Tuśka Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 Ursa trafiła do wspaniałego domu. Ludzie cudowni po prostu. Martwiłam się jak ona się dogada z obcymi osobami ale wszystko jest ok. Wczoraj wieczorem jak pani Krystyna i jej córka Zuza wyszły z nią na dłuższy spacer do lasu (oczywiście na lince) w drodze powrotnej włączył się jej GPS i sama ciągnęła pod furtkę ;) Wszystko gra a ja jestem zadowolona z jej właścicieli. Niczego jej tam nie będzie brakować. Z ulicy na salony :loveu: Quote
nata od jadzi Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 mamy sześcioro nowych podopiecznych... to szóstka szczeniaków, dzieci zakochanych psów bezdomnych. panowie niestety nie byli w stanie zaopiekować się psiakami, a one lada dzień zaczęłyby wychodzić z zagródki i rozeszłyby się po krzakach... więc wzięliśmy kluski - niestety łącznie mamy już na stanie 11 szczeniaków i nie jesteśmy w stanie przyjmować kolejnych. dlatego serdeczna prośba - pomóżcie w ogłoszeniach, a może i w tymczasach...? :oops: KAŻDA POMOC NA WAGE ZLOTA! zresztą zobaczcie jakie slodkie kluchy... wątek maluchow: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10448057 Quote
Kris_001 Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 Czy ktoś może mi wyjaśni co tu się dzieje ? Może być na PW. Mnie przypomina to polskie piekiełko: tu awantura, w BwP - zmiana zarządu, jakoś cienko w tym wszystkim widzę pomoc dla zwierzaków. W moim odczuciu może zabraknąć czasu na zajmowanie się zwierzętami, zostanie czas tylko na awantury. Jakież to polskie, typowo polskie. Quote
Moriaaa Posted July 7, 2008 Author Posted July 7, 2008 Jutro o 7 rano panowie przywożą ogrodzenie. Piach do montażu jeszcze nie zwieziony, więc musimy wstać chyba o 5 rano żeby im bliżej podwieźć:placz: Jutro ciężki dzień nas czeka... Quote
katya Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 Dzisiaj został wykastrowany Murzynek vel Bingo - synek Sally Quote
Tuśka Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 Już po kastracji? Nawet nie wiedziałam :evil_lol: Quote
jola od jadzi Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 Dzisiaj w ogóle sądny dzień.Katya z Natą siedzą jeszcze w lecznicy z Pusią i małym kociakiem,czekają już od ponad godziny i coś brzydko mamroczą pod nosem:evil_lol:, ja zdążyłam wrócić z dozorów z Bałut, weszłam do domu i zadzwoniła Pani z prośbą o natychmiastową interwencję właśnie na Bałutach, i to na tej ulicy z której wróciłam, co miałam zrobić, pojechałam znowu, moje psy i koty rozniosły dom, bo nudziło im się samotnie siedziec przez tyle godzin, ja teraz też usiadłam i zastanawiam się,kto zlituje się nade mną i wyjdzie z psami(pada deszcz).Niech ten dzień się wreszcie skończy! Quote
Tuśka Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 Ojej... Jolu.... Trzymaj się jakoś :loveu: Ja od 2 tygodni wracam do domu po 20-stej. Codziennie coś. A to łysy kot, a to szczeniaki, a to sunia której właścicielka nie karmi a oddać nie chce, Kot co wypadł z 3 piętra.... Dzisiaj był wróbel zmymlany przez psa (jutro jedziemy do Buni). I tak w koło Macieju.... Więc Cię rozumiem.... Quote
katya Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 2 kolejne sprawy 1. Suki z Pomorskiej. 4 suki regularnie się szczenią. 3 uwiązane na sznurkach, jedna biega luzem. Dwie podobne do labka, jedna ma kryjówkę pod schodami, druga mieszka zamknięta w rozwalającej się szopie. Czwarta sunia na sznurku przyczepionym do wozu, tylko tam może się ukryć. 3 ok. półroczne szczenięta biegają luzem, zdarza się, że wbiegają na ulicę, posesja jest nieogrodzona. Sprawą już od dłuższego czasu zajmuje się TOZ, dowiózł karmę, którą sunie dostają. Była też kotka, ale zabił ją samochód, zostały 2 ok 5-tygodniowe kocięta. Jedną koteczkę udało nam się wczoraj złapać, zaopiekowała się nią niezawodna Iza i jej fundacja Kocica Mama, dziękujemy. Sunię z pod wozu zawiozłyśmy wczoraj z Magdą801 do lecznicy na sterylkę. W domu mieszka dziadek, przyjeżdża do niego codziennie siostrzeniec, chcą współpracować, pozwalają robić zdjęcia, więc to wielki plus tej sprawy. Podobno wczoraj przed nami była tam pani z TOZu, więc dałam wizytówkę by facet jej przekazał, teraz czekam na kontakt. Mam fotki, ale aparat na pożyczkach, więc wstawię wkrótce. 2. Psy z Pryncypalnej. Dwa psy przybłąkały się do jakiejś opuszczonej szopy. Karmi je starsza pani, chora na osteoporozę, po dwóch operacjach i w ogóle. Mąż nie wychodzi z domu, bo go pobili i ma złamaną chyba kość biodrową, jest po operacji. Pani prosi o pomoc, codziennie pieszo chodzi z domu o tej szopy z garnkiem jedzenia, a to niebezpieczna okolica. Wczoraj zawiozłyśmy z Natalką 15 kg karmy, postaramy się wkrótce zrobić zdjęcia, tylko co dalej... Quote
Moriaaa Posted July 10, 2008 Author Posted July 10, 2008 Trzeba wszystkie obcykać i powystawiać, no sterylki podstawa... Strasznie dużo ostatnio zgłoszeń wpływa:shake: A teraz z innej beczki... Płot już zamontowany, dzisiaj Panowie przywieźli jeszcze 1 boks i 3 budy do wszystkich 3 boksów. Troszkę zdjęć. A takie ślicznuśne budy nam Panowie zrobili:) Roboty cała masa. W weekend musimy jeszcze uprzątnąć te powycinane krzaczory (czyt.spalić-kto się pisze na ognisko?:cool3:) i zamontować furtkę. Padam na twarz... Quote
Tuśka Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Jak ostatnio napisałam że mogę przyjechać i nie mogłam bo byłam w pracy to mnie Kasia opierniczyła... :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ale od soboty do końca miesiąca mam urlop więc jak by co dawać znać :diabloti: Quote
Tuśka Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Urszulka w nowym domu :loveu: Jolu dziękuję za ten cudowny domek :loveu: Dzwoń do mnie jak najczęściej z takimi informacjami ;) Quote
katya Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Kaja - budy i płot - miodzio :) Tuśka - Ursa ma chyba raj na Ziemii, bosko :) Dziś zawiozłyśmy z Magdą karmę do lecznicy, 5 dużych puszek i 3kg suchego. Mamy tam obecnie 3 suki, więc pyszczków trochę jest do wykarmienia. Ronja zrobiła kupę, posprzątałam i dałam puchę, Kaja będziesz miała fajnie od soboty, bo jej kupki straaaaaaasznie śmierdzą. Muszka (cudna, starsza sunia z Pomorskiej) i Pusia (mama szczeniąt) będą prawdopodobnie ciachane jutro, dzisiaj sobie pobiegały. Pani praktykantka je wyczesała :) Quote
jola od jadzi Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Tuśka, sama bym chciała choć raz w tygodniu taki dom znajdować;),ale cieszę się, po rozmowie z Panią wiedziałam,że to jest to:multi:. I ciotki drogie,boksy z budami wyglądają tak...profesjonalnie,wreszcie nasze psy będą miały wszystko, co najlepsze! Quote
nata od jadzi Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 widzę że płot stanął w miejscu, gdzie dotąd płonęło nasze ognicho ;) a tak na serio to jest wypas!! dzisiaj z jolą widziałyśmy coś co by Ci się Kaja przydało - myjkę ciśnieniową Karcher :razz: Quote
Helga72 Posted July 12, 2008 Posted July 12, 2008 a Wy szczęśliwie wróciłyście do domu mimo burzy i ulewy jestem very happy:loveu: Quote
nata od jadzi Posted July 12, 2008 Posted July 12, 2008 ale już nigdy, NIGDY tą trasą w nocy nie pojadę. nigdy. Quote
malagos Posted July 12, 2008 Posted July 12, 2008 nata od jadzi napisał(a):ale już nigdy, NIGDY tą trasą w nocy nie pojadę. nigdy. coś sie stało? Quote
nata od jadzi Posted July 12, 2008 Posted July 12, 2008 mamy nowych podopiecznych, tym razem to sześć pięknych kociaków, którymi opiekuje się Iza Milińska z Kociej Mamy. niestety koteczki są w złym stanie, mają koci katar i przepuklinę rogówek... nie wiadomo ile oczu uda nam się uratować :( wątek kociaków: http://www.niechcianeizapomniane.org/forum/-vp12642.html#12642 Quote
Czarodziejka Posted July 14, 2008 Posted July 14, 2008 Ja chcę podziękować Fundacji za jedzonko dla Rexa, bardzo jesteśmy obydwoje ucieszeni, bo przynajmniej przez jakiś czas nie muszę stać przy garach, tylko sypnę szczerze z wora. Niestety nie za długo potrwa ta idylla, bo Rex jak każdy facet lubi sobie podjeść na ciepło ;) Quote
katya Posted July 15, 2008 Posted July 15, 2008 [quote name='katya']To teraz troszkę o naszych podopiecznych: Kocia rodzinka http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=114466 Prawdopodobnie wyrzucona na wsi, bezdomna kocica przybłąkała się do pewnego Pana i okociła się. Musimy pomóc w szukaniu domków dla kociąt oraz wysterylizować mamuśkę. Kocięta mają do dyspozycji garaż i mogą tam zostać do czasu znalezienie nowych, dobrych domków. Jedno kocię - Łapek (jest ich 4) przebywa u mnie - ma problem z łapką, nie staje na niej, dziś dostał leki, jutro się okaże czy pomogły, jeśli nie to robimy rtg. 2 kociaki są już w nowych domkach - 1 pręgusek i 1 czarnulek. Po tego małego szatana wczoraj przyjechała Pani z Warszawy :razz: Do adopcji jeszcze 2 maluchy. Mamuśka jest piękna, czarna jak smoła, myślę, że w tym tygodniu zrobimy sterylkę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.