Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Epe...tam jest sporo osob ktore sie zaangażowały...my zrobimy 2 dni przerwy i zaciskamy pięści ze wszystkich sił i ślemy modlitwy do Góry!!!!NAs jest tu tak mało,że nie możemy inaczej..a jeśli się uda....jeśli sie uda..to.....ti ja już jie wiem co..nie będzie mi potrzeba alko, bo ja już powoli czyjęsię pijana ze szcześcia..a jeśli sie uda..to nie wiem jak tego kaca wylecze:eviltong::eviltong:CZekamy więc na wiadomosci od Tosi i od Gallegro...
Dobrze, nie kończe w takim razie aukcji (jednak kurcze wyróżnione aukcje mają większe powodzenie)...czekamy...jak Milus będzie grzał doopeczkę w domku- wtedy ściągnę Allegro:lol:
Mi normalnie jak we śnie (czasem mam takie sny) sie klawiatura "pali"...mylą mi się litery, nie moge pisać...w ogóle to zawiesilła mi się niedawno i nawet literki nie bylo widać...no jak we snie..ale oby ten sen trwał i nigdy się nie kończył..teraz to ja już co 5 minut będę sprawdzala wąteczek Milusia...:loveu::loveu::loveu:

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

W razie czego to ja telefon do Tosi mam..heheh...będę Ją "molestowała":eviltong:MAm jednak nadzieję, że nie będzie takiej potrzeby...normalnie wypieków dostałam...dobrze, ze rodzinka wybyła z domku- gdyby na mnie spojrzeli to by sie w główkę popukali na moj widok..ja tu siedzę i śmieję sie do kompa..niezła jazda..:oops:

Posted

gonia66 napisał(a):
(...)
Dobrze, nie kończe w takim razie aukcji (jednak kurcze wyróżnione aukcje mają większe powodzenie)...czekamy...jak Milus będzie grzał doopeczkę w domku- wtedy ściągnę Allegro:lol:(...)


W kwestii formalnej...
Co miałaś na myśli pisząc "ściągnę". Mam nadzieję, że nie zamierzasz zamknąć aukcji...Co najwyżej podmień opis, a wtedy inny psiak dostanie szansę ;).

Posted

aaaaaaaaaaaaaa...kurcze nie pomyślałam o tym Gallegro:-o...faktycznie:lol:Można wszystko w środeczku zmienić i jakaś psinka będzie miala wyróznione ALLEGRO JESZCZE przez kilka dni...mogę tak zrobić naprawdę????To super pomyśł i kasa nie przepadnie:multi: Już nawet wiem jakiego Psiunia tam wkleję, jeśli tylko to będzie mozliwe.dzieki za podpowiedź Gallegro:multi::multi::multi:

Posted

Wstępne ustalenia między Tosią i zainteresowanym już są. Przed chwilą odebrałem tel. od pana, który gotów jest jeszcze dziś pojechać z Tosią po Miłka. Prosił mnie też o zdopingowanie "znajomej" :crazyeye: ;-).
Niestety, akurat w tej chwili z Tosia nie ma kontaktu. Mam nadzieję, że lada moment wszystko się poskłada w całość, i Miluś już nigdy nie będzie bezdomnym psiakiem...

Posted

Zdopingowanie znajomej..czyli Tosi..dobrze zozumiałam???CZyli, że Panu zależy naprawdę...O Matko...Miluś już by nie marzł w zimnej budzie...o Matko..a dlaczego nie ma z Tosią kontaktu obecnie??Nie rozumiem??

Posted

Spokojnie, Tosia poinformowała mnie, że chwilowo nie może rozmawiać.
Sam się denerwuję, ale wierzę, że uda się... Może nawet dziś...
A Tosię zdopinguję sms'em :lol:.

Posted

Wrrrrr:razz: I nici jak widze z dopingu..mama nadzieje jutro..a może jednak jeszcze dziś???Nie ide spac..czekam....Gallegro..napisz co i jak bo jutr bedziesz mial moje dzieci na sumieniu..zamiast uczyc- bede spała na lekcjach:eviltong:

Posted

gonia66 napisał(a):
(...)Gallegro..napisz co i jak bo jutr bedziesz mial moje dzieci na sumieniu..zamiast uczyc- bede spała na lekcjach:eviltong:


Wszystko jest względna... Dzieci raczej by się nie uskarżały :p.

Posted

gallegro napisał(a):
Wszystko jest względna... Dzieci raczej by się nie uskarżały :p.

Hmmm...dzieci może faktycznie nie...ale dyrektor i rodzice..chyba nie wiesz co piszesz..nie znasz dzisiejszych rodziców..niechby tylko rozeszła się wieś, że Pani spała na lekcji...wolę nie myśleć, więc proszę...nie trzymaj mnie w napięciu..juz i tak od kilku dni przezdogo nie mogę zasnąć po kilka godzin w nocy...plissssss....:p

Posted

Przepraszam, że dopiero teraz, ale bardzo poźno dzis wróciłam, z resztą z psiego powodu.../

Słuchajcie, powiem tak... Umówiłysmy sie z tym Panem oczywiscie, mamy jego adres wiec postaramy sie przejechać obok jakoś, itd....ale póki co badźcie powściągliwi w radosci żeby np nie zapeszyc... Niestety mamy pewne obawy o których Tomku Ci powiem najlepiej telefonicznie, bo padam na twarz i nie mam siły już pisać... Jedno Wam obiecuję - domek na pewno sprawdzimy, nie bedziemy sie czepiać bez sensu ale jest kwestia która należy tu bezwzględnie sprawdzić...

Posted

O Jezu............zaczynają się schody....obawy???.....no nie............:razz:Dobra jestem cicho bo zacznę na świętą noc przeklinac... a po co???(już mi się wyć chce a nawet księżyca nie ma.....:-() Dobranoc Miluś....

Posted

Gonia!
Wytrzymaj,proszę:loveu: Domek dla Milusia musi być naj,a Tosia napewno o to zadba:loveu:
Dopiero nie mogłabyś spać,gdybyś nie wiedziała co u niego słychać!
Ja zdaję się na Tosię,bo nie chcę byle jakiego domu dla niego- on musi być super,ten domek!
Taka druga Klaudus mi się marzy:lol:

Posted

Przed chwilą otrzymałem sms,a, takiej oto treści:
"jest mi przykro kiedy postanowiłem adoptować psa i w sumie czuję się zbywany"

Tosiu, jeśli masz jakieś wątpliwości, napisz o co chodzi...
Nie odwlekajmy tego w nieskończoność, bo domek zrezygnuję.

EDIT: Przed chwilą otrzymałem info o pewnych okolicznościach, o których nie mogę napisać na wątku. Czekam na dalsze informacje.

Posted

To ja już zaczynam nie rozumieć postępowania Tosi!:crazyeye:
Była wieczorem na dogo,mogła choć PW do Gallegro napisać,a nie wrzucać tajemnicze teksty i znikać!
Po co było zakładać wątek psu? Żeby potem niweczyć wszystko?
Jestem bardzo rozgoryczona i uważam,że nic Tosi w tym przypadku nie tłumaczy- bo dziewczyn do pomocy w Warszawie jest bez liku!
Już nic więcej nie piszę,bo cisną mi sie brzydkie wyrazy!

Posted

Sledze ten watek,trzymam kciuki za małego od wielu dni i tez czegos tu nie rozumiem:shake:to nie pierwszy taki przypadek,ze znajduje sie domek dla pieska,ale
Tosia ma zawsze jakies obiekcje i po domku,rozumiem,ze kieruje sie dobrem psiaka i pewnie chce jak najlepiej,ale moim zdaniem nie tedy droga:roll:

Posted

Słowo daje...mialam cicho siedziec ale mam dosc!!!!to jest jakas paranoja totalna!!!Weszycie tu szukacie...a tymczasem peis siedzi w budzi drugi rok...niedawno do domku pojechal Barus...ile tam bylo watpliwosci..ile zamieszanai.o maly wlos tez by nie pojechal bo...no powodow bylo tysiace...a to ze za duze podworko..a to ze 2 psy..a to ze to jest pies wycoany a pani pracuje..ja juz myslalam ze komuer pogryze...zaryzykowali..zaiwezli baerego ale tylkomdzieki normalnym dogomaniaczkom ktore sie nim opiekowaly..zajrzyjcie na jego watek nie uwiezycie!1Pies po pierwzym dniu kroluje w domostwie!!zero wycofania, zero leku...niktabsolutnie nikt sie tego nie spodziewal1jego trzeba bylo z budy "wytrzasac" i wywozic na taczkach...nigdy nikt nie przypuszczal ze on tak sie zaadoptuje...szag mnie trafia!!!Jesli nie sprobujemy to jak ten pes ma wyjsc???jesli nie dojdzie do adpopcji i nie zostanie nam to wyjasnione...ja odchodze z dogo w ogole...nie mam zdrowia na takie numery...po nocach nie spie ztroski a widze ze to bez sensu...to jakas paranoja w dodatku Tosia nawet nie probuje nam niczego wyjasniac....SZOK!!!!!!!!!!czekam na wyjasnienie!!!!!!

Posted

[quote name='Tosia2'](...)Jedno Wam obiecuję - domek na pewno sprawdzimy, nie bedziemy sie czepiać bez sensu ale jest kwestia która należy tu bezwzględnie sprawdzić...

Oby tak było w istocie...
Z tego co wiem, wspomniane wcześniej obawy, dotyczą okoliczności delikatnej natury...
Z tego też powodu i ja nie chcę pisać o nich publicznie.
Jeśli ktoś ma życzenie, mogę o tym oględnie na PW.
Może to ułatwi wyrobienie sobie właściwej opinii na ten temat.

Posted

NApisałam do Gallegro z prośba o wyjaśnienie na Pw...cisza....mam serdecznie dośc tego naprawdę...to jest jakieś nienormalne...nie bede pisala co mysle, bo to nie jest miejsce..to wątek Milusia..niestey pożegnam sie z pieskiem i z dogo jesli sparwa nie zostanie dzis wyjasniona i domek dzis nie zostanie sprawdzony...zeby watpliwosci mogly zostac rozwiane bądź nie- domek trzeba sprawdzić...Pan pisze, dzwoni...szuka..a my trzymamy kciuki, nie odchodze od kompa odkąd wrocilam z pracy na dluzej niz 15 min..z nadzieją oczywiscie...i co??I wielke g...o z mojej nadziei...to zakrawa na jakas paranoje...mam i tak dość zszargane nerwy....mialam nadzieje na...a co ja tu bede opisala na co..wszyscy mamy nadzieje na to samo..tzn prawie wszyscy...szkoda słow i czasu...Miluś....nie chce Cię zostawiać....ale nie mogę inaczej...mailam kiedys nadzieje, ze Cie przytule....teraz mialam nadzieje...chyba juz na nic ie mam nadziei...przepraszam pieseczku....zawiodlam Cie..ale co ja tu mogę z tego krzesła???nic....i juz nic nie bede mogła...bo niby co jak i po co???Maluchu słodki...pokochałam Cie bardzo....poczekam jeszcze troszke...poczekam.....:placz::placz::placz:

Posted

Zachary!
Łatwo Ci pisać-poczekaj!
To już kolejny raz,gdy pojawia się domek dla Miłka i nagle wszystko utyka,a potem domek się rozpływa!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...