Klaudus__ Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 Gonia - jestem i wspieram - bo o trzymaniu kciuków chyba wspominać nie muszę :razz: :kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki: Quote
gallegro Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 Oby wszystko poszło zgodnie z planem... Nieustające kciuki !!! Quote
gonia66 Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 Jutro dzwonie tam gdzie trzeba bo dziś nie miałam za bardzo czasu, a muszę wykonać kilka telefonów. Będzie dobrze...musi być przecież:lol: Miłek już pewnie smacznie śpi i kto wie..może akurat sni mu się nowy domeczek:lol:...Jutro zdam relacje z przebiegu rozmów- a teraz życzę wszystkim dobrej nocki;) Quote
chita Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 czyli dzis czekamy na dobre wiesci:razz:to dobrze bo ciezko tak bez tych kciukow pisac:eviltong:no ale potrzymam jescze troche za Miłka:loveu: Quote
Nika_88 Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 No też cały czas trzymam ale jutro mam koło z biochemi:-( I jak ja mam wzory taflowe z zaciśniętymi kciukami rysować?? Lepiej dla mnie żeby dzisiaj były dobre wieści :diabloti: Quote
gonia66 Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 No ok cioteczki..wykonałam najważniejsze telefony..wszystko dobrze poki co wyglada, nawet lepiej niż się spodziewałam..teraz tylko nie mogę się dodzwonić do Tosi2, bo Pani od domku ma do niej dzwonić (dalam namiary aby dokladnie mogly prozmawiac i sie umowic na wszystko), ale boje sie, ze jak będzie dzwonila to tez jej się nie uda, dlatego chciałam Tosię uprzedzic...cały czas widzę na telefonie do Tosi..może w koncu da sie i odbierze (bo jest sygnal:lol:..no chyba ze jej rozladuje ta komore:razz:)...Wy tez tam nie ustawajcie...a ja bede na bieżąco informowała o wszystkim...Mam tyle pracy na kompie a nie mog eruszyć..jak tylko siadam do kompa- najpierw oczywiscei na dogo..i "po zawodach"...2 godz przesiedzialam, a robota nawet nie ruszona:cool3:Eh..Wy i te nasze psoaki to po prostu narkotyki..nic sie z tym nie da zrobić...;) Quote
maarit Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Gonia66 - święte słowa. Ciężko sie oderwać. Jeszcze jak się wszystko dobrze układa to przynajmniej człowiekowi lżej i bierze się za pracę a jak same złe wieśći to już nie ma człowiek głowy do roboty Quote
gonia66 Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Niestety numer Tosi2 dalej nie odpowiada..pewnie świętuje z rodzinką i bardzo dobrze- tak trzeba, w końcu niedziela:lol:Martwię się tylko, zeby tamta Pani od domku nie dzwoniła...wolę uprzedzić Tosię o wszystkim...ale się nie zniechęcam..absolutnie..;) Quote
epe Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Gosia! To wyślij Tosi SMS-a!;) Może ma czas na przeczytanie? Aby wiedziała,że pani będzie do niej dzwonić! Może podaj Tosi nr. tej pani w sms,to Tosia będzie wiedziała wtedy,w jakiej sprawie ktoś dzwoni!;) Quote
gonia66 Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Rozmawiałam z Tosią:lol: Tera już tylko trzeba czekać, żeby domeczeksie odezwał, bo pewnie probował, ale tak jak przypuszczałam Tosia po prostu odpoczywała z rodzinką i zapomniała wziąć telefonu:lol:Nie szkodzi, pewni zadzwoni jutro i wszystko uzgodnią. Jeśli rozmowa będzie przebiegała pozytywnie, ruszy wszystko do przodu. Tam ważne też jest ogrodzenie, a przyznam,ze po prostu zapomniałam zapytać jakie jest (czy odpowiednio wysokie). No, to chyba tyle relacji na dziś. Przyznam, ze jeszzce nie umiem sie cieszyć i wciąż się boje, że może cos wyskoczyć, czego nikt sie nie spodziewa:cool3:...Wiem, wiem, panikara jestem, ale już tak mam..zwłaszcza wtedy, jak na czymś bardzo mi zależy...jak en niewierny Tomasz..uwierzę, jak zobaczę....:razz:A ja juz normalnietesknie za tym Słodziakiem...tak zwyczajnie tęsknię...Cioteczki.musi sie wszystko udać...prawda??? Quote
epe Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Gonia! Napewno się uda,według mnie to Opatrzność skierowała Twoje kroki na ten wątek!:loveu: Może właśnie dlatego Miluś tak długo czeka na domek,bo to ma być TEN domek?:lol: Quote
gonia66 Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Epe wiesz...jeśli chdzi o Opatrzność..to nie mam wątpliwości, że masz całkowitą rację...oby jeszcze taka była Wola Opatrzności, jak nam się marzy..:lol:bedziemy pewnie wszystkie przeszczęśliwe...:multi:oby.. Quote
gonia66 Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Domeczek jest, Tosia ma rozmawiać "z domkiem" po godz 19 i zobaczymy jakie będą konkretne ustalenia.Bede z Tosią w kontakcie więc jak juz będę coś wiedziała, zaraz napiszę co i jak..jestem podekscytowana bardzo, aż mnie brzuch rozbolał:eviltong: Quote
chita Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 mnie tez boli:lol:i kciuki tez:razz:ale cos czuje ze to juz tylko formalnosci:loveu: Quote
gonia66 Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Wszystko idzie tak pod górkę, że musi się udać, bo kociokwiku dostanę:razz:Okazało się, że Tosi telef. coś nawala..ale w koncu udało nam się skontaktować. Domek wczesniej 3 razy dzwonil, zostawił wiadomość, ale wtedy teelfon Tosi nie dawal znac:/ Więc zadzwoniła Tosia- tak jak pisalam...Domeczek niestety nie mógł rozmawiać, miał jakis bardzo pilny telefon, obiecał ddzwonić...teraz domeczek-nie wiem dlaczego- nie odbiera połączen przychodzących...to jest naprawdę pewna i poważna Pani...znam ją od dziecka...rozmawiałam osobiście kilka razy w sprawie pieska...coś musiało się wydarzyć ważnego i niekoniecznie dobrego, że nie odbiera telefonów..:-(Widzicie same cioteczki jak to jest...koszmar jakiś albo co????Czekam w ciągłym napięciu...iciągle mam nadzieję, że jak tak pod górkę idzie,,to w koncu będzie z górki...oby.....eh...:cool3: Quote
epe Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Jest takie powiedzenie: "Co się źle zaczyna,to się dobrze kończy"!;) Quote
gonia66 Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 epe..tak bym chciała, żeby tak było, jak piszesz...to moja pierwsza proba znalezienia domeczku..ale nie wiem jak przeżyję, jeśli sie nie uda:-(..."domek" ma dalej wyłączone polączenia przychodzące...snuję pewne przypuszczenia, co do powodu, bo znam tą Panią, ale w mich przypuszczeniach nie ma to nic wspolnego z nami i z pieskiem (myśle, że powody są inne)..mam przynajmniej taką nadzieję..jutro będę próbowała od nowa...Miluś...piesku...jak ja bym chciała Cię pogłaskać...OOOOOOOOOOO!!wiem!!!!!:multi::multi:muszę napisać list do św. Mikołaja...to się musi udać:loveu: Quote
Klaudus__ Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 Gonia trzymam kciuki :kciuki: i musi się wszystko powolutku poukładać. Bo przecież On zasługuje na kochający domek na święta... Quote
gonia66 Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 Diś Tosia ma dzwnić do "domku" po 17.00...ale oczywiscie bez zawirowań, to dziś się nie obeszlo. Jak dodzwoniłam się do "domku", Tosi telefon się rozładował a była poza domem:lol:SAme cioteczki widzicie, że czym bliżej, tym...nie..nie piszę...teraz jeszcze ta rozmowa i ustalenia..oby wszystko pasoowało 'Domkowi" i Tosi:lol:Będę w kontakcie-a Wy..wiecie co Wy:lol: Quote
Selenga Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 A my mocno, mocno, mocno trzymamy kciuki :) Quote
Pusiakowa Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 epe napisał(a):Jest takie powiedzenie: "Co się źle zaczyna,to się dobrze kończy"!;) Lub : "Nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo" ;) :eviltong: . Oczywiscie kciuki zaciskam ! :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.