Nela_ Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 [quote name='Hund']DostaŁaś numer konta? Niestety nie. Dogo coś szwankuje :mad: jakby coś to na [email protected] Quote
Izis Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Serce się kraje po prostu. Ile jeszcze takich biedaków jest :-( Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Iskierka nadziei zapłonęła dla Huberta i Kubusia. Jak dobrze, że są tacy cudowni ludzie na tym świecie. Cóż pozostało? Zaciskamy mocno kciuki! Quote
AgaG Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Hubert już w Krakowie. Własnie bratowa dzwoniła. Quote
AgaG Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Hubert jest słaby ale zaintersowany tym, co się dzieje, teraz spi w ciepełku. Quote
majqa Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 AgoG - jak cudnie czyta się takie posty !!! Quote
Bella1 Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Pierwsza noc w ciepłym domu , pewnie już czuje że nie jest sam ze swoimi słabościami i musi być teraz już tylko lepiej Quote
Panca Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 ciekawe co przyniesie jutro - na pewno wiecej sil Hubciowi przybedzie:lol:jak w domku wreszcie noc spedzi Quote
ocelot Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Hubert teraz nie wolno Ci się poddać!!!! Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Huberciku, nie spadaj, nawet na moment! Quote
Kluska4 Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Jak się biedaczek miewa? Powiem szczerze, nie wierzyłam, że uda się znaleźć Hubertowi tymczas :oops: bo nie dość, że niemłody, to jeszcze nienajmniejszy. Dlatego mega buziak dla Was wszystkich dziewczyny :p Quote
Hund Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Hubert całą drogę próbował stać lub siedzieć, niestety był za słaby, całą drogę męczył się , leżał w wymiotach, posikany w kale :( Zatrzymywałyśmy się żeby mu pozmieć ręczniki i ilekroć zdawało nam się że przestaje odddychać. Monika z którą pojechałam zfinansowała całą podróż i dla niej wielkie podziękowanie! Przyjęto nas bardzo serdecznie , Hubert miał już przygotowane posłanie mimo że przyjechał ze swoją pościelą, chciał za nami wyjść :( ale wiem że został w dobrych rękach ! Aga dziękuję za szybką akcję za troskę i pomoc Hubertowi, podziękuj proszę rodzinie są niesamowici. Quote
Dorothy Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 ciesze sie ze dojechał. Ola Wojtek miał wątpliwości czy on da radę przeżyć tą podróż, bardzo się martwiłam..:-( cieszę się że jest w porządku, o ile można tak powiedzieć w jego stanie... trzymam kciuki... Quote
_bubu_ Posted January 22, 2008 Author Posted January 22, 2008 Hubert walcz tam dzielnie. Czekamy na wieści.. Quote
Hund Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Nawet wczoraj nie dawał za wygraną choć byŁ taki słabiutki :( Quote
Hund Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Mam pierwsze informacje, hubert jest zagłodzony, rzuca się na jedzienie, po południu będą wyniki badań, został odrobaczony, jutro czeka go kąpiel> Żyje!!!!!!! To wspaniała wieść! Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Boję się tych wyników badań... :( Huberciku najdroższy... walcz! Quote
Asia_Klero Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 A jak teraz sie czuje??dalej slabiutki??:(:(Trzymam kciuki!! Quote
AgaG Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Nie jest najgorzej. na razie morfologia tylko - zupełnie przyzwoita jak powiedział doktór biorąc pod uwagę jego przejscia i zagłodzenie. Wyniki badan organow wewnętrznych na podstwie krwi będę mam nadzieję wieczór. Doktor będzie dzwonił do mnie. Rany po pogryzieniach są zaopatrzone, dostał specjalny preparat do przemywania ich, szampon myjąco dezynfekujący, bo jest cały w kupkach. Został też odrobaczony. Piesek jak się wyspał w cieple, zjadł, od razu się lepiej poczuł. Dziś były dwie kupy i każda prawidłowa. Siusiał tez ładnie na polu. Ponieważ bratowa ma duzą sukę wilczycę która nie przepada za psami a hubert nie loubi ich bardzo dostał na razie duzą łazienkę z oknem, śpi sobie na kołdrze. osobiście mu podawałam tabletki na odrobaczenie w puszce animondy i mało mi reki nie zjadł, a potem zjadł dwie miski suchej karmy. bardzo nie lubi psów. szczeka na nie. Doktor stwierdził zagłodzenie, resztę powiedzą wyniki. To miły kochany piesek.Moim zdaniem on się już bierze do życia :loveu:daje się wziąć na ręce. wazy teraz 16. 20 a to wilkowaty zwierzak, więc niedowaga jest ogromna. dziś moja bratowa ze swoja znajomą będą go kąpać. Kupiłam mu szelki bezpieczne tzn z zapieciem na klamerkę metalową i podwójną regulacją, by wychodzenie na spacer nie wiązało się z jakimś zagrozeniem, że się wysmyknie z obroży, ma też już długą smycz. Rozliczenia zrobię później bo padam :lol: Quote
Hund Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Aga dzięki za wiadomości! I za to że czuwasz! Bardzo się cieszę że już lepiej !!!!!!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.