Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 973
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Juz jestem, jestem. Tylko pare slow bo musze leciec do koni.
A wiec przyjachaly cioteczki i psiaki wczoraj ok. 2 godz. Wlasnie wyruszyly w powrotna droge. Ziutus jest przekochany.:loveu::loveu: Juz mnie wycalowal, a teraz sie upomina zeby go do siebie wziasc. Niestety ma mocne rozwolnienie i krew, mam nadzieje ze ta krew jeszcze po operacji. Ale pozatym jest ruchliwy i ma usmiechniety pysk, dobrze ze goraczki niema. Juz byly wszystkie na spacerku, i o dziwo utrzymaly cala noc czystosc, a jak Ziutus rano wyszedl i noge podniosl, to myslalam ze nieskonczy.
Gibson to nawet juz merdal do mnie ogonkiem, Diana narazie jeszcze w szoku, a Saga tez kochaniutka, chce sie tulic.
Ide do stajni a potem bedzie kapanie Ziutka i Diany.:evil_lol:
Dalsze relacje pozniej bo mi konie boksy zjedza:diabloti:

Posted

JEZU, nie moge uwierzyc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! REKSIU JESTES WIELKA!!!!!!!!:loveu:
TAK SIE CIESZE!!!!!!!!!!!!!:laola:
Dziewczyny to pewnie padaja ze zmeczenia, ale teraz, to juz z gorki
SUPER akcja BRAWO WROCŁAW!!!!!!!!!!!

Posted

Uff! Jak to dobrze, że psiaki już dojechały. Ja na szczęście nie miałam dostępu do kompa przez 2 dni i żyłam sobie w błogiej nieświadomości, ale doczytałam się, że trochę było. Teraz może być (musi być!) już tylko lepiej.
Iwa przed chwilą wpłaciłam deklarowane 50 zł.

Posted

Tak, spalysmy od 3 do 10 wiec zawsze to cos. Zjadly sniadanie, i pojechaly. A ziutus juz wykapany! Teraz lezy sobie w kuchni kolo meza, ten zmywa naczynia, a Ziutus spi szczesliwy na poduszeczce. zaraz beda zdjecia....

Posted

Ja też w weekend byłam odcięta od internetu, niestety w domu mam internet z karty :-( to czasem bywa przykre... Na szczęście w pracy jest stałe łącze ;-) Zrobiłam już przelew dla Iwy ;-) Bardzo się cieszę, że tak skomplikowana akcja zakończyła się sukcesem i widok Ziutusia na poduszce - bezcenny!!!!
A powiedż Reksiu co z innymi psiakami, bo trochę się zgubiłam...

Posted

:multi::multi::multi:

Wiecie co dla takich chwil warto żyć i robić dalej ,wszystko co w naszej mocy, dla tych biednych psów. Ta cała akcja jest najlepszym dowodem na to , że
jeżeli ludzie ze sobą współpracują , ufają sobie i przyświeca im jeden cel - można
osiągnąć bardzo wiele.Tutaj było zaangażowanych tyle ludzi i mimo , że napotykaliśmy na różne przeszkody, nie zwątpiliśmy i nie poddaliśmy się i udało nam się uratować kolejne psie życie.
Ja zakładając ten wątek miałam duszę na ramieniu i wiele , wiele obaw.
Jednak postanowiłam spróbować (nie mogłam postąpić inaczej !) licząc oczywiście na Wasz odzew .
Nie zawiedliście ani tego biednego Ziutka ani mnie za co chcę Wam wszystkim
bardzo,ale to bardzo podziękować.

Te zdjęcia Ziuteczka na podusi są najlepszą nagrodą jaka można dostać !

Posted

A wiec Ziutus towarzyszy mi wlasnie w biurze przy komputerze. Wroclam przed chwila od koni i ze spacerku z Saga i Diana. Diana zostala teraz wykapana. biedna bardzo sie bala kapieli, chyba nieznala. Gipsona musialam wyciagnac spod wentylacji zeby go zabrac na spacer, ale tam to sie ozywil, ogon podniosl, i nawet jak ukleklam, to niesmialo podszedl domnie. Beda z niego ludzie!:eviltong:

Posted

Rzeczywiście, jak się widzi Ziutusia na poduszeczce pod kolorek jego sierści, to nie można sobie wyobrazić, że mogłoby go nie być. Na dodatek bez powodu. Starsze psiaki są super. Ja wzięłam ze schroniska 10 letnią suczkę, też właściwie bez zębów. Jest rewelacyjna. Ziutuś napewno jeszcze da ogrom radości.

Posted

Akcja świetnie przygotowana i przeprowadzona :multi:,a najważniejsze,że nie było żadnych spięć na wątku tylko zgoda i współpraca.To zachęca do dalszego działania w takim doborowym towarzystwie.:lol:

Posted

Reksiu21 napisał(a):
A wiec Ziutus towarzyszy mi wlasnie w biurze przy komputerze. Wroclam przed chwila od koni i ze spacerku z Saga i Diana. Diana zostala teraz wykapana. biedna bardzo sie bala kapieli, chyba nieznala. Gipsona musialam wyciagnac spod wentylacji zeby go zabrac na spacer, ale tam to sie ozywil, ogon podniosl, i nawet jak ukleklam, to niesmialo podszedl domnie. Beda z niego ludzie!:eviltong:


Oj Gipson to boidusza straszna :shake: dlatego go oddali bo nawet na spacer nie chciał iść :-( Ale teraz już może być tylko lepiej :multi:

Posted

Nie niestety nie mam żadnych wieści z trasy .
Dorotko Twoje pieniążki (te które wyłożyłam na karmę /leki ) dotarły już - dziękuje!
Czekamy na wieści jak się sprawują nasze skarbki !

Posted

Negri, ide zaraz spac wiec zdjec juz dzis niebedzie, ale mysle ze jutro..:cool3:

[FONT=Arial Black]Ja rowniez chcialabym wam wszystkim podziekowac z wspaniala wspolprace i pomoc, uratowalysmy wspolnymi silami 4 niewinne, skrzywdzone przez los zwierzatka!!!! :iloveyou: Mysle ze kazdy z nas ma prawo do radosci!!!!! [/FONT]
:Rose::Rose::Rose::Rose:

:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...