puzzle Posted March 24, 2008 Posted March 24, 2008 No wlasnie moze jakies fotasy dla nas??:razz: irbis ciotki maja dobre intencje tylko moze zbyt oschle to wyrazaja, dla wszystkich tutaj liczy sie przede wszytskim dobro Amiego. Nie chce zebys mnie zle zrozumiala ale poczulam sie troche urazona Twoimi stwierdzeniami ze jak Ami byl w schronie to zamiast mu pomoc siedzialysmy tylko na forum i biadolilysmy. Zauwaz, ze wiekszosc z nas byla od Amiego bardzo daleko, na szczescie znalazly sie diwe cudowne cioteczki, ktore mogly go tam na miejscu wspierac. Jezeli jakis potrzebujacy sznaucer znajduje sie niedaleko innej cioteczki to wtedy ona bierze go pod swoej skrzydla i pomaga szukac domu. Niestety niewiele jestesmy wstanie zrobic z psem ktory jest od nas oddalony o kilkaset kilometrow.... Quote
irbis Posted March 24, 2008 Posted March 24, 2008 wiem Cioteczki, że odwalacie naprawdę ciężką robotę i to co robicie jest godne podziwu, naśladowania i niezwylke szlachetne. mi też czasem bije na dekiel, zrozumncie, że oprócz projektów, użeram się z ludźmi na budowie to jest zupełnie inny poziom i niekiedy trafia mnie szlak na miejscu --- może jestem przemęczona, może przewrażliwiona a może jeszcze coś innego... wale z grubej rury jak do fachowców bo do nich inaczej nie dociera -- a to jest zboczenie zawodowe:angryy: trafiło mnie tylko dlatego, że właśnie cieszę się, z tego fajnego psiaka ale mam oczy do okoła głowy /zboczenie zawodowe/, a tu słyszę jakby pies miałm połknąć moją rodzinkę we śnie bo nie wiadomo co .... wiem, że macie dobre intencje; wiem, że liczy sie dla Was dobro Amiego; wiem, że chcecie pomóc i ja naprawdę liczę na Waszą pomoc jeszcze raz przepraszam , jeżeli uraziłam, nie było to moim zamiarem fotki chciałam ściągnąć w piątek, ale nie zdążyłam, kręciłam ciasta i tym podobne, może dzisiaj mi się uda /chciaż muszę jeszcze iść do biura/ uściski dla wszystkich jestem na dogo... /jak wiecie od niedawna/ nie znam wszystkich osobiście, a inaczej się rozmawia znając się choćby nawet przez talefon;) z nowości: Ami schował wczoraj pod kołderke mojemu mężusiowi chrupki swoje- chyba po to żeby sobie pochrupał w nocy jak zgłodnieje dzisaj był kontakt pierwszego stopnia Amos -- Ami, kocia łapa wylądowała na pyszczychu Amiego, ale psisko niedpuszczało i dalej próbował sprowokować kota do ucieczki--- bezskutecznie- kot nie zwiał Ami poszedł rozczarowany Afrodyta juz chodzi koło Amiego ale najeżona jak szczotka do zbierania kurzu i jak go ominie to prychnie i idzie dalej spokojnie Ami i Amadeusz maja bardzo sile charaktery i cały czas toczy sie próba sił! sama jestem ciekawa kto wygra? wczoraj byliśmy u mich rodziców gdzie jest bardzo duże podwórko, jakbyście widziały Amiego biegał ok 40 minut prawie z pierwszą prędkościa kosmiczną /prędkość potrzebna do oderwania sie od ziemi/ hi hi, później jechaliśmy 2,5 godziny do domu; Ami spał całą drogę - chyba się zmęczył tym bieganiem Quote
AnkaG Posted March 24, 2008 Posted March 24, 2008 Czekamy na fotki Amisia. :lol: Irbis - sznaucery powinno się trymować. Po polsku skubać. Jak zauważysz to sznaucery nie gubią włosa. No chyba że są strasznie zarośnięte to jakieś pojedyńcze kłaczki. Dlatego uswa się martwy włos skubiać. Psa to nie boli, bo nie wyciaga się nic na siłę. Wiele osób goli tylko maszynką. Wtedy włos robi sie brzydszy i gorszej jakości. Dobrze by było gdybyś znalazła fryzjera co także trymuje. Z tego co słyszałam to zwykle koty rządzą w układach kocio-psich. :cool3: Chyba Ami będzie musiał odpuścić. :diabloti: Quote
malawaszka Posted March 24, 2008 Posted March 24, 2008 irbis napisał(a): Ami schował wczoraj pod kołderke mojemu mężusiowi chrupki swoje- chyba po to żeby sobie pochrupał w nocy jak zgłodnieje hahahaha Amadeusz pewnie widział jak Twój mąż chciał jeść JEGO kaszankę i żal mu się człowieka zrobiło, że głodny chodzi :evil_lol: irbis napisał(a): dzisaj był kontakt pierwszego stopnia Amos -- Ami, kocia łapa wylądowała na pyszczychu Amiego, ale psisko niedpuszczało i dalej próbował sprowokować kota do ucieczki--- bezskutecznie- kot nie zwiał Ami poszedł rozczarowany Afrodyta juz chodzi koło Amiego ale najeżona jak szczotka do zbierania kurzu i jak go ominie to prychnie i idzie dalej spokojnie Ami i Amadeusz maja bardzo sile charaktery i cały czas toczy sie próba sił! sama jestem ciekawa kto wygra? brawo Amos :klacz: prawdziwy twardziel :loveu: a Pańcia to chyba sobie imionka już myli hę??? :turn-l: :evil_lol: Quote
malawaszka Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 Zobaczcie cioteczki - kolejna Sznupkowa depresja... http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9780136#post9780136 Quote
irbis Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 sama sobie nawarzyłam piwa z tymi imionami, tylko, że nie zadawałm sobie sprawy, dopiero teraz mi się język plącze /nawet jak pisze hi hi/ zwsze wiedziałam, że Ami ma dobre serce i umie się dzielić, ale żeby z tym ludziem co mu z gara wyjadał! no normalnie tego nie rozumiem:evil_lol: tego trymonia to się toche boję, bo jak będzie taka reakcja jak pisała jo_ann? z tym, że mówiła że problem był bardziej złożony, tylko czy od trymowania się zaczęło to nie wiem? czy F dawał wcześniej jakieś sygnały podczas trymowania to też nie wiem? jo_ann jak mnie słyszysz proszę daj znać też mi sie wydaje, że Amos wygra to twardy facet!! Ami juz powoli wymięka, daje sobie spokuj coraz mniej poszczekuje , teraz zaczął obwąchwać-- dopiero jest wesoło-- koty tego nienawidzą:diabloti: były juz dwa spotkania drugie stopnia z Afrodytą i Amosem i po jednym spotkaniu piewszego stopnia, Ami zaczyna nabierać respektu do kociaków a najlepsze jest to że jak siedze w fotelu to Ami idzie spać do koszyka, ajk tylko wsztaje po aparat to Ami juz jest na fotelu - skubaniec i jak tu cyknąć fotkę, a łobuz mieści sie w koszyku i jeszcze ma ciut luzu- koszk nie jest za mały malawaszko kochana dzisiaj będe nadal usiłowała wysłać Ci fotki Amosa Quote
malawaszka Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 wysyłaj wysyłaj - ja jak zwykle na posterunku :loveu: co do trymowania - to nie przesadzajmy - to ani pies wystawowy, ani do szczęścia i do zycia takie mega skubanie nie jest mu potrzebne - wystarczy jak fryzjer przed ogoleniem wyczesze podszerstek (i o tym trzeba fryzjerom przypominać :mad::lol:;)) i trochę wyczesze te martwe i słabsze włosy i koniec - średniaki p&s mają najlepszą sierść ze wszystkich sznaucerów i nawet po maszynce wyglądają świetnie Quote
malawaszka Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 Amadeusz Mozart - voila :loveu: i jeszcze w kloszu :lol: Quote
malawaszka Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 nie będę patrzeć w obiektyw kiedy tu tyle ciekawych rzeczy :lol: Bliskie spotkania trzeciego stopnia - Alien versus Predator :diabloti::evil_lol: Quote
Chandler Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 Fajne zdjęcia - Amadeusz cudeńko...:loveu: Wpadłam na dogo dosłownie na chwilunię, a tu taka niespodzianka - Ami, jak żywy :lol: :multi:. Quote
jo_ann Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 irbis napisał(a):sz tym, że mówiła że problem był bardziej złożony, tylko czy od trymowania się zaczęło to nie wiem? czy F dawał wcześniej jakieś sygnały podczas trymowania to też nie wiem? jo_ann jak mnie słyszysz proszę daj znać byl zlozony i F dawal znac, ze jest zle, ale dlugo nie moglam uwierzyc, jak bardzo zle:p F w poprzednim zyciu nauczyl sie, ze jak sie nie ma na cos ochoty, to zęby sa dobre-z tym, ze na wiekszosc rzeczy ochote jednak mial, wiec przez troche nie bylo tego widac ;) zly znak to jak pies gryzie reke albo grzebien podczas czesania-nie musi mocno, sam fakt, ze probuje lapac.. /zreszta inny przyklad-kiedy nadepnelam mu przypadkiem na lape ugryzl mnie w noge nad kolanem-takie mial dziwne odpaly../ w kazdym razie jedno w pelni kontrolowane trymowanie wiele go nauczylo-nie tylko w kwestii fryzowania:p dzis bylismy na trymowaniu, strzyzeniu i badaniach okulistycznych-pies aniol prawie.... ;) http://i198.photobucket.com/albums/aa84/jo_annn/f2.jpg pozdrawiamy Quote
irbis Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 Ami nie ma takich odruchów, jedyne co kombinuje podczas napadu szału zabawy to memla i poskubuje nogawki mężusia w czwartek jak wszystko dobrze pójdzie u mnie z czasem to będziemy kapać Amiego więc zobaczymy jakie będzie miał humorki smyk, u veebee zachowywał sie spokojnie, to może i dla mnie będzie łagodny:cool3: moze w poprzednim domu F było duzo agresji, szturchania, kopania, wrzasków i pies dokładnie tak samo reagował ps F jest super wielki i boski Quote
Marta i Wika Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 irbis napisał(a):moze w poprzednim domu F było duzo agresji, szturchania, kopania, wrzasków i pies dokładnie tak samo reagował Wcale nie musiało tak być. Moja suka to prawdopodobnie mix sznaucera i od małego była bardzo wrażliwa na dotyk. Nikt jej nie szturchał, nie kopał, nie bił, ale już jako 2-miesięczne szczenię mocno protestowała kiedy próbowałam np. założyć jej obrożę. Mnóstwo, mnóstwo pracy włożonej w odwrażliwianie i naukę spokojnego zachowania podczas czesania, strzyżenia, kąpania i innych - teraz właściwie mogę jej zrobić wszystko, ale póki co też tylko ja, powoli pracujemy żeby mógł też ktoś inny. Więc czasem takie odruchy to kwestia wrodzonej wrażliwości, którą trzeba przezwyciężyć, jeśli pies nawet nie polubi różnych zabiegów to można nauczyć go je tolerować. Quote
Chandler Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Przyłączam się do GoniP. Co u Amadeusza? Może znajdą się jeszcze jakieś fotki? Quote
malawaszka Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 w piątek jeszcze był grzeczny i jeździł z Pańcią do pracy :loveu: Quote
malawaszka Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 u Amadeusza wszystko w porządku, jeździ z Pańcią do pracy, zaczepia koty tupiąc łapą i prowokując je do ucieczki :evil_lol: kocha małego Michasia :loveu: tylko Irbis nie ma czasu przy kompie siedzieć Quote
irbis Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 hej hej wszystkim stęsknionym cioteczkom. wielkie sorki, ale przez ostatnie dwa tygodnie miałam meksyk-- niania mi się rozchorowała, roboty trwają, a ja nie miałam czasu zupełnie na nic. Ami rozkręcił się fajnie, nawet mnie słucha, chociaż to zostawanie to mu za bardzo do gustu nie przypada!! zakochał sie w naszej zanajomej, jak od nas przychodzi to Ami wychodzi ze skóry żeby ją tylko zaiteresować samym sobą, do nikogo innego tak się nie zachowoju. wszystkie zabawki jej przynosi, nadstawia pycho albo tyłek do głasaknia, łape podaje, morduche do jej torebki wkłada... cuda na kiju... żeby tylko sie nim zaiteresowała z Michałkiem bawia się świetnie, wczoraj wykąpałam Amiego - oczywiście w trakcie kapania zachowuje sie nienagannie, ale żeby go wsadzić pod prysznic to trzeba nie lada wysiłku! zapiera się łapami jak może tylko najmocniej!! ale jek już zamoczy przednie łapy to taki zrezygnowany wchodzi sam -- wie że już nie ma odwrotu!! Ami dalej wkurza koty! Afrodyta za bardzo się nie przejmuje co najwyżej najeży się jak szczotka i fuknie, a Amos nie daje za wygraną!! wczoraj Ami cały dzień dokuczał Amosowi i .... na wieczór połała sie krew!!!! Ami kombinował, zaczepiał-- Amos fukał i tupał -naprawdę groźnie- w pewnym momencie Ami dostał w pyszczycho i odpóścił, dopiero po kąpieli kiedy go wycierałam, na ręczniku zobaczyłam krew!! Ami ma rozciente ucho, oczywiście Amosowi dał spokój, wieczorem pies leżał jak zawsze na środku pokoju, a Amos paradował dumnie bez oznak strachu Amos i Ami mają silne charaktery, ale niestety Ami będzie musiał odpuścić, kot wygra w zasadzie już wygrał. najlepsze jest to, że ze mną wychodzi bez smyczy i nie było to zamierzone działanie w zasadzie przypadek, króregos razu, oczywiściw w mordeczym pędzie rano zbieralismy sie na budowę, dziecko ubrane, narzedzia spakowane, śniadanie do pracy zrobine, pies przy drzwiach siedzi, dokumenty zabrane, wychodzimy!! otworzyła drzwi, Ami wyszedł na korytarz i siedzi i czeka aż my załozymy buty, po czym wszyscy schodzimy na doł,Ami pobiegł pod trzepak siknął sobie zdrowo, a my w tym czasie zapoakowalismy Misiaka na fotelik, Ami wskoczył i pojechaliśmy. a teraz ak wyglada każde wyjście, naewt jak bramka jest otwarta i ktoś idzie ulicą Ami oczywiście szczeka, ale za płot niwe wyjdzie chyba zaległy raport zdałam malawaszka zaraz wyslęci fotki Amiego buziaki dla wszystkich Quote
malawaszka Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 :multi: noo jesteś bo ja tak zdawkowo pisałam co u Was - nie jestem za dobra w pisaniu tak obszernych relacji :evil_lol: Quote
irbis Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 malawaszka- jezdem jezdem!! w końcu wysłama Ci te fotki, pewniakiem zaraz dojdą do jak nie ... :mad: to wysle jeszcze raz Chendler- muszę Cie przeprosić, ostanio jak rozmawiałyśmy padł mi telefon, a po przyjściu do domku dzwoniły stacjonarne, w ja stara sklerotyczka zpomniałam oddzwonić, sorki AnkaG- młodzieży Ty nasza, uczyć sie proszę, a nie na dogo zagladać!! egzamin tuż tuż! po co kciuki będe trzymać jak się kobita nie uczy!! no niewiem normalnie:razz: a zapomniałam, dzisiaj byliśmy jak co dzień, na godzinnym spacerze w lesie i chodzimy sobie chodzimy Ami biega, ja sobie myśle, a tu nagle leśniczy wychodzi mi zza krzaka, myśle sobie "o w morde będzie mandacik!!!!", a zza leśniczego wyskakuje pies! cały czarny, dwa razy wiekszy od Amiego! "NO TO MAMY PRZESRANE", szykam smyczy- nie ma "ZOSTAłA W AUCIE" pies leśniczego zaczyna warczeć i idzie szybkim kokiem na Amiego, Ami chowa się za mnie "ja mam już prawie pełne spodnie!!- moze odstrasze przeciwnika zapachem", pies leśliczego nie ma obroży na szyi i warczy złowieszczo, Ami trochę panikuje ale nie warczy, raczej robi uniki i hopsy, Leśniczy przywołuje swojego psa ostrym tonem SIAD- pies siedzi zakłada mu kolczatkę bierze za smycz i odchodzi w krzaczory, ja wołam Amiego i idę w porzeciwnym kieruku Ami idzie spokojnie koło mnie, juz dawno nie miałam takiego stresa!!!! nawet nie wiem jak mogłam zapomnieć smycz z auta!!! zawsze mam ją w kieszeni!!!! ale tamten pies był naprawde straszny!!! Quote
malawaszka Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 a jednak Amiczek nie taki kozak jak nam sie wydawało :loveu: no to fotki :multi: Koszyk - wydawało nam się, że za mały na Amadeusza bo koty zajęły cały a tu NIESPODZIANKA :loveu: no to są koty MUTANTY :turn-l: kto widział, żeby kot był od psa większy :evil_lol: Ami i JEGO miś :loveu: czasem kładzie się na nim i śpi :lol: [FONT=Arial]Ami jest zmotoryzowany, w Aucie lubi siedzieć z przodu, albo zaglada przez tylna szybkę, a na Miska quadzie się wyżywa bo podgryza oponki [/FONT][FONT=Arial]Amos w pudełku Ami pilnuje:lol: [/FONT][FONT=Arial]ponieważ kup na spacerze nie rusza :multi: jedynie powącha, to w zamian wcina kocie qpy :evil_lol:- więc mój męzuś ściagnął drzwi do łazienki i wyciął w nich dziurę przez, którą mogą wchodzic koty- Ami asystował przy całym zabiegu "wycinania dziury"[/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.