aganiechaa Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Mam nadzieję, że szybko uda się go wyleczyć. Strasznie ładny piesek z niego powinien być po odkarmieniu. Quote
majqa Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Ważne, że już mu się ukazało słoneczno w postaci pomocy!!! Quote
Kanzaj Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Hubert ma nadzieję, ale Kubuś..........:-( Quote
_bubu_ Posted January 21, 2008 Author Posted January 21, 2008 Zaraz jadę do schronu po Huberta, zobaczę jak czuje się Kubuś i Lira .. :( Quote
Hund Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9337597#post9337597 Bazarek na leczenie Huberta! Quote
Hund Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Hubert już w lecznicy ! O 22giej rusza w podróż po lepsze życie! Quote
_bubu_ Posted January 21, 2008 Author Posted January 21, 2008 Hubert w samochodzie był bardzo grzeczny. Jest bardzo słaby , chwieje się na nogach, ciężko oddycha. został zabrany w ostatniej chwili. Dziękujemy Aga po raz kolejny! :loveu: Niestety jest bardzo brudny, sierść posklejana z kału. Nie chciałam go teraz kąpać bo jeszcze się przeziębi w podróży. Quote
Panca Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 tez dzikeuje za uratowanie zycia kolejnemu psiakowi:loveu:dziewczyny macie zlote serca..naprawde... Quote
Hund Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Wyjazd przeniesiony na wcześniejszą godzinę , o 20:15 odbieram Huberta i w drogę! Quote
Kanzaj Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Hund, Bubu - na wątku drugiego nieszczęśnika pojawiła się jakaś iskierka:crazyeye: Quote
Asia_Klero Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Teraz tylko czekamy na staly dom-juz troche spokojniejsi:D Quote
Hund Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Nela_ napisał(a):Podajcie konto na PW Najlepiej prywatne DostaŁaś numer konta? Quote
Hund Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Idę się pakować na wyjazd. Trzymajcie kciuki za szczęśliwą podróż!! Quote
Dorothy Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 byłam w lecznicy, widziałam Huberta. Takiego czegos... nie widziałam jeszcze:-(:-(:-(:-( Zabiedzony do granic przytomności, wychudzony straszliwie. Potwornie słaby chwiejący się na nogach, kaszle, srake ma okropną... Sierść brudna, wyleniała, wyłysiała miejscami. Rany w różnych miejscach... Weszłam... nie podniósł głowy. Ale podeszłam, chwile patrzyłam w te zamglone oczy (zaćma) - podniósł łeb. Pogłaskałam.... wstał niezdarnie na trzęsących się łapkach, z trudem uniósł tył, położył łeb na ręce którą go głaskałam, najpierw trochę, potem mocniej, cały łeb, potem wsunął go pod moją pachę, przywarł do mnie całym swym trzęsącym śmierdzącym ciałkiem wychudzonym, łebek oddając z ufnością dziecka...:-( Kucałam przy nim i ryczałam... na szyi wokół ma starą bliznę po wrośniętym łańcuchu... po tym co przeżył jego ufność jest niesamowita... Lekarz sceptycznie sie wyraża o jego stanie, a ja modlę się żeby przeżył i wyzdrowiał, żeby miał szansę poczuć się kochany, ważny, czyjś.... Nie poddawaj się psiaku.... Quote
Dorothy Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 dodam jeszcze tylko, ze na zdjeciach ten psiak wygląda o niebo lepiej niż w rzeczywistości...:-( Quote
Panca Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Bosh:placz::placz::placz:kolejny przypadek ....ja nie moge:placz::placz::placz:ale teraz tylko moze byc lepiej...nie chce myslec co ten biedak w zyciu przeszedl...trzymam kciuki i czekam na nowe wiadomosci o Hubciu Quote
Dorothy Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 ocelot napisał(a):Dorothy to ja teraz siedzę i ryczę... ja... ja mam łzy w oczach na każde jego wspomnienie. Może jestem nienormalna, ale gdybym nie miała 7 psów w domu, zabralabym go stamtąd....:-( on po prostu odda się cały swoim psim serduszkiem każdemu kto okaże mu odrobine uczucia... To jest cień psa, ale cień który chce ułożyć się u stóp człowieka... Wiele psów widziałam, przeważnie psy w takim stanie są totalnie zobojętniałe. On- nie... on prosi resztką sił- przytul... Quote
AgaG Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 zadzwoniłam do bratowej i ona wie, w jakim jest stanie pies. Jutro o 13 mamy termin wizyty w klinice u dr Słowińskiego. Musi się udać Quote
Czarodziejka Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Boże jaki biedaczek....:( Trzymam kciuki za niego. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.