_bubu_ Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Hubert Hubert jest starszym ok 10-letnim wspaniałym psem. Niestety bardzo chorym. Jego stan w schronisku pogarsza się z tygodnia na tydzień. Jest coraz chudszy, sierść wypada, na ciele ma rany, otarcia, pogryzienia na pysku. Jest dominowany i gryziony przez psy z kojca mimo że są od niego 3 razy mniejsze... poddał się. Nie potrafi się odnaleźć w tej rzeczywistości , nawet nie potrafi wejść do budy. Leży całymi dniami i nocami skulony obok budy. Nie podchodzi do krat aby się przywitać. Hubert wymaga natychmiastowej pomocy. Jak naszybciej musi opuścić schronisko. Niestety nie mamy go gdzie umieścić. Pomóżcie znaleźć dom tymczasowy dla Huberta! Pokryjemy wszystkie koszty leczenia. W lecznicy nie ma już miejsca. On nie ma czasu! liczy się każdy dzień! Depresja się pogłebia , znowu zapowiadają mrozy :( Hubert tego nie przeżyje. Z pewnością kiedyś miał dom. Tęskni.. nie ma siły walczyć z chorobą. Pomóżcie.. :( ---------------------------------------------------------------- Hubet jest już bezpieczny , na tymczasie pod wspaniałą opieką. Ma się coraz lepiej. kontakt w sprawie Hubrta: 0604-950-574 0515-242-723 [email protected] lub przez dogo kontaktuj się z Hund lub _bubu_ [SIZE=4]POMóż MI !! Quote
majqa Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 O Chryste :placz:...Wątek w górę! Piszecie o leczeniu...Jakiego leczenia on wymaga, poza oczywistością doprowadzenia go do ładu (dobra dieta i jej suplementy np. ukierunkowane na stawy)? Skąd te rany na nogach? Czy to wyłącznie efekt pogryzień, czy coś innego? Quote
_bubu_ Posted January 21, 2008 Author Posted January 21, 2008 majqa napisał(a):O Chryste :placz:...Wątek w górę! Piszecie o leczeniu...Jakiego leczenia on wymaga, poza oczywistością doprowadzenia go do ładu (dobra dieta i jej suplementy np. ukierunkowane na stawy)? Skąd te rany na nogach? Czy to wyłącznie efekt pogryzień, czy coś innego? na takie pytania odpowiem dopiero jak Hubert będzie wyciągnięty ze schronu i po badaniach - czyli jak znajdzie się tymczas. Myślę że w dużej mierze przyczyną jego stanu jest też depresja. Czy nikt nie może go zabrać do siebie? A skąd rany - Hubert nam tego nie powie. Na pyszczku ma ewidentnie pogryzienia. Na łapach nie wiem. Quote
Hund Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Czasmi śmierć przychodzi z nienacka ot tak niewiedzieć czemu zahacza o tę lub tamtą duszyczkę. Nie ma już wtedy na ziemi jednej istoty. Czasmi śmierć przychodzi powoli jakby bawiąc się w okrutne podchody z ofiarą. Odbiera czucie w Łapkach, zabiera wzrok, sŁuch. Nie tak od razu , nie tak szybko , zupeŁnie powoli pastwi się nad biedakiem dodając stopniowo kolejne cierpienia. Potworny ból który przybiera stopniowo na sile, co noc , co dzień zwiększając swe dziaŁanie. On nie ma już siŁ, leży na goŁych deskach niemogąc dostać się do budy, już mu wszystko jedno. A może nie? Może chce po prostu żeby przestaŁo boleć, choć na chwilę , choć na moment nie czuć tego co ciąży. Leży w kale, futerko caŁe jest zlepione, oczka zaropiaŁe. Czy coś widzi?? Nie wiem. wtula gŁowę prosząc o ratunek. Jest chudy, podrapany z otwartymi ranami. Jest sam mimo że trójka innych psów mieszka z nim w boksie. Ale oni są inni, ich jeszcze nic nie boli. Są mŁodzi. A on ?On nie ma już siŁ! Hubert. Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Olu, pięknie napisane, aż łzy stanęły w oczach :placz: Błagamy o pomoc dla Huberta!!! :-( :-( :-( Quote
majqa Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Słuchajcie dopytywałam o choroby z jednej, jedynej przyczyny. Rzadko tak bywa, by pies miał tak wielkie szczęście i trafił na DT, gdzie nie ma innego zwierzaka. Ktoś, kto być może tu zerka, choćby i nie odzywał się na wątku, może bać się, co naturalne, o przeniesienie jakiejś choroby. Podejmując jednak ryzyko musi wiedzieć plus minus na co się przygotować. Te rany na nóżkach nie wyglądają na typowo pogryzieniowe. Chciałabym się mylić. Quote
_bubu_ Posted January 21, 2008 Author Posted January 21, 2008 wiem majga ale niestety nie da się wszystkiego załatwić tak idealnie, robimy wszystko tak jak tylko da sie najlepiej na te możliwości. Quote
Kanzaj Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 A może jakiś hotelik? szpitalik? - Murka? Quote
_bubu_ Posted January 21, 2008 Author Posted January 21, 2008 w naszej okolicy nie ma miejsca w hotelu ani lecznicach, niestety nadal nie znalazły domów psy i koty ktore tam trzymamy więc nie mozemy dać następnego. Quote
GrubbaRybba Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Basia0607 otwiera właśnie przytulisko dla psów. Może tam znalazłoby się miejsce dla Huberta? Quote
ocelot Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Strasznie biedna psina. Może faktycznie szpitalik? Quote
majqa Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 ocelot napisał(a):Strasznie biedna psina. Może faktycznie szpitalik? Choć na krótki przeglądowy wetowsko czas...Te nóżki są straszne (albo to coś świeżego albo, coś wciąż świeżego, bo się nie goi, nie daj Boże, cukrzyca)... Quote
_bubu_ Posted January 21, 2008 Author Posted January 21, 2008 nie ma takiej możliwości, jakby była to dawno byśmy to zrobiły Quote
Dorothy Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 total załamka :-( nie wiem jak pomóc...:shake: Quote
egradska Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 a do met by sie nie dało:oops: nazbieramy jakoś na hotelik Quote
AgaG Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 ubłagałam bratową. wexmie go na tymczas na czas leczenia do niedzieli wieczór, a potem jeśli nic innego nie znajdę pójdzie do hoteliku w wielicZce. Już dzwoniłam do Pana Tomka i zarezerwowoałam boks w budynku ocieplany. Musi się udać...Dziewczyny dziś w nocy przywioza go do Krakowa :p Quote
Kanzaj Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 AgaG napisał(a):ubłagałam bratową. wexmie go na tymczas na czas leczenia do niedzieli wieczór, a potem jeśli nic innego nie znajdę pójdzie do hoteliku w wielicZce. Już dzwoniłam do Pana Tomka i zarezerwowoałam boks w budynku ocieplany. Musi się udać...Dziewczyny dziś w nocy przywioza go do Krakowa :p Aga - i znów jesteś WIELKA :Rose:!!!!!!!!!!!! Quote
Dorothy Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 AgaG- Agnieszko po prostu nie mam słow, jestes TAKA KOCHANA naprawde osobiście przyjade Cie chyba uściskać jak wreszcie dotre do Kraka. DZIEKUJE!!!!!!! Quote
szasztin Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Jesteście wspaniali!!! Jak potrzebna pomoc finansowa to piszcie - niestety mieszkam za daleko aby osobiście pomagać! Trzymajcie sie! Quote
Hund Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 szasztin napisał(a):Jesteście wspaniali!!! Jak potrzebna pomoc finansowa to piszcie - niestety mieszkam za daleko aby osobiście pomagać! Trzymajcie sie! Zaraz wyślę CI PW Quote
Hund Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 [quote name='Hund']Zaraz wyślę CI PW Dzięki osobie o wielkim sercu :loveu:która już nie raz wspomagała nas w targicznej sytuacji HUBERT dziś w nocy jedzie na TYMCZAS. W dalszym ciągu szukamy domku stałego i już zbieramy pieniążki na jego diadostykę i leczenie.Proszę wszystkich o wsparcie finansowe jeśli kogoś na to stać.Hubert dostał szansę od życia i nie możemy jej zmarnować! Wczoraj ogłosiliśmy alarm dla 3 psów w ciężkim stanie Huberta Kubusia i Liry, proszę zajrzyjcie też do Kubusia http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104445 wątek Liry niebawem. Quote
ocelot Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Kurcze, nie wiem co powiedzieć... Strasznie się cieszę Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.