Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 647
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie wiem co powiedziec...Moje kochane sloneczko....
Blagalam ta kobiete o 2 rzeczy,zeby bron Boze nie spuszczala go ze smyczy (dalam jej nawet 5 m linke na laki np) i zeby nie brala go do sklepu,bo mwoila do niego ze pojda sobie raezm an zakupy.Nagadalysmy jej wtedy z AMIGA,ze Amik tyle lat w schronie,ze jak sie zgubi to...ze nie zna miasta i tysiac innych rzeczy...Zrozumiala,poparla,ze glupi pomysl.Obiecala.....

Ja jej w hotelu jak byla pokazywalam nawet co trzeba zrozib gdy Amikowi zaplata sie lapka w smycz,bo reagowal panika.....

I co mi teraz z jej placzu jak moja perelka nie wiadomo gdzie jest:placz::placz:

On sie znajdzie,ale nigdy do niej nie wroci.Nie tak wyglada odpowiedzialny dom....

Miesiac i 20 dni wystarczylo,zebym go tak strasznie pokochala....on sie do mnie tak przywiazal....a ja mu zafundowalam taki stres:(

Pojade w okolice gdzie zginal ok 4-5 rano,gdy ebdzie cichutko....moze wyjdzie....teraz strasznie pada i licze ze gdzies sie skryl:(

Posted

[quote name='Jagienka']Alfa, a gdzie się Zulka w końcu znalazła?

Zulka się znalazła na wyspie na środku Odry.:razz: Musiala tam się dostać jakąś łódka bo innego dojścia tam nie było. Z każdej strony ok. 30 metrów wody, a na wyspie tylko chaszcze, żadnego człowieka bo to zupełnie niezamieszkana wyspa. Ale Zulka miała szczęście bo ją tam wypatrzyli bosmani z przystani na brzegu i dostarczali jej tam jedzenie licząc że ona da się złapać. I dopiero po ok. 10 dniach czy 2 tygodniach zadzwonili do schroniska bo zrozumieli że innego sposobu na Zulkę nie ma. Ale co przeżyłam i ja i ona oraz całe grono życzliwych nam ludzi to tylko my wiemy. Jakbyś kiedyś chciała przeczytać to:http://www.dogomania.pl/forum/f85/zula-alfals-udowadniaja-ze-11-o-letnia-poldzika-sunia-moze-zostac-dama-110336/.

Mocno ściskam kciuki za Amika i karusiap bo wiem co ona czuje:happy1:

Posted

ojeju jeju.. teraz się dowiedziałam dopiero.. to koszmar... :-(:-(:-(:-(:-(

Posted

powiadomcie KORA, ona wszystkie zguby pamieta, sledzi wszystkie ogloszenia, i na pewno pomoze/doradzi do kogo sie zglosic w Krakowie...kto rowniez jest wyczulony na zguby.

Posted

Nie mam pojecia gdzie szukac...watpie,zeby trzymal sie jednego miejsca,a nawet nie mam cynku w ktora strone idzie:(
Dzis jezdzilam od 4,przed 5 chodzilam w tamtych terenach....po prostu nic...Myslalam,ze jak bedzie cicho to wyjdzie gdzies,pokaze sie...:(:(:(
Jak tylko bede miala plakaty pojade znowu.

Moje malenstwo....w schronisku byl chociaz bezpieczny :placz:

Posted

Straszne to i wiem co przeżywacie, ile łez wylanych i jaki kołek w gardle....:shake:
Miałam to samo z Funią która pojechała do Sosnowca ale po 2 dniach na szczeście sie znalazła i miec nadzieję że Amiś również.....:modla:

Posted

Jestem dobrej myśli że Anik się znajdzie. On nie jest tak wycofany jak to było z Zulką. Ona do człowieka nie podeszłaby za skarby świata a on pewnie podejdzie. I to jest jego szansa. A jak tylko podejdzie do myślącego człowieka to trafi albo do schroniska albo do jakiegoś weterynarza i odczytają czipa. Tylko do kogo jest przypisany ten czip? Do nowej właściecielki czy do karusiap, czy jeszcze do schroniska w Tychach? Bo tam będą dzwonić. Tak trafiła spowrotem do domu Zulka. W schronisku odczytali czip a że był on juz przepisany na mnie to dzwonili do mnie.

Posted

Alfa Amik niestety nie podejdzie do czlowieka:(Jedyne co zrobi na jego widok to sie schowa:(
Mnie i osoby ktore znal wital juz merdajac ogonem,wrecz wskakiwal na kolana przy zapinaniu na spacer.Przed niektorymi osobami,mimo ze widzial codziennie chowal sie nadal:(
Czip jest na Grazyne,wiec jelsi tylko ktos go odczyta bedzie cudownie.
Rozwieszalam teraz plakaty...malo ludzi,nikt nie widzial,a jak ktos idzie to byle szybko bo ciagle leje:(

Amik nie lubi deszczu:(

Posted

Witam wszystkich.
Rozmawiałem z rzecznikiem prasowym policji w Krakowie. Po naszej rozmowie wysłałem e-mail z plakatem z informacjami. Ta komórka policyjna obiecała pomóc. Plakat jest równiez wysłany do Straży Miejskiej o/Krowodrza (również obiecali pomóc) i do krakowskiego TOZ-u.
Numer kontaktowy telefonu zostawiłem ten co był na plakacie.
Pozdrawiam.

Posted

Dziekuje pieknie!
Mam ok 200 plakatow,potne i jade spowrotem rozklejac.Pojde teraz do parku krakowskiego,w druga strone niz Bronowice ale nigdy nic nie wiadomo.
Wieczorem w str Bronowic i Piastowska do Blon.

Posted

Witam Cię Karusiap.
Jutro z Grażyną przyjedziemy do Krakowa z samego rana. Wyjedziemy o 4 rano to na 5 powinniśmy być na miejscu.
Ile będziemy mogli to pomożemy szukać i plakatować teren.
Zwracam się z APELEM do tyszan o pomoc
w poszukiwaniu Amika.
Mam wolne 3 miejsca w samochodzie. Na godz. 10 muszę być z powrotem w Tychach. Podaje swój nr telefonu do kontaktu
695 672-256.
Jak nas będzie więcej to i szansa większa!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...