irbis Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 on na razie rozkręca się powoli, ale tak coś czuje przez skórę, że jego pewność siebie i pełny rozkręt nastąpi po ściagnięciu satelity :evil_lol: do tego, tak jak pisałaś, trzeba dodać kilka tygodni i wyjdzie szydło z worka:diabloti: ale nie ma co gdybać i to w złym sensie, chociaż lepiej się mile rozczarować niż FATALNIE zaskoczyć!!!! jak na razie to nie ma wspięć, poza tym nie przejawia agresjii ani wobec synka /2,5 letniego/ ani wobec kotów, nie ujada na ich widok, jedyne czego wkółko próbuje to sprowokować je doucieczki, a tym samym do zabawy, tylko że one tak tego zabardzo to nie widzą! a widzisz, zapomniałam o nagradzaniu!!!!!!!!!! może jak zostanie za 5 powtórzeniem komendy i dostanienie jakiegoś smaczka, to następnym razem pójdzie łatwiej? tylko, że on tych smaczków kupionych nie chce jeść, a wędlin też nie lubi! a chrupek z karmy może być? Quote
Marta i Wika Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 [quote name='irbis']a widzisz, zapomniałam o nagradzaniu!!!!!!!!!! może jak zostanie za 5 powtórzeniem komendy i dostanienie jakiegoś smaczka, to następnym razem pójdzie łatwiej? Jeśli będziesz powtarzać komendę, straci ona dla niego znaczenie :-) Będzie jednym z tysiąca nic nie znaczących słów, z którymi nic się nie wiąże. Komenda obowiązuje i psa, i przewodnika. Jeśli wypowiadasz komendę, musisz postarać się, żeby pies ją wykonał. Nie chodzi tu o żaden przymus - możesz psa na przykład naprowadzić smakołykiem. A najlepiej naucz psa od początku, jeśli to zostawanie, to zacznij od zostawania przez 3-4 sekundy, kiedy stoisz metr od posłania. Daj psu nagrodę. A potem stopniowo zwiększaj czas i odległość. tylko, że on tych smaczków kupionych nie chce jeść, a wędlin też nie lubi! a chrupek z karmy może być? Jeśli lubi chrupki z karmy, to jak najbardziej. Pamiętaj tylko, żeby smakołyki które pies dostał podczas szkolenia odjąć od dziennej dawki. Quote
irbis Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 a widzisz to nie pies jest głupi!! tylko ja!!!! bo po ZOSTAŃ, Ami zastawał tylko, tak jak piszesz-- na kilka sekund, a potem za mną znowu szedł!! tu jest mój błąd po powinnam dać mu coś i wymagać, żeby następnym razem został o sekundę dłużej!!! OT NIE MA TO JAK BLONDYNKA!!!!!!!!!!!:placz: WIELKIE DZIęKI;) BęDZIEMY ćWICZYć!! tresujesz zawodowo psiska? wiesz ja umiem bez słów dogadać się z kotami- ale kot ma inną naturę, kiedyś miałam owczarka, to na początku był sajgon bo to on mnie tresował, a nie ja jego / z tym, że byłam wtedy w podstawówce i sama musiałam znaleźć jakis sposób żeby się z nim dogadać/ ale później wystarczyło że machnęłam ręką a Agis wiedział o co chodzi. tylko że to był pies na podwórku, z którym chodziłam na 3-4 godzinne spacery codziennie, on miał ogromny kojec bo o pow. 60metrów kwadratowych, tuż przy domku jednorozinnym, Agis był niezwykle łagodny i pozwalał sobie zrobić wszystko miał do mnie zaufanie-- wiem, że długo na nie pracowałam a teraz muszę zrobic dokładnie to samo, mam nadzieję, że spokojem, opanowaniem i przedewszystkim konsekwencji łącznie z RADAMI FACHOWCÓW poradzimy sobie Quote
veebee Posted March 20, 2008 Posted March 20, 2008 mi tez Ami rzadko reagowal na komende "zostan". jakos widac nie ma przekonania, hehehe. bardzo jestem ciakawa, jak sie bedzie zachowywal w stanie bezkloszowym. co do wychowywania- uwazam, ze juz kiedys byl szkolony. takie odnioslam wrazenie, bo latwo lapal nowe komendy, oczekiwal nagrody, kiedy cos zrobil dobrze. ja sama nigdy nie bylam a szkoleniu, robilam wszystko intuicujnie- chociaz jesli kiedys zdecyduje sie na kolejnego psa nietymczasowego- chyba sie wybiore. wiele naucze sie przede wszystkim ja- pies skorzysta na tym niejako mimochodem:) a teraz ciesze sie- ze ami jest szczesliwy. majac taka swiadomosc latwiej o nim apominam, i juz mi nie brakuje odglosu klosza obijaneo o meble, ehehe IRBIS- dziekuje za foto, na zdjeciu wida dwoch przystojniakow, hehehe:)) moj nowy tymczasowicz- jest przepiekny, przeslodki, i przeuroczy. jest bardzo skrzywdzony- ale ma milosci za 10 psow!! pozdrawiam serdecznie Quote
malawaszka Posted March 20, 2008 Posted March 20, 2008 Dzień Dobry :loveu: Irbis super, że będziecie ćwiczyć i życzę konsekwencji i cierpliwości ;) której mnie zawsze brakowało :lol: Quote
irbis Posted March 20, 2008 Posted March 20, 2008 cioteczki moje kochane już myślałam, że zapomniałyście o Nas:mad: Ami dzisiaj rozwalił żyrandol całkowiecie-- nie ma co zniego zbierać, ranka jest w prawdzie zeschnięta, ale zaraz wbiję go w majtasy:evil_lol:, bo sie boję żeby nie rozlizał sobie, a tak niewiele brakuje, żeby było cacy z tymi jego jajcyma hi hi doświadczenie w tresurze mam na bardzo wysokim poziomie, a mogę umotywować do doświadczeniem w tresurze panów na budowie jak sobie na za wiele pozwalą- siedmiu chłopa ustawić- to nielada wyczyn!! żony się tak nie posłuchają hi hi :-o a co dopiero jeden piesek??? dzisiaj pierwszy raz szalał bez żyrandola na podwórku, on lekko wyciąga z 60 km na godzinę! biega prawie z prędkością światła!!!!!!!!!! przychodzi do domu i jest spokój cos wszamie, popije,powkurza koty i idzie lulu dzisiaj Amadeusz nawiązał kontakt pierwszeo stopnia z Afrodytą- DOSTAł W TWARZ--podszedł blisko i chciał znowu sprowokować ją do ucieczki, a mój Afrodyzjaczek najeżył się fuknął i prask w pyszczycho!!! Ami wywalił oczy jakby go wał przejechał i odszedł jakby nigdy nic. Afrodyty łobuz juz nie zaczepia, ale jeszcze wkurza Amosa- tylko czekać na kolejny kontakt pierwszego stopnia hi hi dzisiaj o 16.30 minie dokładnie tydzień jak Ami jast u nas!!! jak do tej pory naprawdę się fajnie zachowuje, jest pogodny, nie ma humorów --narazie??, nie przejawia żanej agresji-- mały gwałcik kazdemu może się zadrzyć mój synek daje mu chrupki /psie oczywiście/ i za każdych chrupkiem mówi posiem -w tłumaczeniu proszę, a jak omija psa to mówi itasiam co w tłumaczeniu na polskie znaczy przepraszam, zresztą do kotów mówi dokładnie tak samo veebee- zrobiłam jeszcze inne fotki ale skasowały mi się /nie mam pojęcia jakim cuden/- byłam starsznie zła, a teraz jek nie ma żyrandola to będzie bardziej fotogieniczny gratuluję Ci tymczasowicza- kochaj go, pieść i nie opószczaj :loveu: a z tą tresura psów, to ja mogeę powiedziec z pełną odpowiedzialnością, ża ma tresowanego psa, bo jak mu powiem :"IDZIESZ CZY NIE -- TO ON IDZIE ALBO NIE" Quote
malawaszka Posted March 20, 2008 Posted March 20, 2008 oooo podwójnie :turn-l: hahahaha no to Ami dostał pierwsze lanie :evil_lol: bravo Afrodyta!!! niech dziad wie, że kobiety górą :evil_lol: Quote
Marta i Wika Posted March 20, 2008 Posted March 20, 2008 [quote name='irbis']mój synek daje mu chrupki /psie oczywiście/ i za każdych chrupkiem mówi posiem -w tłumaczeniu proszę, Może naucz małego, żeby za każdym razem prosił psa np. o siad? :-) W ten sposób wszyscy będą psa szkolić - bo widzę, że koty już się za to zabrały :-) Myślę, że warto nauczyć psa, że nie ma nic za darmo - jak chce dostać chrupka, chce wyjść na dwór, chce być spuszczony ze smyczy, chce żeby mu rzucić piłeczkę, to musi coś zrobić - usiąść, podać łapę, zawarować i co tam jeszcze umie. Coś prostego, żeby się nie frustrował, ale żeby utrwalały mu się komendy i żeby wiedział, że od człowieka pochodzą różne dobre rzeczy. Przynajmniej na początku, na etapie ustalania zasad - potem można robić odstępstwa ;) Edit: Co do satelity - u nas Czarek rozwalił swoje "ufo" już po trzech dniach. Było klejenie taśmą, wzmacnianie drutem, w końcu śrubami... po małym spacerku kołnierz znów był w stanie opłakanym ;-) Wet na początku mówił że kołnierz tylko wypożycza, a potem jak zobaczył co się z nim stało, to westchnął i powiedział "no dobrze, mogą państwo go wziąć sobie..." ;-) Quote
irbis Posted March 20, 2008 Posted March 20, 2008 malawaszka- Ty sie normalnie ze mnie nie śmiej, bo to DWA RAZY to wyszło przpadkiem, synek coś mi klikną, a ja, jako skromna blondynka z tendencja do tycia i to bez kastracji, nie wiem jak skasować, kurza twarz- jak ktoś wie to proszę o pomoc, co by sie ze mnie koleżanki nie nabijały --no!!! własnie tak robimy, zanim Ami dostaje chrupka od Miśka to mówimy siad i Ami grzecznie siada, przed wyjściem na spacer żeby można było noramalnie zapiąć smycz też mówię siad i po pierwszym ataku euforii siada spokojnie i nie na problemu z zapięciem, jak biega luźno po podwórku na hasło do domu sam leci do drzwi- więc naprawdę nie jest tak trudno, jedynie to zostawanie za bardzo mu nie podchodzi, ale spróbujemy ze smakołykiem i myślę, że po czasie załapie o co w tym chodzi- to jest zmyślna bestia!!! ach zapomniałam, przekazać niestety ale złe wieści: mój kochany mężuś, zaczyna odgrywać sie na Amadeuszu!!! hilfe [SIZE=2] słuchjcie wczoraj kupiłam 0,5 kg kawioru dla rencistów /czyli kaszanki/ oczywiście dla Amadeusza i wiecie co się stało!!!!! mój mężuś połowę kawioru "zeżarł" psu:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: i powiedział, że jest świeża i dobra kiedy będzie na obiad!!!! na co ja od razu zaeragowałam wydarłam mu z gardła ile tylko mogłam i mówie zostaw: to dla psa WARA OD GARA!!!!!!! wczoraj sie do mnie nie odzywał, ale dzisiaj już mu przeszło hi hi ciekawe co Go ugryzło:evil_lol: Quote
Marta i Wika Posted March 20, 2008 Posted March 20, 2008 No to nie masz wyjścia - musisz kupować podwójną porcję kaszanki :-) W sumie to kaszanka jest czasem dość mocno przyprawiona i u psa może być np. bąkotwórcza - więc może mąż miał rację zjadając ;) Quote
Chandler Posted March 20, 2008 Posted March 20, 2008 Nie zapomniałam o Amadeuszu irbis, bo nie da się zapomnieć taaaakiego psa :shake:. Wiesz, jak wyszedł ze schroniska i odbyliśmy pierwszy spacer, to, jak pisałam wcześniej, to były dla mnie bezcenne chwile. I tak zostanie. Teraz Amadeusz jest u Was, ale ja mam zapędy moralizatorskie :cool3:, a zauważyłam, że Ty ciężko to znosisz (Twoja wymiana zdań z Romas!), no to się wycofałam. Czytam wątek i śledzę losy Amiego :smile:. I trzymam kciuki :fadein:. Quote
malawaszka Posted March 20, 2008 Posted March 20, 2008 No nie!!! :mad: żeby tak psu... ze schroniska... wyżerać kaszankę... :shake: brak słów!!! To ewidentnie była zemsta za próbę molestowania :evil_lol: A tak serio to jak się między Panami układa???? :cool1: Quote
AnkaG Posted March 20, 2008 Posted March 20, 2008 Nie zapomniały ciotki. ;) Sorki ale kaszanka nie jest dobra dla psa - za dużo różnych przypraw. Nie tylko mogą być pierdziuszki ale i uczulenie może spowodować. Ja staram się dawać psom tylko psie jedzenie. Ewentualnie twaróg i surowe mięsko. Ostatnio kupiłam serce wołowe. Krwiste - ale wcinały. Quote
irbis Posted March 20, 2008 Posted March 20, 2008 no witam witam wszystkie Cioteczki!! prowokacja sie udała hi hi chendler- nie chodzi o to, że ciężko znoszę krytykę, wkurzyło mnie zupełnie coś innego i pisałam o tym milion razy, nie trawię biadolenia, ględzenia że wszystko i wszyscy są źli i tylko czekać aż nas mysz domowa pożre razem z butami, czyli wmawiania upiornych wizji itp. i tylko o to chodziło!!! o nic innego, bo pomiędzy uwagą, a ostrzeżeniem,czy krytyką, a psychozą jest KOLOSALNA różnica! odnosnie psa, który był trymowany czy podtrymowywany,który wpadł w furię- radziłabym właścicielce iść na depilację intymnych części ciała- ciekawe kiedy rzuci się na kosmetyczkę z zębami??? ponadto zwierzęta też dają znać, że coś im się nie podoba, warczą, mruczą złowieszczo, patrzą "spode łba" szczekają-- zawsze daja sygnały, że coś je wkurza i nie można wszystkiego aż tak ujednolicać bo jest to nie w porządku!! i tylko o to chodzi Ciociu kochana, o nic innego!! uwierz mi. mało tego na nikogo się nie obraziłam-- niestety o kaszanke była malutka wojenka, ale już jest po sprawie, jak się mój mężuś dowiedział, że na święta piekę pasztet do darował sobie kaszankę Panowie dogaduje się świetnie, Amadeusz przestał molestować, z wykonywaniem poleceń jest różnie na zasadzie "raz idzie raz nie" na spacerki i siusiu chodzą razem wracają obaj zadowoleni, Ami tylko czeka, aż mężuś sięga do kurtki po papierocha bo wie, że zaraz wychodzi wczoraj jadł kaszankę i dzisiaj była tylko jedna próba broni biologicznej!! więc chyba rzeczywiście była dobra hi hi nie mam zamiaru codziennie pakować w niego tej kaszanki, broń Boże, Ami zasmakował w tuńczyku w sosie własnym, czy Wasze psy próbowały tuńczyka? coś się działo niepokojącego po rybce? twaróg też uwiebia? A surowego mięsa nie chce ruszyć, obojetnie czy jest to drób, czy wołowina-- wieprzowiny nie dawałam Quote
jo_ann Posted March 21, 2008 Posted March 21, 2008 irbis napisał(a): odnosnie psa, który był trymowany czy podtrymowywany,który wpadł w furię- radziłabym właścicielce iść na depilację intymnych części ciała- ciekawe kiedy rzuci się na kosmetyczkę z zębami??? nie masz pojecia o prawdziwej psychice zwierzow, taka prawda.. upierasz sie przy disneyowskiej wizji. chcesz dobrze, ale nie masz nawet podstaw teoretycznych-to niby nic zlego, ale Ty nie chcesz przyjac pewnych faktow, a jak widac np.po opisach twojego egzekwowania komend od Amiego-przydaloby sie... co do Foresta i jego furii-o trymowaniu tez jak widac nie masz pojecia:eviltong: w kazdym razie nie o bol chodzilo, problem byl duzo powazniejszy, ale nie o tym ten watek. Quote
irbis Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 o psychice zwierzów pewnie wiele nie wiem, ale o zwierzetach tak- oczywiście nie o wszystkich. Ponadto wiem wiele innych ciekawych rzeczy? bardzo Cie proszę przypomnij mi przy czym ja się tak upieram? bo nie ukrywam sam się już pogubiłam z tej niewiedzy? normalnie i czy mogłabyś mi wytłumaczyć na czym polega trymowanie? i czy Twój pies wciągu paru dni, po pobycie w Twoim domu a jedncześnie i z Tobą znał wszystkie komendy i wykonywał je bez zarzutu? jeżeli tak to gratuluje tak zdolnego psiaka- zauważ, że Ami jest u nas dzisiaj 9 dzień jeżeli chciałabyś tak naprawdę pomóc to z przyjemnością z Tobą porozmawiam, a może podzielisz się z Nami jakimiś pozytywnymi doświadczeniami? myślę że takie napewno są? Quote
irbis Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 a z okazji Świąt : wesołego królika co po stole bryka, spokoju świętego i czasu wolnego, życia zabawnego i uśmiechniętego, dyngusa mokrego i jaja twardego życzy Ami z rodzinką Quote
malawaszka Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 a ja życzę Wam wszystkim a przede wszystkim bohaterom wątku Wesołych Świąt Quote
jo_ann Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 Irbis-piszesz, ze chcesz rad i wymiany doswiadczen, super, po to to forum. kilka osob cos pisze-a ze rady nie zawsze sa przewesole, piszesz o psychozie i pesymizmie i innych takich. rady sie koncza, nikt nic nie pisze, bo po co prowokowac awanture. porownanie trymowania z depilacja czlowieka... no inna bajka, bo trymujesz martwy, latwo wychodzacy wlos i podszerstek-moze to jest nieprzyjemne troche, ale na pewno niespecjalnie bolesne. a nawet gdyby bylo-ja zakladam, ze pies nie ma prawa sie na mnie rzucic z zebami /patrz potrzeba zmiany opatrunkow na przyklad czy cos w tym stylu/-F mial takie dziwne nawyki, zmienione obecnie. co do komend-F umial ledwo siad. jak chcialam nowej komendy, to poprostu go tego uczylam-od poczatku. na zarcie glownie. zdziwienie, ze pies ktorys raz nie wykonuje komendy zostan.. zwyczajnie nie wie, czego chcesz od niego. poczytaj cokolwiek o szkoleniu-bo reguly nauki kazdej rzeczy sa podobne. bedzie wam sie fajniej zylo. Quote
puzzle Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 jo ann napisala swieta prawde.... co do trymowania nie mozna prownywac go z depilacja, bo martwy wlos nie boli (to jak obskubywanie welnionego plaszcza z kulek) pies tego nie czuje, moja sucz to tak przyjemnie drazni ze jak widzi trymer to przylatuje i sie cieszy, jezeli byloby to niedowytrzymania to poprostu nierobiloby sie tego a psy do fryzjerow chodzilyby jak do wetow. Jezeli trymuje sie w odpowiedni sposb to psa nic nie bedzie bolalo. Quote
irbis Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 jo_ann- dzieki, że przemówiłaś do mnie ludzkim głosem;), zobacz jak łatwo jest osądzić czyjeś postępowanie po jednym zdaniu??? cofnij wstecz pare postów i zobacz od czego się zaczęło?? nie zależy mi na tym aby obrażać Ciebie, Romas, czy prowokować awanturę, nic podobnego! cenię sobie każde uwagi i nie upieram się dziko przy swoim, między uszami mam mózg a nie nitkę, która trzyma uszy! więc jak coś przeczytam, to przemyślę, a potem klepie w klawisze. tak jak pisałam wcześniej nigdy nie miałam złych doświaczeń ze zwierzętami, dlatego to co napisałaś Ty i Romas było i jest dla mnie szokiem, ale wiem też, że jest to prawda- tylko po jednym poście czy dwóch nie można znać całego tematu? mylę się? a poza tym wszystkim wszystkie Panie, które brały udział w tej adopcji, które włożyły mnóstwo serca i zaangażowania zostały posumawane jako słodkie poetki, które cieszą sie tylko pustymi słówkami, a rzeczywistość jest okrutna!! i veebee obserwowała Amiego i Chendler i ja to cały czas robię, widze jak się zachowuje na codzień /chociaż jest to tylko 9 dni/ i jak na razie to oboje się siebie uczymy tylko, że ja stawiam warunki i wymagam, ale nie mogę wymagać po 9 dniach, żeby umiał wszystko!! sama o tym dobrze wiesz! ale też nie można demonizować, bo autentycznie, Wasze posty odebrałam tak jakby to była przepowiednia, że lada moment killer uderzy:angryy: dlatego pisałam,że między ostrzeżeniem, a /sorki za:/ "krakaniem" jest różnica i tylko o to mi chodziło może inaczej nam by sie postowało gdybyśmy rozmawiały, naprawdę wiele od tego zależy jeżeli nie daj Boże uraziłam którąś z Was to przepraszam, ale popatrzcie obiektywnie na siebie jezeli drazni Cię moje poczucie humoru, to mi to powiedz nie będę pisała i nikogo wkurzała- bo po co?? nie o to chyba chodzi prawda?? Quote
xxxx52 Posted March 23, 2008 Posted March 23, 2008 irbis-ciesz sie obecnoscia swojego psa:loveu::loveu:,a nie reanimuj negatywne wypowiedzi z poprzednich postow.:shake: masz pieska,ciesz sie ,lepiej idz na spacer w ten wiosenny zimowy dzien ,:painting::painting::painting:zamiast wzniecac nieporzadane emocje. Zycze Zdrowych Spokojnych Swiat wszystkim milosnikom zwierzat:loveu: Quote
Marta i Wika Posted March 23, 2008 Posted March 23, 2008 [quote name='irbis']i jak na razie to oboje się siebie uczymy tylko, że ja stawiam warunki i wymagam, ale nie mogę wymagać po 9 dniach, żeby umiał wszystko!! Oczywiście, że nie. 9 dni - to nie jest czas, żeby wymagać od psa posłuszeństwa, raczej od siebie - żeby go konsekwentnie nauczyć :-) ale też nie można demonizować, bo autentycznie, Wasze posty odebrałam tak jakby to była przepowiednia, że lada moment killer uderzy:angryy: Eee, ja nie wyczytałam nic takiego ani z wypowiedzi Romas, ani jo_ann. Quote
weszka Posted March 24, 2008 Posted March 24, 2008 A może na ostudzenie atmosfery jakieś fotki? ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.