Samba Posted October 11, 2004 Posted October 11, 2004 a czy ktos z was wie jak rozpoznac czy dany kotek bedzie łowny? :lol: Ja wiem. Jak przyniesie do domu wiewiorke, to jest lowny. Moje sa lowne... Natomiast populacja wiewiorek w okolicy gwaltownie spadla (z drzewa) :cry: :cry: :cry: Kieeedyś, gdy byłem u Babci na wakacjach to zdarzyło się mi zamknąć kociara w piekarniku, w kuchni. Moja mama w wieku lat trzech utopila stadko kurczaczkow w beczce z deszczowka. Sprawdzala czy maly kurczaczek umie plywac. Siedem razy sprawdzala. KOBIETY som NAJ ...W SPANIALSZE NA ŚWIECIE BEZ NICH nie da siem żyć Prosze mi to pisac trzy razy dziennie 8) Quote
BeataK Posted October 11, 2004 Posted October 11, 2004 wiecie co nie dawno slyszalam w sklepie zoologicznym: przyszla kobieta z dzieckiem(ok.6,7 lat) aby przyniesc chomika do sklepu bo dzieciom sie znudzil a nie chce go wypuszczc na wolnosc.Pani sprzedawczyni przyjela to zwierzatko bo mozna sie bylo po takich ludziach spodziewac wszystkiego najgorszego. CIekawe jakie bedzie nastepne zwierze u tej rodziny i co z nim zrobia jak sie znowu dzieciom znudzi. Na pewno nie byl to odosobniony wypadek pomyslcie ilu takich ludzi jest co zwierzeta trktuja jak zabawki. :x Quote
Samba Posted October 11, 2004 Posted October 11, 2004 pomyslcie ilu takich ludzi jest co zwierzeta trktuja jak zabawki. :x Cale mnostwo. Na dodatek oni tak samo traktuja innych ludzi... Quote
argo Posted October 11, 2004 Posted October 11, 2004 basta. kONIEC. kROPKA. end. :roll: :oops: :D To już nic tu pisać nie bendziem? :o :roll: Argo zamknął Offa :( i jeszcze się cieszy :o :-? :( :wink: śliczny masz podpis :D Niczego nie zamykam czyli nie kietuje. :P Tak mawiała moja Babcia, która nie tylko posługiwała sie doskonale ścierką ale i podczas śniadania uczyła mnie niemieckiego - 'eins, zwei, drei POLIZEI ...' i ... łyżka z owsianką lądowała w mojej japie. :P :roll: Awatar i podpis to koncepcja i wykonanie Mojej Wspaniałej KOTKI. :roll: BTW. :D ktos baaardzo madrze napisał: KOBIETY som NAJ ...W SPANIALSZE NA ŚWIECIE BEZ NICH nie da siem żyć :roll: :lol: Quote
Samba Posted October 11, 2004 Posted October 11, 2004 Argo, Ty to jestes kompletnie monotematyczny. Zupelnie jak PIKA. Ech... a czlowiek by tu se o kwiatkach i pszczólkach... Quote
PIKA Posted October 11, 2004 Posted October 11, 2004 KOBIETY som NAJ ...W SPANIALSZE NA ŚWIECIE BEZ NICH nie da siem żyć Prosze mi to pisac trzy razy dziennie 8) taaa to musisz z tym Kotkiem tego mądrego pogadać, żeby mu nad głową stała 3 razy dziennie :lol: :lol: :wink: pomyslcie ilu takich ludzi jest co zwierzeta trktuja jak zabawki. :x Cale mnostwo. Na dodatek oni tak samo traktuja innych ludzi... szkoda słów :evil: szlag mnie trafia jak o czymś takim słysze :evil: Babcia, która nie tylko posługiwała sie doskonale ścierką ale i podczas śniadania uczyła mnie niemieckiego - 'eins, zwei, drei POLIZEI ...' i ... łyżka z owsianką lądowała w mojej japie. :P :roll: :lol: :lol: ze mna się bawili w "jedzie pociąg z daleka" :lol: Awatar i podpis to koncepcja i wykonanie Mojej Wspaniałej KOTKI. :roll: Co tak cicho mówisz? :roll: jest się czym chwalić, :thumbs: zdolne pazurki ma ta Twoja Kotka :modla: Argo, Ty to jestes kompletnie monotematyczny. Zupelnie jak PIKA. :o :o monotematyczny? :o To ile on razy dziennie opowiada jak się piecze kota? :o Ech... a czlowiek by tu se o kwiatkach i pszczólkach... w zimie? :o to trzeba o czymś gorącym pogadać, coby siem cieplej zrobiło :biggrina: Quote
Samba Posted October 11, 2004 Posted October 11, 2004 Argo, Ty to jestes kompletnie monotematyczny. Zupelnie jak PIKA. :o :o monotematyczny? :o To ile on razy dziennie opowiada jak się piecze kota? :o Ech... a czlowiek by tu se o kwiatkach i pszczólkach... w zimie? :o to trzeba o czymś gorącym pogadać, coby siem cieplej zrobiło :biggrina: No dobra, to juz gadajmy o tym pieczeniu kota. W koncu to goracy temat... Quote
argo Posted October 12, 2004 Posted October 12, 2004 Ech... a czlowiek by tu se o kwiatkach i pszczólkach... :lol: Kwiaty som piękne. Zwłaszcza róże. :roll: Pszczółki som pracowite. Tera nie latajom i nie zapylajom - taki czas i pogoda. Tak to urządził ZEUS z Dionizosem. :) :wink: BTW. :wink: KOBIETY som NAJ ...W SPANIALSZE NA ŚWIECIE BEZ NICH nie da siem żyć Prosze mi to pisac trzy razy dziennie 8) :( :roll: 8) Limit na dzisiaj wyczerpałem. 2x mówiłem TO w domu. :lol: :P Quote
PIKA Posted October 12, 2004 Posted October 12, 2004 No dobra, to juz gadajmy o tym pieczeniu kota. W koncu to goracy temat... tylko siem nie poparz :roll: KOBIETY som NAJ ...W SPANIALSZE NA ŚWIECIE BEZ NICH nie da siem żyć Prosze mi to pisac trzy razy dziennie 8) :( :roll: 8) Limit na dzisiaj wyczerpałem. 2x mówiłem TO w domu. :lol: :P Dałeś to w domu na pismie? :o Quote
BeataK Posted October 12, 2004 Posted October 12, 2004 samba dzieki za krotka odpowiedz tylko ty jedna chyba zauwazylas moje pytanie a to jest dla mnie bardzo wazne. Mam w planach przeprowadzke na domek i wiem ze na jesien z pol przychodza do domow myszy. W takiej sytuacji najlepsze rozwiazanie to jest kot łowny. Ale skad mam miec pewnosc biorac kota ze on bedzie łapał myszy. A moze tego nikt nie wie. Nie moge przeciez miec np. 10 kotow a moze wsrod nich ktorys okaze sie łowny. U mnie jeden to i tak za duzo niestety syn ma duza alergie na kota. Bede wdzieczna za porady. :lol: Quote
zachraniarka Posted October 12, 2004 Posted October 12, 2004 Beata moim skromnym zdaniem myślę, że warto by było rozejrzeć się za kotem z linii użytkowej, a najlepiej po pracujących rodzicach :lol: Jednym słowem weź kociaka od kogoś ze wsi lub ze stadniny. W Sopocie-Wyścigi kotów jest mnóstwo, bo regularnie wyworzę im wiadra kociaków :oops: . Zagadaj z kimś kto im mleko wystawia to może wyłapią dla Ciebie jakiegoś uroczego, puchatego maluszka :D Quote
Samba Posted October 12, 2004 Posted October 12, 2004 Ale skad mam miec pewnosc biorac kota ze on bedzie łapał myszy. A moze tego nikt nie wie. Nie moge przeciez miec np. 10 kotow a moze wsrod nich ktorys okaze sie łowny. U mnie jeden to i tak za duzo niestety syn ma duza alergie na kota. Bede wdzieczna za porady. :lol: Mysle, ze wiekszosc tzw. dachowcow ma wbudowane polowanie na myszy. Moje poluja wszystkie, zwlaszcza baby (mam siedem kotow, wiec mam jako taka statystyke :D . Maja jedzenia potad, wiec nie zjadja swoich ofiar, tylko przynosza sie pochwalic. Ale mimo jedzenia, poluja. Przynosza myszy, zaby, male ptaki, wazki, ryby od sasiada, a ostatnio dorosla wiewiorke... Koty sa sterylizowane i kastrowane (w zaleznosci od plci 8) ), ale to jak widac w niczym nie umniejsza ich lownych instynktow... Prosze mi to pisac trzy razy dziennie Limit na dzisiaj wyczerpałem. 2x mówiłem TO w domu. Ale ja, kuna, dziwnym zbiegiem okolicznosci, tego nie slyszalam :P Quote
argo Posted October 12, 2004 Posted October 12, 2004 Prosze mi to pisac trzy razy dziennie Limit na dzisiaj wyczerpałem. 2x mówiłem TO w domu. Ale ja, kuna, dziwnym zbiegiem okolicznosci, tego nie slyszalam :P Cóż :lol: ... jesli KTOŚ mieszka w Otfocku a drugi na 'łajbie' to ... :roll: Hmmm ... :roll: Ciekawe JAK byś powiedziała mi TO co powiedziałaś :roll: ... patrząc, z ranka, w oczy :roll: :wink: BEATA :) ? a nie biegaja kiele ciebie i twojego domu ... bezdomne, samodzielne kociska ? :roll: :lol: :) Quote
Evelina Posted October 12, 2004 Posted October 12, 2004 Co do "lownosci" kotow. Maine coon to naturalna rasa wywodzaca sie od kotow lesnych, zbikow ponoc tez czesciowo. One polowanie maja we krwi. Moja kocica potrafila dlugi czas siedziec na siatce od ogrodzenia, zaczepiona pazurami i obserwowac kury sasiada. Mogla je obserwowac tylko z pewnej wysokosci, nizej byly krzaki. :lol: Jest to nieliczna rasa umiejaca schodzic z drzewa glowa w dol. Niektore koty wogole nie znaja kierunku ziemia gdy znajda sie na drzewie :lol: Fachowcy od kotow twierdza, ze nie potrzebuje on do zycia mleka, poza okresem dziecinstwa gdy jest karmiony przez matke. :D Ja w kazdym razie swoim , za rada chodowcow, nigdy nie dawalam. :D Quote
argo Posted October 12, 2004 Posted October 12, 2004 Evelina :lol: Jezdeś prawdziwa kopalnia wiedzy. :) :kciuki: Quote
Miga Posted October 12, 2004 Posted October 12, 2004 Argo jaki piękny emblemat. :D Chciałam ogłosić Państwu, że mój emlemat oraz zdjęcie w podpisie jest zasługą właśnie pomysłowego Argo. Ja nadal jeste chętna na różne kombinacje emblematowe. Nie wiem czy nie założę do pisania na klawiaturze rekawiczek. 8) Quote
BeataK Posted October 12, 2004 Posted October 12, 2004 dzieki wam wszystkim za wyczerpujace odpowiedzi :modla: . argo wyobraz sobie ze niestety nie biegaja tylko domowe. Tez z poczatku bylam zdziwiona. W tej dzielnicy gdzie mieszkam stoja same szeregowce nie ma blokow moze to jest tego przyczyna zreszta nie wiem :hmmmm: . Jeszcze raz dzieki :lol: Quote
Samba Posted October 12, 2004 Posted October 12, 2004 Ciekawe JAK byś powiedziała mi TO co powiedziałaś :roll: ... patrząc, z ranka, w oczy :roll: :wink: Niskim, lekko schrypnietym glosem... Aktualnie rzucilo mi sie na gardlo i zaczynam wydawac dzwieki ponizej poziomu slyszalnosci (t.j. 20Hz) :kociak: Evelinko te moje dwa chyba rzeczywiscie maja cos z tych "szopow", bo uwielbiaja lazic po drzewach (Snooker jako dziecko zaczynala od bonsai, co bylo widac na zdjeciu :lol: ). I faktycznie zlatuja lbem w dol! Ale ich krotkowlosa siostrzyczka takze to robi! Kompletny brak instynktu samozachowawczego vel wiedzy o prawach Newtona :o Quote
Evelina Posted October 12, 2004 Posted October 12, 2004 Samba , twoj kociak na bonzai bomba :lol: a ten na kanapie, nooooo wykapany Maine coon. :o Moze duet zalozymy ? Ja moge regularne pokaslywania, dolozyc jako podklad, twych szeptow :lol: Echhh koty, piekne stworzenia. Alicje (koteczke) zabieralam pod namiot. Rozbijalismy sie na skraju kampingu w poblizu lasu. Noca kocisko ruszalo na lowy, a rankiem znajdowalismy na progu namiotu jedna, dwie myszki . :lol: Psom do namiotu nie pozwalala sie zblizyc. Ani myslala zwiewac na ich widok. :lol: Kocisko mialo okolo dwoch lat, ale do zabawy skore bylo jak maluch. Wieczorami przechadzala sie po kampingu, a ze miala piekny ogon, ktos podniosl alarm ze lis sie kreci :lol: . Innym razem zakochana para kotlowala sie :roll: w przyciasnym namiocie, wiec czasem jakies czlonki wyraznie rysowaly sie pod tropikiem. :oops: :oops: Kocica nie zastanawiajac sie rzucila sie na to cos z pazurami :lol: ot tak dla zabawy. Gdy z namiotu doszedl rozpaczliwy wrzask czym predzej odwolalam kota i poszlam w swoja strone :oops: . Imie miala ludzkie wiec jak ja wolalam malo kto wiedzial, ze o kota chodzi. 8) Miga, emblemat masz sliczny, ile razy na niego patrze od razu przychodzi mi na mysl Yeti :roll: Za podpis i emblemat brawa dla Argo. Argo , ja kopalnia wiedzy ? :roll: No regularnie ja poglebiam, znaczy te kopalnie. :roll: P.S. Ladny masz avatar, ciekawe o jakim smaku jest pod nim klej ? :roll: A o podpisie bym powiedziala tak, widac ze Argo (czterolapny) to kanapowiec zyjacy w zgodzie z natura :wink: Quote
Samba Posted October 12, 2004 Posted October 12, 2004 Kocisko mialo okolo dwoch lat, ale do zabawy skore bylo jak maluch. Gdy z namiotu doszedl rozpaczliwy wrzask czym predzej odwolalam kota Przez moje zycie przewinelo sie juz 12 kotow, ale te dwa puchate sa inne niz pozostale i to nie tylko za sprawa dlugosci siersci :D One sa niesamowicie pozytywne. Nie wiem, jak to lepiej okreslic, ale wystarczy na nie spojrzec, a od razu wlaczaja swoje traktorki :lol: sa tak interaktywne, jak Samba (dla nie wtajemniczonych: Samba to pies 8) ), przychodza od razu na wolanie, sa strasznymi pieszczochami, sa MEGA pieszczochami, wtulaja sie czlowiekowi we wlosy i caly czas zachowuja sie, jakby byly na lekkim haju... Takie "koty - kwiaty" :lol: Quote
PIKA Posted October 12, 2004 Posted October 12, 2004 cześć kociarze :o :lol: :lol: Mama ma na działce kota, nie ma nic z main coona ani z innego rasowca, łowny jak cholera, łazi po drzewach, a jak go moja Saba pogoni :roll: to wręcz po tych drzewach biega :lol: Ale łowność to kot albo ma we krwi, albo nie Widziałam kota wychowanego przez kotkę. Kotka znosiła mu rózne stworzonka - żywe i uczyła go polować, łowca był z niego żaden. :-? Zaś kotek który trafił ślepy do mnie do domu (atam trafił, :roll: sama go przytargałam, zabrawszy go ledwie żywego spod krzaczka w listpadzie :( ) odchowany mojom własnom piersiom (znaczy na butelce :wink: ), nie mający w młodym wieku do czynienia z innymi kotami , był tak łowny, że go od nas wujowie na wieś pozyczali :o Ale widziałam tez kota, który bał się myszy :o Jak zobaczył mysz (żywą, czy martwą) to schrzanial :o i to jakim wrzaskiem :o :lol: :lol: A tak ogólnie to ja siem na kotach nie znam :lol: Lubiem pogłaskać pozachwycac sie, pomóc jak nieszczęsliwy, ale żeby se do chaupy specjalnie brac :niewiem: Dla mnie psy sa górą :Rose: Quote
Samba Posted October 12, 2004 Posted October 12, 2004 cześć kociarze :o :lol: :lol: PIKA! Ale masz atawar szalowy i stópke :lol: Epidemia jakas, czy co? Co do kotow i psow, to wiesz, sama rozumiesz. Z psem pojdziesz na piwo, a z kotem nie. Ale za to kotow az szesc sie zmiesci do lozka! A psow tyle nie wlezie* ------- * do obliczen uzyto statystycznie usrednionego psa o wadze 14.73(12) kg, a nie psa rasy Chihuahua. Quote
PIKA Posted October 12, 2004 Posted October 12, 2004 cześć kociarze :o :lol: :lol: PIKA! Ale masz atawar szalowy i stópke :lol: Epidemia jakas, czy co? ano epidemia. :lol: Of course takie szałowe by nie były bez pomocy Argo Jeszcze raz dziękuje pomocnikowi :calus: A co do stópek, to raczej szoku mozna dostac :roll: a w Japonii to by na pewno szalu dostali na ich widok :roll: Takie małe mam w stosunku do wzrostu :o :lol: Ale za to kotow az szesc sie zmiesci do lozka! A psow tyle nie wlezie. jak się popieści to sie wszystko zmieści :wink: :lol: a poważnie to przy posiadu psów w ilości 6 sztuk nalezy zakupić większe łózko :lol: Ale ile wlezie do łózka małych dogów? :o Bo oświadczam, że koło godziny 22 Dozyca Korony zaczeła rodzic :multi: zobaczcie jaki dogi po urodzeniu są malutkie :D trzeba poszukac dobrze bo na tym zdjęciu są 2 szczeniaczki 8) Quote
Samba Posted October 13, 2004 Posted October 13, 2004 Ale ile wlezie do łózka małych dogów? :o Bo oświadczam, że koło godziny 22 Dozyca Korony zaczeła rodzic :multi: zobaczcie jaki dogi po urodzeniu są malutkie :D trzeba poszukac dobrze bo na tym zdjęciu są 2 szczeniaczki 8) :laola: :laola: Quote
PIKA Posted October 13, 2004 Posted October 13, 2004 Samba ales sie napracowała :lol: i jakas spostrzegawcza :lol: To zdjęcie jest zdjęciem poprzedniego miotu, to tak w gwoli wyjąsnienia :wink: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.