Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted


Hubert

Hubert jest starszym ok 10-letnim wspaniałym psem. Niestety bardzo chorym. Jego stan w schronisku pogarsza się z tygodnia na tydzień. Jest coraz chudszy, sierść wypada, na ciele ma rany, otarcia, pogryzienia na pysku. Jest dominowany i gryziony przez psy z kojca mimo że są od niego 3 razy mniejsze... poddał się. Nie potrafi się odnaleźć w tej rzeczywistości , nawet nie potrafi wejść do budy. Leży całymi dniami i nocami skulony obok budy. Nie podchodzi do krat aby się przywitać.
Hubert wymaga natychmiastowej pomocy. Jak naszybciej musi opuścić schronisko. Niestety nie mamy go gdzie umieścić. Pomóżcie znaleźć dom tymczasowy dla Huberta! Pokryjemy wszystkie koszty leczenia. W lecznicy nie ma już miejsca. On nie ma czasu! liczy się każdy dzień! Depresja się pogłebia , znowu zapowiadają mrozy :( Hubert tego nie przeżyje. Z pewnością kiedyś miał dom. Tęskni.. nie ma siły walczyć z chorobą. Pomóżcie.. :(

----------------------------------------------------------------


Hubet jest już bezpieczny , na tymczasie pod wspaniałą opieką.
Ma się coraz lepiej.


kontakt w sprawie Hubrta:
0604-950-574
0515-242-723
[email protected]

lub przez dogo kontaktuj się z Hund lub _bubu_



[SIZE=4]POMóż MI !!













  • Replies 469
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

O Chryste :placz:...Wątek w górę! Piszecie o leczeniu...Jakiego leczenia on wymaga, poza oczywistością doprowadzenia go do ładu (dobra dieta i jej suplementy np. ukierunkowane na stawy)? Skąd te rany na nogach? Czy to wyłącznie efekt pogryzień, czy coś innego?

Posted

majqa napisał(a):
O Chryste :placz:...Wątek w górę! Piszecie o leczeniu...Jakiego leczenia on wymaga, poza oczywistością doprowadzenia go do ładu (dobra dieta i jej suplementy np. ukierunkowane na stawy)? Skąd te rany na nogach? Czy to wyłącznie efekt pogryzień, czy coś innego?


na takie pytania odpowiem dopiero jak Hubert będzie wyciągnięty ze schronu i po badaniach - czyli jak znajdzie się tymczas. Myślę że w dużej mierze przyczyną jego stanu jest też depresja. Czy nikt nie może go zabrać do siebie?
A skąd rany - Hubert nam tego nie powie. Na pyszczku ma ewidentnie pogryzienia. Na łapach nie wiem.

Posted

Czasmi śmierć przychodzi z nienacka ot tak niewiedzieć czemu zahacza o tę lub tamtą duszyczkę. Nie ma już wtedy na ziemi jednej istoty. Czasmi śmierć przychodzi powoli jakby bawiąc się w okrutne podchody z ofiarą. Odbiera czucie w Łapkach, zabiera wzrok, sŁuch. Nie tak od razu , nie tak szybko , zupeŁnie powoli pastwi się nad biedakiem dodając stopniowo kolejne cierpienia.
Potworny ból który przybiera stopniowo na sile, co noc , co dzień zwiększając swe dziaŁanie.
On nie ma już siŁ, leży na goŁych deskach niemogąc dostać się do budy, już mu wszystko jedno. A może nie? Może chce po prostu żeby przestaŁo boleć, choć na chwilę , choć na moment nie czuć tego co ciąży.
Leży w kale, futerko caŁe jest zlepione, oczka zaropiaŁe. Czy coś widzi?? Nie wiem. wtula gŁowę prosząc o ratunek. Jest chudy, podrapany z otwartymi ranami. Jest sam mimo że trójka innych psów mieszka z nim w boksie. Ale oni są inni, ich jeszcze nic nie boli. Są mŁodzi.
A on ?On nie ma już siŁ!



Hubert.

Posted

Słuchajcie dopytywałam o choroby z jednej, jedynej przyczyny. Rzadko tak bywa, by pies miał tak wielkie szczęście i trafił na DT, gdzie nie ma innego zwierzaka. Ktoś, kto być może tu zerka, choćby i nie odzywał się na wątku, może bać się, co naturalne, o przeniesienie jakiejś choroby.
Podejmując jednak ryzyko musi wiedzieć plus minus na co się przygotować. Te rany na nóżkach nie wyglądają na typowo pogryzieniowe. Chciałabym się mylić.

Posted

ocelot napisał(a):
Strasznie biedna psina. Może faktycznie szpitalik?

Choć na krótki przeglądowy wetowsko czas...Te nóżki są straszne (albo to coś świeżego albo, coś wciąż świeżego, bo się nie goi, nie daj Boże, cukrzyca)...

Posted

ubłagałam bratową. wexmie go na tymczas na czas leczenia do niedzieli wieczór, a potem jeśli nic innego nie znajdę pójdzie do hoteliku w wielicZce. Już dzwoniłam do Pana Tomka i zarezerwowoałam boks w budynku ocieplany. Musi się udać...Dziewczyny dziś w nocy przywioza go do Krakowa :p

Posted

AgaG napisał(a):
ubłagałam bratową. wexmie go na tymczas na czas leczenia do niedzieli wieczór, a potem jeśli nic innego nie znajdę pójdzie do hoteliku w wielicZce. Już dzwoniłam do Pana Tomka i zarezerwowoałam boks w budynku ocieplany. Musi się udać...Dziewczyny dziś w nocy przywioza go do Krakowa :p

Aga - i znów jesteś WIELKA :Rose:!!!!!!!!!!!!

Posted

szasztin napisał(a):
Jesteście wspaniali!!! Jak potrzebna pomoc finansowa to piszcie - niestety mieszkam za daleko aby osobiście pomagać!
Trzymajcie sie!

Zaraz wyślę CI PW

Posted

[quote name='Hund']Zaraz wyślę CI PW
Dzięki osobie o wielkim sercu :loveu:która już nie raz wspomagała nas w targicznej sytuacji HUBERT dziś w nocy jedzie na TYMCZAS. W dalszym ciągu szukamy domku stałego i już zbieramy pieniążki na jego diadostykę i leczenie.Proszę wszystkich o wsparcie finansowe jeśli kogoś na to stać.Hubert dostał szansę od życia i nie możemy jej zmarnować!

Wczoraj ogłosiliśmy alarm dla 3 psów w ciężkim stanie Huberta Kubusia i Liry, proszę zajrzyjcie też do Kubusia

http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104445

wątek Liry niebawem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...