Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 469
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Hubert w samochodzie był bardzo grzeczny. Jest bardzo słaby , chwieje się na nogach, ciężko oddycha. został zabrany w ostatniej chwili. Dziękujemy Aga po raz kolejny! :loveu:
Niestety jest bardzo brudny, sierść posklejana z kału. Nie chciałam go teraz kąpać bo jeszcze się przeziębi w podróży.

Posted

byłam w lecznicy, widziałam Huberta.
Takiego czegos... nie widziałam jeszcze:-(:-(:-(:-(
Zabiedzony do granic przytomności, wychudzony straszliwie. Potwornie słaby chwiejący się na nogach, kaszle, srake ma okropną...
Sierść brudna, wyleniała, wyłysiała miejscami.
Rany w różnych miejscach...
Weszłam... nie podniósł głowy. Ale podeszłam, chwile patrzyłam w te zamglone oczy (zaćma) - podniósł łeb. Pogłaskałam.... wstał niezdarnie na trzęsących się łapkach, z trudem uniósł tył, położył łeb na ręce którą go głaskałam, najpierw trochę, potem mocniej, cały łeb, potem wsunął go pod moją pachę, przywarł do mnie całym swym trzęsącym śmierdzącym ciałkiem wychudzonym, łebek oddając z ufnością dziecka...:-(
Kucałam przy nim i ryczałam... na szyi wokół ma starą bliznę po wrośniętym łańcuchu... po tym co przeżył jego ufność jest niesamowita...
Lekarz sceptycznie sie wyraża o jego stanie, a ja modlę się żeby przeżył i wyzdrowiał, żeby miał szansę poczuć się kochany, ważny, czyjś....
Nie poddawaj się psiaku....

Posted

Bosh:placz::placz::placz:kolejny przypadek ....ja nie moge:placz::placz::placz:ale teraz tylko moze byc lepiej...nie chce myslec co ten biedak w zyciu przeszedl...trzymam kciuki i czekam na nowe wiadomosci o Hubciu

Posted

ocelot napisał(a):
Dorothy to ja teraz siedzę i ryczę...


ja... ja mam łzy w oczach na każde jego wspomnienie.
Może jestem nienormalna, ale gdybym nie miała 7 psów w domu, zabralabym go stamtąd....:-(
on po prostu odda się cały swoim psim serduszkiem każdemu kto okaże mu odrobine uczucia... To jest cień psa, ale cień który chce ułożyć się u stóp człowieka... Wiele psów widziałam, przeważnie psy w takim stanie są totalnie zobojętniałe.
On- nie... on prosi resztką sił- przytul...

Posted

zadzwoniłam do bratowej i ona wie, w jakim jest stanie pies. Jutro o 13 mamy termin wizyty w klinice u dr Słowińskiego. Musi się udać

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...