Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 647
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='agamika']ja osobiscie nie zaufałabym tej kobiecie .. juz nigdy .. to jest osoba, która juz raczej nie pojmie, ze zostawianie psa pod sklepem jest nierozwazne (delikatnie rzecz ujumjąc) . teraz dostała nauczkę kosztem AMIKA , ale ile czasu bedzie ja pamietąc ??? Niechby COIKOLWIKE SIE stało ...

Przeciez Karolina jeszce zostawiając jej AMIKA PROSIŁA , - nie zostawiac samego nigdzie przywiązanego .. i co ? na 3ci dzien pies zagubiony bo został zoiastawiony pod sklepem! , nieprzespane noce (nasze , nie tej pani ) , przemoczone do bielizny - MY, nie ta Pani ...
Zgadzam sie z Agamiką, bo pani twierdzi, że jeździła autem i rozglądała się za Amikiem (przecież Amik powinien biegać środkiem ulicy, żeby Go pani zauważyła :shake:), a wystarczyło, żeby pani obeszła własny blok parę razy bo malizna tam była. Ja też nie jestem przekonana, zeby dawać jej drugą szansę :shake:... a gdzie jej poprzednie psiaki??????:-o

Posted

kaja555 napisał(a):
no widzę że Sunia i Luna z mojego osiedla w Krakowie z Amikiem na zdjęciu! ;)

a jaki dumny przy dziewczynach był :lol::cool3: .. jeszcze troche by posiedział z nimi toby chyba pękł , od pręzenia klaty :evil_lol:

Amiś wczoraj cały dzien odsypiał wyprawę do wielkiego miasta ;)

Posted

Poprzednie psy uciekaly tej Pani,ale sie odnajdywaly,znaly teren...Zmarly oba na raka w podeszlym wieku.
Ja bym nie dala wogole Amika.gdybym wiedziala ze sie pogubily na amen.
Dzis ide po rzeczy Amika,smyczki,szeleczki,ksiazeczke:roll:

Posted

Zabraliśmy nasze beagle ponieważ one cały czas chodzą ze sznupą przy ziemi. Pomyśleliśmy że może wytropią Amika który by siedział gdzieś schowany w jakiejś dziurze. Na to właśnie liczyliśmy.
Niestety Amik znalazł sie bez pomocy beagli. :evil_lol:
Za to poranny spacer miały pierwszorzędny. W domu spały jak zabite. :lol:

Posted

Rzeczy mam...porozmawialam troche z Pania.
Jest mi strasznie przykro,ze tak sie stalo...To naprawde dobra ,ciepla osoba,ktora kocha psy....
Wiem,ze pomoze jakiejs bidzie a ta bedzie u niej szczesliwa do bolu.
Ale wiem tez,ze niestety Amik czeka jeszcze na SWOJEGO czlowieka.I nie robie tego,zeby dac jej nauczke,bo tej ma az nadto.
Po prostu czuje,ze tak musi byc.

Posted

Żal mi tej pani, ale mam nadzieję, że rozumie i akceptuje Twoją decyzję.

Zdarłam dziś z drzew plakaty Amika od Żaczka do Alej (na deptaku wzdłuż Błoń).

Posted

silke napisał(a):
Żal mi tej pani, ale mam nadzieję, że rozumie i akceptuje Twoją decyzję.

Zdarłam dziś z drzew plakaty Amika od Żaczka do Alej (na deptaku wzdłuż Błoń).

Bardzo dziekuje:loveu::loveu:

Posted

Najgorsze jest to że człowiek nigdy nie będzie do końca pewny czy podjął właściwą dycyzję.
Jedno jest pewne. Przede wszystkim chodzi tu o dobro psa i tym musimy się kierować.
Popieram Cię Karolinko. :lol:

Posted

[quote name='karusiap']
Po prostu czuje,ze tak musi byc.
To jest dla mnie Karolinko sedno sprawy.
Nigdy już tej kobiecie nie zaufasz i ja również.
Pamietam, kiedy z sprawdzałam z Foksią dom dla innego psiaka z Tych.
Kiedy im uciekł:angryy: jedyną moją myślą był tylko pies. Ludzie się nie liczyli, obserwowałam z niesmakiem jak zupełnie obojętnie i wręcz z pretensjami podchodzą to nas, szukających tego maleństwa.
Zero zaangażowania i obojętność.
Może ta Pani która adoptowała Amika ma jakieś poczucie winy, ale Jej zachowanie świadczy również o braku odpowiedzialności. I pewnie nigdy nie zrozumie, co tak naprawdę czułaś Ty i inni kiedy biegaliście w strugach deszczu:shake:.

Posted

Ja myślę, że człowiek adoptujący psa po przejściach powinien być nie tylko ciepły i miły, ale również odpowiedzialny. Ta pani podobno kocha psy, jakoś nie do konca w to wierzę, bo czy kochający właściciel zostawi taką wystraszoną bidę przed sklepem samą i przerażoną?
Karusiap moim zdaniem podjęłaś słuszną decyzję, ale teraz musimy wszyscy jeszcze bardziej zaangażować się w szukanie dobrego domu dla Amika. On musi mieć dom WYJĄTKOWY. Zaslużył na to szczególnie.
Może dałoby się zaprezentować go w "Kundlu"?


Apropos plakatów, teraz zdarłam kilka na al. Kijowskiej, m. in. przed "Albertem" i ten kolorowy przed "Avitą".

Posted

Silke, dorota1 , dzięki za zdarcie plakatów :) wczoraj tez troszkę oczyściłyśmy miasto , co prawda było to o wiele przyjemniejsze niz rozwieszanie, ale nogi juz nam chyba na stałe w **** zostaną ;)
















_________________________________________________________





szukamy domku od nowa dla kanapowca rudego :cool3:



Amik ma jakies nowe ogłoszenia ?


i ja bym baaaardzo :oops: prosiła o treśc ogłoszeń

Posted

Grzecho napisał(a):
A co słychać u Amika wędrowniczka?

Wszystko po staremu,staremu hotelowemu:loveu:Amik podskakuje radosnie w boksie domagajac sie spaceru,a dzis byl na nim taki radosny.Caly czas skakal po mnie,dawal caluski biegal wesolo:loveu::loveu:
Moje kochane sloneczko ma sie bardzo dobrze:)

Posted

karusiap napisał(a):
Wszystko po staremu,staremu hotelowemu:loveu:Amik podskakuje radosnie w boksie domagajac sie spaceru,a dzis byl na nim taki radosny.Caly czas skakal po mnie,dawal caluski biegal wesolo:loveu::loveu:
Moje kochane sloneczko ma sie bardzo dobrze:)



ja to bym amika do sklepu wzioł na rece.

wiem nie wierzycie mi:-(.

Posted

:loveu: ojojojjjj , Amik strasznie dziś domagał sie spaceru .. odpoczął po wielkich wojażach :evil_lol: i chciał okolice sprawdzić czy porządek jest :cool3:

chłopak słodziak

Posted

majku33krakow napisał(a):
ja to bym amika do sklepu wzioł na rece.

wiem nie wierzycie mi:-(.


a ja bym go jeszcze raz zostawiła pod sklepem coby zobaczyć czy znów ucieknie....:eviltong::evil_lol:

Posted

dziś ma ogłoszenie w dzienniku P. Zysio, będę polecać teraz |Amika, bo Zysio ma już osobe chętną, jak ją zaakceptujemy po wizji lokalnej :cool3: to Zysiu tam pojedzie, i może się uda jeszcze jakiś domek wykroić dla |amisia

Posted

[quote name='agamika']Silke, dorota1 , dzięki za zdarcie plakatów :) wczoraj tez troszkę oczyściłyśmy miasto , co prawda było to o wiele przyjemniejsze niz rozwieszanie, ale nogi juz nam chyba na stałe w **** zostaną ;)


Dokładnie to rozumiem;). Ja z pomocą innych / Grażynko :modla::modla::modla:/ naklejałam plakaty Zulci przez 3 tygodnie, było tego multum i mimo że zrywanie jest o niebo przyjemniejsze niż wieszanie - też momentami miałam dość:mad:. I żeby było śmieszniej jeszcze niedawno trafilam na dwa i to w takich miejscach, które "oczyszczałam" w pierwszej kolejności:cool3:.
Amika nigdy, przenigdy nie można zostawiać samego np. przywiązanego:razz:. Te psiaki po latach w schronie chyba rozumują sobie w ten sposób że człowiek je zostawia i sobie idzie i dlatego się oddalają. A Amik po tylu latach w schronisku może tak mieć już do końca życia :painting:

_________________________________________________________

Posted

AlfaLS napisał(a):
:painting:

_________________________________________________________

aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa


dokładnie taką sama minę miała Karolina na spacerze z Yetiiiiim ............. :siara:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...