Helga72 Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 Natusiu ja już mam dość pieluch za stara jestem:cool3: ale Wy młodziutkie sikorki macie cierpliwość do bobasów :loveu: do mnie dawajcie takie psy w moim wieku żeby równowaga była zachowana;) Quote
Helga72 Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 a tak na moje oko to kluseczki są takie milusie , całuśne i puchate , że tylko brać do domciu i rozpieszczać:loveu: Quote
Tuśka Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Na ulicy mieszka taka ruda mała sunia (z tego samego miejsca co Ursa, Skatia i szczeniaki...). Pilnie szukamy tymczasu lub domu stałego! Nie wiadomo czy nie jest ciężarna :cool1: Kaja, gdzieś może by ją upchnąć? Wątek małej: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9698028#post9698028 Quote
Moriaaa Posted August 3, 2008 Author Posted August 3, 2008 Nasi nowi-starzy podopieczni, rodzice dzieciaków: http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=117626 Quote
malagos Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 [quote name='Tuśka']Na ulicy mieszka taka ruda mała sunia (z tego samego miejsca co Ursa, Skatia i szczeniaki...). Pilnie szukamy tymczasu lub domu stałego! Nie wiadomo czy nie jest ciężarna :cool1: Kaja, gdzieś może by ją upchnąć? Wątek małej: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9698028#post9698028 co nowego? jak sunia, nadal na ulicy? :shake: Quote
Angie :) Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 Hej, pisalam jakis czas temu mail o ewentualnym sponsorowaniu Tiny - staruszki z problemiami i nikt mi nie odpisal - czy Ona nadal jest u Was - widze zdjecie? Quote
jola od jadzi Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 Tina nadal jest u nas a właściwie u Moriaaa w domu tymczasowym, przepraszamy, że nikt Ci nie odpisał, na pewno Moriaaa odezwie się niebawem. Quote
Moriaaa Posted August 6, 2008 Author Posted August 6, 2008 Angie :) napisał(a):Hej, pisalam jakis czas temu mail o ewentualnym sponsorowaniu Tiny - staruszki z problemiami i nikt mi nie odpisal - czy Ona nadal jest u Was - widze zdjecie? Angie, Tinka jak najbardziej u nas jest, a dokładnie u mnie. Teraz zbieramy się do operacji listwy mlecznej bo pojawiły się guzki. Tak się zbieramy i zbieramy ale zebrać się nie możemy bo się boimy.:oops: Odpisałam Ci na maila:roll: Nie wiem co z tą pocztą się dzieje:placz: Quote
Angie :) Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 przepraszam jestem po prostu zdziwiona :crazyeye: myslalam ze nie ma odpowiedzi bo psianka jest za TM:shake: Quote
nata od jadzi Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 Tinka jest jak najbardziej dłuuuuuuuuugo długo przed TM :) a Łódź pozdrawia Angie Quote
Angie :) Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 dzieki za pozdrowienia :) to napiszcie mi na priv o kosztach malej postaram sie cos dorzucic co miesiac :) sa jeszcze jakies male albo stare psiaczki - chcialabym je jakos wpomagac - pls o linki na PW :lol: Quote
Tuśka Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 [quote name='malagos']co nowego? jak sunia, nadal na ulicy? :shake: Niestety tak... A do tego ostatnio nie miałam nawet czasu do niej podjechać....:shake: Kaja! Przypominamy się........ Quote
Moriaaa Posted August 8, 2008 Author Posted August 8, 2008 Tuśka napisał(a):Niestety tak... A do tego ostatnio nie miałam nawet czasu do niej podjechać....:shake: Kaja! Przypominamy się........ Tusieńko, cały czas myślimy.:roll: Sunia jest zapisana w kolejce. Quote
Tuśka Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Dziękujemy, oby jak najszybciej ją zabrać.... Quote
katya Posted August 9, 2008 Posted August 9, 2008 Ponad 3 tygodnie temu znalazłam pisklę. Dzięki wskazówkom Buni oraz wiedzy zdobytej na Ciconia Forum z tego pisklęcia wyhodowało mi się takie cuś ;) Wcina już mieloną wołowinę, ale wciąż wymusza na mnie, żebym ją karmiła. Drze się, podskakuje i wymachuje skrzydłami i dosłownie połyka moje palce wraz z mięskiem. O sroczce na bieżąco będę pisała tutaj: http://www.niechcianeizapomniane.org/forum/ptaszarnia-kasi-vt1617.html Quote
Aska7 Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 Przepraszam za offa, ale czy nie wiecie gdzie można załatwić bezpłatną sterylizację kotki. Sąsiadka na tej mojej wsi, osoba ponad 70-letnia powiedziała TZ-towi, że nie chce, aby jej kotka miała więcej małe. Dla mnie to krok milowy. Chcę jej powiedzieć, żeby namawiała innych sąsiadów, ale to jest wiocha i 100,00 - 150,00 zł. na sterylizację nikt nigdy nie wyda. Quote
katya Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 UM robił bezpłatne sterylki dla kotów wolnożyjących, ale to już chyba historia. Quote
jola od jadzi Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 W ostatnim czasie w naszym Domu Tymczasowym Fundacji zamieszkało kilka psich nieszczęść. Można by nazwać je DZIKIMI PSAMI, ale czy tak jest na pewno? Mogę świadomie powiedzieć, że NIE… Może byłoby łatwiej, gdyby ich nieufność wynikała tylko z braku kontaktu z człowiekiem, gdyby powracanie ich do życia miało polegać tylko na oswojeniu. Niestety…w przypadku naszej Ronji, Miśki i Samanty jest inaczej. To psy, które kiedyś ufały, kochały, a przy tym cierpliwie znosiły ciosy od ich ukochanych właścicieli. Aż któregoś dnia czara goryczy się przepełniła. Zbyt dużo bólu, poniżania, lęku…Sunie się poddały, stworzyły w swej świadomości nowy obraz człowieka- CZŁOWIEKA KATA. Przygnębiająca jest obserwacja naszych “dziczków”. One wprost czekają na cios. W ich oczach widać pewność, że ta ręka, która karmi je przysmakami, zaraz zada ból. I jakie jest ich zdziwienie, kiedy jednak tak nie jest. Kiedy mówię do nich spokojnym głosem, kiedy nie naciskam na kontakt fizyczny, ale jednocześnie staram się formować dobre skojarzenia, ręka karmi-nie bije. Każda z naszych “dziczków” w inny sposób “wraca do świata”, ale wracają i to jest najpiękniejsze w tej długiej, żmudnej pracy. Każde choć chwilowe ufne spojrzenie, każdy objaw zainteresowania, każde merdnięcie ogona, daje nam nieopisaną radość. I wiem, że Ronji, Miście i Samancie też…widać, że są z siebie dumne. Oto nasze bohaterki MIŚKA- to najlżejszy przypadek. Sunia rok temu została powieszona w lesie. Kilka dni wisiała dotykając ziemi tylko tylnymi łapkami. Teraz panicznie boi się obroży i smyczy, kojarząc je z tragedią, która ją spotkała. -Ronja- sunia, która przeżyła pół roku w schronisku w Krzyczkach. Widziała najgorsze potworności, które człowiek może zgotować zwierzęciu. SAMANTA- sunia od szczeniaka zamknięta była w komórce, przywiązana na grubym łańcuchu. Nie widziała świata poza tą komórką, a człowiek często “demonstrował” jej, że jest niewygodna. (tekst napisała Moriaaa) Quote
Czarodziejka Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Katya, ty to chyba i jajko potrafisz ze skutkiem wysiedzieć :D Śliczna sronia - uczysz ją latać, czy sama daje radę? Quote
katya Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Czarodziejka napisał(a):Katya, ty to chyba i jajko potrafisz ze skutkiem wysiedzieć :D Śliczna sronia - uczysz ją latać, czy sama daje radę? Już sama umie, tylko jeszcze z lądowaniem kiepsko :evil_lol: Quote
Tengusia Posted August 18, 2008 Posted August 18, 2008 przepraszam za off Pilnie potrzebna wizyta przeadopcyjna w Częstochowie, moze to wlasnie jest szansa dla Dragona http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10716009#post10716009 dane osoby ktora trzeba odwiedzic poslalam maciaszek na pw wiec jak cos piszcie do niej ona wam je poda !!! Quote
jola od jadzi Posted August 18, 2008 Posted August 18, 2008 Tengusia, off chybiony, my jesteśmy w Łodzi... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.