emir Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 Basia1968 napisał(a):Byłam małej wiary, zrezygnowana - a tu proszę jak powiedzieli tak zrobili - bardzo bardzo dziękuję EMIROWI :loveu::loveu:- współpraca z takimi ludźmi to zaszczyt i człowiek nabiera od razu wiary w to, że zawsze jest wyjście nawet z najbardziej beznadziejnej sytuacji. "Jesteśmy ich głosem, ich wołaniem o godne traktowanie, o miłość i spokojne miejsce na Ziemi" to jest motto działania EMIRA emir Quote
Marlena:) Posted March 5, 2009 Author Posted March 5, 2009 To także motto większości dogomaniaków,być może nie jest identyczne, ale identyczny cel. Żałuję,że jest nas tak mało..ciągle zbyt mało,żeby zmienić świat i zatrzymać machinę siejącą ból i nieskończone cierpienie naszych braci mniejszych... Być może dzisiejsza akcja poruszy choć trochę sumienie ludzi,którzy wszystko widzieli,może przemyślą i choć trochę zrozumieją po co to wszystko...bo chcę żeby wkońcu 'coś' uległo zmianie - na lepsze! Quote
Dana i Muszkieterowie Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 dana napisał(a):Marlenko ! Ośmieliłam się napisać z prośbą o pomoc dla Logana do EMIR. Myślę , że gdybyś otrzymała wsparcie to znajdzie się rozwiązanie. Teraz już nie chodzi o dokarmianie Logana , a o jego ŻYCIE. Zastanawia mnie cały czas to , że Logan tak do Ciebie przychodzi... on prosi Ciebie o pomoc .... myślę , że on TOBIE ufa ! Gdyby był naprawdę dziki nie garnąłby się do ludzi i nie szukał pomocy. Mieszkam tak daleko , nie mam jak pomóc... Czekam na wieści.. Sorry , że cytuję siebie , ale to jest dowód na to , że EMIROWI należy wierzyć , pomagać i wspierać w działaniach - wystarczyła prośba . Myślę że dla Logana to był już ostatni moment na ratunek... EMIR - po raz kolejny dajecie dowód ogromnego profesjonalizmu i efektywności działań dla dobra tych , którzy sami - się nie obronią ! Dziękuję bardzo !!!:loveu::loveu: Quote
Paulina_mickey Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 Tak się cieszę, że w końcu ktoś pomógł Marlence;). I wielkie dzięki dla Emir :loveu::loveu::loveu::loveu: Na prawdę, wielkie wielkie uznania za pomoc i tak szybką reakcję. Quote
firusia Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 Wspierajmy EMIRA ze wszystkich sił,są wielcy !!!!!szkoda ,że cierpienie psa trwało aż rok i nie wiadomo dlaczego aż tak długo. :placz:EMIR Kochamy Cię!!! Quote
Marlena:) Posted March 5, 2009 Author Posted March 5, 2009 Zadzwonię dopiero jutro.Dzisiaj już zapóźno :roll: Quote
Paulina_mickey Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 Częstujcie się banerkiem jesli się Wam spodobał. Ja jeszcze podniosę Loganka z wieczorka. :loveu: Mam nadzieję,że wszystko będzie ok :kciuki: Quote
emir Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 Wiadomości z kliniki: Logan ma ok.8 lat; jest starym psem; zęby ma zniszczone; ma stan zapalny w uszach ( grzyb? gronkowiec? - został pobrany wymaz); dostał b. silny antybiotyk oraz inne leki przeciwzapalne dożylnie. Jest pod kroplówką; kroplówki i antybiotyk oraz leki przeciwzaopalne muszą być kontynuowane; W ranie była parciana obroża; uszkodzeniuu uległa nie tylko skóra szyi ale i mięśnie; zgangrenowana część ciała wokół szyi musi zostać wycięta. Rana będzie rozległa i trudna w gojeniu oraz będzie wymagać długotrwałej pielęgnacji. Istnieje podejrzenie zakażenia pałeczkami ropy błękitnej. Nie wiadomo w jakim stanie są nerki i pozostałe narządy.Została pobrana krew i jeśli sie uda - pobiorą też mocz do badania. Teraz kończą zabieg. O dalszych rokowaniach lekarze dziś nie chcą się wypowiadać emir Quote
Kama2 Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 Nie wyglada to dobrze :shake: ale teraz moze byc juz tylko lepiej. Poczciwe psisko :-( Quote
Dana i Muszkieterowie Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 emir napisał(a):"Jesteśmy ich głosem, ich wołaniem o godne traktowanie, o miłość i spokojne miejsce na Ziemi" to jest motto działania EMIRA emir I swoim błyskawicznym efektywnym działaniem , o czym już pisałam na tym wątku , dajecie dowód na to , że wasze motto nie jest wirtualne ! Dziękuję !:loveu: Z powyższego info EMIRA wynika , że dla Logana to był już czas najwyższy , jak on musiał cierpieć...:-( Jeśli parciany sznurek , to nasuwa się podejrzenie , że uwiązano go gdzieś - może w lesie celowo :angryy::mad: Udało mu się uciec... Miejmy nadzieję , że wydobrzeje pod opieką.... Życzę zdrówka Loganku ! :loveu: Quote
gagata Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 Ropa błękitna...niedobrze,, Szkoda,że nikt bliżej i wczesniej nie umiał pomóć psu i Marlenie... Quote
ewatr Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 Marlena:) napisał(a)::-(:-(:-( ....... :-(:-(:-(..tez sie dołaczam .... Logan trzymam kciuki ! Quote
Kasia Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 Z całych sił trzymam kciuki aby ten biedny psiak doznał jeszcze w swym życiu lepszych chwil i poczuł co to znaczy byc kochanym!!! Czy ktos jeszcze moze wspomóc Emira i Loganka finasowo??? Quote
firusia Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 A ja w tej całej euforii mam zasadnicze pytanie :dlaczego ten biedny z gnijącą szyją pies czekał aż rok żeby mu pomóc?Spał na mrozie na gołej ziemi i było ok?a założycielka wątku owszem karmiła go i czekała na co?????oK EMIROWI STARCZYŁO PARĘ GODZIN ABY GO ODŁOWIĆ a gdyby nie emir to nadal wszyscy ekscytowali by się tym że dostaje jeść. Quote
_ChiQuiTa_ Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 Fatalnie :( Ale wierzymy..... z finansami krucho :( Kto pomoże?? Quote
Basia1968 Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 firusia napisał(a):A ja w tej całej euforii mam zasadnicze pytanie :dlaczego ten biedny z gnijącą szyją pies czekał aż rok żeby mu pomóc?Spał na mrozie na gołej ziemi i było ok?a założycielka wątku owszem karmiła go i czekała na co?????oK EMIROWI STARCZYŁO PARĘ GODZIN ABY GO ODŁOWIĆ a gdyby nie emir to nadal wszyscy ekscytowali by się tym że dostaje jeść. założycielka wątku czekała na pomoc!! Założycielka wątku Marlena - jedna dziewczyna obecnie 18 - letnia, która pod swoja opieką ma zawsze co najmniej 3 psy plus kociaka, prowadzi allegro, oprócz tego ma naukę, bo jest uczennicą szkoły średniej, nadto ogłasza psiaki na wątkach, organizuje domy stałe, prowadzi rozmowy z przyszłymi domkami stałymi, organizuje transporty - czy to mało??? co miała robić w sprawie Logana??? podać mu środek nasenny i na pleckach zanieść do własnego domku?? czy gdzie?? będę jej bronić bo ktoś kto nie zna sytuacji nie może w taki sposób wypowiadać się o Marlenie. Tu zawiniły osoby dorosłe. EMIR POMÓGŁ BO TO JEST PROFESJONALIZM W PEŁNYM WYDANIU i widać na naszym terenie - Tarnobrzeg, Stalowa wola, Sandomierz /mówię o tym trójkącie/ jest potrzebna ta fundacja. Quote
_ChiQuiTa_ Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 firusia napisał(a):A ja w tej całej euforii mam zasadnicze pytanie :dlaczego ten biedny z gnijącą szyją pies czekał aż rok żeby mu pomóc?Spał na mrozie na gołej ziemi i było ok?a założycielka wątku owszem karmiła go i czekała na co?????oK EMIROWI STARCZYŁO PARĘ GODZIN ABY GO ODŁOWIĆ a gdyby nie emir to nadal wszyscy ekscytowali by się tym że dostaje jeść. Dokładnie zgadzam się z Basią. Wątek nie jest aż tak długi, żeby nie poświęcić chwili na przeczytanie i może dowiedziała byś się więcej, żeby uratować Logana były podejmowane rożne kroki z marnym skutkiem, ale nikt nie siedział z założonymi rękami. Już naprawdę mam dość czytania postów z wielkimi żalami do Marleny i reszty. Łatwo jest pisać i oskarżać kogoś, że nie zrobił nic nie mając o tym zielonego pojęcia :angryy: Quote
Kama2 Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 firusia napisał(a):A ja w tej całej euforii mam zasadnicze pytanie :dlaczego ten biedny z gnijącą szyją pies czekał aż rok żeby mu pomóc?Spał na mrozie na gołej ziemi i było ok?a założycielka wątku owszem karmiła go i czekała na co?????oK EMIROWI STARCZYŁO PARĘ GODZIN ABY GO ODŁOWIĆ a gdyby nie emir to nadal wszyscy ekscytowali by się tym że dostaje jeść. poprawne spostrzezenie i dobre pytanie :icon_roc: tylko co zmieni odpowiedz na nie? -nic, zupelnie nic :shake: Ja chyba nie chce znac odpowiedzi, bo zadna by mnie nie usatysfakcjonowala :angryy: Chociaz wierze, ze zrobiono wiele by pomoc psu. Nie udalo sie. Bywa czasami. Faktem jest , ze Logan ma teraz bardzo powazne problemy zdrowotne:-( Dziekuje Bogu, ze jest teraz pod opieka Emir. U niej bedzie mial najlepsza opieke i wiem, ze bedzie zrobione WSZYSTO co jest mozliwe, by Logan byl zdrowy i ....w koncu szczesliwy:oops: Quote
_ChiQuiTa_ Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 Kama2 napisał(a):poprawne spostrzezenie i dobre pytanie :icon_roc: tylko co zmieni odpowiedz na nie? -nic, zupelnie nic :shake: Ja chyba nie chce znac odpowiedzi, bo zadna by mnie nie usatysfakcjonowala :angryy: Faktem jest , ze Logan ma teraz bardzo powazne problemy zdrowotne:-( Dziekuje Bogu, ze jest teraz pod opieka Emir. U niej bedzie mial najlepsza opieke i wiem, ze bedzie zrobione WSZYSTO co jest mozliwe, by Logan byl zdrowy i ....w koncu szczesliwy:oops: A moim zdaniem odpowiedź może zmienić i to wiele. A przede wszystkim to, że przestaniecie podchodzić do tego w ten sposób. Odrobina zrozumienia tu wystarczy. My też się cieszymy, że pies jest bezpieczny i będziemy dokładać starań żeby wszystko od teraz szło w dobrym kierunku. I mówię ostatni raz nim zaczniecie kogoś oskarżać może zapoznajcie się z całą sytuacją.... Quote
Kama2 Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 _ChiQuiTa_ napisał(a):A moim zdaniem odpowiedź może zmienić i to wiele. A przede wszystkim to, że przestaniecie podchodzić do tego w ten sposób. Odrobina zrozumienia tu wystarczy. My też się cieszymy, że pies jest bezpieczny i będziemy dokładać starań żeby wszystko od teraz szło w dobrym kierunku. I mówię ostatni raz nim zaczniecie kogoś oskarżać może zapoznajcie się z całą sytuacją.... Znalazlas w moim poscie oskarzenie personalne? podpowiedz mi kogo bo nie wiem:shake: Nie mam zamiaru nikogo oskarzac i tego nie zrobilam. W jaki sposob mam przestac podchodzic do sprawy? To, ze nie chce wiedziec dlaczego pies doprowadzil sie do gnicia bedac pod "okiem" ludzi jest az tak naganne? :roll: Naganne jest to, ze TAK sie stalo. Dlaczego? powtorze! ja nie chce wiedziec bo nic takiego stanu psa nie tlumaczy. Dobrymi checiami jest pieklo wybrukowane. Bo rozumiem , ze zrobiono wiele tylko ...nie wyszlo. I nie chodzi mi o Marlene bo majac 17lat miala dorobek pomocy wiekszy niz 100 niektorych dogomaniaczek razem wzietych. Wiem to i doceniam. Troche dystansu proponuje. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.