Miga Posted October 14, 2004 Posted October 14, 2004 PIKA właśnie potrezbuje takich rad jak Twoje, by utwierdzić się, że wcale te choroby takie straszne nie są, że jestem nadpobudliwa w tym aspekcie ;) Dzięki. Ja nieraz tez tak tłumaczę np. mojemu dziadkowie, gdzy mi odradza wyjazd gdzieś daleko, bo tyle jest wypadków autokarów, albo, że terroryści tylko czekają na mnie ;) Wtedy mówię, że mogę iść ulicą i dachówka spadnie mi na głowę, albo pijany kierowca wjedzie na chodnik itp. Co do zęba to tak czy inaczej muszę kiedyś z nim iść. Dziury żadnej nie widzę. Nie byłam u dentysty chyba z 5 dobrych lat temu, bo nie miałam potrzeby i chęci. Szczególnie boli mnie wieczorem. Zażywam wtedy jakiś lek przeciwbólowy, ale ileż tak można ;) Quote
Samba Posted October 14, 2004 Posted October 14, 2004 Siostra mojej przyjaciolki w niedziele pochowala swojego piecioletniego Yorka. Gdy w sobote wrocili do domu, nie zauwazyli, ze Gucio wymsknal sie przez furtke i zniknal. Po pieciu minutach zorientowali sie, ze nikt na nich nie skacze z radosci. Pan domu wylecial przed furtke i znalazl Gucia pogryzionego, piec metrow od ich domu. Niczego nie uslyszeli. Psiaka, mimo natychmiastowej operacji, nie udalo sie uratowac. Zmarl kilka godzin pozniej na niewydolnosc oddechowa. Gdyby to byl wiekszy pies, pewnie by nie zginal. Ja bym sie bardziej bala takiego scenariusza w przypadku malego pieska, niz skretu jelit w przypadku wiekszego. Quote
Samba Posted October 14, 2004 Posted October 14, 2004 Co do zęba to tak czy inaczej muszę kiedyś z nim iść. Dziury żadnej nie widzę. Nie byłam u dentysty chyba z 5 dobrych lat temu, bo nie miałam potrzeby i chęci. Szczególnie boli mnie wieczorem. Zażywam wtedy jakiś lek przeciwbólowy, ale ileż tak można ;) Badz dzielna i obiecaj sobie, ze zaraz po dentyscie pojdziesz do kina! No wiesz: klik i nagroda :) Quote
PIKA Posted October 14, 2004 Posted October 14, 2004 No właśnie dodając do tego co napisała Samba :( Ja poprzednio miałam kurduplastego kundelka – zadziora jak diabli :lol: Taki pies zaczepno obronny – najpierw zaczepiał a potem trzeba było go bronić :lol: Przynajmniej raz dziennie mialam stresa na spacerach, żeby go jakis wielkolud nie zjadł Chociaż przyznam , ze zdarzyło mu się kilka razy pogonic psa wielkości ON-a :o a nawet samego On-a :o Teraz takich stresów nie przezywam, bo wiem, że Saba się obroni, (przynajmniej jak do tej pory zawsze się jej udawało :roll: ) co jedynie to może nawet nieźle poturbować napastnika, jak będzie jakiś zawziety osobnik, który pomimo wcirów jakie dostaje nadal będzie się stawiał. Jak na razie napastnicy zwiewają po jej jednym kłapnięciu w karczycho :wink: A to duzy pies przecież, mlosowaty do tego wpadający w zabawową nutę najlepiej zaraz po jedzeniu, a jakoś mi do głowy nie przyszło, żeby panikować z powodu skretu żoładka :roll: Jednak bardziej się boję, żeby jakiemuś psu krzywdy nie zrobiła :lol: A co do zęba, to weź może sobie czyms wypłucz, najlepiej sodą A nawet jak nie masz dziury to weż kawałek tabletki p/bólowej i połóż na tym zębie i daj jej się tam rozpuścić Powinno pomóc :wink: Samba ale do kina można iść bez wcześniejszej wizyty u dentysty :lol: Quote
Samba Posted October 14, 2004 Posted October 14, 2004 Samba ale do kina można iść bez wcześniejszej wizyty u dentysty :lol: WHAT???!!! Quote
Samba Posted October 14, 2004 Posted October 14, 2004 To ja sobie teraz karnet w kinie wykupie!!! Co wiecej, ja sie przeprowadze do kina na jakis czas! O tak... Quote
Evelina Posted October 14, 2004 Posted October 14, 2004 To ja sobie teraz karnet w kinie wykupie!!! Co wiecej, ja sie przeprowadze do kina na jakis czas! O tak...A jest kino w Otwocku :o Kiedys byl Promyk o ile mnie pamiec nie myli :lol: Quote
argo Posted October 14, 2004 Posted October 14, 2004 Promyk :lol: O ile mnie wzrok nie myli to widzim tu podwójny ... :lol: okrąg kwartetowy :lol: Czy to dalszy ciąg 'carowania' - Evelino? :roll: :wink: Podniosem wyżej. :roll: Chwycem mocniej. :roll: :lol: :wink: Quote
Samba Posted October 14, 2004 Posted October 14, 2004 To ja sobie teraz karnet w kinie wykupie!!! Co wiecej, ja sie przeprowadze do kina na jakis czas! O tak...A jest kino w Otwocku :o Kiedys byl Promyk o ile mnie pamiec nie myli :lol: Tia... Bylo w nim zimno, jak jasna cholera. Potem kino zamkneli i otworzyli w tym miejscu sklep z dywanami :o . A teraz nie wiem, co tam jest. Bywam obok w takim malym sklepie z elektrycznymi szpargalami, ale do dawnego Promyka nie zagladalam sto lat. Argo ja tez chce stempelek!!!! Quote
argo Posted October 14, 2004 Posted October 14, 2004 Argo ja tez chce stempelek!!!! Samba :D Z ogromniasta chęcia bym to zrobił ale ... :lol: stempelki rozdaje ... ...............................carownica :roll: :D Popatrzcie co ONA uczyniła na PPON :o :lol: :kociak: http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&p=506342#506342 :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Quote
PIKA Posted October 14, 2004 Posted October 14, 2004 Samba ale do kina można iść bez wcześniejszej wizyty u dentysty :lol: WHAT???!!! :o :o a co, nie wpuszczają bez rachunku od stomatologa? :o O ile mnie wzrok nie myli to widzim tu podwójnie Co piłeś? :roll: :lol: ja tez chce stempelek!!!! zacznij jeszcze tupać :roll: :lol: stempelki rozdaje ... ............................... carownica :roll: :D a to na poczcie carownice siedzom ? :o Quote
Evelina Posted October 14, 2004 Posted October 14, 2004 Mam imienniczkę :angel: do której czule gadają :angel: A to na pewno samiczka? :lol: Eve daj jej zdjęcie :D A tak na marginesie, nie powinniście jej na wolność wypuścić ? :roll: :oops: Samiczka jak najbardziej :roll: Do identyfikacji wystarczyly piorka, nie trzeba bylo pod nie nawet zagladac 8) Co do wolnosci. 8) Jak zafundujesz mi bilet do Australii to chetnie ja wypuszcze :lol: PIKA, jak ci sie podoba imienniczka ? :lol: Jak sie ja przeglodzi to z reki jada 8) Ewelina, czy to Twoja sunia w podpisie na II zdjęciu?Ja dotąd myślałam, że ona malutka śniezynka jest, a tu spora panna. Widzę, że kontynuujesz linię piesków-brodaczy-kudłaczy ;) Wszystko co ma cztery lapy w podpisie to moj jedyny pies jak do tej pory. :oops: Juz go nawet nie rozmoze :oops: Moja sniezynka wazy 16-17 kg, chyba taka malutka nie jest ? :lol: Co jakis czas trzeba ja strzyc, bo mi zarasta :lol: A tak ogólnie to ja siem na kotach nie znam :lol: Lubiem pogłaskać pozachwycac sie, pomóc jak nieszczęsliwy, ale żeby se do chaupy specjalnie brac :niewiem: Dla mnie psy sa górą :Rose: Kota nie, ale lape jak najbardziej :wink: :lol:Tylko nie myslcie, ze cos przeciw kocim lapom mam. 8) Uwielbiam kocia milosc, taka 8) dobrowolna, bez smyczy i kaganca :wink: Podniosem wyżej. :roll: Chwycem mocniej. :roll: :lol: :wink: Hmmmm :roll: Bywam obok w takim malym sklepie z elektrycznymi szpargalami, ale do dawnego Promyka nie zagladalam sto lat. Ja tez nie :( ja tez chce stempelek!!!! Nie placz dzidzia, dostaniesz stempelek, gdzie ci przystawic ? 8) BTW widze, ze coraz bardziej sie odslaniamy 8) Tylko patrzec jak Argo zacznie spiewac :lol: , "Brunetki, blondynki..." :lol: Tylko czy to bylo z chorem na zachrypniete glosy ? :hmmmm: Quote
Samba Posted October 14, 2004 Posted October 14, 2004 BTW widze, ze coraz bardziej sie odslaniamy 8) Kto sie odslania, ten sie odslania, ale chyba tez se zrobie zdjecie sss golym pepkiem... 8) Quote
Samba Posted October 14, 2004 Posted October 14, 2004 Nie placz dzidzia, dostaniesz stempelek, gdzie ci przystawic ? 8) Zapomnialam w koncu o stempelku!!! Moglabys mi przystawic na pusto w gifie przezroczystym? To se ostepluje co popadnie! :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Quote
PIKA Posted October 14, 2004 Posted October 14, 2004 Samiczka jak najbardziej :roll: Do identyfikacji wystarczyly piorka, nie trzeba bylo pod nie nawet zagladac 8) PIKA, jak ci sie podoba imienniczka ? :lol: Jak sie ja przeglodzi to z reki jada 8) No jaka sliczna :iloveyou: no zupełnie jak ja :lol: :wink: z tym tylko jednym wyjątkiem, że ja z reki nie jem :evilbat: , nawet jakbym miala z glodu paść :evilbat: :wink: Co do wolnosci. 8) Jak zafundujesz mi bilet do Australii to chetnie ja wypuszcze :lol: To jak ona w Europie wylądowała ? :o Uwielbiam kocia milosc, taka 8) dobrowolna, bez smyczy i kaganca :wink: tak, tylko, że jak kotu sie ta miłość znudzi to se pójdzie w siną dal :lol: a pies bez wzgledu na wszystko przy tobie zostanie i wcale nie trza ani smyczy ani kagańca używać :wink: BTW widze, ze coraz bardziej sie odslaniamy 8) A kto tu się rozbiera? :o Quote
00000 Posted October 15, 2004 Posted October 15, 2004 O mamciu, jacy tu wszyscy ładni... jakie avatarki, jakie podpisy.... No grupa 8 powinna dostać od adminów nagrodę za estetykę :lol: Jadę w Beskidy kochani, ze skromną, dogomaniacką paczką, pilnujcie mi tu Pagaja, coby gooopot nie powypisywał, jak mnie nie będzie :wink: No i ..........ja też prosię o STEMPELEK!!!!!!! Quote
PIKA Posted October 15, 2004 Posted October 15, 2004 No i ..........ja też prosię o STEMPELEK!!!!!!! Tak tez myślałam, zaraz pól dogomani będzie ostemplowane :evillaug: Dlatego ja NIE CHCE STEMPELKA :grins: wyjątkowym i niepowtarzalnym trza być 8) Quote
Miga Posted October 15, 2004 Posted October 15, 2004 Jabym zleciła ten folderek pod postem, aby mi zrobić. Jak ładnie poproszę to da się wykombinować. :D Stempelek niekoniecznie. Ząb mnie znów bolał wieczorem. Powiecie mi, dlaczego akurat wieczorami mnie boli, a w ciągu dnia nie? ;) Quote
Samba Posted October 15, 2004 Posted October 15, 2004 Ząb mnie znów bolał wieczorem. Powiecie mi, dlaczego akurat wieczorami mnie boli, a w ciągu dnia nie? ;) Bo wieczorem to on wie, ze juz nie zdarzysz do dentysty, nawet na nocny seans. Taka zlosliwosc garnituru... Przychodzi do baru gosc z kotem i mowi: panie barman, postawisz mi pan drinka, jak udowodnie, ze moj kot mowi? Barman spojrzal na kota sceptycznie, ale sie zgodzil. No to facet pyta kota: powiedz jaka jest forma czasu przeszlego, w liczbie pojedynczej, rodzaju meskiego od czasownika "miec". Na to kot:"MIA£". Facet dalej pyta:" a jak inaczej mowi sie na pyl weglowy?" Kot na to "MIA£". Barman sie wkurzyl, wyrzucil ich na ulice, a kot podnosi sie, otrzepuje i pyta: "No co, niewyraznie mowilem???" Quote
argo Posted October 16, 2004 Posted October 16, 2004 Co piłeś? :roll: :) Jajeczka koliberka. Gin z cytryną i tonikiem. Żubrówke z sokiem jabłkowitym. Oszołamianjące wrażenia. :wink: Seeerio :roll: a to na poczcie carownice siedzom ? :o Pewnie, że carownice :P Uwielbiam kocia milosc, taka 8) dobrowolna Faktycznie siem odsłaniamy :roll: :wink: chyba tez se zrobie zdjecie sss golym pepkiem... 8) A nie zapomnij zdjąć okularków > 8) :wink: BTW. :wink: awtoportret koliduje z podpisem :oops: Jabym zleciła ten folderek pod postem, aby mi zrobić. Jak ładnie poproszę to da się wykombinować. :lol: Zlecenie może być zrealizowane jeźli :wink: ... ........................... :roll: z pustego i Salamon nie naleje :roll: :) :wink: Samba"]No co, niewyraznie mowilam???" :lol: Wyraźnie, wyraźnie. :roll: :lol: KUUUNA :lol: :wink: ... ale siem zauroczyłaś w negatywach :) :kciuki: :D Quote
Samba Posted October 16, 2004 Posted October 16, 2004 Jajeczka koliberka. Gin z cytryną i tonikiem. Żubrówke z sokiem jabłkowitym. Wszystko na raz? Czy po kolei? :o chyba tez se zrobie zdjecie sss golym pepkiem... 8) A nie zapomnij zdjąć okularków > 8) Przeca same spadajom. BTW. :wink: awtoportret koliduje z podpisem :oops: To siem nazywa dualizm korpuskularno-osobowosciowy. Albo po polskiemu dwa w jednym. :P To ja jeszcze jeden dowcip o barmanie (pod te jajeczka koliberka :o :o :o ) Przychodzi facet do baru, tym razem z psem, i mowi do barmana: "Panie kup pan tego psa. Za jedyne 5 dolcow. To jest gadajacy pies!" Braman spojrzal na faceta sceptycznie (widocznie ten barman tylko tak umial):"Udowodnij pan!". Facet szturcha psa:"No powiedz cos, pokaz panu, ze umiesz mowic!". Pies na to do barmana:"Dobry czlowieku kup mnie od tego faceta, bo on mnie zle traktuje, trzyma w klatce i karmi tylko raz w tygodniu!". Barman oslupial, oliwki wylecialy mu z reki i pyta:"Panie, czemu go pan chcesz sprzedac za jedyne 5 dolcow???!". A facet na to:"Bo mam juz dosc tych jego klamstw!". Quote
argo Posted October 16, 2004 Posted October 16, 2004 argo koneser napisał: Jajeczka koliberka. Gin z cytryną i tonikiem. Żubrówke z sokiem jabłkowitym. Wszystko na raz? Czy po kolei? :o To Ty nie wiesz, że zaczyna siem od goloneczki, frytek po wietnamsku, śledzika pod pierzynką? :o Zdrowia nieustajomcego Pań? :o :roll: :wink: Pozostała kolejnośc to prosta konsekwencja. :lol: argo napisał: Samba napisał: chyba tez se zrobie zdjecie sss golym pepkiem... A nie zapomnij zdjąć okularków > 8) Przeca same spadajom. Sameee ??? :o Słabowita :roll: :oops: z Ciebie 'okulistka' :) :wink: To siem nazywa dualizm korpuskularno-osobowosciowy. Albo po polskiemu dwa w jednym. :P Masz na myśli nieoznaczoność wedle Heisenberga? :) Tera już wiem' date=' czemu po polskiemu, :wink: mawiają, że womenki som jako [i']cebula :roll: :D :wink: Quote
Samba Posted October 16, 2004 Posted October 16, 2004 To Ty nie wiesz, że zaczyna siem od goloneczki, frytek po wietnamsku, śledzika pod pierzynką? :o Zdrowia nieustajomcego Pań? :o :roll: :wink: Pozostała kolejnośc to prosta konsekwencja. :lol: Kuna, wymieklam przy tych frytkach... CO TO ZA JEDNE??? argo napisał: Samba napisał: chyba tez se zrobie zdjecie sss golym pepkiem... A nie zapomnij zdjąć okularków > 8) Przeca same spadajom. Sameee ??? :o Słabowita :roll: :oops: z Ciebie 'okulistka' :) :wink: Zara zara' date=' to komu ja mam te okularki zdjomc? I czy my dalej mowimy o [b']okularkach, czy moze tez o "okularkach"? Jezeli mowimy o okularkach to siem pogubilam w toku r. A jezeli mowimy o "okularkach", to... ARGO TY ZBEREZNIKU!!! :nono: - teoretyczny :wink: "]To siem nazywa dualizm korpuskularno-osobowosciowy. Albo po polskiemu dwa w jednym. :P Masz na myśli nieoznaczoność wedle Heisenberga? :) Tera już wiem, czemu po polskiemu, :wink: mawiają, że womenki som jako cebula :roll: :D :wink: Mam na mysli, ze mogiem wystepowac jako Samba i podpisywac siem jako Samba, ona siem nie obrazi, bo siem ubielbiamy wzajemnie. Ja jej pozwalam wystepowac na psiej liscie CzleKoMania, jako Zuza 8) I siem nie zgadzam z supozycja: BTW. awtoportret koliduje z podpisem :evilbat: Quote
argo Posted October 16, 2004 Posted October 16, 2004 Kuna, wymieklam przy tych frytkach... CO TO ZA JEDNE??? Ależ ten świat jest dziwny ... :D Sa to frytki przyprawione na ostro, polane tłuszczem ze skwarekeczkami i drobno pokrojoną cebulką. Znakomicie smakują z blanszowanymi warzywami i kurczakiem w pięciu smakach podanych na gorącym, żeliwnym półmisku. Wdając siem w skomplikowaną analizę pojęcia okularki Samba Zara zara, to komu ja mam te okularki zdjomc? I czy my dalej mowimy o okularkach, czy moze tez o "okularkach"? Jezeli mowimy o okularkach to siem pogubilam w toku r. A jezeli mowimy o "okularkach", to Podajem rozwiazanie. :lol: Chodziło mi, oczywiście, :D o te > 8) okularki Bedąc w transie analizowania, Samba zajęła siem ... :o Samba. :lol: Zuza. Autoportret to autoportret chyba, że chodzi o 'Autoportret'. :wink: :roll: :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.