Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

myśle że najlepiej dla Huberta będzie jak zostanie tam gdzie jest. On bardzo źle zniósł podróż i niewskazana jest kolejna. także myślę że tamten tymczas lepiej wykorzystać dla innego biedaka bo Hubert jest w bardzo dobrych rękach. O ile oczywiście obecni opiekunowie Huberta zgadzają się aby nadal u nich pozostał.

  • Replies 469
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

aisaK napisał(a):
Znalazło się dla niego miejsce w Fundacji Dobermann-Nothilfe, ale skoro on juz na tymczasie to może ja odwołam akcję?

MOże nieśmiaŁo zapraoponuję Borysa, Lirę lub Kubusia ?

Posted

Ja wysłałam fundacji Huberta, wiec moge im powiedzieć np: że zostaje w Polsce a wyślę zdjęcie i opis innego psa, ale czy pójdzie to zależy czy znajdzie coś na miejscu. Przeslij mi wiec zdjecia tych trzech piesków na meila: [email protected]

Posted

aisaK napisał(a):
Znalazło się dla niego miejsce w Fundacji Dobermann-Nothilfe, ale skoro on juz na tymczasie to może ja odwołam akcję?


kto o tym jeszcze nie wie, a myślę że na dogo dośc moje stanowisko jest pod tym wzgledem znane: to chcę podkreslić: PSY ZA KTÓRE BIORĘ ODPOWIEDZIALNOŚĆ NIGDY NIE TRAFIAJĄ DO ŻADNYCH FUNDACJI ZAGRANICĘ, PONIEWAŻ NIE MAM WTEDY MOZLIWOŚCI KONTROLOWAĆ LOSU TYCH PSÓW , WIĘC JEST TO WYKLUCZONE BY HUBERT GDZIEKOLWIEK JECHAŁ. WYDAŁAM PSA ZAGRANICE RAZ - DOROTHY z dogo, która sama po niego przyjechała. Nie znajac osoby która pragnie adoptowac psa i nia majac mozliwości osobiście zawieźć go do nowego domu, po prostu psa nie wydam, bo bym po nocach nie spała.

Posted

Asia_Klero napisał(a):
A gdzie ten tymczas jest dokladniej?:)i czy wszystkie psiaki tam przyjmuja i ogolnie jak to wyglada;)


Hubert jest na tymczasie w Krakowie - w domu mojej bratowej do niedzieli, jesli w niedzielę gdy bratowa wyjeżdza na ferie) nie uda mi sie załatwić by poszedł do tymczasu (mieszkania obok mnie) gdzie był do dziś wyadoptowany własnie Bruno, to Hubert zamieszka w ogrzewanym boksie wenątrz budynku hotelowego w Wleliczce. Ewa która miała u siebie Brunia pojedzie poznać Huberta, jesli nie będzie się go bała, bo ona trochę boai się duzych psów, to jest nadzieja, że go przetrzyma. To byłoby najlepsze, bo dostep do psa mam wtedy bardzo wygodny, a trzba teraz czuwac nad jego rekonwalescencją.

Posted

Trzymam kciuki za zakochanie się Ewy w Hubercie :) ja też się boję dużych psów (od takich jest bubu) ale Huberta ani odrobinkę ;)
RozmawiaŁam z Moniką (to osoba która wiozŁa ze mną Hubercika) bardzo się nim przejęŁa, będzie w kontakcie gotowa do pomocy ;)

A czy piesiu już po kąpieli??

Posted

Hund napisał(a):
Trzymam kciuki za zakochanie się Ewy w Hubercie :) ja też się boję dużych psów (od takich jest bubu) ale Huberta ani odrobinkę ;)
RozmawiaŁam z Moniką (to osoba która wiozŁa ze mną Hubercika) bardzo się nim przejęŁa, będzie w kontakcie gotowa do pomocy ;)

A czy piesiu już po kąpieli??


Huberciek wykapany, ale jeszcze nie pachnie idealnie.:cool3: jest natomiast idelanie grzeczny i zachowuje czystość. je i śpi :evil_lol:

Posted

Ale super:)Podejscie co do domkow zagranica wedlug mnie bardzo dobre...tylko czasami trzeba zaryzykowac jak nie ma wyjscia...lepsze ryzyko niz np smierc w schronisku...ale rozumiem o co ci chodzi i popieram takie myslenie:)

Posted

Bratowa dzwoniła, że Hubertuś Misiaczek jest bardzo grzeczny i taki staruszek poczciwina. karmi go trzy razy dziennie i oprócz tego stoi mu zawsze suche jedzonko. Przemywa rany i pozwala to sobie psisko wszystko robić. Na początku bał się wycierania łap, teraz już pozwala. Chodzi na spacery z Dzidką - suką bratowej i na polu się zgadzają, ona jest o niego zazdrosna tylko w domu. i NAJWAZNIEJSZE MOJA KOLAŻANKA EWA U KTÓREJ BYŁ NA TYMCZASIE NIEWIDOMY PONEK ZBGODZIŁA SIĘ OD SOBOTY MIEĆ HUBERTA U SIEBIE W MIESZKANIU. tO OBOK MNIE, BEDZIMY MIEĆ BLISKO DO WETKI NASZEJ. hubert na razie czuje się dobrze, jest tylko słaby i ma wyciek z oka. jadę po niego z koleżanką o 22 w sobotę. :loveu::loveu:

Posted

Jak dobrze czytać takie wieści! :loveu: Przynajmniej Hubercik będzie w ciepłym domku, z człowiekiem... I będzie spokojnie czekał na prawdziwy domek!

Łap pewnie nie chciał wycierać, bo jeszcze bolały... Teraz już coraz lepiej :)


Aga, jesteś wielka! :multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...