Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 982
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Piękny i doskonały w każdym calu :loveu:LEXUS - luksus dla przyszłego właściciela:multi: posłuszny i inteligentny zna podstawowe komendy , idealnie chodzi na smyczy

Posted

A teraz nasza krzyczkowa Ronja :loveu:

Już tak bardzo się nie boję, dawaj tą parówkę



Nie boję się, Nie boję się, bardzo staram się nie bać...



Spojrzę na Ciebie nawet :razz:



:loveu::loveu::loveu:

Posted

Jestem w szoku!
Kasiu dzięki za te zdjęcia!
Ja ją już kcem tu:placz:;)
Przekleiłam lalkę na wątek Krzyczkowy.

Iwonko..szukałam ogłoszeń, ale na razie nikt go nie szuka:(
A cud to naprawdę jest i to wielki!
Cud miód i orzeszki:)

Posted

nata od jadzi napisał(a):
dawać zdjęcia z dzisiejszego odchwaszczania!


To Ty jeszcze nie spałaś?
Ciotka wczoraj ledwo żyłaś a po nocy jeszcze na dogo włazi;)
Ja padłam wieczorem, o Jarku nie wspominając bo on padł jak wyjechaliście;)
Ciekawe jak Łukasz?

Co z tym zrobić?;)


Potem nam się ciotka Katya rozkręciła i jako jedyna dotrwała do końca.


Lilka wymęczyła Łukasza...biedaczek:]


Odchwaszczaliśmy aż się kurzyło:)



Zrobiliśmy już cały teren. Zostało jeszcze powyrywanie korzonków, ale tym już się zajmiemy z Jarkiem. Po weekendzie przyjeżdża ogrodzenie oraz kolejny boks i3 budy:)

Posted

[CENTER]Oświadczenie
[/CENTER]
Nadszedł czas aby oświadczyć iż Fundacja Niechciane i Zapomniane-Sos dla Zwierząt kilka miesięcy temu została podzielona (odeszło kilka osób).
W natłoku pracy nasze wspólne cele odnośnie działalności Fundacji jakoś się rozbiegły. Na to, co teraz Fundacja osiągnęła, pracowali wszyscy członkowie Fundacji.
W związku z tym liczyłysmy na koleżeńskie rozliczenie, prosząc jedynie o przekazanie przez Fundację jednego boksu i klatki kennelowej, gdyż osoby które odeszły nadal aktywnie pomagają zwierzętom w potrzebie. Nasza prośba została odrzucona.
Klatka kennelowa jest bezwzględnie potrzebna dzikiej suni,matce Ponga i Xeny,które były pod opieką Fundacji. Zapomniana sunia, ponownie szczenna została złapana, wysterylizowana i klatka kennelowa jest w tym momencie jej jedynym domem.
Zwrócenie klatki w szybkim tempie (do końca tygodnia) skazuje sunie na ponowną bezdomność.
Jesli chodzi o boks:
Pieniądze na zakup jednego boksu i utrzymanie w nim psa otrzymałysmy od prywatnej osoby z Angli, która wybrała sobie ze schroniska sunie Lene.
Poniewaz wyjazd psa do Angli wiąże się z 6 miesięczną kwarantanną sunia wciąż czeka na wyjazd w zakupionym boksie. W związku z tym, że pieniądze otrzymałam Ja na swoje prywatne konto liczyłyśmy ze boks polubownie będzie nam przekazany i pozostanie tam gdzie jest. W tym wypadku równiez sie pomyliłysmy,gdyż boks zostanie zabrany.

Cała ta sytuacja jest dla nas bardzo przykra, gdyż wszyscy działamy wyłącznie dla dobra zwierząt i chcemy im nadal pomagac.

Niewiasta_21 - Ania
Hanka456 - Hania
Ciapuś - Agnieszka
Olgaj - Olga
Ewatonieja - Natalia
Anovip1 _ Iwona
Reno2001 - Ewa

Posted

Odpowiedź na Oświadczenie

Na początku roku pożegnaliśmy się dokładnie z dwoma osobami-Anią i Hanią. Ze względu na brak możliwości komuniakcji i różne widzenie standardów "pomagania" to rozstanie było konieczne.

Fundacja nie jest piaskownicą, gdzie kiedy kończymy zabawę zabieramy swoje zabawki. Jest poważną instytucją, jest instytucją dysponującą majątkiem FUNDACJI a nie prywatnych osób Zarządu lub Rady, którym mogą dowolnie dysponować.

W boksie Lena będzie mieszkać do czasu wyjazdu do Anglii i tak było to ustalone.
Klatka kennelowa miała zostać zwrócona Fundacji w momencie kiedy Olga nie będzie jej już potrzebowała.
Dziś dowiedziałam się od Ani, że klatka nie zostanie zwrócona Fundacji, bo Fundacja może sobie kupić nową.
Zostało mi również jasno powiedziane, że jeśli nie zdecydujemy się przekazać w/w rzeczy w formie darowzny Ani, Fundacja będzie mieć nieprzyjemności.

Posted

To teraz troszkę o naszych podopiecznych:

Kocia rodzinka
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=114466

Prawdopodobnie wyrzucona na wsi, bezdomna kocica przybłąkała się do pewnego Pana i okociła się. Musimy pomóc w szukaniu domków dla kociąt oraz wysterylizować mamuśkę. Kocięta mają do dyspozycji garaż i mogą tam zostać do czasu znalezienie nowych, dobrych domków. Jedno kocię - Łapek (jest ich 4) przebywa u mnie - ma problem z łapką, nie staje na niej, dziś dostał leki, jutro się okaże czy pomogły, jeśli nie to robimy rtg.

Łapek



Puchatek



Są jeszcze 2 czarnulki, wkrótce powinnam mieć fotki.
Kotki mają ok. 10 tygodni, są kuwetkowe.

Posted

Tora
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=100768&page=36

Tora była dzieckiem bezdomnej suni - Majeczki. Zarówno ona jak i jej mama znalazły domy.
Tora przebywa w nowym domu od lutego.
Obecnie ma ok. 10 miesięcy.
Ostatnio skontaktowała się z nami rodzina Tory z informacją, że muszą ją oddać.
Nie mają ani czasu ani serca by zainwestować w jej wychowanie.
Bo przecież szczeniaka - tak jak dziecko - trzeba wychowywać, uczyć, poświęcać mu czas...
Tora jest energiczną sunią, a ta energia przerosła włąścicieli. Tak więc sunia szuka nowego domu.
Mamy maximum 10 dni na znalezienie go.

Tora jest małą suczką, jest zaszczepiona i zaczipowana, wkrótce zostanie wysterlizowana. Bardzo lubi dzieci.

Posted

Ronja

Dzisiaj odwiedziłam naszą panienkę, posiedziałyśmy sobie razem ze 40 minut. Trochę razem w klatce, trochę ona w klatce, a ja na zewnątrz. Jest co raz lepiej. Wczoraj podobno wyszła nawet z klatki i zrobiła małą demolkę.
Wydaje mi się, że sunia jest na etapie: "To ludzie mogą być OK?????". Choć nie chciała się otwarcie przyznać, to widziałam, że głaskanie i drapanie po główce, pod bródką, za uszkiem i po łapce było nawet fajne :cool3: I nawet zjadła troszkę przy mnie z miseczki :multi:





Posted

Ronja jest cudowna i wymaga pomocy,ale spójrz w oczy Banerowi który czeka na ciebie w schronisku.

Ponawiam pytanie:
Skoro Lena w Złotnikach nie jest opłacona,bo zapłaciliście za nią tylko 1000 zł,a dałam wam 4000 tys zł,to 3000 tys zł poszło na boks dla Leny? Czyż nie tak? Jakim prawem wzieliscie fakture na Fundacje,skoro kasa poszła do ręki?

Posted

Niniejszym informujemy, że w dniu dzisiejszym odbyło się spotkanie przedstawicieli Fundacji Niechciane i Zapomniane – SOS dla Zwierząt z prawnikiem reprezentującym jej interesy. Po przedstawieniu zaistniałej sytuacji ustalono, iż nie ma podstawy prawnej do przekazania majątku Fundacji lub jakiejkolwiek jego części osobom trzecim. Działanie takie byłoby niezgodne z prawem oraz statutem Fundacji.

Ponadto informujemy, iż na stronie www.dogomania.pl/forum ukazują się nieprawdziwe informacje dotyczące Fundacji Niechciane i Zapomniane – SOS dla Zwierząt, noszące znamiona pomówienia i zniesławienia, podpisane przez użytkowników: hanka456, Niewiasta_21, ewatonieja, olgaj.
Jednocześnie podajemy do publicznej wiadomości, iż ustalono z prawnikiem reprezentującym Fundację, że w przypadku dalszego zamieszczania informacji o podobnym charakterze, zostaną podjęte działania zmierzające do skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego wobec osób dopuszczających się w/w pomówień i zniesławień.

Jarosław Miszczak
Karolina Grabowska
Jolanta Łukaszewicz
Katarzyna Dworakowska
Natalia Łukaszewicz
Magdalena Rudzińska

Posted

Super,bardzo tego chcemy,bo to wszystko jest prawdą,a nie żadnymi oszczerstwami. Wciaz nikt nie odpowiedział mi na moje pytanie.
Wstydziłybyście sie pisac ze mówimy nieprawde!

Moze podstaw prawnych niema,ale za to podstawy moralne powinny byc!

Posted

Lena nie jest w hotelu opłacana,to tez pomówienie? Wyprzecie się?
Dostałyscie na to pieniądze. Mam powiedzieć pani z Angli,ze bardzo mi przykro ale pieniądze przepadły? Prosze o uregulowanie pieniędzy za Lene w hotelu.

Jesteście smieszne pisząc takimi regułkami,ale zapomniałam przeciez ze wy macie klase a my to pachołki. Lepiej pokażcie w którym momencie was pomówiłam,chetnie wyjasnie.
Lepiej schowac głowe w piasek,nie? Moze wszystko ucichnie...

Posted

Tak, Zuza już w nowym domku w Tarnowskich Górach :)

No i dziś wyjechała również Ursa. Pani przyjechała z Torunia po Ursę i po Martę i pojechały. Marta oblooka wszystko i wróci pociągiem :)

Posted

Wczoraj telefon. Dzwoni Pan, że w komórce ma kociaki..chyba chore.
Ponieważ akurat byliśmy w Łodzi umówiłam się z Panem w lecznicy, żeby przywiózł małe i zobaczymy co da się zrobić.
Okazało się, że jest to 6 kociaków z potwornie zaawansowanym kocim katarem:/ Właściwie nie było widać oczu, wszystko w ropie.
Pan nie miał możliwości podawania 4 razy dziennie kropelek malutkim...a przede wszytskim na tym polega leczenie.
No i klops...
Na pomoc przyszła niezawodna Kocia Mama :loveu:
Kociaki na noc zostały w lecznicy, a dzisiaj popołudniu Iza przyjęła maluchy do siebie. DZIĘKUJEMY!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...