Moriaaa Posted June 29, 2008 Author Posted June 29, 2008 Wspomniany Onkek...ochrzczony przez Iwonkę Lexusem. I jego wątek: http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=113608 Quote
Helga72 Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 Piękny i doskonały w każdym calu :loveu:LEXUS - luksus dla przyszłego właściciela:multi: posłuszny i inteligentny zna podstawowe komendy , idealnie chodzi na smyczy Quote
Helga72 Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 Nadal nie tracę nadziei na to , że ktoś go szuka i strasznie za nim tęskni:-(Moriaaa póki co ten cud ewolucji w Twoje ręce najlepsze z najlepszych:loveu: Quote
katya Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 A teraz nasza krzyczkowa Ronja :loveu: Już tak bardzo się nie boję, dawaj tą parówkę Nie boję się, Nie boję się, bardzo staram się nie bać... Spojrzę na Ciebie nawet :razz: :loveu::loveu::loveu: Quote
Moriaaa Posted June 30, 2008 Author Posted June 30, 2008 Jestem w szoku! Kasiu dzięki za te zdjęcia! Ja ją już kcem tu:placz:;) Przekleiłam lalkę na wątek Krzyczkowy. Iwonko..szukałam ogłoszeń, ale na razie nikt go nie szuka:( A cud to naprawdę jest i to wielki! Cud miód i orzeszki:) Quote
Tuśka Posted July 1, 2008 Posted July 1, 2008 O Bogini! Ronia jet taka kochana.... Tak się cieszę że udało się ją wyciągnąć.... Teraz już będzie tylko lepiej :loveu: Quote
nata od jadzi Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 dawać zdjęcia z dzisiejszego odchwaszczania! Quote
Moriaaa Posted July 3, 2008 Author Posted July 3, 2008 nata od jadzi napisał(a):dawać zdjęcia z dzisiejszego odchwaszczania! To Ty jeszcze nie spałaś? Ciotka wczoraj ledwo żyłaś a po nocy jeszcze na dogo włazi;) Ja padłam wieczorem, o Jarku nie wspominając bo on padł jak wyjechaliście;) Ciekawe jak Łukasz? Co z tym zrobić?;) Potem nam się ciotka Katya rozkręciła i jako jedyna dotrwała do końca. Lilka wymęczyła Łukasza...biedaczek:] Odchwaszczaliśmy aż się kurzyło:) Zrobiliśmy już cały teren. Zostało jeszcze powyrywanie korzonków, ale tym już się zajmiemy z Jarkiem. Po weekendzie przyjeżdża ogrodzenie oraz kolejny boks i3 budy:) Quote
katya Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 "Moriaaa" napisał(a): Ciekawe jak Łukasz? Łukasz poszedł do pracy na 22, a rano o 6 przywiózł mi kociaka z bezwładną łapką :shake: Quote
Niewiasta_21 Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 [CENTER]Oświadczenie [/CENTER] Nadszedł czas aby oświadczyć iż Fundacja Niechciane i Zapomniane-Sos dla Zwierząt kilka miesięcy temu została podzielona (odeszło kilka osób). W natłoku pracy nasze wspólne cele odnośnie działalności Fundacji jakoś się rozbiegły. Na to, co teraz Fundacja osiągnęła, pracowali wszyscy członkowie Fundacji. W związku z tym liczyłysmy na koleżeńskie rozliczenie, prosząc jedynie o przekazanie przez Fundację jednego boksu i klatki kennelowej, gdyż osoby które odeszły nadal aktywnie pomagają zwierzętom w potrzebie. Nasza prośba została odrzucona. Klatka kennelowa jest bezwzględnie potrzebna dzikiej suni,matce Ponga i Xeny,które były pod opieką Fundacji. Zapomniana sunia, ponownie szczenna została złapana, wysterylizowana i klatka kennelowa jest w tym momencie jej jedynym domem. Zwrócenie klatki w szybkim tempie (do końca tygodnia) skazuje sunie na ponowną bezdomność. Jesli chodzi o boks: Pieniądze na zakup jednego boksu i utrzymanie w nim psa otrzymałysmy od prywatnej osoby z Angli, która wybrała sobie ze schroniska sunie Lene. Poniewaz wyjazd psa do Angli wiąże się z 6 miesięczną kwarantanną sunia wciąż czeka na wyjazd w zakupionym boksie. W związku z tym, że pieniądze otrzymałam Ja na swoje prywatne konto liczyłyśmy ze boks polubownie będzie nam przekazany i pozostanie tam gdzie jest. W tym wypadku równiez sie pomyliłysmy,gdyż boks zostanie zabrany. Cała ta sytuacja jest dla nas bardzo przykra, gdyż wszyscy działamy wyłącznie dla dobra zwierząt i chcemy im nadal pomagac. Niewiasta_21 - Ania Hanka456 - Hania Ciapuś - Agnieszka Olgaj - Olga Ewatonieja - Natalia Anovip1 _ Iwona Reno2001 - Ewa Quote
Moriaaa Posted July 3, 2008 Author Posted July 3, 2008 Odpowiedź na Oświadczenie Na początku roku pożegnaliśmy się dokładnie z dwoma osobami-Anią i Hanią. Ze względu na brak możliwości komuniakcji i różne widzenie standardów "pomagania" to rozstanie było konieczne. Fundacja nie jest piaskownicą, gdzie kiedy kończymy zabawę zabieramy swoje zabawki. Jest poważną instytucją, jest instytucją dysponującą majątkiem FUNDACJI a nie prywatnych osób Zarządu lub Rady, którym mogą dowolnie dysponować. W boksie Lena będzie mieszkać do czasu wyjazdu do Anglii i tak było to ustalone. Klatka kennelowa miała zostać zwrócona Fundacji w momencie kiedy Olga nie będzie jej już potrzebowała. Dziś dowiedziałam się od Ani, że klatka nie zostanie zwrócona Fundacji, bo Fundacja może sobie kupić nową. Zostało mi również jasno powiedziane, że jeśli nie zdecydujemy się przekazać w/w rzeczy w formie darowzny Ani, Fundacja będzie mieć nieprzyjemności. Quote
hanka456 Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 A mnie się wydaje, że było trochę inaczej. Nigdy nie miałam zamiaru przywłaszczać sobie cudzej własnosci. Quote
Niewiasta_21 Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 Cd dyskusji tutaj: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77826&page=185 Quote
katya Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 To teraz troszkę o naszych podopiecznych: Kocia rodzinka http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=114466 Prawdopodobnie wyrzucona na wsi, bezdomna kocica przybłąkała się do pewnego Pana i okociła się. Musimy pomóc w szukaniu domków dla kociąt oraz wysterylizować mamuśkę. Kocięta mają do dyspozycji garaż i mogą tam zostać do czasu znalezienie nowych, dobrych domków. Jedno kocię - Łapek (jest ich 4) przebywa u mnie - ma problem z łapką, nie staje na niej, dziś dostał leki, jutro się okaże czy pomogły, jeśli nie to robimy rtg. Łapek Puchatek Są jeszcze 2 czarnulki, wkrótce powinnam mieć fotki. Kotki mają ok. 10 tygodni, są kuwetkowe. Quote
katya Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 Tora http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=100768&page=36 Tora była dzieckiem bezdomnej suni - Majeczki. Zarówno ona jak i jej mama znalazły domy. Tora przebywa w nowym domu od lutego. Obecnie ma ok. 10 miesięcy. Ostatnio skontaktowała się z nami rodzina Tory z informacją, że muszą ją oddać. Nie mają ani czasu ani serca by zainwestować w jej wychowanie. Bo przecież szczeniaka - tak jak dziecko - trzeba wychowywać, uczyć, poświęcać mu czas... Tora jest energiczną sunią, a ta energia przerosła włąścicieli. Tak więc sunia szuka nowego domu. Mamy maximum 10 dni na znalezienie go. Tora jest małą suczką, jest zaszczepiona i zaczipowana, wkrótce zostanie wysterlizowana. Bardzo lubi dzieci. Quote
katya Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 Ronja Dzisiaj odwiedziłam naszą panienkę, posiedziałyśmy sobie razem ze 40 minut. Trochę razem w klatce, trochę ona w klatce, a ja na zewnątrz. Jest co raz lepiej. Wczoraj podobno wyszła nawet z klatki i zrobiła małą demolkę. Wydaje mi się, że sunia jest na etapie: "To ludzie mogą być OK?????". Choć nie chciała się otwarcie przyznać, to widziałam, że głaskanie i drapanie po główce, pod bródką, za uszkiem i po łapce było nawet fajne :cool3: I nawet zjadła troszkę przy mnie z miseczki :multi: Quote
Moriaaa Posted July 4, 2008 Author Posted July 4, 2008 Ronja jest niesamowita!!! Głaskanko widzę:) :) Quote
Niewiasta_21 Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Ronja jest cudowna i wymaga pomocy,ale spójrz w oczy Banerowi który czeka na ciebie w schronisku. Ponawiam pytanie: Skoro Lena w Złotnikach nie jest opłacona,bo zapłaciliście za nią tylko 1000 zł,a dałam wam 4000 tys zł,to 3000 tys zł poszło na boks dla Leny? Czyż nie tak? Jakim prawem wzieliscie fakture na Fundacje,skoro kasa poszła do ręki? Quote
jola od jadzi Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Niniejszym informujemy, że w dniu dzisiejszym odbyło się spotkanie przedstawicieli Fundacji Niechciane i Zapomniane – SOS dla Zwierząt z prawnikiem reprezentującym jej interesy. Po przedstawieniu zaistniałej sytuacji ustalono, iż nie ma podstawy prawnej do przekazania majątku Fundacji lub jakiejkolwiek jego części osobom trzecim. Działanie takie byłoby niezgodne z prawem oraz statutem Fundacji. Ponadto informujemy, iż na stronie www.dogomania.pl/forum ukazują się nieprawdziwe informacje dotyczące Fundacji Niechciane i Zapomniane – SOS dla Zwierząt, noszące znamiona pomówienia i zniesławienia, podpisane przez użytkowników: hanka456, Niewiasta_21, ewatonieja, olgaj. Jednocześnie podajemy do publicznej wiadomości, iż ustalono z prawnikiem reprezentującym Fundację, że w przypadku dalszego zamieszczania informacji o podobnym charakterze, zostaną podjęte działania zmierzające do skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego wobec osób dopuszczających się w/w pomówień i zniesławień. Jarosław Miszczak Karolina Grabowska Jolanta Łukaszewicz Katarzyna Dworakowska Natalia Łukaszewicz Magdalena Rudzińska Quote
Niewiasta_21 Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Super,bardzo tego chcemy,bo to wszystko jest prawdą,a nie żadnymi oszczerstwami. Wciaz nikt nie odpowiedział mi na moje pytanie. Wstydziłybyście sie pisac ze mówimy nieprawde! Moze podstaw prawnych niema,ale za to podstawy moralne powinny byc! Quote
Niewiasta_21 Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Lena nie jest w hotelu opłacana,to tez pomówienie? Wyprzecie się? Dostałyscie na to pieniądze. Mam powiedzieć pani z Angli,ze bardzo mi przykro ale pieniądze przepadły? Prosze o uregulowanie pieniędzy za Lene w hotelu. Jesteście smieszne pisząc takimi regułkami,ale zapomniałam przeciez ze wy macie klase a my to pachołki. Lepiej pokażcie w którym momencie was pomówiłam,chetnie wyjasnie. Lepiej schowac głowe w piasek,nie? Moze wszystko ucichnie... Quote
katya Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Tak, Zuza już w nowym domku w Tarnowskich Górach :) No i dziś wyjechała również Ursa. Pani przyjechała z Torunia po Ursę i po Martę i pojechały. Marta oblooka wszystko i wróci pociągiem :) Quote
Moriaaa Posted July 5, 2008 Author Posted July 5, 2008 Wczoraj telefon. Dzwoni Pan, że w komórce ma kociaki..chyba chore. Ponieważ akurat byliśmy w Łodzi umówiłam się z Panem w lecznicy, żeby przywiózł małe i zobaczymy co da się zrobić. Okazało się, że jest to 6 kociaków z potwornie zaawansowanym kocim katarem:/ Właściwie nie było widać oczu, wszystko w ropie. Pan nie miał możliwości podawania 4 razy dziennie kropelek malutkim...a przede wszytskim na tym polega leczenie. No i klops... Na pomoc przyszła niezawodna Kocia Mama :loveu: Kociaki na noc zostały w lecznicy, a dzisiaj popołudniu Iza przyjęła maluchy do siebie. DZIĘKUJEMY!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.