gonia66 Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 Miluś..jestem..pamiętam o tobie i ciągle czekam na dobre wiadomosci od gallegro...obiecał dzwonić po świętach...wiec czekamy....hopaj Maluchu słodki do góry...wysoko...prosto do domeczku Twojego:multi::multi::multi: Quote
ANETTTA Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 http://i.wp.pl/a/i/kartki2/main/kartka2222.swf Quote
rita60 Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 Przemiły psiaczku,oby ten Nowy Rok 2009 przyniosł ci domek......... Quote
gonia66 Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 Kochany Słodziaku..czegóż Ci zyczyć???Tego, abyś w swoim życiu był szczęśliwy...abyś zaznał serca człowieka, który być może jeszcze nie wie,że na Ciebie czeka..aby Twoje pragnienie człowieka urzeczywistniło się w Nowym Roku...tego Ci zyczę i o to będę się modlila...tymczasem miziam...ciplutko...pamiętam:loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Wet-siostra Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Psiaku-słodziaku...Domku w Nowym Roku-tego Ci życzę!:loveu: Quote
gonia66 Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 CZeść Milusiu:loveu:Podnoszę...i czekam na wiadomości od gallegro...Nowy Rok się rozpoczał...niech to bedzie Rok Cudów...dla Naszego JAcusia( i nie tylko oczywiscie:lol:)....:multi: Quote
gonia66 Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 A u Milusia cicho:-(:-(:-(GAllegro milczy..a my podrzucamy pieseczka chociaz:multi: Quote
gonia66 Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 wITAM Słodziaka...do góry hopamy wysokaśno:multi::multi::multi: Quote
gonia66 Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 Podniosę na dobranoc....Milus.....:loveu::loveu::loveu: Quote
gonia66 Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 Podnoszę na "dzień dobry wieczór"....eh...pieseczku nasz...jak Ci tam jest???Mocno marzniesz w dooopeczke???TAk sie martwie...ale co po tym moim zmartwieniu...tu nawet nikt do Ciebie nie zagląda..a w rzeczywistości...mam nadzieję, ze jest choć troszkę lepiej...tylko niekoniecznie cieplej...:-( Quote
gonia66 Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 Miluś........................................................................:razz::loveu: Quote
gonia66 Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 a U cIEBI jak nikogo nie było tak nie ma...:-(No nic...milusiński...teraz śpij..wtul się w ciepły kącik jakiś bo mroźna noc...a jutro hopaj wysoko...może ktoś wreszcie Cię zauważy....dobranoc Słodziaku śliczny.... Quote
gallegro Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 Nie mam dobrych wieści. Pani z Katowic milczy. Pisałem sms'y, a w ostatnim dałem nawet do zrozumienia, że brak odzewu nie świadczy zbyt dobrze o jej odpowiedzialności... Może pani się obraziła, ale nie dbam o to... Takie podejście nie wróży niczego dobrego. Mam jeszcze nadzieję, ale znikomą... Może w domek w końcu się odezwie... może się wytłumaczy... No cóż... narobiłem apetytu :shake:. Dam znać, jeśli coś się zmieni. Quote
gonia66 Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 O Boże!!!Aż nie mogę pisać..litery mi sie mylą...co robić??Miłek jest pod Warszawą, więc blisko...no to Gallegro pisz szybko jak mogę pomóc..do kogoś napisać???No nie wiem ale aż mi się ręce trzęsą z wrazenia...Skąd Pan wie o Milusiu???Trzeba szybko działąc...tylko jak i co robić???Prośże napisz mi jak mogę pomóc z takiej odległości???? Quote
gallegro Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 Cuda się zdarzają :lol:. Jeszcze nie mogę uwierzyć w to, co stało się kilka sekund po zatwierdzeniu poprzedniego wpisu... Zadzwonił tel. i usłyszałem takie słowa... "Dzwonie w sprawie Miłka. Jestem zdecydowany na jego adopcję natychmiast..." Nie mogłem uwierzyć w to co usłyszałem... Teraz garść informacji o potencjalnym domku: - Pan mieszka w Warszawie - Psiak zamieszałby w domu, a miałby do dyspozycji ogrodzoną posesję. - W przeszłości w domu był pies wzięty z Palucha, który rok temu odszedł z powodu choroby nowotworowej. Jak to określił pan, byli przyjaciółmi przez 8 lat. - Pan zgadza się na wizytę przedadopcyjną i podpisanie umowy. Jest ogromna prośba... Panu zależy na czasie. Może go przyjąć dosłownie od zaraz. Niestety, w tych dniach nie dysponuje autem (awaria), dlatego też prosi o pomoc w transporcie. Quote
gonia66 Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 O Boże!!!Aż nie mogę pisać..litery mi sie mylą...co robić??Miłek jest pod Warszawą, więc blisko...no to Gallegro pisz szybko jak mogę pomóc..do kogoś napisać???No nie wiem ale aż mi się ręce trzęsą z wrazenia...Skąd Pan wie o Milusiu???Trzeba szybko działąc...tylko jak i co robić???Prośże napisz mi jak mogę pomóc z takiej odległości???? Posty przeskakuja musialam raz jeszcze wkleic bo może Gallegro nie widzial mojego???Gdzie mogę pisać??Nie znam się ale zrobie co tylko mogę. Kiedy ta ewentualna wizyta przedadopcyjna???I kto by na nią pojechał???Bo to też trzeba szybko. Warszawskich dogomaniaczek jest chyba sporo:lol::lol: Quote
gallegro Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 Dogo posty miesza :razz:. Najlepiej będzie, kiedy Tosia osobiście zajmie się sfinalizowaniem adopcji. W razie potrzeby, osoby mieszkające w okolicy, postarają się jej pomóc (kontrola, transport itp). Za chwilę wyślę Jej namiary na pana. Quote
epe Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 Gallegro!:multi::multi: A ja już prawie się złamałam! To ręka Opatrzności- chciała nam pokazać,że nigdy nie należy wątpić,a nadzieja to podstawa życia:loveu: Oby Tosia szybko telefon odebrała i powiedziała do której ciotki z dogo-warszawianki ma zaufanie! Ideałem byłoby,aby jeszcze dziś taka warszawska ciotka zrobiła wizytę przedadopcyjną! Tu czas się liczy,aby pan się nie rozmyślił! Quote
gonia66 Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 Zgadzam sie z Tobą epe w 100%:lol::lol::lol:Teraz rolę gra czas na pewno:lol: GAllegro...a Tosia da redę??Pisałeś ostatnio, że ma jakieś straszne problemy...nie wiadomo, czy podoła jeszcze wobec tego z przeprowadzeniem adopcji??? A jak nas tu bedzie informowała o wszystkim??Toc ja tu "jajco strusie zniose" z niecierpliwosci:eviltong: Napsz nam dokladnie wszystko co i jak to bedzie dobrze??Bade szalenie wdzieczna...JAk już Milus pojdzie do domku to.....eh....juz nawet nic nie piszę, bo nie moge ze wzruszenia..ale poki co jeszcze sie za bardzo nie ciesze....A pytałam skąd Pan wie o Milusiu??Moze Allegro trzebaby zakończyc??Czy jeszzce nie?? Quote
gallegro Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 Tosia już wie i jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli, to Miluś pojedzie do domu prawie natychmiast. Być może jeszcze dziś, a jeśli nie, to lada dzień. Rozmawiałem z Tosią i jeśli zdążą, oraz Pan wyrazi taką chęć, razem pojadą po Miłka. Przy okazji odwiezienia psiaka do domu, załatwią pozostałe formalności (kontrola, umowa itp). Tosia obiecała informować mnie na bieżąco. Jeśli się wyrobi, wieczorem zajrzy na wątek. >gonia, Pan wypatrzył Miłka na Allegro. Jest podobny do jego poprzedniego psiaka. Obiecał mi przesłać jego fotki. Nie zamykałbym aukcji póki co :razz:. Quote
epe Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 To jak ja teraz będę pisać pisma w sprawie katowni w Olkuszu? Przecież kciuki trzeba trzymać-mocno!:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.