Samba Posted October 13, 2004 Posted October 13, 2004 To zdjęcie jest zdjęciem poprzedniego miotu, to tak w gwoli wyjąsnienia :wink: A ile wyszlo tym razem? :lol: :lol: :lol: Quote
Evelina Posted October 13, 2004 Posted October 13, 2004 Widze, ze wszyscy pozmieniali dekoracje :lol: PIKA, piekny wam wyszedl efekt wspolpracy z Argo :angel: Powiedz, naprawde zamierzasz wziac doga na wychowanie ? :o Opowiem wam historyjke. Pewnego pieknego lipcowego dnia (tego roku) wpadl nam do domu ptaszek. Dziwny jakis, ani do wrobla niepodobny , ani do kanarka :o . Wszystkie okna zostaly zamkniete, ptaszysko zlapane i wsadzone do klatki po chomiku :oops:. Po ogledzinach i konsultacjach okazalo sie ze to ptaszek egzotyczny, australijski, o polskiej nazwie zeberka , plci zenskiej :roll: . I tak sobie u nas zostal. Bez imienia zyc sie nie da wiec moj TZ zaczal rozmyslac, jak sie do nowego lokatora zwracac. Poniewaz toto wydaje popiskiwania w stylu pi,pi, pi, wyszlo mu ze najodpowiedniejszym imieniem bedzie Pika :lol: . No i tak zostalo :lol: TZ niesamowicie sie do niego przywiazal :o , co rano, po kazdym powrocie z pracy wita sie z nia, rozmawia :lol: Zwraca sie do niej czule Piiiiiikaaaaa :roll: Quote
PIKA Posted October 13, 2004 Posted October 13, 2004 A ile wyszlo tym razem? :lol: :lol: :lol: jak na razie mamy 3 sztuki 2 dziewczyny i chłopak ale czekamy na dalsze wieści 8) Widze, ze wszyscy pozmieniali dekoracje :lol: : Jak wszyscy to wszyscy, Eve też :lol: PIKA, piekny wam wyszedl efekt wspolpracy z Argo :angel: : to głownie jego zasługa :oops: Powiedz, naprawde zamierzasz wziac doga na wychowanie ? :o: kiedys NA PEWNO :D Ja mówię wszem i wobec, ze moim nastepnym psem będzie dog Teraz to niestety rady nie dam, znaczy ja bym dała radę, ale moja sucz nie przyjmie drugiego psa do domu :roll: Już próbowałam :roll: Opowiem wam historyjke. (.............)Zwraca sie do niej czule Piiiiiikaaaaa :roll:: a to piekne :lol: Mam imienniczkę :angel: do której czule gadają :angel: A to na pewno samiczka? :lol: Eve daj jej zdjęcie :D A tak na marginesie, nie powinniście jej na wolność wypuścić ? :roll: :oops: Quote
argo Posted October 13, 2004 Posted October 13, 2004 Ciekawe JAK byś powiedziała mi TO co powiedziałaś :roll: ... patrząc, z ranka, w oczy :roll: :wink: Niskim, lekko schrypnietym glosem... Aktualnie rzucilo mi sie na gardlo i zaczynam wydawac dzwieki ponizej poziomu slyszalnosci (t.j. 20Hz) :kociak: Biorąc pod uwagę mój vocal to ... :roll: moglibyśma wystepować w duecie. :D Jak Fitzgerald i Armstrong. :wink: Na swojom krypke stosuje podkradanie Argulowi siemia, które parzę i pije oraz wszelakiego rodzaju pastylki i syropy homeopatyczne. Zwykle, po tygodniu, krypka mija. :P Samba , Moze duet zalozymy ? Ja moge regularne pokaslywania, dolozyc jako podklad, twych szeptow :lol: ... brawa dla Argo. Argo , :roll: :roll: P.S. Ladny masz avatar, ciekawe o jakim smaku jest pod nim klej ? :roll: To mnie już wychodzi regularne TRIO :roll: :lol: Brawa to juz awansem ? :roll: :wink: Klej ma smak naturalny. :D :wink: cześć kociarze :o :lol: :lol: Dla mnie psy sa górą :Rose: Dla mnie TYŻ 8) HOWGH! :D :wink: Opowiem wam historyjke. To i ja opowiem. :) Argo - wyżeł, po przyniesieniu do domu natentychmiast uwalił ogromniasta qupe w przedpokoju i poszedł do michy sie nażreć. Argo - lab, w czasie transportu do domu tyż siem skichał i puścił, dodatkowo, pawia w samochodzie. W domu to najsampierw zwiedził mieszkanie a potem usnął na moich kolanach. Wszystkich 'wyborów' dokonywała Moja Pani. Rękę, ma, przyznaję, nadzwyczaj szczęśliwą. :roll: Ja, jako nadzwyczaj zgodny men, jezdem od 'konsekwencji'. :roll: :wink: Przyznam, nieskromnie, że nawet mi dobrze w tej roli. Nie zawodzę. :roll: :wink: :D Quote
PIKA Posted October 13, 2004 Posted October 13, 2004 To mnie już wychodzi regularne TRIO :roll: :lol: to Wy spiewojta, a ja posiedze i posłucham :lol: Klej ma smak naturalny. :D : naturalny, czy zgodny z naturalnym? :roll: To i ja opowiem. :) (..............) Wszystkich 'wyborów' dokonywała Moja Pani. Rękę, ma, przyznaję, nadzwyczaj szczęśliwą. :roll: no widze :lol: samych zafajdańców wybiera :lol: Quote
argo Posted October 13, 2004 Posted October 13, 2004 NAJWIENKSZY 'zafajdaniec' :wink: - tak TO wychodzi to ja :lol: :cunao: Aleee ... fcale mi to nie przeszkadza. :lol: :wink: Quote
PIKA Posted October 13, 2004 Posted October 13, 2004 NAJWIENKSZY 'zafajdaniec' :wink: - tak TO wychodzi to ja :lol: :cunao: Aleee ... fcale mi to nie przeszkadza. :lol: :wink: :o :oops: Łomatko o Tobie nie myślałam, :oops: tylko o psach :oops: Chyba, że też zaraz po wejściu jakąs kupe nawaliłes albo pawika wypuściłes :o :cunao: Ale przynajmniej wiemy kto kogo wybrał :wink: Quote
Samba Posted October 13, 2004 Posted October 13, 2004 to Wy spiewojta, a ja posiedze i posłucham :lol: Ty tu sobie nie mysl, ze bedziesz siedziec i siem obijac! Zalozymy czworokat i bedziesz grala na trojkacie :lol: Bedziesz obijac trojkata! Quote
argo Posted October 13, 2004 Posted October 13, 2004 NAJWIENKSZY 'zafajdaniec' :wink: - tak TO wychodzi to ja :lol: :cunao: Aleee ... fcale mi to nie przeszkadza. :lol: :wink: :o :oops: Łomatko o Tobie nie myślałam, :oops: tylko o psach :oops: Ale przynajmniej wiemy kto kogo wybrał :wink: Myśl o psach, myśl o psach :) W końcu jezdeśma na DGM :lol: :D A KTO 'kogo ..." :roll: 'Krakowskim targiem' :lol: wychodzi, ze MY :roll: :lol: :kciuki: :wink: :lol: SAMBA :roll: :lol: O czworokacie jeszce nie słyszałem ale.... :roll: :oops: :wink: Quote
PIKA Posted October 13, 2004 Posted October 13, 2004 Ty tu sobie nie mysl, ze bedziesz siedziec i siem obijac! Zalozymy czworokat i bedziesz grala na trojkacie :lol: Bedziesz obijac trojkata! czworokąt ? :o Samba a ty na pewno śpiewanie masz na mysli? :roll: O czworokacie jeszce nie słyszałem ale.... :oops: :o :o :cunao: :cunao: :cunao: Ale skromniś :cunao: :cunao: :wink: Quote
Samba Posted October 13, 2004 Posted October 13, 2004 SAMBA :roll: :lol: O czworokacie jeszce nie słyszałem ale.... :roll: :oops: :wink: Coz.. Zawsze musi byc kiedys ten pierwszy raz... czworokąt ? Samba a ty na pewno śpiewanie masz na mysli? Tez. Quote
PIKA Posted October 13, 2004 Posted October 13, 2004 SAMBA :roll: :lol: O czworokacie jeszce nie słyszałem ale.... :roll: :oops: :wink: Coz.. Zawsze musi byc kiedys ten pierwszy raz.. ..A Ty mu wierzysz? :o :lol: czworokąt ? Samba a ty na pewno śpiewanie masz na mysli? Tez. taa głownie spiewanie do mikrofonu :oops: Quote
PIKA Posted October 13, 2004 Posted October 13, 2004 To zdjęcie jest zdjęciem poprzedniego miotu, to tak w gwoli wyjąsnienia :wink: A ile wyszlo tym razem? :lol: :lol: :lol: no juz wszystko wiemy :D Są 4 sztuki :angel: :angel: Dwie pręgowane dziewczynki, jeden żólty chłopak i jeszcze jedna żólta dziewczynka :D Były problemy przy porodzie, :( ale wszystko dobrze się skończyło :D Quote
Miga Posted October 13, 2004 Posted October 13, 2004 Ewelina, czy to Twoja sunia w podpisie na II zdjęciu? Ja dotąd myślałam, że ona malutka śniezynka jest, a tu spora panna. Widzę, że kontynuujesz linię piesków-brodaczy-kudłaczy ;) PIKA czyzbyś zamówiła sobie u KORONY dożynka? ;) Co do bandu, to dla mnie tez jakaś rola się znajdzie? choćby do rozciagnia kabli. Na początek się tym zadowolę ;) Quote
Samba Posted October 13, 2004 Posted October 13, 2004 Były problemy przy porodzie, :( ale wszystko dobrze się skończyło :D To takie duze psice tez miewaja problemy przy porodzie??? Bo wiem, ze np. w przypadku Chihuahua bardzo czeste sa cesarki, bo mamusia jest malutka. Ale dozyca, to kawal doga! Ile jest zwykle u doga w miocie? Quote
Samba Posted October 13, 2004 Posted October 13, 2004 Co do bandu, to dla mnie tez jakaś rola się znajdzie? choćby do rozciagnia kabli. Na początek się tym zadowolę ;) Samymi kablami sie nie wyMigasz. Moze kociolki? Takie BUM BUM BUM BUM Quote
PIKA Posted October 13, 2004 Posted October 13, 2004 Samba w miocie może byc nawet 12 szczeniąt, ale to tez zalezy od ilości krycia, bo z każdego krycia może wyjśc "nowy miot" Stąd np. często różnice w wyglądzie, maści, wzroście u szczeniąt w jednym miocie u kundelkowych suczek, kóre nie są pilnowane i mogą być pokryte przez kilka róznych psów Co do cesarki - suczka Korony nie miała cesarki, chociaż myśleli, że bedzie potrzebna, ale się obyło i to tylko dlatego, że były tylko 4 szczeniaki. Jak do niej dzwoniłam to była w klinice i właśnie rodziło się (albo raczej bylo wyjmowane) czwarte szczenie :roll: I u duzych, cięzkich psów tez w większości przypadków trzeba robić cesarki. po prostu niektóre duże psy często ze względu na uklad genetyczny maja słabe mięsnie brzucha, co często jest przyczyną braku parcia przez sukę. Nie dotyczy to dogów bo one są w części brzusznej "wklęśnięte", ale np mastify mają juz te brzuchy inaczej zbudowane. Poza tym moloski są raczej leniuchami i po prostu im się nie chce :wink: :lol: Tak mi to kiedys wyjaśniał wet :) PIKA czyzbyś zamówiła sobie u KORONY dożynka? ;) jeśli kiedyś będę brała doga i zdecyduje się na żółtlka, albo pręguska o tylko od niej. :P Ona ma piekne i bardzo zrównoważone sukałki :P A poza tym znam osobę i wiem że robi to co robi nie dla kasy a z zamiłowania a to ważne :D Jeśli bym się jednak zdecydowała na inną maść, to na pewno poproszę ją o radę, gdzie i od kogo :wink: Wiem, że są hodowle kenelowe dogów :-? Widziałam takie psy z jednej takiej hodowli. Psy piekne, ale ich psychika :( One się bały nawet przejeżdżającego wolno samochodu :( Właściciel tych psiaków, kompletnie mnie nie znając wręczył mi smycz z uwieszona młoda suczką i poprosił, żebym ją potrzymała :o Wiecie jak się biedna trzęsła ze strachu :( A tchórzliwy dog to kompletna tragedia Koszmar, :evil: normalnie myśłałam, ze ją wezmę i se po prostu pójdę :evilbat: Dziewczyny w tym Korona mi powiedziały, że jak bym se poszła to on by pewnie braku tej sukałki nie zauważył :o Quote
Miga Posted October 14, 2004 Posted October 14, 2004 Samba, bębęnki to jest to. Pamiętam coś jeszcze z gry na gitarze. PIKA mnie się dogi bardzo podobają, ale bałabym sie mieć takiego olbrzymka. Podobają mi się te psy, zarówno z wyglądu jak i charakteru, ale jedno mnie martwi, jak i u większości dużych psów. Otóż dogi mimo swej urody zapadają na wiele chorób. Ja bym nie mogła chyba mieć doga, gdyż ciągle wisaiałoby nad nimi ryzyko skrętu żołądka czy dysplazja. Z tego co zauważyłam najpierw chyba patzrę na zapadane przez rasę chorby, a potem na resztę. Prawie wszystkie rasy podobają mi się, ale wiele nie chciałabym mieć, np. molosów, właśnie ze względu na dużą masę, a co za tym idzie ryzyko dysplazji stawów biodrowych czy łockiowych, a co gorsza skręty żołądka. Gdzieś czytałam, że pani chodująca dogi, skrzętnie pilnowała, by psy nie narazić na skręt, po jedzeniu. Zdarzyło się, że suki jadły, i jedna zerwała się gwałtownie, by warknąć na drugą, gdy ta podeszła za blisko jej miski. I niestety nie udało się jej uratować. Ktoś mi może powiedzieć, że tak rasy nie znajdę, bo każda ma swoje choroby i przypadłości, ale niestety jedne mają ich więcej drugie mniej, jedne są groźne (choroby) drugie mniej. Czy Ty nie masz takiego dylematu? Quote
PIKA Posted October 14, 2004 Posted October 14, 2004 Miga mam, jasne, że mam. :roll: Tylko wiesz to że dana choroba może występować u jakiejś rasy, nie znaczy, że wystapi u osobnika, którego akuratnie Ty posiadasz :) Np. sukałki Korony są zdrowe, nawet na starsza 6 letnia dożyczka. :P Dysplazja podobno (tak wyczytalam tu na dogo) może też wystepowac u malych ras i ma ona przyczyny, oprócz genetyczny również środowiskowe, jak i indywidualne predyspozycje. I w jakiś sposób możemy im próbowac zapobiegac poprzez stworzenie psu odpowiednich warunków. Poza tym, Miga, wiedząc jakie choróbska dręczą daną rasę, masz możliwość zwrócenia uwagi na objawy, masz mozliwośc obserwacji psa pod tym kątem co daje większe szanse na wczesne wykrycie schorzenia i wcześniejsze rozpoczęcie leczenia co jak wiadomo daje większe szanse. Nie wspomnę o zapobieganiu. Wiedząć o czymś możemy się starac temu zapobiec :wink: Biorąc np. takiego kundelka (chwała kundelkom :Rose: ) nie wiesz i nie jesteś w stanie przewidzieć na co on może zachorować, co nie znaczy że będzie zdrowszy od przeciętnego doga :wink: Mnie to raczej przeraża co innego jeśli chodzi o dogi :roll: Niestety są to psy które bardzo krótko żyją 8 – 10 lat :( Chociaż słyszałam o dogu, który żyje sobie 12 lat i biega przy rowerze :o :lol: Quote
argo Posted October 14, 2004 Posted October 14, 2004 Miga :D TY siem nie wymiguj od 'kociołków' alibo roli 'perkusistki' :roll: :wink: Z tym skretem żołądka to jest tak, że tylko :( - aż 7% psiurów MOŻE to złapać. A i to są tylko dane statystyczne. Każdy pies jest narażony na róznego rodzaje przypadłości. A każdy jest przewspaniały dla właściciela. Ja, choć zaczynałem od pony, nie chciałbym mieć psiura, którego, przez nieuwagę, mógłbym rozdeptać. No a gdyby jeszcze miał mi sikać do kuwety i nosic 'kokardki' to :wink: - wolałbym KOTA. :D No i nie cierpię spacerków wokół bloku. :oops: Ale ... :lol: - 'jak se poscielesz tak sie wyśpisz'. :P Moja 'ruda maupa' przynajmniej mi porządnie chrapie do ucha. :roll: :wink: Quote
Miga Posted October 14, 2004 Posted October 14, 2004 Miga :D TY siem nie wymiguj od 'kociołków' alibo roli 'perkusistki' :roll: :wink: Nie wymiguję się :lol: Czekam na funkcję jaką mi powierzycie. Kiedy ruszamy w trasę koncertową? Z tym skretem żołądka to jest tak, że tylko :( - aż 7% psiurów MOŻE to złapać.A i to są tylko dane statystyczne. Trochę nie rozumiem. Mnie się wydawało, że każdy duży, ogromny pies może na to zapaść. Sprzyja temu chyba zbyt duży żołądek, gwałtowny ruch, czy wysiłek po jedzeniu. Quote
PIKA Posted October 14, 2004 Posted October 14, 2004 A’propos moich wcześniejszych wypocin, i tak mi jakoś do głowy przyszło Nie wiem na czym to polega, ale duże psy w porównaniu z tymi malymi są siakieś takie bardziej zrównoważone, mniej szczekliwe itp. No i jak tak się zastanowic, to widocznie ja jakaś zaborcza jestem, no bo przecież o molosach się mówi, że to „psy jednego właściciela” :wink: Trochę nie rozumiem. Mnie się wydawało, że każdy duży, ogromny pies może na to zapaść. Sprzyja temu chyba zbyt duży żołądek, gwałtowny ruch, czy wysiłek po jedzeniu. DOBRZE Ci się wydawało, duże psy mają większe predyspozycje do skretu żołądka. Ma to związek z tym iż jadają wieksze porcje, (stąd zalecenia żeby dawkę dzienną dzielic na kilka mniejszych porcji ), a jak do tego jeszcze pies,bardzo łapczywie, szybko, nastepuje nagromadzenie nagłe gazów w jelitach co może doprowadzic do skrętu Quote
argo Posted October 14, 2004 Posted October 14, 2004 :D Miga Napisałem, że pies MOŻE a nie że 7% ZAPADA na skręt. Bardziej podatne sa, na skret zoładka, psu duże. Podobnie sprawa ma się z dysplazją. Ciężkie psy, laby itp. mają skłonność a jeśli u rodziców cuś takiego wystąpiło to ... doopa blada. Przeczytaj, jeszcze raz, co Pika napisała o tym SKĄD i DLACZEGO stamtąd wzięłaby doga. :D :D Quote
Miga Posted October 14, 2004 Posted October 14, 2004 Argo, ja przeczytałam co PIKA napisała :) Rozumiem, że chce wziąć psa z dobrego źródła i na pewno takim jest hodowla Korony. Zapewne też PIKA będzie dobrym właścicielem doga wiedząć o nim o wiele więcej niż przeciętny posiadacz doga, którego skłonił do kupna jego piękny wygląd. Jednak wystarczy niedopilnowanie i jak mawiasz doopa blada. Skręt żołądka jest jakby momentem, gdzie dysplazja to raczej proces o wiele dłuższy (nie chodzi mi tu o dysplazję dziedzczną, lecz nabytą). Argo Ty zapewne tez miałeś dylamat w wyborze labradora, jesli chodzi o dysplazję. Jakie miałeś wcześniej psy? Z tego co pamietam wyżła Argo i małego a`la mój Dino? Kurcze ząb mnie boli :( od kilku dni, a jakoś nie spieszy mi się do Pana stomatologa. Quote
PIKA Posted October 14, 2004 Posted October 14, 2004 Jednak wystarczy niedopilnowanie i jak mawiasz doopa blada. Skręt żołądka jest jakby momentem, Miga przy takim podejściu to w ogóle nie powinniśmy mieć psa a patrząc szerzej nie powinniśmy z domu wychodzić (chociaż podobno najwięcej wypadków wydarza się w domu) Jest takie powiedzonko „Wypadki chodzą po ludziach” ja dodam i po psach też :wink: Dopilnowany/ czy nie dopilnowany pies może złamac łapę w kilku miejscach, wpaść pod samochód (zgroza) i może przeżyć lub nie różne dziwne wypadki Idąc za tokiem Twojego rozumowania np. Argo nie powinien wpuszczać psa do wody bo się utopić może To nie jest śmieszne, psy się topią, jakis wir np. i psiak idzie na dno, nawet taki dobry pływak jak labek Tak samo się ma sprawa ze skrętem żołądka, jeśli pies będzie miał predyspozycje do tego skrętu (bo nie każdy pies ma do tego predyspozycje nawet w jednej i tej samej rasie) to go dostanie , czy będziesz nad nim stała i go pilnowała, czy nie. Podobno jest tu też kwestia genetyki – jak któreś z rodziców miało skręt ich dzieci są bardziej na skręt narażone, co oczywiście nie oznacza, że go dostaną. Poza tym skręt żoładka nie jest wyrokiem śmierci, nie musi się nawet skończyć operacją . Szybka interwencja lekarska nie pozostawia nawet śladu po przebytym skręcie Kurcze ząb mnie boli :( od kilku dni, a jakoś nie spieszy mi się do Pana stomatologa. :( :( Kurcze ty masz to samo co ja? :lol: paniczny lek przed dentystą ? Tez się meczę, jakieś cuda wyprawiam, żeby mnie przestał boleć, aby tylko odwlec chwile wizyty i tego pana/pani sadystki Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.