkolwiek ostatecznie zadecydujecie,będę z nią,choćby tylko wirtualnie...

Posted

problem z tymczasem dla Łatki jest taki, że dom musiałby liczyć sie z tym, że Łatka może w nim zostać na zawsze... Nie ma wielu chętnych na wiekowego psa...:shake:

Posted

wet, nie za bardzo rozumiem / twierdzisz, że TZ zgodził sie tylko na 3 miesiące a przecież wiesz, że adopcja Łatki to nie taka prosta sprawa. I co bedzie po 3 miesiącach...
Wet wybacz to jak odzywiasz psy to delikatnie mowiąc okropne. Ta karma z Biedronki to zwyczajny popiól... I raz w tygodniu puszka? Szok...Te koszty o których piszesz to jakies głodowe miniumum... Tak nie mozna...

Posted

Wet-siostro będziemy starali się znaleźć suni szybko jakiś tymczas, może ktoś będzie miał miejsce (wiem, że Ty też masz) i mniej na głowie. Bo przecież ogarnąć miziankiem, czy nawet nakarmić tyle psów to mała trudność... A ja po prostu boję się, żę Łacia bardziej będzie potrzebowała opieki, niż młodziaki, które same, nawzajem się zajmą. Tak jak pisałam. Łacia przez całe życie była w domu sama. W schronie to był szok, gdy trafiła bo boksu 3 na 3 metry z 4 psami. Źle jej tam...
W każdym razie dzięki za propozycję DT wet. Życzę Ci powodzenia w 'odchowaniu' pozostałych Twoich stworków :)

Posted

IWOP...Proszę,nie przesadzaj...Zapytaj"Weroniki1",jak wyglądają moje psy...Chodzące szkielety...:roll:A wcale że nie!!!Karmię tym,na co mnie stać,porównywałam składy ilościowe i jakościowe różnych karm i doszłam do wniosku,że wszystkie z tych co sprawdziłam są podobne,a płaci się za nazwę i ładne opakowanie...A a jak nie wierzysz,sama przyjedź i zobacz...
Zresztą-może faktycznie???Przyjedźcie,zobaczcie,co proponuję...Będziecie wiedziały na czym stoicie...
Poza tym-doskonale wiem,że Łatka może być u mnie nawet i rok...Chodzi o to,by tą wiedzę dawkować memu TZ stopniowo...:evil_lol:Jak go obuchem rąbnę na dzień dobry,na pewno powie nie...Ale jeśli po trochu będę"przedłużać"pobyt łatki u nas-będzie o.k. Kto jak kto,ale ja najlepiej wiem,jak rozmawiać z mym TZ...Choć nie zawsze mi to wychodzi,jak było w przypadku Kersa...Zaparł się i już.A Łatka?Zobaczył..."O,jaka śliczna..."

Posted

Wet nie mówię o tym, że twoje psy to szkielety ale że odzywianie jest fatalne i zdania nie zmienię... każdy zresztą z dogo to ci powie. Nie każdego stać na dobrą suchą karmę to naturalne ale wtedy się gotuje / kasze ryż, mieso itd...Psy w schroniskach są często grubawe bo rozdete. Karma z biedronki i puszki z Biedronki to przemielone kości i odpady / skóra itd. Sama tego nie wymyśliłam.

Wet co do twojego wpływu na męza to sama pisałaś, że ma on pewne problemy... Ja do takich osób nie mam zaufania wiesz lepiej ode mnie
sama pisałas, że przetraci pieniądze tak, że ciężko było...

Posted

Dlatego też rozumię i szanuję każdą Waszą decyzję...
Co do jedzenia-być może masz rację,choć w Biedronce można kupić i Chappi...Wierz mi,karmię tak,jak mogę najlepiej.Nigdy żadnym z moich psów nie gotowałam...No,był okres,że dawałam Chappi...Natomiast puszki,które kupuję, są mięsne-z dziczyzną,kurczakiem,wątróbką...Kawałki mięsa wyglądają tak smakowicie,że sama bym je zjadła...:evil_lol:

Posted

wet siostro ja nie mam nic do decyzji w sprawie Łatki, piszę tylko o swoich wątpliwościach. Powiedz szczerze -jesteś w 100 procentach pewna, że twój mąż się zgodzi na to żeby Łatka była dłuzej? I jak z umową , bo skoro to on o wszystkim dwecyduje to kto ją podpisze?
Co do puszek to wygląd nie jest istotny - zobacz skład, do 4 proc produktów MIĘSOPOCHODNYCH. reszta to śmiecie i barwiniki.

Posted

Nigdy niczego nie można być pewnym na 100%...Życie jest scenarzystą...Z mojej strony będę go cały czas,po trochu"dobruchać"...
Umowa z tego,co wiem,ma być na mnie,moje dane dałam Cioteczkom...No,raczej będzie o to awantura,ale po jakimś czasie się uspokoi...
Ale z tego,co przeczytałam wyżej-Cioteczki będą szukać dla Łatki innego DT...
Co do puszek...Muszę sprawdzić,bo akurat puszek nie sprawdzałam pod względem składnikowym...Pisało:z dziczyzną,po otwarciu zapach i wygląd prawie jak puszki dla ludzi...Więc kupowałam...Niedrogie,coś koło 3zł za dość sporą puszkę...

Posted

nalezy miec nadzieję... Ja przez dwa lata była opiekunką wirtualna Bulinki ze schronu w Obornikach. Bulin ka miała 12 lat , urodziła sie w schronie więc sprawa beznadziejna i co? znalazła przez dogo dom:p

Posted

Mam nadzieję i czekam na cud, że jeszcze kiedyś Łatka znajdzie swojego człowieka, nie tymczasowego, ale na stałe! Takiego, którego będzie mogła kochać do końca swoich dni.
Wczoraj bardzo ujęła mnie spacerem. Gdy smycz delikatnie się naprężała, Łatunia stawała, odwracała głowę i tak jakby pytała 'co mam robić, gdzie chcesz żebym poszła' Ona jest wspaniała, ciepła i POTWORNIE STęSKNIONA!!!!

Posted

I ja też :angryy: Koszmar po prostu! Zwłaszcza, że to pies do rany przyłóż. Widać, że była posłuszna, ale moim zdaniem mogła być też bita. Na spacerach, tak jak pisałam, jest taka grzeczna, że hej, w ogóle nie ciągnie, a jak niechący delikatnie napręży smycz to zaraz się odwraca i przeprasza...



Mam nadzieję, że ta kreatura bedzie zdychać w samotności :angryy:

Posted

Cały czas o niej myślę... Zal mi wszystkich psów ale te stare robia na mnie szczególnie duże wrażenia... Przeciez ona nie rozumie dlaczego została porzucoa... co złego zrobiła:-( Zaraz staram się wyobrazić sobie, że oddaje gdzies moją Melę albo 12 letnią Lolę moich rodziców i słabo mi się robi....
Nie moge zabrać Łatki na tymczas bo trzeba się liczyć, że może ona zostać na zawsze a ja nie mam warunków na drugiego psa...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...